Bliska, tajemnicza Dania

13 kwi 2022

Skojarzeń z literaturą duńską (a także, szerzej rzec ujmując – kulturą), odbiorca polski, nawet nieźle oczytany, ma zapewne na ogół niewiele. To paradoksalnie dziwny, tajemniczy, słabo w Polsce znany kraj. Paradoksalnie – bo w końcu geograficznie, w kilometrach, Dania nie jest od Polski szczególnie odległa, a wiemy o niej nieporównywalnie mniej niż o tak odległych krajach jak USA, Hiszpania, Wielka Brytania, Kuba czy o niektórych krajach afrykańskich i azjatyckich. Przesławne są na całym świecie od pokoleń baśnie Hansa Christiana Andersena, powieść „Głód” Knuta Hamsuna, laureata Literackiej Nagrody Nobla, by nie wspomnieć o znanych chyba wszystkim, filmowym, komediowym przygodom gangu Olsena.

Niektórzy być może pamiętają socrealistyczną powieść Martina Andersena Nexø „Pelle zwycięzca”, a miłośnicy kina artystycznego znają filmy Bille Augusta (który tę powieść zekranizował).
Duński Helsinborg (zwany z polska Elsynorem) jest – choć jedynie umowną – scenerią szekspirowskiego „Hamleta, księcia duńskiego”.
Jest jednak szansa, między innymi dzięki inicjatywie wydawnictwa Driada i translatorom takim jak Bogusława Sochańska (przetłumaczyła m.in. kapitalne dzienniki Andersena), że Dania, przynajmniej z perspektywy polskiej publiczności czytającej, będzie stawać się krajem coraz mniej tajemniczym, aczkolwiek nie uważam, by tajemniczość jako tak, pojmowana egzystencjalnie, zawsze była czymś z definicji złym.
Wręcz przeciwnie, dodaje życiu „pieprzu”.
„Chłopiec z tamtych lat” Janiny Katz, obywatelki duńskiej polsko-żydowskiego pochodzenia, „Efekt Susan” thriller futurystyczny Petera Høega, „Departament Q” Jussi-Adler Olsen, powieści Katerine Engberg, „Ulica dzieciństwa” Tove Ditlevsen, powieść Anny Elsebeth „Czaszka z Katynia” (zaskakujący temat, zważywszy że mamy do czynienia z pisarką z kraju odległego od kwestii polskich o lata świetlne), to tylko niektóre z ważnych pozycji literatury duńskiej, po które można już lub można będzie niebawem sięgnąć.
Z zakresu literatury dla dzieci i młodzieży, w której Dania, w końcu ojczyzna Andersena, jest szczególnie mocna, warto wymienić „Spectrum” Nany Foss, pierwsze dwa tomy tego cyklu: „Leonidy” i „Geminidy”, o podróży w czasie nastolatków uciekających przed złymi mocami. Poza tym intrygujący „Andersen dla dorosłych”.
„Nieprzystosowani” Petera Høega, to, jak czytamy w nocie wydawniczej, „powieść antysystemowa wybitnego duńskiego pisarza o trojgu dzieci ze społecznego marginesu umieszczonych w ramach eksperymentu społecznego w jednej z kopenhaskich prywatnych szkół na początku lat 70., oraz ich odkryciu, że za praktyką dydaktyczną szkoły i charakteryzującą ją precyzją kryją się jakiś cel i plan.
Peter, który opowiada swoją historię – choć już dorosły i wykształcony – nie potrafi uwolnić się od psychicznych skutków okaleczenia w dzieciństwie, co znajduje odzwierciedlenie także w języku powieści”. To proza wysokiej próby, choć ta jedyna lektura to jeszcze za mało, by głębiej wniknąć w klimaty i tematy duńskiej literatury. Czuje się w tej powieści, że jej morfologia artystyczna, duchowa, mentalna jest inna od polskiej. Liczę na kolejne bliskie spotkania z literaturą ojczyzny Andersena.
Peter Høeg – „Nieprzystosowani”, przekład z języka duńskiego Bogusława Sochańska, wyd. Driada, Luboń 2021, str. 266, ISBN 978-83-952131-6-8

Najnowsze

Sprawdź również

Loża: Prowadź swój pług przez kości umarłych

Loża: Prowadź swój pług przez kości umarłych

Niemal na początku Janina Duszejko znajduje trupa Wielkiej Stopy. To jej sąsiad, nicdobrego, kłusownik i pijak, zadławił się kością. Ale Duszejko wierzy, że to sprawiedliwa zemsta saren, z którymi zmarły toczył nierówną walkę. W powietrzu wisi kryminał, zjawia się...

I po Prałacie

I po Prałacie

Prałata (sztukę w Teatrze Telewizji) dobrze się oglądało. Choć tak naprawdę głównym bohaterem sztuki był „diabeł”. Ale przecież wiemy, że diabłów nie ma, a prałaci, biskupi, kardynałowie, proboszczowie są. Niestety, można by powiedzieć. Jak w starym, podobno,...

Lalka dla kujonów

Lalka dla kujonów

Podczas minionych świąt wyświetlono w telewizji Lalkę Wojciecha Hasa. Cóż to za film – imponujący zmysłowymi obrazami, walczących ze sobą, który kadr bardziej wyrazisty, który silniej oddziałuje na zmysły, bo co drugi jak martwa natura. Przejmujące widoki biedy...

Ukryte szczątki i kwiaty w ogrodzie

Ukryte szczątki i kwiaty w ogrodzie

Temat Państwowych Gospodarstw Rolnych od dawna pojawia się zaledwie incydentalnie w debatach. W zasadzie wyłącznie jako jeden z elementów dyskusji o transformacji (co samo w sobie jest niestety kwestią już dość niszową). Bardzo rzadko ktoś zajmuje się PGR-ami jako...

Dalejże, na Krzyżaka

Dalejże, na Krzyżaka

„Krzyżacy” Jana Klaty, spektakl zrealizowany w Olsztynie na jubileusz teatru, ekscytuje: śmieszy i wzrusza, nie pozostawia widza obojętnym. To poważny atut, zwłaszcza że mamy do czynienia z ucukrowaną lekturą, która tym razem wcale na szkolną piłę nie wygląda. Kiedy...

Nie ma już wysp szczęśliwych

Nie ma już wysp szczęśliwych

Dorota Masłowska od lat opisuje rozczarowanie, jakie przyniósł neokapitalizm, jak odcisnął się w życiorysach warszawiaków, daremnie poszukujących szczęścia, błądzących w gorączce za rajem, którego wiąż nie znajdują. Tak jest co najmniej od czasu, gdy powstał jej...

Kościół jest miłością

Kościół jest miłością

To zdanie utkwiło mi w głowie po spektaklu Złe wychowanie Teatru im Jaracza z Olsztyna. Co prawda kanoniczna teza głosi, że to bóg jest miłością, ale różnica między bogiem a kościołem jest taka, że kościół jest… Jest też teatr, nie tylko w Olsztynie, ale ten...