Kultura dla każdego, czyli demokracja kulturalna w działaniu

W każdym demokratycznym społeczeństwie dostęp do dóbr kultury powinien być powszechny i dla każdego.

Najczęściej oznacza to, że każdy może przyjść do teatru, opery lub muzeum, co jednak bardzo zawęża uczestnictwo w kulturze ponieważ niewiele osób chodzi współcześnie do tych instytucji. Dlatego też, z punktu widzenia człowieka myślącego postępowo, czy bardziej konkretnie: lewicowo – należy zadać sobie prowokacyjne, ale jednak niezwykle istotne pytanie. Która kultura jest bardziej progresywna: zaangażowanych artystów obierających ziemniaki podczas wernisażu w galerii sztuki współczesnej, kompletnie niezrozumiałych przez społeczeństwo, czy festyn, jarmark, kabaret, a nawet muzyka disco polo uwielbiane przez zwykłych ludzi, ale z przekąsem traktowane przez artystyczne elity? To oczywiście pytanie upraszczające, ale dylemat w nim zawarty ukierunkowuje nas w stronę przemyślenia znaczenia kultury w demokracji.
Badacze brytyjskich studiów kulturowych, o lewicowych przekonaniach jak Richard Hoggart albo Stuart Hall już dawno stwierdzili, że kultura jest zwyczajna i zawiera się w codziennych praktykach. Dlatego badali chodzenie do pubów, ale i subkultury młodzieżowe; muzykę rockową albo punk, ale i taniec młodzieżowy w dyskotekach. W kontekście zakończonych niedawno wyborów, założenia te są niezwykle ważne dla wzrastającej w siłę lewicy. Konfrontacja polityczna i ideologiczna nie odbywa się wszak jedynie w sferze władzy oficjalnej, ale może bardziej w ramach codziennych praktyk kulturowych, w które wszyscy jesteśmy uwikłani. Jeżeli chcemy zrozumieć ludzi, to musimy zrozumieć działania kulturowe, w których oni uczestniczą. Kultura to sfera walki o narzucenie dominujących w społeczeństwie znaczeń, które mogą dotyczyć zresztą nie tylko samej kultury i sztuki, ale także ekonomii albo np. kwestii bioetycznych. Spory o wolny rynek – z jednej strony albo o aborcję lub in vitro – z drugiej – to przecież w dużej mierze spory kulturowe. Z tego powodu tak istotny jest charakter demokratycznej oferty kulturalnej, co z kolei prowadzi nas w kierunku idei demokracji kulturalnej.
Termin ten oznacza maksymalne upowszechnienie się kultury wśród szerokich kręgów społeczeństwa, różnych grup, klas i niezależnie od posiadanych pieniędzy. Zarazem, szeroki dostęp do dóbr kultury sprawia, że wykracza ona poza formalny zakres instytucji kultury. Demokracja kulturowa to kultura dostępna poza budynkami muzeów, galerii, kin, czy nawet domów kultury. To kultura dostępna na ulicy, na placach miast, w klubach. To kultura, którą można „dowieść” w dowolne miejsce, żeby ludzie w mieście i na wsi mogli mieć styk z praktykami artystycznymi. To jednocześnie działania, które wykraczają poza kanon kultury elitarnej, wysmakowanej, dostępnej może potencjalnie dla wszystkich, ale realnie tylko dla wyrobionych odbiorców. To wreszcie kultura, której nie tylko się przyglądamy, ale w której realnie uczestniczymy.
Centrum im. Ignacego Daszyńskiego oraz Fundacja im. Friedricha Eberta mając na uwadze powyższe wyzwania postanowili zorganizować debatę dotyczącą znaczenia kultury w demokracji oraz warunków upowszechnienia dóbr kultury. Interesować nas będzie odwieczne napięcie pomiędzy kulturą elitarną i popularną. Z tą sprzecznością związany jest bowiem bardzo istotny, z progresywnego punktu widzenia, dylemat. Czy osoby o przekonaniach postępowych powinny dążyć do upowszechniania elitarnych dzieł? Czy edukacja nie staje się wówczas formą przemocy symbolicznej? Jak sprawić, żeby kultura była bliżej ludzi, a jednocześnie stała na wartościowym poziomie artystycznym? Co decyduje o demokratycznym i progresywnym charakterze dzieł artystycznych: treść, forma, a może warunki materialne ich tworzenia? Na te i inne podobne pytania pragniemy podyskutować podczas spotkania Kultura dla każdego, czyli demokracja kulturalna w działaniu, które odbędzie się w Opolu, w środę, 23 października 2019. Miejscem spotkania będzie budynek Collegium Civitas (sala 20), przy ul. Katowickiej 89. Naszymi gośćmi będą: Łukasz Kropiowski (kurator z Galerii Sztuki Współczesnej w Opolu); Grażyna Misiorowska (aktorka, przewodnicząca Związku Zawodowego Aktorów Polskich przy Teatrze im. Jana Kochanowskiego w Opolu); Agnieszka Lachcik (pianistka, wiceprzewodnicząca Federacji Związków Zawodowych Pracowników Kultury i Sztuki); Rafał Mościcki (lokalny animator kulturalny z Opola; twórca festiwalu filmowego Opolskie Lamy). Spotkanie poprowadzą reżyserka Barbara Białowąs, a jednocześnie szefowa Stowarzyszenia Kobiet Filmowców oraz prof. UO dr hab. Kamil Minkner z Instytutu Nauk o Polityce i Administracji Uniwersytetu Opolskiego oraz Centrum im. Ignacego Daszyńskiego. Wstęp jest wolny. Wszystkich chętnych, szczególnie o lewicowych przekonaniach, serdecznie zapraszamy.

„Ekologiczna katastrofa” we Wrocławiu

Sezon jesienno-zimowy, to dobry czas by podyskutować o ekologii, ochronie środowiska, smogu i tematach z tym związanych. Zwłaszcza iż to dziś palące zagadnienia.

Społecznego Forum Wymiany Myśli zaprasza więc na najbliższą, październikową debatę poświęconą tej gorącej palecie tematów, tworzących cały wachlarz spraw niosących zagrożenia dla środowiska, egzystencji ludzkości i pojedynczego człowieka. Temat naszej najbliższej dyskusji brzmi:
– „EKOLOGICZNA KATASTROFA: WROCŁAW – POLSKA – EUROPA – ŚWIAT”
Do dyskusji zaprosiliśmy przedstawicieli środowisk ekologicznych z Wrocławia, jak również ludzi związanych z organizacjami zajmującymi się ochroną środowiska. Staramy się zapewnić obecność reprezentantów Uniwersytetu Przyrodniczego specjalizujących się w tej dziedzinie, jak również ludzi z branży górniczo-geologicznej mających inne spojrzenie na klimatyczne zmiany związane z tzw. antropocenem czyli epoką bezwzględnej hegemonii człowieka nad przyrodą. Do udziału w debacie zaprosiliśmy również przedstawicieli wrocławskiego magistratu, odpowiedzialnych za te sprawy w naszym mieście. Czyli będzie i „lokalnie” i „globalnie”. Tematyka jest nie tyle kontrowersyjna co wielopłaszczyznowa i budząca emocje. Może i tym razem w „Tajnych kompletach” też tak będzie. Debata odbędzie się w dniu 24.10.2019r., o godz. 17.30 w księgarni-kawiarni „TAJNE KOMPLETY”, ul. Przejście Garncarskie 2, we Wrocławiu.

Socjaliści w rocznicę powstania ChRL

11 października w Warszawie Porozumienie Socjalistów zorganizowało konferencję naukową z okazji 70. rocznicy powstania Chińskiej Republiki Ludowej oraz 70. rocznicy nawiązania stosunków dyplomatycznych pomiędzy Chinami a Polską.

W części oficjalnej konferencji wystąpili: ambasador nadzwyczajny i pełnomocny ChRL w Polsce, JE Liu Guangyuan oraz poseł do Parlamentu Europejskiego, prof. Bogusław Liberadzki.
W swoim przemówieniu ambasador Liu stwierdził, że od czasu założenia, Chińska Republika Ludowa stała się fenomenem rozwoju gospodarczego i stabilności politycznej, co jest rzadkością na świecie. Kluczem do sukcesu Chin jest droga socjalistyczna o specyficznych, chińskich cechach, która okazała się całkowicie słuszna. Podkreślił, że silne przywództwo KPCh, szczere poparcie szerokich mas ludowych i głębokie zrozumienie praw historii są źródłami zaufania i rozwoju Chin.
Europoseł, prof. Bogusław Liberadzki stwierdził, że oglądał wielką uroczystość Chińskiego Dnia Narodowego i odczuł głęboko narodową dumę i patriotyczny entuzjazm Chińczyków. Zauważył, że Chiny i Europa są dla siebie ważnymi partnerami. Powinniśmy wykorzystać ważne możliwości inicjatywy „One Belt, One Road” w zakresie budowy infrastruktury, wzajemnych połączeń, pogłębić pragmatyczną współpracę w różnych dziedzinach i rozwijać wspólny rozwój. Mam szczerą nadzieję, że Chiny utrzymają długoterminowy dobrobyt i stabilność, co ma ogromne znaczenie dla świata – stwierdził.
W drugiej, naukowej części konferencji zaprezentowane zostały cztery referaty dotyczące różnorodnych aspektów rozwoju i sukcesów Chińskiej Republiki Ludowej, szczególnie w sferze nienotowanego w historii ludzkości trwałego poziomu wzrostu gospodarczego i pokonywania kolejnych barier cywilizacyjnych. Referaty wygłosili profesorowie – Władysław Szymański, Paweł Bożyk i Wojciech Pomykało oraz dr Sylwester Szafarz.
W konferencji wzięło udział ponad 150 osóbe. Obecni byli przedstawiciele lewicy m.in. Polskiej Partii Socjalistycznej i Ruchu Odrodzenia Gospodarczego a także grupa aktywistów Porozumienia Socjalistów i Stowarzyszenia „Dom Polski”.

Kto zagraża pokojowi?

Społeczne Forum Wymiany Myśli – Wrocław rozpoczyna sezon debat 2019-20.

Na najbliższym spotkanie zajmiemy się kwestią zagrożenia dla pokoju w Europie ale też i na świecie. Chcemy przedyskutować problem militaryzacji, nowego wyścigu zbrojeń, klimatu nieufności i agresji, podżegania do napięcia międzynarodowego, siania wrogości między społecznościami itd. Stary Kontynent tak naznaczony wojnami, konfliktami, ludobójstwem, po doświadczeniach dwóch wojen, które przetoczyły się przez tereny Europy niczym walec przeżył 45 lat w efekcie Jałty i Poczdamu – mimo koślawości i współczesnych narzekań na owe umowy Wielkich Mocarstw – w pokoju i stabilności. A nie ma niczego ważniejszego niż pokój: mówili na ten temat tacy giganci, admirowani również przez polski mainstream, ostatnich dekad jak Albert Einstein, Martin Luther King, Nelson Mandela czy Jan Paweł II. Postaramy się odpowiedzieć kto, dlaczego z jakich pobudek zagraża pokojowi w Europie i na świecie.
Chcemy znaleźć, choć częściowe, odpowiedzi na pytania:
1/ czy Polska musi być promotorem militaryzmu i napięcia w Europie?
2/ czy musimy wydawać taką część budżetu na zbrojenia (bo tak życzy sobie światowy hegemon i ponoć nasz najlepszy sojusznik)?
3/ czy nasza obecność w agresywnym aliansie jakim jest  NATO  (jest to agresywny alians od przeszło 3 dekad absolutnie nie będący – wedle wcześniejszych uzgodnień – paktem obronnym) jest niezbędna dla stabilizacji sytuacji w Europie?
4/ czy Polski nie stać na powtórzenie na międzynarodowej arenie inicjatywy znanej i cenionej swego czasu jako „plan Rapackiego” co niewątpliwie by przełożyło się na spadek napięcia międzynarodowego?
5/ dlaczego społeczeństwo Polskie tak pokornie zgadza się na to aby tereny Polski były poligonem doświadczalnym dla NATO?

Nie zaniedbujmy dialogu z mniejszościami

Polskie ustawodawstwo wyróżnia aż trzynaście mniejszości narodowych i etnicznych żyjących w naszym kraju. Mimo to, jeśli już ich przedstawiciele pojawiają się w mediach, to przeważnie jako negatywni bohaterzy lub lokalny folklor. Również rodzima nauka wydaje się traktować mniejszości po macoszemu, być może dlatego, że główne ośrodki zajmujące się tym tematem znajdują się poza Warszawą.

W miniony czwartek, 23 maja, w Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece Publicznej im. Zbigniewa Herberta w Gorzowie Wielkopolskim (WiMBP) odbyła się konferencja naukowa pt. „Mniejszości narodowe i etniczne w sferze medialnej Ziem Zachodnich i Północnych”. Ani miejsce, ani instytucja nie były przypadkowe. Na tle monoetnicznej Polski, to właśnie „Ziemie Odzyskane” stanowią prawdziwą mieszankę etniczną i kulturową. To tutaj po 1945 roku swoje miejsce znaleźli przesiedleńcy z Kresów Wschodnich, wśród których zwartą grupę stanowili polscy Tatarzy. Tutaj też w ramach akcji “Wisła” osiedlono Ukraińców i Łemków. Tutaj swoje tabory zatrzymali Romowie. Wreszcie są to tereny od wieków zamieszkałe przez ludność niemiecką i tzw. autochtoniczną, w tym Kaszubów, Mazurów czy Ślązaków. Od wielu już lat ta wielokulturowość pogranicza jest tematem badań gorzowskiej Biblioteki Herberta i działającego w jej ramach Ośrodka Badań Euroregionalnych. Zeszłotygodniowa konferencja była zatem kolejną poświęconą mniejszościom narodowym i etnicznym, którą biblioteka zorganizowała wraz z miejscową Akademią im. Jakuba z Paradyża.
Konferencja zgromadziła naukowców z ośrodków badawczych z kraju i zagranicy. Wśród przybyłych prelegentów znaleźli się m.in. przedstawiciele Uniwersytetu Szczecińskiego, Uniwersytetu Wrocławskiego oraz Politechniki Lwowskiej. Swój udział zaznaczyli także członkowie towarzystw i organizacji skupiających mniejszości narodowe i etniczne, w tym Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Żydów we Wrocławiu. Mnogość poruszanych przez nich tematów wykracza poza objętość krótkiej notatki. Tożsamość Serbołużyczan, aktywność medialna mniejszości niemieckiej, regionalne programy telewizyjne dla mniejszości narodowych i etnicznych, wizerunki medialne Romów i Łemków, powojenna żydowska prasa, mniejszości narodowe i etniczne w komunikowaniu politycznym polskich partii lewicowych – to tylko niektóre z zaprezentowanych wystąpień. Łącznie wygłoszono 20 referatów, które znajdą się w przewidzianej do wydania jeszcze w tym roku publikacji.
Konferencja została objęta patronatami honorowymi wojewody lubuskiego, marszałka województwa lubuskiego oraz prezydenta Gorzowa Wielkopolskiego. Wydarzenie spotkało się także z zainteresowaniem wiodących tytułów prasowych mniejszości narodowych i etnicznych, w tym ukraińskiego „Naszego Słowa”, romskiego „Romano Atmo” i „Dialogu. Magazynu Polsko-Niemieckiego”, które sprawowały nad nim patronat prasowy.
Mniejszości narodowe i etniczne w Polsce stanowią zaledwie ok. 3 proc. ogółu mieszkańców. Nie oznacza to jednak, aby nie warto było się nimi zajmować. Zwłaszcza obecnie, kiedy rosną w siłę nacjonalizm i ksenofobia, podkreślanie wielokulturowego dziedzictwa Rzeczpospolitej powinno stać się jednym z priorytetów edukacji i wychowania. Gorzowska konferencja udowodniła, że nie brakuje w naszym kraju osób – naukowców, aktywistów czy ludzi kultury – dla których spotkanie z „innym” stanowi nie zagrożenie, lecz okazję do poznania i współpracy.

Przeciwko mowie nienawiści!

„W moim kraju palą tęczę jak kiedyś ludzi w stodole; hejt nasz polski powszedni jak chleb, jak obiad na stole; Czego nie zniszczyli Hitler, Stalin; Czego Zomo pałą nie zajebało; Czego nie dopalił oświęcimski piec; Polskiej nienawiści zeżre wściekły pies” tymi słowami rozpoczyna się piosenka Marii Peszek pt. Modern Holocaust, która już w 2016 roku zwracała uwagę na wzrost mowy nienawiści w przestrzeni publicznej. Co roku podczas tzw. Marszu Niepodległości jesteśmy świadkami popisów przemocy symbolicznej oraz nienawistnych haseł, które wprost skierowane są do ludzi lewicy, mniejszości etnicznych i seksualnych. Również liberalny mainstream nie jest wolny od haseł odwołujących się do podobnych praktyk. Czym jest bowiem nawoływanie Radosława Sikorskiego do „dorżnięcia watahy” czy też nazywanie przez Donalda Tuska wyborczyń Prawa i Sprawiedliwości „moherowymi beretami”? Nie bez winy są także politycy Prawa i Sprawiedliwości, którzy przypinają łatki „zdradzieckich mord” i „złodziei” swoim przeciwnikom politycznym.
Temperatura politycznego sporu przekłada się na realne akty przemocy. Zabójstwo Marak Rosiaka, pracownika biura poselskiego PiS w Łodzi w 2010 roku na chwilę otrzeźwiło polityków. Przez moment politycy przestali się atakować, język debaty publicznej zelżał. Po paru dniach wszystko wróciło do „normy”, a politycy tak PO jak i PiS wrócili do uprawiania wojny polsko-polskiej.
Szok i przerażenie związane z zabójstwem prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w styczniu 2019 roku było zapewne dla nas wszystkich czymś niezwykle dojmującym. Oto w świetle kamer uzbrojony w nóż napastnik dokonuje morderstwa na włodarzu Gdańska. Znów wszyscy zadaliśmy sobie pytanie o znaczenie słów, oskarżeń, nienawiści słownej, która przeradza się z zbrodnię. By przeciwdziałać podobnym zbrodniom w przyszłości trzeba działać, reagować i edukować. Taką rolę mają fundacje polityczne, których zadaniem jest współprowadzić debatę publiczną na w sprawach absolutnie kluczowych dla jakości demokracji. Reagując na to co wydarzyło się w ostatnich latach Centrum im. Ignacego Daszyńskiego wraz z Fundacją im. Friedricha Eberta organizują w nadchodzącą środę 3 kwietnia o godzinie 17:30 dyskusję otwartą pt. „Mowa nienawiści i agresja w życiu publicznym”, która odbędzie się w Gdańsku w Cafe Oficyna przy ul. Chlebnickiej 24/25. O tym skąd biorą się te niebezpieczne zjawiska oraz jak im przeciwdziałać dyskutować będą: dr hab. Małgorzata Niewiadomska-Cudak, dr Łukasz Cora oraz red. Dorota Sobieniecka-Kańska, zaś prowadzenie całości wydarzenia przypadnie koordynatorom Centrum im. Ignacego Daszyńskiego w Gdańsku: dr Magdzie Leszczynie-Rzucidło oraz dr Tomaszowi Bojarowi-Fijałkowskiemu. Zapraszamy do udziału w naszej dyskusji czytelniczki i czytelników „Trybuny”.

Równość w praktyce

Społeczne Forum Wymiany Myśli zorganizowało w dniu 31 stycznia debatę na temat: „Równość w praktyce”. Panelistkami były dwie znane działaczki społeczno – polityczne, feministki oraz przedstawicielka środowiska akademickiego:
– dr hab. Joanna Hańderek, Uniwersytet Jagielloński, filozofka, antropolożka, kulturoznawczyni, feministka, działaczka ruchów ekologicznych.
– Sylwia Rapicka, socjolożka, feministka z Krakowa, reprezentowała krakowskie środowisko Społecznego Forum Wymiany Myśli.
– Irena Kamińska, działaczka społeczno-polityczna z Wrocławia, prezeska Dolnośląskiego Kongresu Kobiet, animatorka Czarnego Protestu we Wrocławiu.
Debatę poprowadziła sprawnie i nawet – brawurowo, zaprzyjaźniona z Forum, była pełnomocniczka Marszałka Woj. Dolnośląskiego ds. równości Katarzyna Lubiniecka-Różyło (w styczniu marszałek zlikwidował to stanowisko, ponieważ aktualnie zawiązana koalicja w naszym województwie „nie przewiduje zajmowania się tymi zagadnieniami”). W naszej debacie o równości, zgodnie z wystosowaniem zaproszenia do Prezydenta Wrocławia (dawniej do jego obowiązków służbowych należał cały pakiet spraw społecznych i z tego tytułu wystosowano do niego zaproszenie na tę debatę), wzięły udział trzy przedstawicielki wrocławskiego Ratusza zajmujące się w różnoraki sposób tymi akurat zagadnieniami. Uważamy to za spory sukces i zdobycie przez nasze przedsięwzięcie jakiejś pozycji we wrocławskiej przestrzeni spraw społeczno-politycznych.
Na sali obecne były też przedstawicielki lewicowych partii politycznych – RAZEM i SLD – które zabierały głos w dyskusji po wystąpieniach panelistek.
W tezach przedstawionych przed debatą chcieliśmy odpowiedzieć na dylemat: czym jest równość i jak ją dziś mierzyć, opisywać, pojmować ? Czy jest to immanentna część oświeceniowej triady – wolność / równość / braterstwo (siostrzeństwo), która od bez mała 300 lat kształtuje to co nazywamy kulturą zachodnią i która jej nadała wyjątkowe piętno czy jest to już przebrzmiały ozdobnik idei minionych wraz z XIX i XX wiekiem? Jak dziś mamy podejść do tego niezwykle humanistycznego i wzniosłego pojęcia, gdy wokół toczy się bezwzględny walec neoliberalizmu i rynkowego fundamentalizmu glajchszachtujący wszystko co nas otacza, co do tej pory znaliśmy, co było dla nas wartościami?
Zdawaliśmy sobie sprawę, iż równość to termin wieloznaczny i wielopłaszczyznowy. Zarówno w filozoficznym, socjologicznym, politologicznym, prawnym, etyczno-moralnym, ekonomicznym itd. wymiarze. Dotyczy w zasadzie wszystkich aspektów życia ludzkiego. Zwłaszcza biorąc pod uwagę humanizm, człowieczeństwo, otwartość i solidarność. Równość ze swej istoty odrzuca wszelkie „naturalistyczne”, „konieczne” i dogmatyczne koncepcje człowieka akcentując podmiotowość i wyjątkowość każdej istoty ludzkiej. To efekt historycznych procesów i humanizacji naszej świadomości, naszego bytu. Nie przebiegają owe procesy linearnie, nie są ciągłą drogą do przodu, ku światłej przyszłości. Zdarzają się na tej drodze meandry i regresy. Tak jak zanik pewnych wartości i ich rozumienia. Ale ruch ku bardziej równym, sprawiedliwym, wolnym dla każdego (w sensie doczesnym jak i mentalnym) pojmowaniu naszego bytu postępuje. Z oporami, ale postępuje. Urzeczywistnianie tego ideału to dążenie do wszechstronnego rozwoju i takiego też patrzenia na świat i ludzi, każdego człowieka. Każdej osoby ludzkiej. Tu i teraz, na ziemi, podczas jej doczesnej egzystencji. Niestety, dyskusja poszła innymi torami. Może stało się tak z racji składu panelistek. Dyskusję zdominowały zagadnienia typowo kobiece; równość w przestrzeni relacji płci. O równości z płaszczyzny socjalno-doczesnej, wykluczeniu z racji ekonomicznej mizerii i kapitalistycznych, ultrarynkowych stosunków społecznych mówiono mało. Te elementy tylko podejmowała Sylwia Rapicka. Dr hab. Joanna Hańderek w swych wystąpieniach starała się głównie wytłumaczyć przyczyny poza ekonomicznych stratyfikacji i nierówności, jakie funkcjonują u nas w Polsce. Podobnie, choć nie z pozycji akademika, lecz działaczki feministycznej, tematykę ujmowała Irena Kamińska.
Przedstawicielki Ratusza skupiły się w swych polemicznych wystąpieniach na sprawach właśnie równości płci, aktywizacji zawodowej kobiet i zagadnieniach przemocy. Warto także zwrócić uwagę na głos reprezentantki RAZEM która podjęła także ten wątek w swoim wystąpieniu.
Na zakończenie warto tylko przytoczyć sąd dr hab. Joanny Hańderek, która stwierdziła iż równość – z punktu widzenia pluralizmu kulturowego, indywidualizmu i różnorodności ludzkich charakterów, jest w zasadzie niemożliwa. Niech ten kontrowersyjny sąd, choć przedstawiony i uzasadniany niezwykle realistycznie, będzie jakimś podsumowaniem tej debaty.

PPS po wojnie. Doświadczenia 1948

Komisja Historyczna Polskiej Partii Socjalistycznej była w dniu 14 grudnia 2018 roku organizatorem konferencji „Przyczyny i skutki ograniczenia roli socjalistów w kształtowaniu oblicza Polski po II wojnie światowej”.

 

Konferencja została zorganizowana w 70. rocznicę rozwiązania PPS i PPR i powołania PZPR. Dla większości socjalistów – jak stwierdzono w konkluzji konferencji – było to smutne i trudne do zaakceptowania wydarzenie, przerwało ono bowiem żywot zasłużonej dla Polski i jej niepodległości partii będącej ostoją demokratycznego socjalizmu.
Podczas konferencji wygłoszono następujące referaty merytoryczne: Andrzej Ziemski – Kontekst polityczny i historyczny wydarzeń roku 1948, prof. Rafał Chwedoruk – Polska Partia Socjalistyczna przed grudniem 1948 roku i prof. Maria Szyszkowska – Socjalizm w Polsce po II wojnie światowej. Komentarz do istotnej roli PPS w historii wygłosił przewodniczący Rady Naczelnej PPS – Bogusław Gorski.
Problem przerwania w roku 1948 aktywnej roli PPS w kształtowaniu kraju po II wojnie światowej jest nadal żywy, socjaliści bowiem zaraz po ustaniu działań wojennych rozpoczęli wdrażanie w odbudowie kraju Programu Radomskiego przyjętego na Kongresie PPS w roku 1937. Pozwoliło to na przyspieszoną odbudowę kraju i ustanowienie sprawiedliwych stosunków społecznych. Mimo toczącej się w Polsce wojny domowej odnotowano w tym czasie przywrócenie normalnego życia społecznego, odbudowę struktur państwa, zagospodarowanie Ziem Zachodnich, rozpoczęcie odbudowy całkowicie zrujnowanej stolicy.
W wystąpieniach referentów, jak też w dyskusji zwrócono uwagę na wielki wpływ, mimo ograniczeń wynikających z budowy totalitarnego państwa później, do roku 1956, myśli socjalistycznej zawartej w programach i doświadczeniach PPS wypracowanych wcześniej. Dotyczy to również socjalistów – byłych członków PPS, którzy nie zaprzestali aktywnego życia społecznego, naukowego i zawodowego. Po roku 1956 pojawili się również w pracy państwowej i politycznej.
Przywrócona formalnie do życia po roku 1989 PPS kontynuowała i nadal kontynuuje pracę polityczną opartą o swe ponad stuletnie doświadczenia. Czuje się nadal potrzebna Polsce i Polakom.

Zaproszenie na debatę

Instytut Politologii Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego,
Fundacja im. Friedricha Eberta

 

zapraszają na debatę

 

„Pomiędzy jubileuszami.
Polityka historyczna w polsko-niemieckiej codzienności”

 

10 grudnia (poniedziałek), godz. 15:00
Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego (UKSW)
Warszawa, ul. Wóycickiego 1/3, budynek 23, sala 401

 

Polityka historyczna nabrała szczególnego znaczenia w Polsce po wyborach prezydenckich i parlamentarnych w 2015 roku. Zaczęto wtedy w sposób otwarty mówić, że jest ona ważnym narzędziem polityki wewnętrznej i zagranicznej. Rozpoczęła się realizacja związanych z nią celów. Jaką rolę polityka historyczna odgrywa w politykach prowadzonych przez kraje, w tym przez Polskę i Niemcy? Jakie jej przejawy dotyczą naszego życia codziennego? Czy należy jej się obawiać, czy może wystarczy stworzyć kanon zasad, których przestrzeganie sprawi, że będzie ona polityką prowadzoną w sposób mądry?
Te i wiele innych kwestii poruszymy podczas dyskusji zainspirowanej publikacją Fundacji im. Friedricha Eberta „Pomiędzy jubileuszami. Polityka historyczna w polsko-niemieckiej codzienności”.

Prosimy o potwierdzenie uczestnictwa do dnia 07.12. na adres: biuro@feswar.org.pl lub telefonicznie: +48 22 831 78 61. Liczba miejsc ograniczona.
Organizatorzy zapewniają tłumaczenie symultaniczne polsko-niemieckie.

 

Program:

godz. 15:00 Otwarcie
prof. dr hab. Radosław Zenderowski, dyrektor Instytutu Politologii Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie

godz. 15:10 Wprowadzenie
dr Joanna Andrychowicz-Skrzeba, Fundacja im. Friedricha Eberta w Polsce

godz. 15:20 Historia jako element działań politycznych
dr Manuel Becker, Uniwersytet Reński Fryderyka Wilhelma w Bonn

godz. 15:35 Debata „Pomiędzy jubileuszami. Polityka historyczna w polsko-niemieckiej codzienności”
prof. dr hab. Antoni Dudek, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie
dr Maria Kobielska, Uniwersytet Jagielloński w Krakowie
dr hab. Anna Warakomska , Uniwersytet Warszawski
dr Manuel Becker, Uniwersytet Reński Fryderyka Wilhelma w Bonn