W gospodarce potrzeba konkurencji

7 wrz 2020

Przedsiębiorcy zamiast prowadzić uczciwą rywalizację, często ustalają, że nie będą konkurowali – i dzielą miedzy siebie terytorium, towary lub grupy klientów.
Umowy ograniczające konkurencję – co jest sprzeczne z prawem – mają w Polsce miejsce na każdym polu. Tym razem zaistniały na polu w sensie niemal dosłownym, bo porozumienia ograniczające konkurencję zawarli dwaj znaczący producenci pasz dla zwierząt hodowlanych: Polmass i Ekoplon.Podzielili miedzy sobą rynek, ograniczając odbiorcom swobodny wybór produktów.
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tomasz Chróstny nałożył na nich za to przewinienie kary finansowe w łącznej wysokości ponad 17 mln zł.
Podział rynku to jedna z najważniejszych praktyk ograniczających konkurencję. Oznacza on, że przedsiębiorcy zamiast prowadzić uczciwą rywalizację ustalają, że na danym obszarze nie będą konkurowali – i dzielą miedzy siebie terytorium, towary lub grupy klientów. W efekcie ich potencjalni kontrahenci tracą możliwość kupna produktów od wybranych sprzedawców. Tak było właśnie w przypadku producentów pasz dla zwierząt – firm Polmass i Ekoplon.
Z ustaleń UOKiK wynika, że przedsiębiorcy zawarli porozumienia dzielące polski rynek, w myśl których nie sprzedawali swoich produktów do klientów drugiego uczestnika zmowy, nawet jeśli potencjalny kontrahent sam się do nich zgłosił.
Porozumienia dotyczyły dwóch grup produktów paszowych stosowanych przy hodowli bydła – preparatów mlekozastępczych oraz mieszanek mineralno-witaminowych – i trwały w latach 2008-2016. Jak widać, trzeba było czterech lat, aby UOKiK zdołał zakończyć swoje dochodzenie.

-Zmowa pomiędzy Polmassem i Ekoplonem spowodowała, że hodowcy bydła czy sprzedawcy pasz nie mieli możliwości swobodnego wyboru produktów. Jeżeli byli wcześniej klientami jednej firmy, nie mogli kupić wyrobów drugiej. W efekcie doszło do zawężenia oferty rynkowej dla rolników i hodowców bydła oraz sprzedawców pasz – mówi prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Urząd zdobył wiele dowodów na nieuczciwy podział rynku podczas przeszukania w siedzibach obu przedsiębiorstw. Z zebranych materiałów wynika, że ustalenia były dokonywane przede wszystkim pocztą elektroniczną. Przykładem jest wiadomość jednego z pracowników Polmassu, który potwierdza, że przedsiębiorcy uzgodnili, iż nie będą podejmowali współpracy, jeśli zgłosi się do nich kontrahent drugiego uczestnika zmowy. Oto jej treść: „Przy okazji nadmienię że pomimo chęci podjęcia współpracy przez niektóre wyżej wymienione firmy, nie złożyłem oferty i nie nawiązałem współpracy bo obligowały mnie zobowiązania partnerskie z Ekoplonem. W wyżej opisanej sytuacji bardzo proszę o zajęcie stanowiska przez firmę Ekoplon”.
Zasady współpracy i wspomnianych „zobowiązań partnerskich” obu przedsiębiorstw ustalany był również podczas regularnych spotkań, zarówno kierownictwa, jak i pracowników zmawiających się firm. Przedsiębiorcy wymienili się również listą klientów – była to dla nich informacja z kim nie zawierać umów.

-Porozumienie trwało wiele lat, przyniosło straty hodowcom i sprzedawcom pasz dla zwierząt. Stąd w decyzji nałożyłem wysokie kary dla przedsiębiorców – dodaje prezes Tomasz Chróstny.
Sankcje pieniężne dla obu przedsiębiorców wyniosły dokładnie: 12 445 185 zł dla Ekoplonu i 4 704 596 zł dla Polmassu. Obie kary są nieprawomocne, przedsiębiorstwa niemal na pewno odwołają się od nich do sądu. Ostateczny finał jest więc na razie niepewny.
To jeszcze nie koniec działań w tej sprawie. Jednocześnie trwa kolejne postępowanie, w którym UOKiK podejrzewa inny podział rynku przez Polmass – w tym przypadku dokonany razem ze spółką Agro-Netzwerk Polska.
UOKiK przy okazji informuje, że skruszeni przedsiębiorcy mogą uniknąć mocnego uderzenia po kieszeni za zmowę, dzięki programowi łagodzenia kar. Daje on przedsiębiorcy, a także menadżerom uczestniczącym w nielegalnym porozumieniu, szansę zyskania statusu nieco zbliżonego do świadka koronnego.
Z programu można skorzystać pod warunkiem współpracy z UOKiK – doniesienia na innych uczestników zmowy oraz dostarczenia dowodów lub informacji dotyczących niedozwolonego porozumienia. A niezależnie od kar wymierzonych przez UOKiK, każdy kto poniósł szkodę wskutek naruszenia prawa konkurencji może złożyć do sądu cywilnego pozew przeciwko wszelkim podmiotom, które złamały te przepisy.

Najnowsze

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny...

Sprawdź również

Witajcie wśród krezusów

Witajcie wśród krezusów

Wielu Polaków dowiaduje się z końcem kwietnia, że stali się bogaci (albo prawie). A przynajmniej stali się na tyle bogaci, że przekroczyli magiczną linię progu podatkowego. Linia ta została nakreślona twardą ręką premiera Morawieckiego w roku 2022. Skumulowana...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...

Podatkowy bumerang

Podatkowy bumerang

Z bumerangiem trzeba się obchodzić delikatnie. Jest to rzadka broń miotająca wielokrotnego użytku. Coś, co zostało miotnięte na polowaniu lub bitwie i nie trafiło w cel, zwykle uznawano za stracone. Bumerangi natomiast wracały, choć trzeba było zachować ostrożność, by...