Jak to z rękawicami było

26 gru 2021

Nasze góralskie tkactwo przeżywa obecnie renesans – i staje się sławne nie tylko w Polsce.

Idzie zima więc warto sprawić sobie rękawice furmańskie z Małopolski, które ma nawet amerykański senator i były kandydat na prezydenta Bernie Sanders!

Małopolskie rękodzieło i rzemiosło ludowe jest nie tylko elementem kultury ale i jednym z walorów turystycznych tego regionu. Pracuje tam ponad dwustu twórców, reprezentujących 24 rzemiosła, w blisko 130 miejscowościach – zwraca uwagę portal visitmalopolska.pl

W tych grubych wełnianych rękawicach z jednym palcem pokazał się  senator Bernie Sanders na zaprzysiężeniu nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Teraz ma już drugą parę, bo na początku bieżącego roku wysłali mu ją „czarni górale” z Łomnicy-Zdroju i Piwnicznej-Zdroju.

Górale nazywający się tak za sprawą przewagi czarnego stroju, podkreślają, że przodkowie Berniego Sandersa wywodzą się z małopolskich Słopnic, gdzie w 1904 roku urodził się jego ojciec, Eli Sanders (wtedy wieś była w zaborze austriackim). Tę wieś leżącą w powiecie limanowskim, u stóp Mogielicy (1170 m), najwyższej góry Beskidu Wyspowego, Bernie Sanders odwiedził nawet w poszukiwaniu swych korzeni, w roku 2013.

Mieszkańcom gór zalet rękawic furmańskich przedstawiać nie trzeba. Ceprom (nie-góralom) warto zaś podpowiedzieć: świetnie sprawdzały się w lesie podczas ładowania drewna na wozy. Najpierw furman rękawice miał założone za głowę i związane z tyłu, żeby mu nie przeszkadzały. A potem wskakiwał na furmankę, zakładał je na ręce, i wio, koniku! Po jakimś czasie użytkowania wełna filcuje się, dzięki czemu rękawice stają się nieprzemakalne.

Jak powstają? Zaczyna się od naciągnięcia lnianej osnowy na specjalnie przygotowaną drewnianą formę, a następnie zaplata się wełnianą nić. Ten proces trwa dwa – trzy dni, nawet do tygodnia. A przecież wcześniej jest jeszcze sporo „brudnej roboty”: po zakupie wełny od hodowcy owiec, trzeba ją wielokrotnie prać, suszyć, gręplować (rozplątywać włókna) i dopiero uprząc nitkę. Robi to coraz mniej zakładów więc często zajmują się tym wszystkim sami tkacze.

Do wykonywania rękawic używa się tylko 100 proc. naturalnej wełny, w większości pozyskanej z lokalnych owiec. Rękawice są najczęściej w kolorze czarnym, a te białe uchodzą za bardziej ekskluzywne. Niezależnie od koloru, prawdziwe rękawice furmańskie mogą posłużyć nawet przez dekady. Najstarsze, mające już 100 lat, można oglądać w muzeum regionalnym w Piwnicznej-Zdroju.

Będąc tam, można zerknąć też na drewniane krosna – formy do wyplatania rękawic, które kiedyś obsługiwali głównie… mężczyźni. Warto wiedzieć, że prawie zaprzepaścili oni sekret ich produkcji. Przez pewien czas technika wytwarzania rękawic była uważana za wymarłą i nawet zanotowało ten smutny fakt Muzeum Etnograficzne w Warszawie – podkreśla visitmalopolska.pl.

Na szczęście okazało się, że rękawice w wolnym czasie tkał sobie Michał Nakielski z Piwnicznej-Zdroju. Dzięki determinacji kobiet, które wybrały się do niego na szkolenie, sposoby wykonywania rękawic furmańskich przetrwały, a tworzenie „furmanówek” stało się zajęciem również kobiecym. Dziś, gdy „przestrzenne” tkactwo czarnych górali przeżywa swój renesans, można zaopatrzyć się także w niepowtarzalną wełnianą czapkę czy opaskę na nadgarstek.

Trwają właśnie procedury, aby rękawice furmańskie z Małopolski zostały wpisane na listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego Ludzkości UNESCO.

Najnowsze

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny...

Sprawdź również

Witajcie wśród krezusów

Witajcie wśród krezusów

Wielu Polaków dowiaduje się z końcem kwietnia, że stali się bogaci (albo prawie). A przynajmniej stali się na tyle bogaci, że przekroczyli magiczną linię progu podatkowego. Linia ta została nakreślona twardą ręką premiera Morawieckiego w roku 2022. Skumulowana...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...

Podatkowy bumerang

Podatkowy bumerang

Z bumerangiem trzeba się obchodzić delikatnie. Jest to rzadka broń miotająca wielokrotnego użytku. Coś, co zostało miotnięte na polowaniu lub bitwie i nie trafiło w cel, zwykle uznawano za stracone. Bumerangi natomiast wracały, choć trzeba było zachować ostrożność, by...