Zanim ktoś nas oszuka

20 mar 2022

Polskie społeczeństwo, choć nieufne, wykazuje się energią i zdolnością do samoorganizacji w sytuacjach kryzysowych.

Jak wyjaśnić to, że mimo wyłaniającej się z licznych analiz dramatycznej erozji zaufania społecznego, polskie społeczeństwo wykazuje się zaskakującą energią i zdolnością do samoorganizacji w sytuacjach kryzysowych, czego świadectwem jest trwająca mobilizacja na rzecz uchodźców z Ukrainy? – pyta Fundacja Batorego. A przecież analizy wielu ośrodków, w tym badania międzynarodowej inicjatywy More in Common, pokazują niskie i wciąż malejące w Polsce zaufanie do instytucji państwa, a także ludzi do siebie nawzajem.
Cóż, odpowiadając na to pytanie, trzeba zwrócić uwagę, że pomaganie poprawia sytuację tych, którym się pomaga – ale także i poprawia kondycję psychiczną pomagających. Czujemy się wtedy lepsi, potrzebniejsi, bardziej solidarni. Nasze zaufanie do innych Polaków wprawdzie przez to nie rośnie, ale łatwiej możemy pogodzić się z tym, że trafimy na przykład na jakiegoś polskiego oszusta, który sprzeniewierzy otrzymane od nas dary, zamiast przekazać je obywatelom Ukrainy. Wiemy, że zdarzają się dranie i oszuści – ale nasze samopoczucie poprawia także to, że my nie należymy do takiej hołoty, lecz do ludzi uczciwych i wspierających.
W czasie pandemii COVID-19 odsetek Polek i Polaków uważających, że większości osób można zaufać spadł z 45 proc. do 23 proc., a już ponad trzy czwarte z nas uważa, że w kontaktach z większością ludzi należy zachować daleko idącą ostrożność. Mówiąc szczerze, są to chyba zrozumiałe wyniki. Nasilenie różnych metod nabierania rodaków i wyłudzania od nich pieniędzy jest dziś już tak wielkie, iż zupełnie uzasadnione jest przekonanie, że w Polsce nikomu nie można ufać – może z wyjątkiem najbliższej rodziny. Można powiedzieć, że sami zapracowaliśmy na niski poziom naszego zaufania.
Ponadto, z 70 do 86 wzrósł procent osób przekonanych, że w polskim społeczeństwie każdy dba tylko o siebie. Zapewne w dużym stopniu wpłynął na to nepotyzm PiS-owskiej władzy oraz kolejne afery i przekręty z udziałem rozmaitych pupilów obecnej ekipy.
Rządowi PiS nie ufa wcale aż 77 proc. Polek i Polaków. Obniżyły się notowania nawet takich instytucji jak państwo czy wojsko – zwraca uwagę Fundacja Batorego.
To jednak nie tylko kwestia korupcjogennego stylu panowania, uprawianego przez PIS-owskich krewnych i znajomych królika. Poziom zaufania społecznego pozostaje w Polsce na niskim – znacząco niższym niż w większości krajów Unii Europejskiej – poziomie nawet nie od lat, ale od dekad. Warto przypomnieć, że słynną tezę o „próżni socjologicznej”, socjolog prof. Stefan Nowak sformułował już w 1979 roku. Głosi ona, że Polki i Polacy silnie identyfikują się jedynie z rodziną i narodem, a ze wszystkimi grupami i organizacjami pośredniej wielkości czują się mało związani. Jednakże w rok po opublikowaniu książki Nowaka wyłonił się potężny ruch społeczny „Solidarność”. A jeszcze dużo, dużo później – uległ erozji, będąc dziś cieniem dawnej siły, pozytywnie zmieniającej Polskę.
Tak samo obecnie, mimo rysującej się w badaniach dramatycznej erozji zaufania społecznego, polskie społeczeństwo zamiast ostatecznie pogrążyć się w anomii, wykazuje się zaskakującą energią i zdolnością do samoorganizacji w sytuacjach kryzysowych – podkreśla Fundacja Batorego.
Warto w tym miejscu wyjaśnić, że anomia to poczucie niepewności i bezcelowości szerzące się w społeczeństwie w wyniku nagłych zmian społecznych i załamania się porządku społecznego. W takiej sytuacji nie ma pewności, jakie reguły powinny być przestrzegane, ponieważ dotychczas obowiązujące normy nie pasują do nowej rzeczywistości, a nowe nie są jeszcze ukształtowane. Tyle definicja. Czy jednak rzeczywiście obecna sytuacja Polski i Polaków mogłaby uzasadniać pojawienie się takich odczuć w naszym społeczeństwie? Chyba niekoniecznie.
Wydaje się, że dziś rzeczywistą kondycję polskiego społeczeństwa lepiej pokazuje nasilenie się oddolnych ruchów samopomocowych w pierwszych miesięcy pandemii, a później, wysoka aktywność organizacji społecznych i samorządów w przeciwdziałaniu jej efektom, tak bardzo kontrastująca z biernością i nieudolnością rządu Prawa i Sprawiedliwości.
W ostatnich tygodniach znów jesteśmy świadkami imponującej mobilizacji społeczeństwa, które na każdym niemal poziomie organizuje się, aby nieść pomoc uchodźcom z Ukrainy. Zapewne także i dlatego, iż wiemy, że rząd PiS niczego za nas nie zrobi – i nie można na nim polegać. Musimy zatem brać sprawy we własne ręce.

Najnowsze

Bomby i pokój

Bomby i pokój

Im bardziej Amerykanie przegrywali politycznie, tym więcej zrzucali bomb. Kolejne wietnamskie piekło zaczęło się od...

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny...

Sprawdź również

Witajcie wśród krezusów

Witajcie wśród krezusów

Wielu Polaków dowiaduje się z końcem kwietnia, że stali się bogaci (albo prawie). A przynajmniej stali się na tyle bogaci, że przekroczyli magiczną linię progu podatkowego. Linia ta została nakreślona twardą ręką premiera Morawieckiego w roku 2022. Skumulowana...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...

Podatkowy bumerang

Podatkowy bumerang

Z bumerangiem trzeba się obchodzić delikatnie. Jest to rzadka broń miotająca wielokrotnego użytku. Coś, co zostało miotnięte na polowaniu lub bitwie i nie trafiło w cel, zwykle uznawano za stracone. Bumerangi natomiast wracały, choć trzeba było zachować ostrożność, by...