29 września 2022

loader

Gospodarka 48 godzin

„Odbudowa” zdrowia
Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział zniesienie od najbliższego czwartku limitów w dostępie do lekarzy specjalistów. Ma to być jeden z pięciu punktów zapowiadanego przez ministra zdrowia Adama Niedzielskiego tzw. planu odbudowy zdrowia Polaków. Oczywiście od zniesienia limitów nie zwiększy się liczba lekarzy specjalistów. Będzie ich tak samo mało jak dotychczas, i tak samo trudno będzie się do nich dostać – tyle, że już bez limitów. Tak właśnie prominenci PiS będą „odbudowywać” zdrowie Polaków. W temacie odbudowywania polskiego zdrowia przez Prawo i Sprawiedliwość warto jeszcze dodać, że za czasów rządów tego ugrupowania drastycznie rośnie umieralność mieszkańców naszego kraju. W ubiegłym roku zmarło 477,3 tys. osób, co oznacza, że liczba zgonów w stosunku do 2019 r. wzrosła o prawie 68 tys. Współczynnik zgonów na 100 tys. ludności przekroczył 1240, co jest najwyższą wartością od 1951 r. w trudnym czasie powojennym. Pod panowaniem PiS szybko wymieramy. W okresie 12 miesięcy, licząc od kwietnia 2020 do kwietnia 2021, w Polsce zmarło 529 tys. osób, zaś urodziło się tylko 348 tys. Tzw. deficyt demograficzny wynosi zatem już 181 tys. W czasie funkcjonowania Programu 500 plus następuje także systematyczny spadek liczby urodzeń. W kwietniu bieżącego roku urodziło się 27,5 tys. dzieci, podczas gdy rok temu 28,8 tys.

Kolejowe podróże
Jak zbadał państwowy przewoźnik PKP Intercity, 59 proc. Polaków jest otwartych na spontaniczne wyjazdy, rezerwowane z co najwyżej kilkudniowym wyprzedzeniem. Deklarują oni, że lubią podróżować w ten sposób. Na takie podejście do kolejowych podróży wpłynął ponoć zwłaszcza ostatni, pandemiczny rok. Najwięcej miłośników spontanicznych wyjazdów jest co zrozumiałe, wśród najmłodszych respondentów (do 24 lat). Głównymi powodami tych spontanicznych podróży są zazwyczaj – co za niespodzianka! – chęć odpoczynku (42 proc.) i wolny czas do zagospodarowania (30 proc.). Ponadto 52 proc. Polaków deklaruje, że chętnie wyjeżdża do innych miast na krótki odpoczynek, tzw. city break. Jednocześnie 57 proc. uważa, że city breaki będą coraz popularniejsze w kolejnych latach i jedynie 7 proc. jest odmiennego zdania. Najczęściej (65 proc. wskazań) tak uważają naturalnie osoby młodsze, w wieku 25-34 lata. Z badania wynika też, że 52 proc. respondentów wybrałoby wyjazd pociągiem w mniej popularnym terminie, np. w środku tygodnia (wtorek – czwartek), jeśli cena biletu byłaby znacząco niższa. Jedynie co szósty badany nie uznaje niższych cen za wystarczającą zachętę do podróży. W PKP Intercity można znaleźć w promocji bilety, których cena, jak zapewnia ten przewoźnik, na najpopularniejszych trasach zaczyna się od 49 zł. Dodajmy, że chodzi raczej o te najkrótsze trasy. W ramach obowiązującego już wakacyjnego rozkładu jazdy każdego dnia na tory wyjeżdża średnio 426 pociągów, podczas gdy w ubiegłorocznym okresie letnim na tory wyjeżdżało średnio 410 składów dziennie. Poziom tegoroczny to powrót do ostatnich wakacji przed pandemią – latem 2019 roku PKP Intercity uruchamiał każdego dnia średnio 425 pociągów. Od rozpoczęcia pandemii w marcu 2020 roku PKP Intercity wykonał 456 tys. dezynfekcji swoich pociągów.

Andrzej Leszyk

Poprzedni

„Dobry Arab” w rządzie Izraela

Następny

Nigdy nie będziesz bezpieczny

Zostaw komentarz