Kocur ze Złotym Lwem

13 wrz 2022

Dokument „All the Beauty and the Bloodshed” Laury Poitras o działalności fotografki i aktywistki Nan Goldin otrzymał podczas sobotniej gali zamknięcia 79. festiwalu w Wenecji Złotego Lwa dla najlepszego filmu. W sekcji Orizzonti nagrodą specjalną jury doceniono „Chleb i sól” Damiana Kocura.

„All the Beauty and the Bloodshed” podejmuje temat epidemii opioidowej w Stanach Zjednoczonych, wywołanej m.in. przez działania koncernów farmaceutycznych. W centrum filmu Poitras stawia fotografkę i aktywistkę Nan Goldin, która wypowiedziała wojnę przedsiębiorstwu Purdue Pharma, należącemu do rodziny Sacklerów.

Za najlepszą reżyserię uhonorowano Lukę Guadagnino za „Bones and All”, czyli adaptację książki Camille DeAngelis pod tym samym tytułem.

Nagroda specjalna jury trafiła do „No Bears” Jafara Panahiego, irańskiego reżysera, który w maju protestował przeciwko cenzurze wobec filmowców w Iranie, a dwa miesiące później został aresztowany pod zarzutem „podżegania do demonstracji”.

Najlepszym scenariuszem okazał się „The Banshees of Inisherin” autorstwa Martina McDonagha. Nowy film twórcy „Trzech billboardów za Ebbing, Missouri” śledzi losy Padraica i Colma, przyjaciół z wyspy położonej u zachodnich wybrzeży Irlandii.

Rola Padraica przyniosła Colinowi Farrellowi nagrodę dla najlepszego aktora. Z kolei statuetka dla najlepszej aktorki trafiła do Cate Blanchett za kreację kompozytorki i dyrygentki głównej niemieckiej orkiestry Lydii Tar w „Tar” Todda Fielda.

Laureatów konkursu głównego wyłoniło jury w składzie: amerykańska aktorka Julianne Moore (przewodnicząca), francuska reżyserka, laureatka ubiegłorocznego Złotego Lwa za „Zdarzyło się” Audrey Diwan, irańska aktorka Leila Hatami, włoski reżyser i scenarzysta Leonardo Di Costanzo, argentyński reżyser, scenarzysta i producent Mariano Cohn, brytyjski pisarz japońskiego pochodzenia, laureat literackiego Nobla z 2017 r. Kazuo Ishiguro, a także hiszpański reżyser, scenarzysta i producent Rodrigo Sorogoyen.

W trakcie uroczystości poznaliśmy również zwycięzców sekcji Orizzonti. Statuetkę dla najlepszego filmu przyznano „World War III” Houmana Seyediego. Za najlepszą reżyserię doceniono Tizzę Covi i Rainera Frimmela za „Verę”. Z kolei nagrodę specjalną jury odebrał Damian Kocur za „Chleb i sól”, czyli opowieść o przemocy skierowanej wobec słabszych.

Festiwal w Wenecji odbywał się w dniach 31 sierpnia – 10 września.

bnn/pap

Najnowsze

Sprawdź również

Loża: Prowadź swój pług przez kości umarłych

Loża: Prowadź swój pług przez kości umarłych

Niemal na początku Janina Duszejko znajduje trupa Wielkiej Stopy. To jej sąsiad, nicdobrego, kłusownik i pijak, zadławił się kością. Ale Duszejko wierzy, że to sprawiedliwa zemsta saren, z którymi zmarły toczył nierówną walkę. W powietrzu wisi kryminał, zjawia się...

I po Prałacie

I po Prałacie

Prałata (sztukę w Teatrze Telewizji) dobrze się oglądało. Choć tak naprawdę głównym bohaterem sztuki był „diabeł”. Ale przecież wiemy, że diabłów nie ma, a prałaci, biskupi, kardynałowie, proboszczowie są. Niestety, można by powiedzieć. Jak w starym, podobno,...

Lalka dla kujonów

Lalka dla kujonów

Podczas minionych świąt wyświetlono w telewizji Lalkę Wojciecha Hasa. Cóż to za film – imponujący zmysłowymi obrazami, walczących ze sobą, który kadr bardziej wyrazisty, który silniej oddziałuje na zmysły, bo co drugi jak martwa natura. Przejmujące widoki biedy...

Ukryte szczątki i kwiaty w ogrodzie

Ukryte szczątki i kwiaty w ogrodzie

Temat Państwowych Gospodarstw Rolnych od dawna pojawia się zaledwie incydentalnie w debatach. W zasadzie wyłącznie jako jeden z elementów dyskusji o transformacji (co samo w sobie jest niestety kwestią już dość niszową). Bardzo rzadko ktoś zajmuje się PGR-ami jako...

Dalejże, na Krzyżaka

Dalejże, na Krzyżaka

„Krzyżacy” Jana Klaty, spektakl zrealizowany w Olsztynie na jubileusz teatru, ekscytuje: śmieszy i wzrusza, nie pozostawia widza obojętnym. To poważny atut, zwłaszcza że mamy do czynienia z ucukrowaną lekturą, która tym razem wcale na szkolną piłę nie wygląda. Kiedy...

Nie ma już wysp szczęśliwych

Nie ma już wysp szczęśliwych

Dorota Masłowska od lat opisuje rozczarowanie, jakie przyniósł neokapitalizm, jak odcisnął się w życiorysach warszawiaków, daremnie poszukujących szczęścia, błądzących w gorączce za rajem, którego wiąż nie znajdują. Tak jest co najmniej od czasu, gdy powstał jej...

Kościół jest miłością

Kościół jest miłością

To zdanie utkwiło mi w głowie po spektaklu Złe wychowanie Teatru im Jaracza z Olsztyna. Co prawda kanoniczna teza głosi, że to bóg jest miłością, ale różnica między bogiem a kościołem jest taka, że kościół jest… Jest też teatr, nie tylko w Olsztynie, ale ten...