Miriam Aleksandrowicz (1957 – 2023)

6 lip 2023

Zmarła Miriam Aleksandrowicz, jedną z najsłynniejszych aktorek dubbingowych w dziejach polskiego kina i telewizji. Widzowie znali jej głos z seriali animowanych i aktorskich emitowanych od końca lat osiemdziesiątych. Miała 65 lat.

O śmierci aktorki poinformował m.in. Związek Artystów Scen Polskich. „Poruszeni nagłym odejściem, żegnamy Miriam Aleksandrowicz, aktorkę, reżyserkę teatralną i dubbingową, mającą w swoim dorobku aktorskim i reżyserskim ponad setkę zrealizowanych polskich wersji językowych seriali i filmów animowanych” – czytamy na Facebooku. Przypomniano, że Aleksandrowicz została uhonorowana przez ZASP Nagrodą za Szczególne Osiągnięcia w Dziedzinie Dubbingu i zasiadała w Sekcji Dubbingu ZASP.

O śmierci Miriam Aleksandrowicz napisał na Facebooku także jej syn Jan Aleksandrowicz-Krasko: „Jak bardzo to banalnie brzmi. Dziś odeszła Mama. Mać. Nie tylko moja. Nie tylko nasza. Mama wielu zagubionych dusz. Poszła do Czyża (Jacka Czyża – męża w latach 2019-2020), jej miłości życia. Czuwaj nad nami. Pusto mi strasznie! Dziś na tyle mnie stać…”.

Aktorka urodziła się 1 września 1957 roku w Warszawie. Była córką aktorki i jednej z pierwszych w Polsce specjalistek ds. dubbingu Zofii Dybowskiej-Aleksandrowicz, zamordowanej w niewyjaśnionych okolicznościach w 1989 r. Miriam Aleksandrowicz użyczała głosu setkom postaci filmów emitowanych w Polsce w ostatnich kilkudziesięciu latach. Pod koniec lat osiemdziesiątych zadebiutowała w serialach „Kacze opowieści” i „Chip i Dale: Brygada RR”. W kolejnych lata wcielała się w bohaterów „Króla lwa”, „Rodziny Adamsów”, „Kacpra”, Herkulesa”, „Garfielda”, „Hobbita” i wielu innych filmów i seriali.

Była także reżyserem dubbingów w animowanej serii o Asteriksie, Muppetach, „Pinokiu” i kilkudziesięciu innych produkcjach. „Przy obsadzaniu trzeba pamiętać nie o fizycznym podobieństwie aktora do postaci, którą gra, lecz o tym, co dana postać niesie ze sobą (tutaj się w pełni zgadzam z poglądami mojej matki). Ważne jest to, by reżyser dubbingowy posiadał zdolność akceptacji propozycji, przysłuchiwania i prowadzenia aktora, tzn., żeby aktor miał możliwość wejścia w tę postać a nie, że ja odcisnę swoje piętno i zmuszę do mojej wersji – to nie o to chodzi. Tutaj chodzi o połączenie mojej i jego twórczości. Aktor musi włożyć w swoją rolę kawałeczek siebie, bo inaczej nie ma co grać” – mówiła w wywiadzie z 2005 r. opublikowanym na portalu Dubbing.pl.

Zagrała w kilku serialach i filmach aktorskich, między innymi „Bożej podszewce” i „Przeprowadzkach”.

PAU/pap

Najnowsze

Sprawdź również

Loża: Prowadź swój pług przez kości umarłych

Loża: Prowadź swój pług przez kości umarłych

Niemal na początku Janina Duszejko znajduje trupa Wielkiej Stopy. To jej sąsiad, nicdobrego, kłusownik i pijak, zadławił się kością. Ale Duszejko wierzy, że to sprawiedliwa zemsta saren, z którymi zmarły toczył nierówną walkę. W powietrzu wisi kryminał, zjawia się...

I po Prałacie

I po Prałacie

Prałata (sztukę w Teatrze Telewizji) dobrze się oglądało. Choć tak naprawdę głównym bohaterem sztuki był „diabeł”. Ale przecież wiemy, że diabłów nie ma, a prałaci, biskupi, kardynałowie, proboszczowie są. Niestety, można by powiedzieć. Jak w starym, podobno,...

Lalka dla kujonów

Lalka dla kujonów

Podczas minionych świąt wyświetlono w telewizji Lalkę Wojciecha Hasa. Cóż to za film – imponujący zmysłowymi obrazami, walczących ze sobą, który kadr bardziej wyrazisty, który silniej oddziałuje na zmysły, bo co drugi jak martwa natura. Przejmujące widoki biedy...

Ukryte szczątki i kwiaty w ogrodzie

Ukryte szczątki i kwiaty w ogrodzie

Temat Państwowych Gospodarstw Rolnych od dawna pojawia się zaledwie incydentalnie w debatach. W zasadzie wyłącznie jako jeden z elementów dyskusji o transformacji (co samo w sobie jest niestety kwestią już dość niszową). Bardzo rzadko ktoś zajmuje się PGR-ami jako...

Dalejże, na Krzyżaka

Dalejże, na Krzyżaka

„Krzyżacy” Jana Klaty, spektakl zrealizowany w Olsztynie na jubileusz teatru, ekscytuje: śmieszy i wzrusza, nie pozostawia widza obojętnym. To poważny atut, zwłaszcza że mamy do czynienia z ucukrowaną lekturą, która tym razem wcale na szkolną piłę nie wygląda. Kiedy...

Nie ma już wysp szczęśliwych

Nie ma już wysp szczęśliwych

Dorota Masłowska od lat opisuje rozczarowanie, jakie przyniósł neokapitalizm, jak odcisnął się w życiorysach warszawiaków, daremnie poszukujących szczęścia, błądzących w gorączce za rajem, którego wiąż nie znajdują. Tak jest co najmniej od czasu, gdy powstał jej...

Kościół jest miłością

Kościół jest miłością

To zdanie utkwiło mi w głowie po spektaklu Złe wychowanie Teatru im Jaracza z Olsztyna. Co prawda kanoniczna teza głosi, że to bóg jest miłością, ale różnica między bogiem a kościołem jest taka, że kościół jest… Jest też teatr, nie tylko w Olsztynie, ale ten...