Nierówności podgryzają nasz rozwój społeczny

Wielkość produktu krajowego brutto to nie wszystko. Na jakość życia wpływa też długość życia w zdrowiu, niewielkie zróżnicowanie majątkowe społeczeństwa oraz ilość lat spędzonych w szkole.

Pod koniec ubiegłego roku został opublikowany raport ONZ-owskiego Programu Narodów Zjednoczonych do spraw Rozwoju (UNDP) poświęcony najbardziej znanemu w świecie badaniu pod nazwą Human Development Index (Wskaźnik Rozwoju Społecznego) połączony z rankingiem 2019 (z wynikami za 2018 r.).
W badaniu tym Polska zajęła 32. miejsce, z wartością indeksu 0,872. Jest to postęp o jedno miejsce w rankingu w stosunku do poprzedniego roku. Badaniem objęte jest 189 krajów świata.
Indeks ten służy jako kryterium do klasyfikacji krajów według ogólnego poziomu ich rozwoju społecznego w danym momencie i jest obliczany dla wszystkich krajów członkowskich ONZ.
Indeks HDI został wprowadzony w 1990 r. jako reakcja na przecenianie znaczenia Produktu Krajowego Brutto, który zdominował wtedy (tak jak i dzisiaj) oceny makroekonomiczne i społeczne poziomu rozwoju krajów. Do jego głównych autorów należał hinduski ekonomista i filozof prof. Amartya (w jęz. bengalskim znaczy nieśmiertelny) Kumar Sen, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii (1998 r.) za wkład w teorię rozwoju społecznego, badania ubóstwa, głodu i ekonomii dobrobytu.
Indeks ma charakter złożony, na który składają się trzy subindeksy i jest ich średnią geometryczną. Został wprowadzony dla porównań międzynarodowych i określa poziom rozwoju społecznego integrując czynniki ekonomiczne i społeczne danego kraju. Jest syntetycznym miernikiem opisującym efekty rozwoju społecznego w skali czasowej i przestrzennej.
Te trzy subindeksy, które składają się na podstawowy Indeks HDI to: 1. Oczekiwana długość trwania życia, jako synteza oceny stanu zdrowia, stylu i warunków życia społeczeństwa (wg danych Wydziału Ludności ONZ), 2. Edukacja, w postaci liczby lat spędzonych w szkole (wg danych UNESCO) oraz 3. PKB (dane Banku Światowego) według siły nabywczej w dolarach USA.
Przyjęto, że kraje osiągające indeksy na poziomie 0,800 – 1,00 zaliczone są do grupy „very-high”, do której zalicza się obecnie 59 krajów, od kilku lat także Polskę.
Kraje o wartościach indeksu 0,70 – 0,799 zalicza się do grupy „high” (53), w przedziale 0,50 – 0,699 do grupy „medium” (38 krajów) i pozostałe – 49 krajów, do grupy „low”. Indeks i pełny raport 2019 można znaleźć na www.hdr.undp.org/en/data
W skali świata HDI uległ w okresie 1990 – 2018 poprawie o 22,2 proc. (z 0,598 do 0,731). W Polsce wartość indeksu zwiększyła się w tym samym czasie z 0,712 do 0,872, czyli o 22,4 proc. i był to wzrost dość systematyczny, w tempie ogólnoświatowym.
W na ogół zamożnych krajach Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju OECD poprawa indeksu wyniosła tylko 14 proc. Z kolei w krajach Azji Południowej poprawa była bardzo wyraźna i wynosiła 45,3 proc., w Azji Wschodniej – 41,8 proc. a w krajach subsaharyjskich 34,9 proc.
Przeciętna długość życia w świecie to w 2018 r. – 72,6 lat, w Polsce – 78,5 lat a w Niemczech – 81,2. Średnia liczba lat spędzonych w szkole w świecie to 8,4 lat, w Polsce 12,3 lat a w Niemczech 14,1 lat. PKB wg siły nabywczej na jednego mieszkańca w 2018 r. to w świecie 15.745 USD, w Polsce – 27.626 USD a w Niemczech – 46.946 USD.
W grupie very high, do której należymy, średnia długość życia to 79,5 lat. Liczba lat spędzonych w szkole to 12 i średni PKB na mieszkańca – 40.112 USD. Jesteśmy więc poniżej średniej zarówno pod względem długości życia jak i produktu krajowego na osobę.
Dla porównania: USA znajdują się na 15. miejscu w rankingu HDI. Rosja na 49 (jeszcze w grupie very high) a Chiny na 85 miejscu z indeksem 0,758 (a więc w grupie niższej).
Indeks HDI za 2018 r.

  1. Norwegia 0,954
  2. Szwajcaria 0,946
  3. Irlandia 0,942

32. Polska 0,872

33. Litwa 0, 869

34. Zjedn. Emiraty 0,866

Czołówka rankingu HDI to: Norwegia, Szwajcaria, Irlandia, Niemcy i Hong Kong.
Wartość indeksu dla Norwegii wynosi 0,954 a dla Polski – 0,872. Taki jest obecnie dystans do najlepszych. Niemcy, do których tak lubimy się porównywać, zajmują czwartą lokatę z indeksem wynoszącym 0,939.
Spośród nowych krajów Unii Europejskiej przed nami są: Słowenia (24 lokata), Czechy (26) i Estonia (30).
Za nami zaś – pozostałe nowe kraje UE: Litwa (34), Słowacja (36), Łotwa (39), Węgry (43), Chorwacja (46), Bułgaria i Rumunia (52, wartość indeksu 0,816).
W 2010 r. do indeksu HDI wprowadzono bardzo ważny dla oceny poziomu rozwoju społecznego element nierówności, stąd jego nazwa otrzymała pierwszą literę „I” (Inequality) – w całości i we wszystkich trzech subindeksach. Obliczono więc „stratę” poniesioną z tytułu nierówności, w stosunku do podstawowego Indeksu HDI.
IHDI wyniósł dla Polski 0,801, gdy podstawowy HDI wynosi 0,872. Polski indeks IHDI traci na nierówności 8,1 proc., podczas gdy świat 20 proc., Norwegia 6,8 proc., a Niemcy 8,3 proc. Ale na przykład Czechy, gdzie nierówności społeczne są mniejsze, tylko 4,6 proc., a Węgry 8 proc. Kraje zaliczone do grupy very high – średnio 10,7 proc. Za sprawą nierówności, w odniesieniu do oczekiwanej liczby lat życia tracimy w Polsce 4,3 proc.,. w edukacji 5,2 proc., natomiast pod względem PKB na mieszkańca aż 14,4 proc.
Tu warto jeszcze dodać, że współczynnik Giniego pokazujący rozwarstwienie dochodowe społeczeństwa dla Polski obliczono na 30,8 proc., gdy np. w Norwegii wynosi on 27,5 proc., a w Niemczech 31,7 proc. Współczynnik ten im niższy, tym mniejsze rozwarstwienie dochodowe.
Na 40 proc gospodarstw domowych o niskich dochodach przypada w Polsce 21,3 proc. łącznych dochodów (a w krajach OECD 18 proc., zaś w całym świecie – 17,7 proc.), a na 10 proc. o najwyższych dochodach 24,6 proc. łącznych dochodów (w krajach OECD 28 proc., zaś w skali świata 30,2 proc.).
W 2014 r. w systemie indeksów HDI wprowadzono dodatkowo Gender Development Index (GDI) a więc uwzględniający podziałem na płeć. I tak HDI dla kobiet wyniósł w 2018 r. w Polsce 0,874 a dla mężczyzn – 0,867. indeks GDI będący ilorazem tych dwóch wyniósł zatem 1,009 – a więc wypadł z korzyścią dla kobiet. Zdecydowała o tym wyższa długość trwania życia kobiet (82,4 lata kobiety i 74,6 lat mężczyźni) oraz przewaga w edukacji.
W dochodach (w kategoriach PKB) różnice na niekorzyść kobiet pozostają natomiast znaczne. PKB na kobietę wynosi 21.876 dol, a na mężczyznę 33.739 dol – a więc relacja wynosi 65 do 100 na niekorzyść kobiet.

Rozwój dróg szybkiego ruchu w Chinach

Kierowca Wang Xuming kupił ciężarówkę w 1982 roku i zaczął wówczas transportować ładunki między Xining a Yushu – czytamy w reportażu opublikowanym w „Voice of China”, magazynie wydawanym przez Chińską Grupę Mediów. Miasto Xining jest stolicą prowincji Qinghai, zaś Yushu jest autonomiczną prefekturą tybetańską podlegającą tejże prowincji. Odległość między nimi wynosi około 800 kilometrów.

Wang Xuming wspominał, że przeszło 35 lat temu nie było ani jednej autostrady w całych Chinach. Drogi były piaszczyste i pełne niedużych, lecz ostrych kamieni, dlatego zdarzało się, że musiałem naprawiać opony nawet pięć razy w ciągu jednego dnia – przypomina sobie chiński kierowca. Wracając pamięcią do tamtego czasu, powiedział, że z powodu trudnych warunków na drodze do Riyue Shan, gór leżących w prowincji Xining, mógł jechać ciężarówką tylko na jednym biegu, tak wolno, że wyprzedzali go nawet rowerzyści.
Autostrada Gongyu (Gonghe-Yushu) została otwarta dla ruchu 1 sierpnia 2017 roku. Jej  długość liczy 634,8 km. Początek leży w miasteczku Qiabuqia w powiecie Gonghe w Tybetańskiej Prefekturze Autonomicznej w Hainan, a kończy się w miasteczku Jiegu w powiecie Yushu. Obecnie załadowane ciężarówki potrzebują około 13-14 godzin aby pokonać całą tę trasę.
Budowa autostrady Gongyu trwała 7 lat z powodu trudnych warunków klimatycznych i geograficznych. Jest znana jako „linia życia” prowadząca do Yushu, a średnia wysokość na jakiej przebiega trasa to ponad 4100 metrów. Na wysokogórskim płaskowyżu Qinghai-Tybet okres, kiedy można realizować budowę wynosi około pięciu miesięcy w ciągu roku. Teren wiecznej zmarzliny stanowi 1/3 całkowitego przebiegu tej trasy. Mówiąc o budowie autostrady Gongyu, kierownik tego projektu Han Shenghu krótko podsumował, że było to naprawdę trudne zadanie. Niska temperatura, wysokie wymaganie jakościowe, duża wysokość i niska zawartość tlenu utrudniały pracę – wymienił. W budowie brało udział 127 jednostek, a całkowita liczba pracowników wynosiła 100 tysięcy osób – dodał.
W historii rozwoju dróg szybkiego ruchu w Chinach 1988 to ważny rok, wówczas to 31 października została oddana pierwsza autostrada Hujia (Szanghaj-Jiading). Jej długość wynosi 15,9 km. Rozpoczyna się przy ulicy Qilianshan w Szanghaju, a kończąc przy południowej bramie Jiading również w Szanghaju. Od tamtego czasu Chiny mają własny system standardów budowy autostrad.
Autostrada Jingjintang jest drogą łączącą trzy miasta – Pekin, Tianjin i Tanggu, której długość wynosi 142,69 km. Jest ona pierwszą chińską autostradą, która została zbudowana w ramach przetargów międzynarodowych, zgodnie z przepisami FIDIC czyli Międzynarodowej Federacji Inżynierów Konsultantów.
Minęła dekada i w 1998 roku budowa autostrad w Chinach weszła w najszybszy okres rozwoju. Pod koniec 2011 roku łączna długość autostrad w kontynentalnych Chinach wynosiła 85 tys. km, zajmując się piewsze miejse na świecie. Osiągnięcie tego wyniku zajęło Chinom 23 lata.
Między górami Funiu w powiecie Luanchuan w prowincji Henan, trwają prace nad budową autostrady Yaoluanxi, która połączy trzy miejscowości Yaoshan, Luanchuan i Xixia. Po jej ukończeniu zepnie ona autostrady Erguang (Erlianhaote-Kanton) na wschodzie z Szanghaj-Xi´an (Huxia) na zachodzie. Budowa tej drogi połączy górskie regione, przez które do tej pory przebiegał dosyć niewygodny dla transportu szlak. Dzięki temu lokalne specjalności powiatu Luanchuan, jak na przykład tofu, będą mogły trafiać na stoły mieszkańcom miasta Xining z prowincji Qinghai w ciągu jednego dnia, choć odległość to ponad 1200 km.
Dyrektor Centrum Badań Rozwoju Instytutu Nauki o Autostradach przy Ministerstwie Transportu Chin Yu Mingyuan od wielu lat prowadzi prace badawcze w dziedzinie strategii rozwoju transportu, gospodarki transportowej i doradztwa w zakresie inżynierii drogowej. Jak poinformował, w 2006 roku Bank Światowy docenił prędkość rozwoju chińskiej infrastruktury transportu drogowego i stwierdził, że żaden inny kraj nie mógł w tak krótkim czasie masowo zwiększyć liczby powstających autostrad.
Dziesięć lat później Bank Światowy wydał kolejną, wyższą ocenę dla rozwoju Chin w tym aspekcie. Powołując na słowa przedstawiciela banku, Yu Mingyuan powiedział, że Chiny znajdują się na czołowym miejscu pod względem budowy nowoczesnej, krajowej sieci autostrad o wysokim standardzie oraz promowania integracji gospodarki regionalnej i jedności społecznej. Rozwój dróg szybkiego ruchu skrócił dystans, wspiera rozwój gospodarczy i społeczny, a także dążenia ludzi do lepszego życia – dodał.
Do końca 2018 roku całkowita długość dróg w Chinach wynosiła 4,85 milionów km, wśród nich 140 tys. km to autostrady. Wskaźnik ten zajmuje pierwsze miejsce na świecie pod względem długości. Autostrady, podobnie jak układ krwionośny w ciele człowieka, łączą 99,98 proc. wiosek z chińską siecią dróg.

Książka prezydenta ChRL „Zarządzanie Chinami”

W roku 2014 ukazała się, w języku angielskim i w wielu innych językach światowych, nakładem pekińskiego wydawnictwa Foreign Languages Press, książka p.t. „The Governance of China” („Rządzenie Chinami”). To dzieło Xi Jinpinga – Prezydenta Chińskiej Republiki Ludowej, Sekretarza Generalnego Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Chin.

Polskie wydanie książki, którą otrzymaliśmy w ostatnich dniach wskazuje na znaczne zainteresowanie i na ważną perspektywę wzajemnie korzystnej współpracy naszego kraju z Chinami.
Miałem osobiście okazję i zaszczyt pracować nad stroną redakcyjną tekstu tłumaczenia. Pozwolę sobie w związku z tym na sformułowanie kilku uwag merytorycznych dotyczących zawartości książki jak również kilka wniosków, co do jej znaczenia na globalnej scenie politycznej.
Ta licząca ponad 570 stron pozycja składa się z 18 rozdziałów monotematycznych zawierających wywiady, wypowiedzi, publikacje oraz inne materiały związane z działalnością przywódcy chińskiego oraz władz partyjnych i państwowych w okresie od 12 listopada 2012 r. do 13 czerwca 2014 r. Pomimo upływu czasu jest to praca niezwykle aktualna – dotyczy bowiem głównie spraw dziejących się tu, teraz i w przyszłości. Ma ona charakter kompleksowy, pogłębiony i niezwykle różnorodny pod względem tematycznym. Rozważania autora obejmują de facto wszystkie najważniejsze dziedziny działalności KPCh, poczynań chińskich władz ustawodawczych i administracyjnych oraz rozwoju narodu i państwa chińskiego, szczególnie w sferze politycznej, ideologicznej, gospodarczej, społecznej, kulturalnej, strategicznej i międzynarodowej. Stanowią one bardzo wartościowe uzupełnienie tego, co już nam wiadomo w sprawie obecnego i przyszłego etapu działalności partii, parlamentu, rządu i państwa oraz rozwoju społeczeństwa chińskiego. Procesy te dokonują się pod znakiem przezwyciężania trudności, usuwania anomalii i przeszkód oraz gruntownych, pogłębionych reform, innowacji, modernizacji i tworzenia nowego ładu światowego.
Nie jest dziełem przypadku, iż analizowana książka ukazała się w Polsce właśnie teraz. Fakt ten powinien być rozpatrywany na tle jak najszerszego kontekstu wewnętrznego w Chinach oraz ewolucji sytuacji globalnej. XVIII Zjazd KPCh (2012 r.), III Plenum KC (2013 r. – strategia i metodologia reformowania) oraz IV Plenum KC (2014 r. – doskonalenie państwa prawa) oznaczają rozpoczęcie trzeciego przełomowego etapu w rozwoju i w modernizacji Chin Ludowych (1. etap: 1949 – 1978, 2. etap: 1978 – 2012 i 3. etap: od 2012 do 2050 roku).
Na wyznaczone cele strategiczne – do osiągnięcia w 3. etapie rozwoju chińskiego składają się:
– utworzenie umiarkowanie zasobnego społeczeństwa pod każdym względem (to dość plastyczny chiński eufemizm określający optymalny, możliwy w chińskich warunkach, dobrobyt dla wszystkich) – w terminie do roku 2021 (100-lecie utworzenia KPCh),
– zbudowanie nowoczesnego i wszechstronnie rozwiniętego państwa chińskiego w terminie do roku 2049 (100-lecie powstania ChRL) oraz
– zrealizowanie Marzenia Chińskiego, czyli doprowadzenia do wielkiego odrodzenia narodu i państwa oraz do spełnienia jego najważniejszych dążeń i aspiracji – do życia w pokoju, bezpieczeństwie i w dobrobycie.
Na tle tych trzech celów w książce Prezydenta Xi Jinping zarysowanych zostało kilka kluczowych kwestii, dotyczących wpływu nowej polityki i strategii chińskiej na rozwój tego wielkiego narodu i kraju, jak też ich oddziaływania na resztę świata. Wg założeń chińskich, powinien to być świat pokoju, współpracy, harmonii, sprawiedliwości, równych praw, owocnego partnerstwa i zrównoważonego rozwoju, świat wielobiegunowy i wolny od hegemonizmu, terroryzmu, separatyzmu, dyktatu i od innych zjawisk określanych jako patologie.
Trzeba zwrócić uwagę na pięć najważniejszych problemów omówionych w treści tej publikacji:
Po pierwsze, to polityczne i ideologiczne aspekty systemowe. W wielu fragmentach znajdujemy precyzyjną i pogłębioną charakterystykę demokracji konsultatywnej i chińskiego socjalizmu stanowiącego unikalne i oryginalne rozwiązanie ustrojowe w skali światowej. Efektywność tego systemu ukazała się praktycznie w świetle przebiegu i skutków kryzysu globalnego będącego konsekwencją kompromitacji i upadku neoliberalizmu oraz pustki systemowej, jaka w wyniku tego powstała. Wcześniej odnotowaliśmy w wielu krajach świata upadek sowietyzmu. System chiński, który kształtuje się cały czas, jest konsekwencją wykorzystania efektu konwergencji (zbliżenia) doświadczeń systemu socjalistycznego, w którym dominujące miejsce zajmuje człowiek i systemu kapitalistycznego, w którym dominują takie elementy, jak produkcja i rynek. Chińczykom udało się okiełznać mechanizmy własnego rynku i zmusić kapitał do służenia państwu. Kształtuje się nowe doświadczenie społeczno-ekonomiczne nie mające wzorców w naszej kilkutysięcznej cywilizacji, nie mające też swej nazwy. Chińczycy określają to zjawisko „socjalizmem z chińską twarzą”.
Po drugie, rola partii w procesie reformowania i modernizacji Chin. Jak przystało na przywódcę partii liczącej ponad 90 lat, skupiającej około 90 mln członków w swych szeregach oraz sprawującej władzę nieprzerwanie od 1949 r., prezydent Xi Jinping poświęca bardzo wiele uwagi problematyce partyjnej. Potwierdza, iż we współczesnym procesie kompleksowego i pogłębionego reformowania, partia pełniąca rolę kierowniczą i inspirującą, zaczyna od samej siebie, postępując zdecydowanie, pragmatycznie i spokojnie. Założeniem jest, że w wyniku jej aktywnej roli powstanie w Chinach skutecznie realizowany mechanizm socjalistycznej gospodarki rynkowej charakteryzującej się m.in. zrównoważonym układem pomiędzy różnymi formami własności i różnymi sektorami gospodarki oraz odpowiednią rolą interwencjonizmu państwowego.
Po trzecie, innowacyjne i kompleksowe reformowanie partii, społeczeństwa i państwa chińskiego zajmuje bardzo ważne miejsce w książce. Lektura poszczególnych jej fragmentów poświęconych temu kluczowemu zagadnieniu umożliwia uzyskanie szczegółowego i plastycznego obrazu sytuacji oraz przedsięwzięć podejmowanych w tej mierze, szczególnie w zakresie usuwania niedomagań, anomalii i zjawisk patologicznych, np. korupcji.
Po czwarte, koncepcja teoretyczna i założenia praktyczne Chińskiego Marzenia, którego autorem jest Prezydent Xi, zajmuje znaczące miejsce w książce. Problematyce tej poświęcony został specjalny rozdział pod takim właśnie tytułem. Warto bliżej scharakteryzować ten fascynujący pomysł i zamiar – bowiem i w Polsce i na świecie zauważalne jest pewne niezrozumienie merytoryczne i zamieszanie intelektualne wokół niego. Tymczasem, lektura stosownych fragmentów książki poświęconych Marzeniu… nie pozostawia cienia wątpliwości w tej mierze. Mieli swój „Dream” Amerykanie oraz inne narody – a teraz przyszła kolej na Chiny. Generalnie rzecz ujmując, nadrzędny cel tej idei stanowi odnowa (odrodzenie, renesans…) wielkiego narodu i państwa chińskiego.
Po piąte, polityka zagraniczna KPCh i ChRL stanowi jeden z najważniejszych i najciekawszych tematów poruszonych w analizowanej książce – w szerszym kontekście sławetnej chińskiej koncepcji otwarcia na świat, realizowanej łącznie z reformami, poczynając od roku 1978. Autor prezentuje wiele nowych i cennych myśli na temat obecnej innowacyjnej odmiany (od 2012 r.) tej polityki oraz współpracy gospodarczej, kulturalnej Chin z zagranicą. Jego analiza umożliwia lepsze i pogłębione zrozumienie tej kwestii w ujęciu globalnym, mającej kardynalne znaczenie dla powodzenia reform wewnątrz Chin, z korzyścią dla całego świata.
Założenia teoretyczne zostały sformułowane już na samym początku książki: „…pokojowy rozwój jest nieodłączną właściwością socjalizmu chińskiego – w związku z czym nasz rozwój dokonuje się również poprzez politykę otwarcia na świat oraz poprzez współpracę korzystną dla wszystkich. Powinniśmy zatem rozszerzać sfery wspólnych interesów ze wszystkimi oraz budować świat harmonii, trwałego pokoju i powszechnej pomyślności wspólnie z innymi krajami…” . W trakcie realizacji polityki otwarcia na świat, użyte przez Autora sformułowanie: „wspólnie z innymi krajami” uległo już prawie maksymalnemu rozszerzeniu.
Każdy obiektywny obserwator nie może nie zauważyć wysokiej efektywności polityki zagranicznej Chin. Mocarstwo to odgrywa już wiodącą rolę w budowaniu lepszej cywilizacji ludzkiej nie tylko z uwagi na fakt, że ChRL wyszła w 2014 r., na pierwsze miejsce w świecie pod względem absolutnej wartości PKB (17,6 bln USD). Niemniej cennymi walorami intelektualnymi i programowymi w tej mierze są ww. innowacyjne założenia i propozycje oraz działania praktyczne w budowaniu lepszego świata.
W książce Prezydenta Xi znajdujemy wiele interesujących sformułowań i ocen dotyczących osiągniętych już efektów praktycznych chińskiej polityki otwarcia na świat. Oto jedna z nich: „…korzystając ze swej stabilności politycznej, wzrostu gospodarczego, harmonii społecznej i jedności etnicznej, współczesne Chiny znajdują się w jaskrawym kontraście w stosunku do innych regionów i krajów, którym dolega nieustanny chaos…”.
Generalnie, zasadnicze treści książki w sprawie polityki zagranicznej Chin są jednoznaczną zapowiedzią jej dalszego dynamizowania i innowacyjności. Przyszłościowe zapewnienia prezydenta Xi są mocne i zdecydowane: „…Chiny nigdy nie zatrzasną swych bram przed światem zewnętrznym. W ciągu minionego dziesięciolecia nasz kraj spełnił swe obietnice wobec WTO poprzez utworzenie bardziej otwartego i zestandaryzowanego środowiska dla przedsiębiorczości. Udostępnimy nowe obszary i zapewnimy jej szerszy dostęp do naszego rynku. Nasza gospodarka pozostanie otwarta dla inwestorów zagranicznych i mamy nadzieję, że również inne kraje ułatwią dostęp inwestorom chińskim. Przeciwstawiamy się zdecydowanie protekcjonizmowi w jakiejkolwiek postaci oraz wyrażamy wolę i gotowość do regulowania rozbieżności gospodarczych i handlowych z innymi krajami drogą konsultacji. Wspieramy aktywnie tworzenie wielostronnego systemu handlowego charakteryzującego się zrównoważonym i wzajemnie korzystnym rozwojem”.
Na poważną refleksję zasługują także te fragmenty książki, które dotyczą wzajemnych relacji pomiędzy państwami, narodami i cywilizacjami we współczesnym świecie. Odnoszą się one do idei świata wielobiegunowego oraz optymalnych powiązań pomiędzy narodami i państwami. Wniosek z rozważań prezydenta Xi zawartych w książce jest następujący: Chiny opowiadają się za globalną harmonią, partnerstwem i wymianą osiągnięć z dorobku wszystkich żyjących na Ziemi. Wojnie przeciwstawiają pokój, brutalnej rywalizacji i agresywności – partnerstwo, praktykom neokolonialnym – wzajemnie korzystną współpracę, narodom i państwom oddają prawo do własnej drogi rozwoju i samostanowienia.
Istotą praktyczną tych przemyśleń jest realizowana już współcześnie idea budowy Jedwabnego Szlaku wraz z pasem gospodarczym i nowego Morskiego Szlaku Jedwabnego wraz z odpowiednią infrastrukturą. Autor poświęca szczególnie wiele uwagi współpracy ChRL z BRICS, z państwami sąsiadującymi oraz z innymi największymi mocarstwami a także ze wszystkimi kontynentami i regionami świata. Postuluje wypracowanie i wdrożenie nowego modelu tej współpracy oraz utworzenie sieci nowoczesnych połączeń komunikacyjnych i transportowych, np. „od Pacyfiku do Bałtyku”.
Wiodącą ideą Autora, widoczną na kartach książki, jest humanizm – dobro człowieka w Chinach i na całym świecie. Wydawca chiński zaopatrzył książkę w interesujący tekst stanowiący szczegółową charakterystykę najwyższego przywódcy chińskiego (tekst ten jest również zawarty w wersji polskiej). Ukazuje on Autora jako człowieka bezpośredniego i skromnego, ale bardzo zdecydowanego, nowoczesnego i wiedzącego, do czego zmierza. I rzeczywiście, Xi Jinping, stojący na czele V-tego pokolenia przywódców chińskich (licząc od Przewodniczącego Mao Zedonga), jest politykiem najwyższej klasy światowej, efektywnym, kompromisowym i innowacyjnym, ale również pryncypialnym.
Odrodzenie Chin – to także wielka szansa dla Polski. Nie można jej zaprzepaścić. Jeszcze przed objęciem stanowiska Prezydenta ChRL, Autor podróżował wiele po kraju i po świecie, a i obecnie jest niezwykle aktywny w tej mierze.
Lektura książki Prezydenta Xi ułatwia zrozumienie tych epokowych procesów i zamierzeń oraz ich wyników. Pomyślna przyszłość świata jest niewyobrażalna bez Chin i bez chińskiego odrodzenia, któremu – z kolei – niezbędne jest pokojowe i konstruktywne otoczenie zewnętrzne.
Konkludując, trzeba stwierdzić, że książka Prezydenta Xi potwierdza dobitnie, iż Chiny wkroczyły w nowy, bezprecedensowy etap swego rozwoju nie tylko w skali nowożytnej lecz również w kontekście wszystkich 5.000 lat historii tego narodu i państwa. Tytuł książki w wersji polskiej: oddaje znakomicie jej treści, kierunek rozwoju i określa postęp cywilizacyjny, który dotyczy wszystkich ludzi – z perspektywą na XXII wiek i dalej.
Książka ta jest potwierdzeniem pojawienia się nowego, budzącego zainteresowanie, typu pisarstwa politycznego, które bazuje na konkretach, adresowane jest do czytelnika umiejącego myśleć i analizować współczesny świat pod kątem procesów społeczno-politycznych i ich konsekwencji w życiu narodów. Przejdzie ona bez wątpienia do historii piśmiennictwa politycznego m.in. dzięki umieszczenie jej w centrum procesów rozwojowych ludzkości na obecnym etapie cywilizacyjnym.

Xi Jinping, Zarządzanie Chinami (część 1). Wydawnictwo Adam Marszałek. Toruń 2019 rok. Tłumaczenie z angielskiego Sylwester Szafarz. Stron 572.

Chińska gospodarka stabilna jak zawsze

Dzięki stabilności i postępowi, gospodarka Chin ma warunki do osiągnięcia oczekiwanych celów.

Według danych opublikowanych 16 grudnia przez Państwowy Urząd Statystyczny Chin, funkcjonowanie gospodarki krajowej wykazało pozytywne zmiany w listopadzie, a główne wskaźniki gospodarcze były lepsze niż oczekiwano, gospodarka narodowa utrzymała stabilny i progresywny trend rozwojowy. W obliczu złożonej sytuacji rosnącego ryzyka i wyzwań w kraju i za granicą, dane te pokazują silną odporność, potencjał i pole manewru chińskiej gospodarki, a także wskazują, że podstawowy trend stabilności gospodarczej i długoterminowej poprawy gospodarki w Chinach nie uległ zmianie.
Gospodarka chińska utrzymuje stabilny postęp, a odzwierciedleniem tego jest sytuacja dotycząca zatrudnienia. W pierwszych 11 miesiącach bieżącego roku w miastach i miasteczkach w całym kraju pojawiło się 12,79 miliona nowych miejsc pracy, co stanowi 116,3 proc. rocznego celu. Patrząc na cały rok, oczekuje się, że w kolejnym roku poziom wzrostu nowych miejsc pracy osiągnie ponad 13 milionów . Gdy zatrudnienie się ustabilizuje, środki do życia i i podstawa wzrostu gospodarczego Chin zostaną ustabilizowane.
Stabilność dotyczy także handlu zagranicznego i inwestycji zagranicznych. Do końca listopada ogólne obroty importu i eksportu Chin wzrosły o 2,4 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 2018 roku, z czego całkowita wartość importu i eksportu z krajami ASEAN wzrosła o 12,7 proc. , a wartość ta z krajami wzdłuż „Pasa i Szlaku” wzrosła o 9,9 proc. . Ponadto, w kontekście globalnego spowolnienia inwestycji, faktyczne wykorzystanie przez Chiny inwestycji zagranicznych w 11 miesiącach 2019 roku wzrosło o 6 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Stały wzrost handlu zagranicznego i inwestycji zagranicznych pokazuje, że stopień integracji między rynkiem globalnym a chińską gospodarką nadal się pogłębia i będzie nadal pomagał chińskiej gospodarce w dalszym rozwoju.
Gospodarka chińska utrzymuje stabilny postęp, co oznacza ciągłą optymalizację  struktury gospodarczej, a rola popytu wewnętrznego w napędzaniu wzrostu gospodarczego Chin nadal rośnie. Do listopada krajowe inwestycje w środki trwałe (wykluczając rolnictwo) wzrosły o 5,2 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 2018 roku, a całkowita sprzedaż detaliczna towarów konsumpcyjnych wzrosła o 8,0 proc. rok do roku. Tempo wzrostu inwestycji i konsumpcji jest znacznie wyższe niż tempo wzrostu eksportu, co wskazuje, że motorem wzrostu gospodarczego Chin jest w coraz większym stopniu popyt wewnętrzny, który sprzyja silnemu rynkowi wewnętrznemu. Jednocześnie wzrost konsumpcji jest szybszy niż wzrost inwestycji, co wskazuje, że struktura popytu krajowego jest nadal optymalizowana.
Ponieważ konsumpcja mieszkańców stale rośnie, wymagania Chińczyków dotyczące jakości tradycyjnych towarów wzrastają, podobnie jak popyt na usługi takie jak turystyka, opieka zdrowotna, edukacja i usługi emerytalne. Według wstępnych szacunków Państwowego Urzędu Statystycznego Chin, konsumpcja usług stanowi obecnie prawie 50 proc. konsumpcji gospodarstw domowych. Można przewidzieć, że siła konsumpcyjna o wyższej jakości będzie odgrywać coraz ważniejszą rolę w napędzaniu chińskiej gospodarki.
Jednocześnie postęp gospodarki chińskiej znajduje odzwierciedlenie w ciągłej optymalizacji struktury przemysłowej i pojawianiu się nowego impetu. W listopadzie wzrost sektorów zaawansowanych technologii i produkcji sprzętu wyniósł odpowiednio 8,9 proc. i 8,5 proc. , ci jest szybsze  niż wzrost gałęzi przemysłu powyżej wyznaczonych oczekiwań; rozwój nowoczesnych sektorów usług, takich jak technologie informacyjne, transmisja oprogramowania, usługi handlowe i leasingowe rosną szybciej niż indeksy produkcji wszystkich przemysłów usługowych. Warto zauważyć, że indeks PMI dla przemysłu produkcyjnego w Chinach wyniósł w listopadzie 50,2 proc. , co stanowi wzrost o 0,9 punktu procentowego w porównaniu z poprzednim miesiącem. Wskaźnik PMI dla sektorów nieprodukcyjnych i usługowych wyniósł odpowiednio 54,4 proc. i 53,5 proc. , oba są znacząco wyższe niż w poprzednim miesiącu. To pokazuje, że koncepcja rozwoju napędzanego innowacjami,  gromadzi stały strumień nowego impulsu dla chińskiej gospodarki, a oczekiwania rynku również stale się poprawiają.
Przy obecnym spowolnieniu wzrostu gospodarczego na świecie oraz wewnętrznej transformacji i modernizacji gospodarki nie jest łatwo gospodarce chińskiej uzyskać tak dobre efekty. Wynika to z ogromnej przewagi rynkowej Chin i potencjału popytu wewnętrznego, a także ogromnego kapitału i zasobów ludzkich, a także skoordynowanego wykorzystania przez rząd chiński solidnych polityk makroekonomicznych i elastycznych polityk mikro.
Od 2019 roku Chiny wprowadziły zakrojone na szeroką skalę środki obniżające podatki i opłaty, których łączna wartość za cały rok przekroczy 2 biliony juanów. Jednocześnie Chiny nieustannie wprowadzają środki ułatwiające handel. Na przykład w dalszym ciągu zmniejszyły negatywne listy dostępu do rynku inwestorów zagranicznych, budowały wiodącą strefę demonstracyjną Shenzhen, Nowy Obszar Lingang w Szanghajskiej Strefy Wolnego Handlu oraz  założyły 6 nowych stref pilotażowych wolnego handlu, aby stale optymalizować otoczenie biznesowe i wzmocnić żywotność rynku. W pierwszych 10 miesiącach 2019 roku średnia dzienna liczba nowo zarejestrowanych przedsiębiorstw w Chinach wynosiła blisko 20 000. W porównaniu z całym ubiegłym rokiem średnia dzienna liczba nowo powstałych przedsiębiorstw wzrosła o 7,1 proc. . To pokazuje, że chińskie i zagraniczne firmy są pełne zaufania do chińskich perspektyw gospodarczych.
Pozytywne zmiany w najnowszych danych ekonomicznych dodatkowo pokazują, że Chiny mają podstawy i warunki do osiągnięcia oczekiwanego celu wzrostu na 2019 rok. W przyszłości Chiny nadal będą trzymać się zasadę stabilności, dążyć do postępu, przestrzegać polityki reform i otwarcia, promując rozwój wysokiej jakości, przyczyniając się do wzrostu gospodarczego na świecie.

Liu Dong
Tłumaczenie: Zhong Lei

Nasza gospodarka hamuje powoli

Polski produkt krajowy brutto w trzecim kwartale tego roku wzrósł o 3,9 proc. w porównaniu z trzecim kwartałem 2018 r. W drugim kwartale bieżącego roku rozwój był nawet nieco szybszy, bo PKB wzrósł o 4,6 proc. w stosunku do tego samego kwartału 2018 r.

Wynik trzeciego kwartału jest natomiast nieco gorszy od przewidywań ekspertów, którzy typowali wzrost wynoszący 4,1 proc. Okazuje się, że dość niskie jest zwłaszcza tempo rozwoju przemysłu i budownictwa
Prognozy polskich ekspertów ekonomicznych mają jednak to do siebie, że z reguły się nie sprawdzają. Tak więc, kompletnie nie należy się przejmować tym, że faktyczne wyniki gospodarcze są niezgodne z ich oczekiwaniami.
Mimo tego, że polska gospodarka w trzecim kwartale tego roku rozwijała się nieco wolniej niż w drugim, to w rzeczywistości mamy jednak do czynienia z jej przyśpieszeniem. Nasz produkt krajowy brutto wzrósł bowiem w trzecim kwartale tego roku o 1,3 proc. w porównaniu z drugim kwartałem br.
Oznacza to właśnie szybszy rozwój, gdyż w drugim kwartale nasz PKB wzrósł jedynie o 0,8 proc. w porównaniu z pierwszym kwartałem.
Ostatni kwartał powinien zamknąć się czteroprocentowym wzrostem PKB. Natomiast średnio w całym bieżącym roku tempo rozwoju wyniesie najprawdopodobniej 4,2 proc.
Polska gospodarka będzie wprawdzie rozwijać się już nieco wolniej, ale nie jest to żadne raptowne hamowanie, lecz spokojne zwalnianie biegu, z jakim ma się do czynienia podczas jazdy pod górkę. Sprzyja jej zaczynające się lekkie przyśpieszenie gospodarki niemieckiej oraz niezłe wyniki naszego eksportu, spowodowane dość słabym złotym.
Oby tylko ta nasza górka okazała się niezbyt duża i miała łagodne zbocza.

Sygnały coraz wolniejszego rozwoju

A jednak jeszcze się kręci – i są także pewne oznaki, mogące wskazywać, że nie w przyszłym, ale w następnych latach, będzie kręcić się raźniej.

W ubiegłym roku wartość nakładów inwestycyjnych w całej gospodarce narodowej wyniosła 302 675 mln zł, w tym nakłady na wszelkie budowle stanowiły 161 930 mln zł (53,5 proc.), na maszyny, urządzenia i narzędzia 100 241 mln zł (33,1 proc.), zaś na środki transportu 38 120 mln zł (12,6 proc.).
W porównaniu z rokiem 2017, inwestycje w Polsce zwiększyły się o 15,4 proc. Nakłady na budynki i budowle wzrosły o 18,4 proc., na maszyny, urządzenia techniczne i narzędzia o 11,1 proc., a na środki transportu o 15,2 proc.
Wzrost tempa inwestycji zaobserwowano w większości obszarów gospodarki. Najwyższy wzrost zanotowano w działalności związanej z kulturą, rozrywką i sztuką (dynamika w stosunku do roku poprzedniego wyniosła 166,3), w dostawie wody, gospodarowaniu ściekami i odpadami oraz działalności związanej z rekultywacją (dynamika 163,6) oraz w edukacji (dynamika 140,8).
Jest to ewidentny przyrost inwestycji, więc te dane były oczywiście korzystne dla polskiej gospodarki. Ale już wtedy, w ubiegłym roku, pojawiły się niepojące sygnały.
Po pierwsze, udział sektora prywatnego w nakładach inwestycyjnych ogółem spadł z 69,7 proc. do 64,4 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. Udział sektora publicznego wzrósł natomiast odpowiednio z 30,3 proc. do 35,6 proc.

Rozwoju nie da się zadekretować

Inwestycje prywatne są najważniejsze dla gospodarki. One przesądzają o jej długofalowym rozwoju i są sygnałem, wskazującym na dobre warunki prowadzenia działalności gospodarczej. Spadek ich udziału pokazuje, że rząd PiS nie umie stworzyć takich warunków. Na wzrost inwestycji „zapracował” więc głównie sektor publiczny, w którym zwiększenie nakładów zależy w największym zakresie od decyzji administracyjnych rządzących, a nie od sytuacji na rynku. Decyzjami administracyjnymi nie da się jednak na dłużej stymulować rozwoju gospodarczego.
Po drugie, nie w całej gospodarce inwestycje w ubiegłym roku się ruszyły. Spadki wystąpiły w jej trzech istotnych obszarach: w wytwarzaniu i zaopatrywaniu w energię elektryczną, gaz i ciepło (ujemna dynamika w stosunku do roku poprzedniego, która wyniosła 99,4), w obsłudze rynku nieruchomości (dynamika 94,1) oraz w działalności finansowej i ubezpieczeniowej (dynamika 93,4).
Wreszcie, po trzecie i najgorsze, cały ten nasz przyrost inwestycji okazał się krótkotrwały. Nakłady na środki trwałe w trzecim kwartale 2019 r. zwiększyły się realnie zaledwie o 0,2 proc. – czyli niemal niezauważalnie.
Niestety, zaczął się już czwarty kwartał, w którym niknący wzrost zamienia się w regres. Bardzo niedobry sygnał dał tegoroczny październik. Produkcja budowlano – montażowa (czyli właśnie inwestycyjna) zmniejszyła się w tym miesiącu aż o 4 proc. w porównaniu z październikiem 2018 r (podczas gdy specjaliści oczekiwali wzrostu). Tak dużego spadku tej produkcji nie było od prawie trzech lat. Po stronie pozytywów można oczywiście wymienić trwały wzrost naszego produktu krajowego brutto. W III kwartale 2019 r. był on realnie wyższy o 3,9 proc., licząc rok do roku. Ale przyrost PKB w tym samym, III kwartale 2018 r. wyniósł aż 5,2 proc., a więc spowolnienie jest już ewidentne.
Głównym czynnikiem polskiego rozwoju gospodarczego był i pozostaje popyt krajowy, którego wzrost w skali roku wyniósł w III kwartale 3,3 proc.. Był on jednak niższy od tempa popytu notowanego w II kwartale 2019 r. Wpłynęło na to słabsze tempo wzrostu spożycia w sektorze gospodarstw domowych, które także było niższe niż w II kwartale 2019 r.
W efekcie, wpływ popytu krajowego na tempo wzrostu gospodarczego wyniósł 3,1 punktu procentowego wobec 4,4 pkt. proc. w II kwartale 2019 r.

Jaskółka nadziei

Tak więc, popyt krajowy już w mniejszym stopniu pobudza polski rozwój gospodarczy. Problem w tym, że nie bardzo czym można go zastąpić. Bo zapotrzebowanie na inwestycje, które w przeszłości już było niewielkie, teraz spadło jeszcze bardziej. Wpływ popytu inwestycyjnego na wzrost PKB wyniósł zaledwie 0,8 pkt. proc. (w II kwartale 2019 r. było to 1,5 pkt. proc., czyli prawie dwa razy więcej).
Innymi słowy, jeśli Polacy z różnych powodów zaczną ograniczać zakupy, odbije się to fatalnie na gospodarce, a tym samym i na dochodach Polaków, którzy jeszcze bardziej zmniejszą zakupy. Wytworzy się fatalne, samonapędzające błędne koło kryzysu. Oby do tego nie doszło…
Na razie jednak popyt krajowy w III kwartale 2019 r. wzrósł realnie o 0,8 proc. w porównaniu z II kwartałem. %. Spożycie ogółem w III kwartale 2019 r. wzrosło realnie o 1,0%, wzrost spożycia w sektorze gospodarstw domowych wyniósł realnie 0,9%. Akumulacja w III kwartale 2019 r. zmniejszyła się realnie o 0,7%.
Małą i niepewną jaskółką nadziei jest tu nasz handel zagraniczny, który w trudnych warunkach zaczął radzić sobie całkiem dobrze. W III kwartale bieżącego roku. zanotowano pozytywny wpływ eksportu netto na nasz wzrost gospodarczy, wynoszący 0,8 pkt. proc. To wprawdzie bardzo niewiele – ale zarazem to aż czterokrotnie więcej niż w II kwartale 2019 r., kiedy to ów pozytywny wpływ nie przekroczył 0,2 pkt. proc.
W porównaniu z poprzednim kwartałem tego roku, w III kwartale 2019 r. PKB wyrównany sezonowo zwiększył się realnie o 1,3 proc. Wartość dodana brutto w gospodarce narodowej w III kwartale 2019 r. zwiększyła się zaś o 1,0 proc. To także sygnały, które należy zapisać po stronie plusów, pokazujące, że polska gospodarka wciąż jeszcze zwiększa obroty, choć już coraz wolniej.

Niemcy uratują władzę PIS?

Jest jeszcze jeden korzystny sygnał, być może najważniejszy – przestała „zwijać się” gospodarka naszego wielkiego zachodniego sąsiada. Niemcom jeszcze daleko do powrotu na ścieżkę trwałego wzrostu – ale już nie ma spadków, sytuacja się ustabilizowała, właściciele firm z pewną nadzieją patrzą w przyszłość i liczą na stopniowy wzrost zamówień.
Dla Polski Niemcy są najważniejszym partnerem handlowym, a tempo wzrostu naszej gospodarki w bardzo dużym stopniu zależy od wielkości dostaw podzespołów z Polski na niemiecki rynek. Jeżeli nastąpi tu trwałe odbicie, to może się okazać, że rząd Prawa i Sprawiedliwości zdoła przejść suchą nogą przez spowolnienie, któremu nie umiał zapobiec. To natomiast może mieć z kolei ważkie znaczenie polityczne. Do kolejnych wyborów parlamentarnych nie jest przecież aż tak daleko.

Chiny się nie zatrzymują

Tempo otwierania się Chin nie zwalnia.

Dzięki energicznemu promowaniu reform otoczenie biznesowego, Chiny zajmują 31 miejsce wśród 190 gospodarek na świecie – poinformował Bank Światowy, w opublikowanym w październiku 2019 roku „Raporcie dotyczący otoczenia biznesowego na 2020 rok”. W ubiegłym roku Chiny zajęły w raporcie 46 miejsce. Od dwóch ostatnich lat Chiny znajdują się w pierwszej dziesiątce gospodarek, które odnotowały największą poprawę w globalnym otoczeniu biznesowym.
Publikowany co roku, sztandarowy raport Banku Światowego dotyczy otoczenia biznesu. Autorzy dokumentu śledzili światowe reformy regulacji gospodarczych w okresie od 1 maja 2019 roku. Zarejestrowali oni 294 reformy promujące działalność komercyjną w 115 gospodarkach na całym świecie. W raporcie stwierdzono, że Chiny poczyniły niezwykłe postępy w reformach w ośmiu obszarach, w tym w zakładaniu działalności gospodarczej i obsłudze pozwoleń na budowę.
Stephen Roach z Uniwersytetu Yale skomentował to mówiąc, że postępy Chin w poprawie otoczenia biznesowego są zachęcające, szczególnie jeśli chodzi o troskę wobec nowych firm. Jak wskazuje raport, chiński rząd osiągnął wyniki we wspieraniu przedsiębiorstw typu start-up, co jest przejawem koncentracji Chin na innowacjach technologicznych.
Profesor Wang Jiangyu z Wydziału Prawa Narodowego na Uniwersytecie w Singapurze powiedział, że wprowadzenie „optymalizacji przepisów dotyczących otoczenia biznesu” pomoże prawnie chronić przedsiębiorczość i transakcje w Chinach oraz promować transformację co jest rolą rządu. Jego zdaniem, „jest to długoterminowa inicjatywa dotycząca reform ”.
Katsuyuki Hasegawa, główny ekonomista w Mizuho Research Institute Ltd. zauważył, że „dzięki ciągłemu promowaniu reform strukturalnych Chiny zmieniają wyzwania w możliwości”. Chiny stale ulepszają swoje otoczenie biznesowe i przyjmują środki, takie jak złagodzenie regulacji, otwarcie rynków i promowanie reform strukturalnych – wymienił. Zdaniem eksperta, „ekspansja otwarcia Chin ma ogromne znaczenie dla stabilności i rozwoju światowej gospodarki”.
Kiyoshi Fushitani jest dyrektor generalnym japońskiej korporacji ORIX, która weszła na rynek chiński w latach 80. Jak przyznaje, jest on głęboko poruszony poprawą chińskiego otoczenia biznesowego.
– Od ogłaszania odpowiednich przepisów ustawowych i wykonawczych po praktykę rządów na wszystkich poziomach, są to działania rządu chińskiego, który zwraca uwagę na otoczenie biznesu – oznajmił przedstawiciel japońskiej firmy.
– Dobre otoczenie biznesowe jest korzystne dla chińskich i zagranicznych firm, gdyż tworzy bardziej otwarte otoczenie rynkowe, dając wiele możliwość wyboru działania większej liczbie zagranicznych firm w Chinach. Tempo otwarcia Chin nie zatrzymuje się – podkreślił Kiyoshi Fushitani. Jesteśmy świadomi zdecydowanej determinacji Chin do otwarcia się na świat zewnętrzny – dodał.

Chiny i świat – wspólnie ku przyszłości

Artykuł napisany z okazji publikacji białej księgi „Chiny i świat w Nowej Erze”

W tym roku obchodzimy 70. rocznicę proklamowania Chińskiej Republiki Ludowej. Na przestrzeni tych lat Chiny osiągnęły historyczny sukces, a uwaga świata w ogromnym stopniu, jak nigdy dotąd, została skierowana na Państwo Środka. Niedawno rząd chiński opublikował białą księgę: „Chiny i świat w Nowej Erze”, w której metodycznie przedstawiono zagadnienia dotyczące sukcesów, drogi i kierunków rozwoju Chin. Księga ta zgłębia kwestie relacji między Chinami a światem i stanowi ważny przewodnik dla innych krajów, ukazujący w sposób wszechstronny, wieloaspektowy i szeroki wiedzę o Państwie Środka. Chciałbym podzielić się z polskimi przyjaciółmi kluczowymi zagadnieniami białej księgi.

1. Sukces Chin wynika z prawidłowo obranej ścieżki rozwoju i przewodnictwa Komunistycznej Partii Chin

Przez ostatnie 70 lat pod przewodnictwem Komunistycznej Partii Chin obywatele chińscy osiągnęli sukces wytyczając ścieżkę socjalizmu o chińskiej charakterystyce. Osiągnięcia w rozwoju, na które skierowane są oczy świata, wynikają z własnej, ciężkiej i wykonywanej mimo przeciwności pracy. Chiny stały się drugą gospodarką świata i jedynym krajem na kuli ziemskiej, który posiada wszystkie rodzaje branż przemysłowych wymienione w klasyfikacji gospodarczej Organizacji Narodów Zjednoczonych. Życie codzienne obywateli uległo znacznej poprawie i podąża w stronę umiarkowanego dobrobytu. Pozycja międzynarodowa i międzynarodowe wpływy Chin wyraźnie rosną, co pozwala na aktywną obecność Państwa Środka na arenie międzynarodowej. Chiny nie kopiowały bezkrytycznie zachodniego modelu rozwoju. Połączyły natomiast rzeczywistą sytuację Państwa Środka z wnioskami wyciągniętymi z doświadczeń oraz z historii ludzkiej cywilizacji. Kroczą własną ścieżką, a faktyczny stan rzeczy jest dowodem na to, że naród chiński obrał właściwą drogę.
Podstawowym źródłem sukcesu Chin jest przewodnictwo KPCh. KPCh nie ustaje w wysiłkach na rzecz dobrobytu obywateli Chin, na rzecz odrodzenia narodowego oraz na rzecz pokojowego rozwoju ludzkości. Stale wzmacnia koncepcje samotworzenia, rozwoju z duchem czasu i otwarcia, utrzymuje również stabilność, postępowość i świeżość myśli. Zdolności do długoterminowego i strategicznego planowania rozwoju kraju oraz do implementowania określonej polityki, pozwoliły wprowadzić obywateli Chin na ścieżkę nieustannego postępu w budowie kraju.

2. Rozwój Chin jest szansą dla świata

Chiny mają największy wkład we wzrost globalnej gospodarki. Od 2013 do 2018 roku procentowy średni wkład Państwa Środka we wzrost światowej gospodarki wyniósł 28.1%. Chińska gospodarka jest silnie skorelowana gospodarka globalną. Chiny, w których gospodarka jest stabilna, w których jakość rozwoju ekonomicznego będzie się poprawiać, które mają obiecujące perspektywy wzrostu, przyniosą długofalowe korzyści dla rozwoju gospodarczego świata.
Chiny nieprzerwanie realizują strategię uzyskiwania wzajemnych korzyści, tak by każdy kraj miał więcej okazji do otrzymania „chińskich zysków”. W Chinach mieszka prawie 1.4 mld osób. Zaróbki 400 mln z nich pozwalają na zaliczenie ich do klasy średniej. Ogromny popyt generowany przez konsumentów tworzy wielki rynek dla różnych krajów na świecie. Państwo Środka może poszczycić się wieloma utalentowanymi osobami, nieustanie ulepszanym środowiskiem biznesowym, jak również coraz większą przestrzenią dla producentów i inwestorów zagranicznych. Chińskie przedsiębiorstwa biorą aktywny udział w konkurencji i współpracy międzynarodowej, pogłębiają światową działalność handlowo-inwestycyjną oraz mają wkład w pobudzanie wzrostu gospodarczego w kraju, w którym prowadzą działalność, jak również w lokalne zwiększanie zatrudnienia. Chiny aktywnie opowiadają się za światem kroczącym w stronę innowacji technologicznych, tak by rozwój technologiczny i innowacje przyniosły globalne korzyści oraz tak by jeszcze więcej osób mogło cieszyć się ułatwieniami i dobrodziejstwami płynącymi z technologii.

3. Stworzenie wspólnej przyszłości dla całej ludzkości

Dziś świat stoi w obliczu największych od 100 lat zmian. Kwestie związane z relacjami między mocarstwami, porządkiem międzynarodowym, myśleniem społecznym, globalnymi rządami przechodzą głębokie przekształcenia, a niestabilność i niepewność sytuacji światowej z każdym dniem staje się coraz bardziej widoczna. Mierząc się z obecnymi problemami związanymi z zarządzaniem społeczeństwem ludzkim oraz trudnościami w jego rozwoju, Chiny zaproponowały stworzenie wspólnej przyszłości dla całej ludzkości, tworząc tym samym nową możliwość wyboru na drodze rozwoju ludzkości. Na płaszczyźnie politycznej Chiny opowiadają się za wzajemnym szacunkiem i równością w negocjacjach. Stanowczo stają po stronie porzucenia zimnowojennej mentalności i polityki siły. Popierają stworzenie nowego modelu relacji międzynarodowych poprzez podążanie drogą dialogu bez konfrontacji i partnerstwa zamiast zamkniętych sojuszy. Na płaszczyźnie bezpieczeństwa Chiny stale opowiadają się za rozwiązywaniem konfliktów poprzez dialog, łagodzeniem sporów poprzez negocjacje, koordynowaniem reakcji na tradycyjne i nietradycyjne zagrożenia bezpieczeństwa oraz sprzeciwiają się wszelkiego rodzaju terroryzmowi. Na płaszczyźnie ekonomicznej, Państwo Środka opowiada się za wzajemną pomocą, postępem w liberalizacji i ułatwieniach w handlu i inwestycjach, jak również propagowaniem globalizacji gospodarki, której to rozwój skierowany jest ku otwarciu, tolerancji, zintegrowaniu, zrównoważeniu i przyniesieniu korzyści dla wszystkich. Na płaszczyźnie kulturowej Chiny opowiadają się za szacunkiem dla różnorodności na świecie, za wyjaśnianiem nieporozumień międzykulturowych poprzez wymianę kulturową, za rozwiązywaniem sporów kulturowych poprzez wzajemną naukę, za pokonaniem poczucia wyższości poprzez współistnienie kultur. Na płaszczyźnie ekologii Państwo Środka opowiada się za postawami przyjaznymi środowisku, za współpracą w zakresie reakcji na zmiany klimatu oraz za ochroną planety, od której to zależy przetrwanie ludzkości.
Inicjatywa „Pasa i szlaku” jest praktyczną platformą urzeczywistniającą ideę wspólnej przyszłości dla całej ludzkości, jest zarówno „łodzią” jak i „mostem” dla wartości szerzących pokój i rozwój na świecie. Chiny będą stać na straży zasady osiągania wspólnego wzrostu poprzez dyskusje i współpracę, wspierać koncepcje otwartości, ekologii i rzetelności. Państwo Środka będzie wprowadzać wysokie standardy, poprawiać poziom życia i wyznaczać zrównoważone cele. Ponadto będzie promować wspólną pracę nad wysokiej jakości rozwojem inicjatywy „Pasa i Szlaku”, aż sama budowa „Pasa i Szlaku” stanie się drogą pokoju, dobrobytu, otwartości, ekologii, innowacyjności, kultury, a dla świata będzie oznaczać stworzenie szansy rozwoju i pozwoli większej liczbie osób cieszyć się lepszym życiem.

4. Wspieranie pokojowego rozwoju i rozszerzanie relacji partnerskich

Nie można oddzielić rozwoju Chin od świata, nie można również mówić o pokojowym rozwoju i stabilnym dobrobycie świata bez Chin. Państwo Środka stanowczo kroczy pokojową ścieżką rozwoju. Bez względu na wszelkie zmiany w sytuacji międzynarodowej oraz na dalszy kierunek własnego rozwoju, Chiny nigdy nie będą dążyć do roli hegemona, czy też tworzenia i rozszerzania stref wpływów. Jest to stanowczy i niezmienny wybór dokonany przez Chiny, tak również brzmi złożona przez nie uroczysta obietnica. Państwo Środka ma nadzieję, że każdy kraj na świecie podąży drogą pokojowego rozwoju, bo tylko w ten sposób państwa mogą wspólnie się rozwijać i żyć w pokoju.
Rozszerzanie relacji partnerskich jest ważnym kierunkiem w polityce chińskiej. Chiny stanowczo podążają nową drogą opierających się na dialogu bez konfrontacji i partnerstwie zamiast zamkniętych sojuszy relacji między krajami. Państwo Środka będzie pracować nad stworzeniem założeń ramowych dla stosunków z dużymi krajami, które to założenia opierać się będą na ogólnej stabilności i zrównoważonym rozwoju. Chiny będą dążyć do pogłębienia relacji z sąsiadami oraz wzmocnienia solidarności i współpracy z innymi krajami rozwijającymi się. Stosunki chińsko-amerykańskie są jednymi z najważniejszych na świecie pośród stosunków bilateralnych, a współpraca między tymi państwami jest jedynym słusznym wyborem. Tylko poprzez zapewnienie uzyskiwania wzajemnych korzyści można kroczyć ku przyszłości. Stany Zjednoczone powinny poszerzyć perspektywę i racjonalnie spojrzeć na stosunki między dwoma krajami. Chiny nie chcą rzucać wyzwań Stanom Zjednoczonym, nie chcą również ich zastąpić. Stany Zjednoczone nie mogą kontrolować Chin, a tym bardziej powstrzymać ich rozwoju. Duże kraje istnieją, gdyż dostosowują się do szybkiego rozwoju innych krajów i harmonijne współistnieją ze światem zewnętrznym. Chiny pragną wraz ze Stanami Zjednoczonymi podejmować wysiłki i ramię w ramię starać się by harmonia, współpraca i stabilność stały się motywem przewodnim stosunków chińsko-amerykańskich, a dobrobyt w obu krajach i na świecie stale rósł.
Europa jest ważnym obszarem na współczesnej mapie świata, a stosunki między Chinami a wieloma krajami europejskimi mają status wszechstronnego partnerstwa strategicznego. Państwo Środka angażuje się w kształtowanie partnerstwa z państwami Europy w 4 aspektach, tj. pokoju, wzrostu, reform i kultury oraz pracuje nad wzrostem globalnego znaczenia wszechstronnego partnerstwa strategicznego między Chinami i krajami Europy. Państwo Środka popiera proces integracji europejskiej oraz jedność i wzrost znaczenia Unii Europejskiej. Chiny wspierają Europę w rozszerzaniu swej roli na arenie międzynarodowej. Państwo Środka i Europa podejmą kolejne kroki w celu pogłębienia współpracy, będą wspólnie chronić multilateralizmu, by zapewnić światu więcej czynników stabilizujących.
Państwo Środka będzie w dalszym ciągu wspierać multilateralizm, bronić sprawiedliwości i równości międzynarodowej. Będzie wraz z innymi krajami promować praworządność oraz demokratyzację i racjonalizację stosunków międzynarodowych. Będzie aktywnie uczestniczyć w reformowaniu i kształtowaniu systemu globalnych rządów oraz na bieżąco podsumowywać praktyki i doświadczenia związane z rządami na szczeblu krajowym. Będzie dalej zgłębiać pozytywne aspekty „modus operandi” chińskiej kultury, koncepcje rządów oraz problemy obecnej epoki. Podejmie również wysiłki by chińska wiedza, doświadczenie i siła miała wkład w udoskonalanie globalnych rządów.
Chiny Nowej Ery podążają ścieżką socjalizmu o chińskiej charakterystyce zachowując determinację, która nie ulegnie zmianie. Nie zniknie ona na płaszczyźnie chęci do wspólnej nauki i współpracy z innymi państwami na zasadach wzajemnych korzyści. Nie zniknie również determinacja do tego, by iść naprzód, ku przyszłości, razem z całym światem. Państwo Środka zwraca się do świata z jeszcze większa otwartością i tolerancją, będzie kształtować pozytywne zależności oraz działać na rzecz postępu i dobrobytu w Chinach i na świecie. Przyszłe losy wszystkich państw jeszcze nigdy nie były ze sobą tak ściśle związane. Stworzenie wspólnej przyszłości dla całej ludzkości jest możliwe, gdy zjednoczeni będziemy kierować się wspólnymi celami, dzielić się możliwościami i wspólnie stawiać czoła wyzwaniom. W ten sposób możemy stworzyć świat piękniejszym i kroczyć w kierunku świetlanej przyszłości.
Liu Guangyuan jest ambasadorem Chińskiej Republiki Ludowej w Rzeczpospolitej Polskiej

Witajcie w ciężkich czasach

Od trzech lat nasz kraj spada coraz niżej w światowym rankingu postępu społecznego.

Kilka dni temu, 18 września, został opublikowany jak co roku, raport grupy badawczej sporządzony we współpracy z Deloitte, poświęcony postępowi społecznemu, oraz towarzyszący mu ranking 2019. Polska zajęła w nim 33. miejsce, z wartością indeksu 81,25.
Indeks ten służy jako kryterium do klasyfikacji krajów według ogólnego poziomu ich rozwoju społecznego w danym momencie i jest obliczany dla 149 krajów.

Ocena jakości życia

Indeks Postępu Społecznego nie jest tak szeroko znany, jak zbliżony do niego pod względem zamysłu i zawartości HDI (Human Development Index), gdyż opracowywany i publikowany jest dopiero od 2014 r.
W odróżnieniu od HDI, który zawiera formalnie tylko cztery, a faktycznie trzy wskaźniki (gdyż wskaźniki edukacyjne połączone są w jeden), Indeks Postępu Społecznego zawiera aż 51 wskaźników społecznych i środowiskowych. Ma to dostarczyć, jak piszą autorzy w raporcie, wyraźniejszy obraz tego jak naprawdę wygląda nasze życie codzienne.
Indeks Postępu Społecznego nie mierzy wprawdzie szczęścia i zadowolenia ludzi z życia, ale koncentruje się na rzeczywistych warunkach życiowych, w obszarach od zamieszkania i wyżywienia po prawa i edukację. Śledzi zmiany zachodzące w społeczeństwie w określonym czasie.
Indeks ma charakter złożony (agregatowy), składa się z trzech subindeksów i jest ich średnią ważoną. Został wprowadzony dla porównań międzynarodowych i określa poziom rozwoju społecznego, łącząc integrując czynniki ekonomiczne i społeczne danego kraju.
Jest on syntetycznym miernikiem opisującym efekty rozwoju społecznego w skali czasowej i przestrzennej, stanowiąc uzupełnienie dla danych o produkcie krajowym brutto.

Potrzeby i szanse 

Te trzy subindeksy, które składają się na podstawowy Indeks SPI to:
1. Podstawowe potrzeby ludzkie.
2. Podstawy dobrobytu.
3. Szanse.
W skali świata SPI uległ w okresie sześciu lat poprawie z 62,14 w 2014 r. do 64,47 w 2019 r., czyli zaledwie o 2,33 pkt. Średnia światowa lokuje się między wskazaniami dla Chin i Arabii Saudyjskiej.
Zdecydowanie największy postęp osiągnięto w zakresie dostępu do informacji i komunikacji, który zwiększył się o 11,49 pkt w ciągu ostatnich sześciu lat. Dużą role odegrał wzrost dostępu do internetu i abonamentów na telefony komórkowe, szczególnie w krajach rozwijających się.
W sumie, postęp jest jednak bardzo powolny i w dodatku nierówny.

Lepiej późno niż wcale

Tylko 46 krajów osiągnęło w tym czasie poprawę wyższą niż 3 pkt. Świat osiąga gorsze wyniki w zakresie postępu społecznego, niż wskazywałby na to średni PKB na mieszkańca. Sygnalizuje to, że mamy zasoby, aby żyło się nam lepiej i byśmy mogli być lepsi, zaś rosnące dane o PKB maskują w jakimś sensie rzeczywiste problemy, z jakimi borykają się całe społeczeństwa i zwykli ludzie.
Jeśli chodzi o średni światowy produkt brutto na jednego mieszkańca według parytetu siły nabywczej, to autorzy raportu podają, że wynosi on 15.939 dol.
Średni PKB dla Polski to 28.751 dol. (36 miejsce w świecie). PKB lidera Indeksu Postępu Społecznego czyli Norwegii wynosi 65.441 dol, co oznacza szóste miejsce świecie.
Bardzo ciekawa i znamienna jest ocena szans na zrealizowanie najważniejszych 17 Celów Zrównoważonego Rozwoju, określonych przez ONZ do 2030. Według autorów raportu, na podstawie 51 wskaźników SPI widać, że świat idąc w dotychczasowym tempie nie osiągnie tych celów przed 2073 rokiem.

Czołówka rankingu SPI to: Norwegia, Dania, Szwajcaria, Finlandia i Szwecja.
Wartość indeksu dla Norwegii wynosi 90,95 (w skali od 0 do 100), a dla Polski (zajmujemy 33 miejsce) 81,25. Taki jest obecnie nasz dystans do najlepszych.
Niemcy, do których lubimy się porównywać, zajmują ósmą lokatę z wartością indeksu wynoszącą 88,84. USA zajmują 26. pozycję w rankingu. Ostatnie, 149 miejsce ma Sudan Południowy: 24,44.

Regres pod rządami PiS

Spośród nowych krajów Unii Europejskiej przed nami są Słowenia (21 lokata), Czechy (24), Estonia (25) i Litwa (32). Pozostałe nowe kraje UE – za nami. Słowacja (35 miejsce), Łotwa (36), Chorwacja (38), Węgry (39), Bułgaria (43) i Rumunia (45 z wartością indeksu 74,81).
Jeśli chodzi o pierwszy subindeks: Podstawowe potrzeby ludzkie, to Polska zajmuje 24 miejsce z wartością 94,11. W drugim – Podstawy dobrobytu – mamy 35 miejsce (81,00), zaś w trzecim – Szanse – 34 miejsce, z wartością 68,65.
W imię rzetelnego przedstawienia sytuacji, należy stwierdzić, że w latach 2014-2015 Polska zajmowała już znacznie wyższe, bo 27 miejsce, ale w 2016 r. spadła na 30, w latach 2017-2018, na 32 i wreszcie w bieżącym roku zajęła 33 miejsce. Tendencja jest zatem wyraźnie spadkowa (o sześć miejsc).
Indeks i pełny raport można znaleźć na stronie: www2.deloitte.com/global/social-progress-index-results

Sukces nie jest raz na zawsze

Czy utkniemy na poziomie biedniejszych i mniej konkurencyjnych południowych państw członkowskich UE?

Poziom życia Polaków w stosunku do USA, globalnego lidera gospodarczego, przekracza dzisiaj 50 proc. W przededniu I wojny światowej w 1913 roku, na koniec II RP w 1938 r. i na koniec Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej w 1988 r., nasz poziom życia oscylował wokół zaledwie 20 poziomu ówczesnych Amerykanów.
W 1989 r. należeliśmy do najbiedniejszych narodów Europie. Jednak po upadku socjalizmu jako pierwsi rozpoczęliśmy szeroko zakrojone reformy, które umożliwiły rozwój poprzez mechanizm rynkowy. Pierwsi w bloku socjalistycznym zaczęliśmy gonić kapitalistyczny poziom życia. Budowa rynku i napływ kapitału zagranicznego w III RP doprowadziły do modernizacji gospodarki.

Mogliśmy zacząć działać

Przystąpienie do Unii Europejskiej otworzyło wspólny rynek na polskie firmy, ostatecznie integrując je z europejską gospodarką. Dalszy sukces zależy od reform ograniczających szkodliwy wpływ polityki na gospodarkę, w tym rządów prawa, które odróżniają rozwinięte gospodarki Zachodu od reszty świata. Próby industrializacji ziem polskich przez państwowy kapitał w okresie zaborów, II RP i PRL zakończyły się porażkami.
W okresie rozbiorów rozwój gospodarczy ziem polskich w stosunku do ówczesnego lidera, Imperium Brytyjskiego, pozostał niezmieniony. Wzrost przyspieszył dopiero w Królestwie Kongresowym wraz z pewnym zakresem rynkowej industrializacji.
W II Rzeczpospolitej odcięcie od tradycyjnych rynków i problemy wewnętrzne blokowały nasz rozwój. Relatywny sukces pierwszej dekady otwartości na kapitał i ograniczonej roli państwa, zakończył światowy kryzys gospodarczy w 1929 r.. Państwową industrializację, która tymczasowo napędziła koniunkturę, przerwała wojna. Również w PRL marzenia socjalistycznych teoretyków o państwowych przemysłach, które rozwinęłyby się chronione przed zewnętrzną konkurencją, okazały się płonne. Po 40 latach państwowej industrializacji, konieczne było rozpoczęcie procesu budowy nowoczesnej gospodarki od nowa.

Zakotwiczenie w Europie

W okresie zaborów, II RP i PRL próbowaliśmy industrializacji kierowanej i finansowanej przez państwo. Jednak tym razem zdecydowaliśmy się wziąć przykład z Zachodu: pozwoliliśmy Polakom działać, budując rynek i reformując instytucje państwa. W rezultacie po raz pierwszy w swojej historii wytworzyliśmy silną i relatywnie zamożną klasę średnią.
Izolację od zagranicy zastąpiliśmy otwarciem na zagraniczną konkurencję i kapitał. Wejście zagranicznych przedsiębiorstw wiązało się z transferem technologii i metod organizacji pracy, umożliwiając rozwój oparty na wzroście wydajności, a nie tylko nakładach kapitałowych.
Przystąpienie do UE zakotwiczyło nas w europejskich powiązaniach gospodarczych oraz wymusiło modernizację firm i państwa.
Bank Światowy określa Unię Europejską mianem „maszyny konwergencji”, ponieważ jej wolność przepływu towarów, usług, kapitału i ludzi, wraz z równymi regułami gry na rynku, najlepiej na świecie umożliwiają doganianie krajów bogatszych przez kraje biedniejsze, takie jak Polska.
Pytanie stojące dzisiaj przed Polską brzmi: czy będziemy kontynuować doganianie najbardziej konkurencyjnych gospodarek świata, realizując model kapitalizmu kojarzony z północnymi państwami członkowskimi UE, czy utkniemy na poziomie biedniejszych i mniej konkurencyjnych południowych państw członkowskich.
Wielka Brytania, Irlandia, Holandia, Niemcy, Austria, jak również kraje skandynawskie, charakteryzują się większym zakresem wolności gospodarczej, sprawnością instytucji państwa, wyższymi stopami zatrudnienia i większymi, bardziej wydajnymi przedsiębiorstwami.
Na przeciwnym biegunie znajdują się państwa członkowskich kojarzone z tzw. Południem – Grecja, Włochy i Portugalia. Wszystkie z nich na pewnym etapie napotkały bariery dalszego rozwoju – w przypadku Włoch po bardzo dynamicznym wzroście w latach powojennych – takie jak przeregulowanie, złe zarządzanie finansami publicznymi i wysokie stopy bezrobocia.

Nie tylko wysokie płace

Od końca XIX wieku Polacy kolejnymi falami emigrują na Zachód w poszukiwaniu pełniejszych możliwości samorealizacji, które stwarza nie tylko dobrobyt tamtejszych społeczeństw, ale i zwykle większy zakres wolności
Po otwarciu europejskich rynków pracy Polacy wyjeżdżali przede wszystkim do północnych państw członkowskich UE, które poza wysokimi płacami charakteryzują się m.in. szerokim zakresem wolności gospodarczej i konkurencyjnymi rynkami produktów. Niestety, Polska pozostaje w ogonie Unii Europejskiej (22. miejsce) i na dość odległym miejscu na świecie (54. miejsce) w indeksie wolności gospodarczej.
Migracja międzynarodowa zastępowała dotąd migracje do miast, podobnie jak w wielu innych regionach peryferyjnych. Przełamiemy ten problem, kiedy pokonamy własną peryferyjność i osiągniemy poziom rozwoju zbliżony do Europy Zachodniej. Tak było w Irlandii w latach 90-tych, kiedy zbliżyła się do poziomu rozwoju Wielkiej Brytanii, z kraju emigrantów stając się krajem imigrantów.
Transformacja ustrojowa to nie tylko imponujący wzrost gospodarczy. Zorientowanie Polski na Zachód to także zwiększenie stopnia ochrony praw człowieka. Wejście Polski do Rady Europy, a następnie do NATO i Unii Europejskiej, to także wzrost wskaźników, które łącznie rozumiemy jako liberalną demokrację.
W najważniejszych rankingach radykalnie poprawiliśmy swoją pozycję, jeśli chodzi o wolność słowa i mediów, standardy procesu wyborczego, równość wobec prawa (w tym równość płci) i jakość wymiaru sprawiedliwości.
Wśród wszystkich państw, które od 2004 r. są członkami UE, Polska stanowiła wzór do naśladowania. Nic jednak nie jest dane raz na zawsze. Ostatnie trzy lata to niespotykana wcześniej obniżka standardów, mająca swoje główne źródło w uzależnianiu sądownictwa od polityków i spadku jakości prawa.