Koszmarna historia
Jest tak: od kilkunastu dni jestem posiadaczem certyfikatu wydanego przez sąd III RP, w którym stwierdza się, że jestem zdrowa psychicznie, ergo – nie można mnie zamknąć w zakładzie psychiatrycznym na leczenie. Kiedy oznajmiłam to – że jestem zdrowa psychicznie i mam na to kwit – mojemu redakcyjnemu koledze…









