Nastrojowy kryminał mazurski z blizną

13 lis 2022

„Jeden łajdak nie stanowi Polski” (Fiodor Dostojewski, „Bracia Karamazow”) – tak brzmi motto tej powieści kryminalnej. Nie wiadomo do kogo miałby we współczesnej Polsce odnieść się ten cytat z Dostojewskiego, skoro jest wyraźną aluzją polityczną. Skąd Polska u Dostojewskiego? Postacie i wątki polskie pojawiają się w prozie twórcy „Zbrodni i kary” – jako ekspresja cech negatywnych.

„W trakcie kampanii prezydenckiej jeden z kandydatów zostaje zamordowany. Wszystko wskazuje na to, że to zabójstwo polityczne. Prowadzący śledztwo komisarz Hardy nie ufa oczywistym rozwiązaniom. Kiedy wychodzą na jaw tajemnice z przeszłości, sprawy zaczynają się komplikować. Gra o władzę staje się grą o życie. Czy zabójstwo polityka wiąże się z wcześniejszym uprowadzeniem jego żony? Kto zyskał na śmierci kandydata? A kto najwięcej straci?

Wciągająca fabuła, precyzyjnie skonstruowana intryga, nieoczekiwane zwroty akcji i zaskakujący finał – to niewątpliwe atuty tej opowieści” – czytamy w nęcącej nocie wydawniczej pomieszczonej na ostatniej stronie okładki powieści „Dama z blizną” Izabeli Szylko, dziennikarki prasowej i telewizyjnej, reżyserki i scenarzystki, która ma już na swoim koncie debiut w postaci powieści kryminalnej „Madonna z hiacyntem” i zajmuje się nauczaniem kreatywnego pisania. Dawno minęły już czasy klasycznego kryminału, zbudowanego jako łamigłówka pomieszczona w bańce tworzonej zazwyczaj (jak w klasycznym kryminale angielskim w typie powieści Agaty Christie) przez umownie pokazaną klasę średnią. Od dawna wątek ściśle kryminalny wbudowany jest zazwyczaj w kontekst różnych środowisk, zjawisk społecznych, obyczajowych, kulturowych w rozmaitych płaszczyznach antropologicznych etc., co sprawia cechy gatunkowe powieści kryminalnych stają się pretekstem do pokazania zjawisk znacznie wykraczających poza czystą kryminalną osnowę. Powieść Izabeli Szylko jako gatunkowa powieść kryminalna pozostawia to i owo do życzenia, może jest nieco zbyt niespójna konstrukcyjnie, ale warto docenić, że autorka nadrobiła te braki budowaniem ciekawego, ekscytującego nastroju, nieoczywistym kojarzeniem ze sobą rozmaitych, odległych wątków, a także intrygującym myleniem tropów. Jest tu m.in wątek dziwnego porwania żony działacza politycznego walczącego o prezydenturę, przeciwnik aborcji, którego żona zachodzi w niechcianą ciążę, być może z gwałtu dokonanego na niej – nieprzytomnej, są mające duży potencjał nastrojowe Mazury w tle. „Wszystkie postaci występujące w książce są fikcyjne. Za ewentualne skojarzenia z rzeczywistymi osobami ponosi odpowiedzialność jedynie wyobraźnia czytelnika” – taką zwyczajową formułę zastosowała we wprowadzeniu do swojej powieści autorka. Niepotrzebnie. Jej powieść utkana jest aż nadto z ciekawej i bujnej wyobraźni jej autorki.

A kto zabił? Tego nigdy nie wolno zdradzić, ale będziecie bardzo zaskoczeni.

Najnowsze

Sprawdź również

Loża: Prowadź swój pług przez kości umarłych

Loża: Prowadź swój pług przez kości umarłych

Niemal na początku Janina Duszejko znajduje trupa Wielkiej Stopy. To jej sąsiad, nicdobrego, kłusownik i pijak, zadławił się kością. Ale Duszejko wierzy, że to sprawiedliwa zemsta saren, z którymi zmarły toczył nierówną walkę. W powietrzu wisi kryminał, zjawia się...

I po Prałacie

I po Prałacie

Prałata (sztukę w Teatrze Telewizji) dobrze się oglądało. Choć tak naprawdę głównym bohaterem sztuki był „diabeł”. Ale przecież wiemy, że diabłów nie ma, a prałaci, biskupi, kardynałowie, proboszczowie są. Niestety, można by powiedzieć. Jak w starym, podobno,...

Lalka dla kujonów

Lalka dla kujonów

Podczas minionych świąt wyświetlono w telewizji Lalkę Wojciecha Hasa. Cóż to za film – imponujący zmysłowymi obrazami, walczących ze sobą, który kadr bardziej wyrazisty, który silniej oddziałuje na zmysły, bo co drugi jak martwa natura. Przejmujące widoki biedy...

Ukryte szczątki i kwiaty w ogrodzie

Ukryte szczątki i kwiaty w ogrodzie

Temat Państwowych Gospodarstw Rolnych od dawna pojawia się zaledwie incydentalnie w debatach. W zasadzie wyłącznie jako jeden z elementów dyskusji o transformacji (co samo w sobie jest niestety kwestią już dość niszową). Bardzo rzadko ktoś zajmuje się PGR-ami jako...

Dalejże, na Krzyżaka

Dalejże, na Krzyżaka

„Krzyżacy” Jana Klaty, spektakl zrealizowany w Olsztynie na jubileusz teatru, ekscytuje: śmieszy i wzrusza, nie pozostawia widza obojętnym. To poważny atut, zwłaszcza że mamy do czynienia z ucukrowaną lekturą, która tym razem wcale na szkolną piłę nie wygląda. Kiedy...

Nie ma już wysp szczęśliwych

Nie ma już wysp szczęśliwych

Dorota Masłowska od lat opisuje rozczarowanie, jakie przyniósł neokapitalizm, jak odcisnął się w życiorysach warszawiaków, daremnie poszukujących szczęścia, błądzących w gorączce za rajem, którego wiąż nie znajdują. Tak jest co najmniej od czasu, gdy powstał jej...

Kościół jest miłością

Kościół jest miłością

To zdanie utkwiło mi w głowie po spektaklu Złe wychowanie Teatru im Jaracza z Olsztyna. Co prawda kanoniczna teza głosi, że to bóg jest miłością, ale różnica między bogiem a kościołem jest taka, że kościół jest… Jest też teatr, nie tylko w Olsztynie, ale ten...