Napięcie wokół wynagrodzeń medyków. Przed nami kolejna tura rozmów

1 gru 2025

We wtorek Trójstronny Zespół ds. Ochrony Zdrowia ponownie usiądzie do rozmów o wynagrodzeniach pracowników medycznych. Poprzednie posiedzenie z 18 listopada zakończyło się zerwaniem obrad po odczytaniu pisma Ministerstwa Finansów, w którym ustawa o minimalnych wynagrodzeniach została określona jako akt o charakterze epizodycznym. Strona związkowa opuściła salę, podkreślając, że bez przedstawiciela resortu finansów nie można prowadzić realnych negocjacji dotyczących przyszłorocznego budżetu NFZ i zasad waloryzacji płac.

W centrum sporu znajdują się kierunki zmian w polityce płacowej. Jeszcze w połowie listopada Ministerstwo Zdrowia rozważało wprowadzenie górnego limitu wynagrodzeń dla lekarzy pracujących na kontraktach, wstępnie określanego na około 36–48 tys. zł miesięcznie. Pomysł miał obejmować także ograniczenie pracy w wielu miejscach i możliwość odejścia od rozliczeń procentowych od procedury. Takie rozwiązanie było w debacie publicznej przedstawiane jako sposób na zmniejszenie największych dysproporcji w systemie, w którym część najlepiej opłacanych specjalistów osiąga zarobki wielokrotnie przewyższające dochody personelu etatowego. Różnice te są szczególnie widoczne w szpitalach powiatowych, gdzie wynagrodzenia lekarzy zatrudnionych na umowę o pracę, mimo posiadanego doktoratu i funkcji kierowniczych, często nie przekraczają kilku tysięcy złotych miesięcznie.

Tym większe poruszenie wywołała informacja, którą minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda przekazała 21 listopada podczas spotkania z Naczelną Radą Lekarską. Resort oficjalnie wycofał się z prac nad ograniczeniem swobody kontraktów cywilnoprawnych oraz z planów wprowadzenia maksymalnych stawek za pracę lekarzy. Decyzja ta została potwierdzona w relacjach branżowych i w komunikatach izb lekarskich. Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych ocenił tak nagłą zmianę kursu ministerstwa jako zaskakującą i niepokojącą. W swoim oświadczeniu z 22 listopada organizacja wskazała, że odejście od dyskusji o tak zwanych kominach płacowych oznacza utrzymanie pełnej dowolności stawek w segmencie najlepiej zarabiających, podczas gdy rząd rozważa obniżenie dynamiki waloryzacji najniższych wynagrodzeń oraz przesunięcie podwyżki z 1 lipca na 1 stycznia. Zdaniem związku taka konstrukcja zmian może prowadzić do realnego pogorszenia sytuacji pracowników etatowych.

Forum Związków Zawodowych w oddzielnym stanowisku wskazało, że jakiekolwiek rozmowy o waloryzacji są nieracjonalne bez pełnej wiedzy o stanie finansów NFZ i bez obecności przedstawiciela Ministerstwa Finansów. Wspólny komunikat OPZZ, FZZ i Solidarności po posiedzeniu z 18 listopada potwierdził, że brak udziału MF był powodem opuszczenia obrad i wstrzymania negocjacji. Napięcie wzrosło dodatkowo po publikacji pisma MF, z którego wynika, że ustawa o minimalnych wynagrodzeniach może być traktowana jako rozwiązanie tymczasowe. Związki zawodowe obawiają się, że w praktyce może to oznaczać zamrożenie mechanizmu wzrostu płac.

Stronę lekarską na posiedzeniu 2 grudnia reprezentować ma Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy, który porozumiał się w tej kwestii z Naczelną Izbą Lekarską. Prezes NIL Łukasz Jankowski poinformował, że OZZL przedstawi wspólne stanowisko środowiska dotyczące przyszłych zasad zatrudniania i wynagradzania lekarzy w publicznej ochronie zdrowia. Wypowiedzi samorządu lekarskiego sugerują, że środowisko oczekuje odejścia od jakichkolwiek ograniczeń swobody kontraktów i zachowania dotychczasowych zasad pracy.

Druga runda rozmów ma obejmować nie tylko wynagrodzenia, lecz również kwestie wycen procedur medycznych, organizacji pracy i szerszych zmian systemowych w ochronie zdrowia. W tle trwają analizy dotyczące sytuacji finansowej NFZ oraz planowanych oszczędności w budżecie zdrowia na 2026 rok. Spór o różnice płacowe i o to, kto faktycznie ma ponieść ciężar trudnej sytuacji finansowej systemu, staje się jednym z kluczowych elementów tej debaty. W miarę jak negocjacje wchodzą w decydującą fazę, dyskusja o podwyżkach coraz wyraźniej pokazuje napięcia między najlepiej zarabiającymi grupami a personelem etatowym, który stoi wobec ryzyka słabszej waloryzacji i opóźnienia kolejnych podwyżek.


Źródła: komunikaty Ministerstwa Zdrowia, stanowiska OZZPiP i FZZ, politykazdrowotna.com


Najnowsze

Sprawdź również

Polska ochrona zdrowia znajduje się na rozdrożu

Polska ochrona zdrowia znajduje się na rozdrożu

W planie finansowym Narodowego Funduszu Zdrowia zieje dziura na ok. 23 mld zł. Szpitale publiczne są zadłużone na ok. 34 mld zł. Minister Zdrowia, szukając oszczędności, ścięła limity NFZ na szereg procedur, zwiększając w istotny sposób kolejki do lekarzy...

Nowoczesność bez kontroli jest tylko droższym chaosem

Nowoczesność bez kontroli jest tylko droższym chaosem

Polska chce leczyć pacjentów metodami znanymi z systemów o większych budżetach zdrowotnych. I tak powinno być. Chory nie ma dostawać gorszej diagnostyki, słabszego implantu albo starszej metody tylko dlatego, że NFZ jest słabszym płatnikiem niż kasa w Niemczech czy...