„Mordowano ich strasznie”. Ukraińskie genocidum atrox

3 lis 2022

„W Stanisławowie siedmiu małoletnim chłopcom, którzy dostali się do niewoli, przed śmiercią wyłupiono oczy, obcięto języki i uszy. W Chodaczkowie Wielkim koło Tarnopola zamordowano cztery polskie dziewczyny. Obcięto im piersi i grano nimi jak piłkami. „Odkopaliśmy konnego gońca, który miał wycięty język, wyłamane ręce, wykłute oczy”. Dokonali tego na Polakach ich ukraińscy „sąsiedzi”. Takich opisów w tej książce jest wiele.

Wbrew istniejącemu być może wyobrażeniu, niewykluczone, że wynikającemu ze sporej częstotliwości poruszania w mediach przed laty sprawy okrutnej wołyńskiej rzezi ukraińskiej na Polakach, głównie latem 1943 roku, literatura na ten temat jest dziwnie bardzo uboga, n.p. w porównaniu z obfitą już literaturą na temat zbrodni niemieckich czy na temat radzieckiego mordu w Katyniu. Wypada sobie bowiem uświadomić, że jak dotąd nie powstało ani jedno syntetyczne dzieło historiograficzne, naukowe, ukazujące na podstawie źródeł, relacji i literatury naukowej historię zbrodni ukraińskich na Polakach lub obywatelach polskich w XX wieku. Głośne przed laty i bardzo cenne, fundamentalne prace: Józefa Turowskiego i Władysława Siemaszko „Zbrodnie nacjonalistów ukraińskich dokonane na ludności polskiej na Wołyniu” oraz Ewy i Władysława Siemaszko „Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939-1945”, są zbudowanymi głównie z relacji świadków zdarzeń, lecz nie naukowymi, a tym bardziej całościowo obejmującymi temat monografiami.

Nie jest też taką „Wołyń we krwi 1943” Joanny Wieliczka-Szarkowej, praca o charakterze popularnym, wszechstronnie choć skrótowo ukazujące miejsca zbrodni, ich sprawców i następstwa tych zdarzeń. Rozdziały poświęcone tytułowym zdarzeniom poprzedzone są skrótowym kursem historii tego regionu od średniowiecza do lat wojny. Niech cytaty mówią same za siebie.
W passusie poświęconym ukraińskiemu „sądowi doraźnemu” w Złoczowie czytamy, że „skazujący nie byli ludźmi prymitywnymi i niewykształconymi (…) wszyscy posiadali uniwersyteckie dyplomy”. W „dziesięciu przykazaniach” autorstwa twórcy nacjonalizmu ukraińskiego, intelektualisty Mykoły Mychnowskiego i w innych podobnych dokumentach można wyczytać jawne wezwania do eksterminacji ludności polskiej, choc nie tylko polskiej. Poza nim trzeba z nazwisk wymienić zbrodniczy, polityczny „kwartet” wodzów ukraińskich: Jewhen Konowalec, Andriej Melnyk, Stepan Bandera, Mikołaj Łebed, o poszczególnych, licznych dowódcach formacji zbrojnej w rodzaju Romana Szuchewycza czy „Kłyma Sawura” nie wspominając. Po tej dygresji kolejne cytaty: „Pocięte małe dzieci w wiszących kołyskach, krew wszędzie na ścianach i podłogach”. (…) „Wymordowano okrutnie w lesie cały orszak weselny. Wszyscy byli pokaleczeni, bez nosów, uszu, z wykłutymi oczyma”. (…) „blisko Krzemieńca małym dzieciom przed mordowaniem ich wykłuwano oczy, wyrywano ręce, nogi i języki. Tak strasznie umęczone przebijano widłami”, „palono ofiary żywcem”. „Dalej leża mój trzyletni braciszek Kazio. Miał wbity kołek w brzuch i tak konał”. Był to istny ukraiński „szał bestialstwa”.

„Kobiety nawet ciężarne przybijali bagnetami do ziemi, dzieci rozrywali za nogi, inne nadziewali na widły, odrąbywali siekierami ręce, nogi, głowy, wycinali języki, odcinali nosy i uszy, wydłubywali oczy, wyrzynali przyrodzenie, rozpruwali brzuchy i wywlekali wnętrzności, młotkami rozbijali głowy, żywe dzieci wrzucali do płonących domów. Żywych ludzi przerzynali piłami, kobietom odcinali piersi, inne nadziewali na pale lub uśmiercali kijami”, (…) „wieszano ofiary za wnętrzności, skalpowano, rozrywano usta od ucha do ucha, wyrywano żyły, wpychano ostre przedmioty i martwe zwierzęta kobietom do pochwy, zakopywano żywcem, wieszano za genitalia, wbijano na pal”, a opisy te nie wyczerpują różnorodności ukraińskiego bestialstwa. Historyk Aleksander Korman ustalił aż 362 metody ukraińskich tortur w stosunku do Polaków. Czy nie wystarczyło im tylko po prostu, „po ludzku”, „humanitarnie” zabić, musieli to czynić w tak okrutny sposób?
Puenta: we Lwowie, Drohobyczu i Iwano-Frankowsku (dawny Stanisławów) stoją pomniki Stepana Bandery, a prezydent Wiktor Juszczenko przyznał przywódcy UPA tytuł Bohatera Ukrainy (odebrał mu go ten zły, o zgrozo, prorosyjski Wiktor Janukowycz).

A przemawiający codziennie od 24 lutego prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński ani razu nawet się nie zająknął o tych zbrodniach, nie mówiąc już o przeproszeniu Polaków, którzy tak hojnie, „z otwartym sercem’, jak zwykło się mówić, ugościli Ukraińców w wojenny czas.

Najnowsze

Mały atom, wielkie nadzieje. Polska stawia na reaktory BWRX-300. Czy to początek energetycznej rewolucji?

Mały atom, wielkie nadzieje. Polska stawia na reaktory BWRX-300. Czy to początek energetycznej rewolucji?

Polska stoi przed istotną zmianą energetyczną związaną z podpisaniem umów dotyczących reaktorów BWRX-300. Technologia ta ma na celu stabilizację dostaw energii, ale pytanie o realne inwestycje oraz obniżenie kosztów prądu pozostaje otwarte. Kluczowe będzie budowanie lokalnych kompetencji i zaufania społecznego w kontekście rozwoju energetyki jądrowej.

Co dla pokolenia Z oznaczają pieniądze? Młodzi nie marzą o milionach. Chcą normalnie żyć

Co dla pokolenia Z oznaczają pieniądze? Młodzi nie marzą o milionach. Chcą normalnie żyć

Pokolenie Z w Polsce zmaga się z niepewnością finansową, a ich definicja sukcesu różni się od oczekiwań poprzednich pokoleń. Zamiast dążyć do bogactwa, młodzi pragną stabilizacji, własnego mieszkania i bezpieczeństwa finansowego. Wysokie ceny mieszkań oraz niski dochód wpływają na ich decyzje życiowe, w tym odkładanie ważnych kroków, jak zakładanie rodziny.

Przemysław Wipler z Konfedracji – 6,7 miliona złotych. Gdzie się kończy uczciwość a gdzie zaczyna się dyktowanie prawa pod siebie

Przemysław Wipler z Konfedracji – 6,7 miliona złotych. Gdzie się kończy uczciwość a gdzie zaczyna się dyktowanie prawa pod siebie

Dziennikarskie śledztwo ujawnia powiązania między Przemysławem Wiplerem, posłem Konfederacji, a jego działalnością biznesową. Firmy, które założył, wystawiły faktury na 6,7 miliona złotych dla podmiotów, których interesy były omawiane w jego zespole parlamentarnym. Pojawia się wiele pytań o etykę i transparentność w polityce.

Sprawdź również

Wielkie granie w innej siedzibie

Wielkie granie w innej siedzibie

Szalone Dni Muzyki znalazły swój dom. Nowe otwarcie spodobało się publiczności. Można się było nieco obawiać, jak tegoroczne Szalone Dni Muzyki odnajdą się i zaklimatyzują w zupełnie nowym miejscu. A przede wszystkim: jak tę zmianę powita publiczność, przyzwyczajona...

MOŻESZ TAK. I TAK TEŻ MOŻESZ!

MOŻESZ TAK. I TAK TEŻ MOŻESZ!

14. Festiwal Kultury bez Barier | 13–18 października 2026 175 wydarzeń. Ponad 20 miast. Spektakle, filmy, koncerty, wystawy, spacery i warsztaty. Od 13 do 18 października po raz czternasty Festiwal Kultury bez Barier pokazuje, że nie ma jednego właściwego sposobu na...

Świętujmy razem

Świętujmy razem

Ekip telewizyjnych jeszcze nie było. Zachowały się czarno- białe zdjęcia filmowe i relacje świadków. Zapamiętali, że przyjechał na plac Ba Dinh francuskim samochodem, eskortowany przez gwardię rowerzystów. Półmilionowy, zebrany tłum ujrzał go na prowizorycznej...

Przerwa na obiad to najważniejsze święto

Przerwa na obiad to najważniejsze święto

Dopóki Francja kręci się W Normandii żyją szczęśliwe krowy. Bo są na wolności. Pasą się przez 9 miesięcy na prawdziwych pastwiskach. Z dala od obór. Jedzą, znaną z wykwintnego smaku, normandzką trawę. A przez pozostałe 3 oborowe miesiące, pożywne siano. Z prawdziwej...

„Nie ma jak w domu”

„Nie ma jak w domu”

Pod takim hasłem w dniach 17–19 lipca 2026 r. odbyła się 44. Łemkowska Watra w Zdyni – jedno z najstarszych i najważniejszych wydarzeń kulturalnych społeczności łemkowskiej w Polsce. Od ponad czterech dekad Beskid Niski staje się miejscem spotkań Łemków z kraju i z...