„Drugi Mędrzec”, pierwszy po Konfucjuszu

28 lut 2022

„Mencjusz jest jedną z najważniejszych i największych postaci w całej historii myśli chińskiej, a oddziaływanie jego nauki objęło nie tylko same Chiny, ale całą Azję Wschodnią. Cieszył się oficjalnym tytułem „Drugiego Mędrca”, który oznacza, że ustępował swoim znaczeniem tylko Konfucjuszowi.

Jego myśl, spisana w dziele zatytułowanym po prostu „Mistrz Meng” (… tutaj przetłumaczone jako „Mencjusz”), została włączona do tzw. „Czteroksiągu”, który przez ponad pół tysiąca lat stanowił podstawę egzaminów urzędniczych w Chinach, a mówiąc inaczej – podstawę wykształcenia chińskich elit. Myśl Mencjusza była też jedną z inspiracji dla tzw. neokonfucjanizmu formującego intelektualne oblicze Chin przez prawie tysiąc lat i silnie promieniującego również Koreę i Japonię” – tak rozpoczyna się obszerna przedmowa do polskiego wydania „Mencjusza z wybranymi komentarzami”, autorstwa Małgorzaty Religi. Przedmowa ta świetnie przygotowuje do lektury na pozór nie bardzo trudnej, ale jednak wymagającej przestawienia się na sposób myślenia, na stosunek do świata odmienny od europejskiego, na stosunek do egzystencji charakterystyczny dla cywilizacji chińskiej, stosunek fascynujący i przy pierwszym kontakcie zaskakujący, mimo że na pozór nie aż tak bardzo odległy od pojmowania europejskiego. Mencjusz (żył w IV wieku p.n.e.) kierował się zasadami konfucjańskiego Dao (drogi), myśli chińskiej, która na poziomie najwyższym oznacza „całość wiedzy o tym, jak prawidłowo funkcjonować jako człowiek”. „To wielkie, prawdziwe Dao realizowane jest na dwóch poziomach, nierozerwalnie ze sobą związanych i warunkujących się wzajemnie: po pierwsze, odnosi się do indywidualnej kultywacji cnót i moralnego postępowania w relacjach z innymi ludźmi, a po drugie, do sztuki dobrego rządzenia państwem”. Śladem Konfucjusza, Mencjusz kładł nacisk na moralne wychowanie i moralne samodoskonalenie „junzi” czyli „człowieka szlachetnego”. Najważniejszym składnikiem myśli Mencjusza jest jego przekonanie o dobru ludzkiej natury. Księga składa się z licznych tekstów Mencjusza oraz dodanych do nich komentarzy filozofów Zhao Qi i Zhy Xi. Komentarze te wchodzą w fascynujący dialog z myślą Mencjusza. Po znacznie obszerniejszą wiedzę o Mencjuszu i jego epoce odesłać wypada do wspomnianej, bardzo merytorycznej, bogatej w fakty i komentarze przedmowy Małgorzaty Religi. Jakie są natomiast walory i pożytki czytelnicze z lektury dokonanego przez nią przekładu? To, co narzuca się od razu, to odświeżający umysłowo i językowo walor tych tekstów, krystaliczna prostota narracji i treści przekazu. Przyzwyczajeni do europejskiej pokrętności w literaturze, do wieloznaczności, sprzeczności, do kompleksów itd. możemy zanurzyć się w myśli Mencjusza jak w orzeźwiającym źródle zdrowego, sięgającego do praźródeł pojmowania egzystencji ludzkiej. Tak, jakbyśmy wyszli na chwilę z przestrzeni plastikowej, sztucznej w przestrzeń ozdrowieńczej natury. Uważna, staranna lektura stwarza szansę uporządkowania, odświeżenia swojego pojmowania świata i sposobu jego wyrażania. To wymarzona lektura dla każdego człowieka myślącego, ceniącego filozoficzne rozważania, ale też i dla każdego, kto chciałby odpocząć od udręczeń, jakie niesie współczesny świat, a choćby tylko od tego, co zazwyczaj czytamy. Powrót do źródeł myśli i literatury.
„Mencjusz z wybranymi komentarzami”, przekład i przedmowa Małgorzata Religa, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2021, str. 491, ISBN 978-83-8196-333-6

Najnowsze

Sprawdź również

Loża: Prowadź swój pług przez kości umarłych

Loża: Prowadź swój pług przez kości umarłych

Niemal na początku Janina Duszejko znajduje trupa Wielkiej Stopy. To jej sąsiad, nicdobrego, kłusownik i pijak, zadławił się kością. Ale Duszejko wierzy, że to sprawiedliwa zemsta saren, z którymi zmarły toczył nierówną walkę. W powietrzu wisi kryminał, zjawia się...

I po Prałacie

I po Prałacie

Prałata (sztukę w Teatrze Telewizji) dobrze się oglądało. Choć tak naprawdę głównym bohaterem sztuki był „diabeł”. Ale przecież wiemy, że diabłów nie ma, a prałaci, biskupi, kardynałowie, proboszczowie są. Niestety, można by powiedzieć. Jak w starym, podobno,...

Lalka dla kujonów

Lalka dla kujonów

Podczas minionych świąt wyświetlono w telewizji Lalkę Wojciecha Hasa. Cóż to za film – imponujący zmysłowymi obrazami, walczących ze sobą, który kadr bardziej wyrazisty, który silniej oddziałuje na zmysły, bo co drugi jak martwa natura. Przejmujące widoki biedy...

Ukryte szczątki i kwiaty w ogrodzie

Ukryte szczątki i kwiaty w ogrodzie

Temat Państwowych Gospodarstw Rolnych od dawna pojawia się zaledwie incydentalnie w debatach. W zasadzie wyłącznie jako jeden z elementów dyskusji o transformacji (co samo w sobie jest niestety kwestią już dość niszową). Bardzo rzadko ktoś zajmuje się PGR-ami jako...

Dalejże, na Krzyżaka

Dalejże, na Krzyżaka

„Krzyżacy” Jana Klaty, spektakl zrealizowany w Olsztynie na jubileusz teatru, ekscytuje: śmieszy i wzrusza, nie pozostawia widza obojętnym. To poważny atut, zwłaszcza że mamy do czynienia z ucukrowaną lekturą, która tym razem wcale na szkolną piłę nie wygląda. Kiedy...

Nie ma już wysp szczęśliwych

Nie ma już wysp szczęśliwych

Dorota Masłowska od lat opisuje rozczarowanie, jakie przyniósł neokapitalizm, jak odcisnął się w życiorysach warszawiaków, daremnie poszukujących szczęścia, błądzących w gorączce za rajem, którego wiąż nie znajdują. Tak jest co najmniej od czasu, gdy powstał jej...

Kościół jest miłością

Kościół jest miłością

To zdanie utkwiło mi w głowie po spektaklu Złe wychowanie Teatru im Jaracza z Olsztyna. Co prawda kanoniczna teza głosi, że to bóg jest miłością, ale różnica między bogiem a kościołem jest taka, że kościół jest… Jest też teatr, nie tylko w Olsztynie, ale ten...