Joga zamiast ludzkiego podejścia

28 lut 2021

Półtora miliona zwolnień lekarskich z powodu zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania przekazano do ZUS w ubiegłym roku.
Pracownicy cierpieli przede wszystkim z powodu reakcji na ciężki stres i zaburzenia adaptacyjne. Pracodawcy próbują otwierać się na problemy psychiczne zatrudnionych, czy efektywnie? – to już inna historia.
Koszty ekonomiczne i społeczne depresji łatwo obrazują statystyki. Do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wpłynęły zwolnienia z powodu chorób psychicznych, które oznaczały łącznie 10 mln dni na „L4”. Według danych udostępnionych Bankier.pl, z powodu epizodu depresyjnego wydano w ubiegłym roku 252915 zaświadczeń, z powodu zaburzeń depresyjnych nawracających – 132918. Średnia liczba dni przypadających na jedno zwolnienie lekarskie to 20 dni. Dla porównania, choroby górnego układu oddechowego to zwolnienie trwające około 5 dni. Co więcej, według statystyk Komendy Głównej Policji głównym źródłem utrzymania osób, które popełniły samobójstwo jest praca.
Pracodawcy dostrzegają problem, widać to chociażby w danych pochodzących od sieci prywatnych placówek medycznych. W TU Zdrowie i w PZU Zdrowie według informacji przekazanych redakcji Bankier.pl zainteresowanie usługami psychologów i psychiatrów wzrosło o 20 proc. Inne instytucje inwestują w nowe poradnie zdrowia psychicznego. Pracodawcy szukają również swoich sposobów – od szkoleń po prywatnych psychologów. Pracownicy z kolei chcieliby zwykłego ludzkiego podejścia.
Pracownicy, zapytani podczas rozmów na temat radzenia sobie z depresją przy jednoczesnej pracy na etacie, mówią o tym, że nie zarządzanie stresem w ramach szkoleń czy poranna joga w firmie to aspekty, które specjalnie docenią jako osoby chore.
– Problem korporacji jest taki, że w ogóle nie patrzy się na jednostkę. Tak jak na moim przykładzie – miałam mieć zespół trzyosobowy, a pracowałam sama, najpewniej z powodu oszczędności. W środy mieliśmy darmową jogę, w biurze był pokój do medytacji, który można było wykorzystać jako dodatkową przestrzeń do telekonferencji albo żeby się tam wypłakać. Brakuje takiego ludzkiego czynnika. Chciałam spotkać się z moją przełożoną i porozmawiać, że nie na takie warunki zgadzałam się, podpisując umowę, że się nie wyrabiam. Szefowa nie miała dla mnie czasu przez dwa tygodnie. W czasie spotkania, po wysłuchaniu mnie, powiedziała: Słuchaj Monika, mam taki super pomysł, że zatrudnimy takiego behawiorystę, który będzie cię „shadowował w pracy” i po tygodniu usiądziemy do tego i on powie wtedy, gdzie widzi błędy w twojej pracy i jak poprawić twoje zarządzanie czasem. Ten świat korporacji jest tak bardzo odklejony od rzeczywistości – opowiada Monika, 34-letnia pracownica agencji reklamowej.
Z kolei Marcin, pracownik IT, administrator, współpracujący z jednym z producentów oprogramowania, który mierzy się z depresją i jednocześnie wykonuje swoje obowiązki pełnoetatowo, chciałby po prostu akceptacji problemu. – Czego bym oczekiwał od przełożonych? Zrozumienia, akceptacji, tolerancji – to przede wszystkim. Bezproblemowego urlopu, jeśli zajdzie taka potrzeba – mam na myśli oczywiście realizację zwolnienia lekarskiego. A w krytycznych sytuacjach wymagałbym nieco innego podejścia: nie wrzucania mi na głowę rzeczy ponad moje codzienne obowiązki – mówi.
Mariusz, pracownik prawniczej korporacji, mówi w rozmowie z Bankier.pl, że nie ma specjalnych oczekiwań i nie wymaga specjalnego traktowania. Kiedy dopytuję, czy gdyby miał niczym nieograniczony budżet, to co by chciał mieć zapewnione?, odpowiada, że dostęp do darmowej opieki psychologów i psychiatrów. – Byłaby to prywatna opieka psychologiczna i psychiatryczna, która mogłaby skutkować analizą, czy to praca jest przyczyną depresji, czy jest tu jakiś błąd po stronie korporacji, który można realnie naprawić przez wprowadzenie zmian w strukturze czy obowiązkach – odpowiada.
Jedną z dróg radzenia sobie z problemami psychicznymi pracowników jest rozszerzenie prywatnej opieki medycznej i uwzględnienie w pakietach konsultacji z psychologami i psychiatrami. Zauważa się również wzrost zainteresowania bonami na opiekę psychologiczną dla swoich pracowników.
– W 2020 roku odnotowaliśmy znaczne zwiększenie zapotrzebowania na opiekę psychologiczną (ok. 20-proc. względem 2019 roku). Jest to konsekwencja pandemii, ale także skutek ogólnego wzrostu świadomości Polaków w zakresie zdrowia psychicznego, jaki miał miejsce w ostatnich latach. Zainteresowanie dotyczyło zarówno firm, jak i pacjentów indywidualnych. Pracodawcy, którzy dotychczas nie posiadali tej opcji w swoich pakietach medycznych, decydowali się na zakup puli voucherów na konsultacje dla pracowników – tłumaczy w rozmowie z Bankier.pl biuro prasowe PZU.
W TU Zdrowie z kolei postawiono na telekonsultacje. – Na początku pandemii uruchomiliśmy dodatkowe wizyty psychologa w postaci telekonsultacji. Pierwsze e-konsultacje miały miejsce już w marcu 2020 r. Była to odpowiedź na zgłaszane przez firmy potrzeby wsparcia ich pracowników w czasie trwania pierwszego lockdownu. Zrealizowanych konsultacji psychiatrycznych ogółem w 2019 r. było 1578, a psychologicznych 1592. W 2020 r. dane te kształtowały się na poziomach: 1908 konsultacji psychiatrycznych i 1954 psychologicznych – uzupełnia dyr. Teresa Domańska z TU Zdrowie.
Zdrowie psychiczne nadal pozostaje tematem tabu, mimo że w Polsce według danych WHO 15 osób dziennie popełnia samobójstwo – a 12 z nich to mężczyźni.

Najnowsze

Bomby i pokój

Bomby i pokój

Im bardziej Amerykanie przegrywali politycznie, tym więcej zrzucali bomb. Kolejne wietnamskie piekło zaczęło się od...

Sprawdź również

Witajcie wśród krezusów

Witajcie wśród krezusów

Wielu Polaków dowiaduje się z końcem kwietnia, że stali się bogaci (albo prawie). A przynajmniej stali się na tyle bogaci, że przekroczyli magiczną linię progu podatkowego. Linia ta została nakreślona twardą ręką premiera Morawieckiego w roku 2022. Skumulowana...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...

Podatkowy bumerang

Podatkowy bumerang

Z bumerangiem trzeba się obchodzić delikatnie. Jest to rzadka broń miotająca wielokrotnego użytku. Coś, co zostało miotnięte na polowaniu lub bitwie i nie trafiło w cel, zwykle uznawano za stracone. Bumerangi natomiast wracały, choć trzeba było zachować ostrożność, by...