Podróż na inną planetę

10 sty 2023

Dobrze jest czasem, dla umysłowego ćwiczenia, zagłębić się w sferę kompletnie nam obcą, w świat dla nas egzotyczny, ale nie w znaczeniu egzotyki geograficznej, lecz umysłowej. Obcowanie bowiem wyłącznie z treściami i formami odpowiadającymi naszym zainteresowaniom czy fascynacjom, przyzwyczajeniom wywołuje mechanizm przypominający cokolwiek kazirodztwo lub autoerotyzm.

Zdumiewają mnie ludzie o krańcowo monolitycznych zainteresowaniach, całe dziesięciolecia poświęcający czas, zawodowo czy amatorsko, WYŁĄCZNIE jakiejś jednej dyscyplinie, postaci, dziedzinie, etc. Wiem, że ich pasja jest często pożyteczna dla innych, że wykonują nieraz dobrą robotę, ale mimo to zadaję sobie wtedy pytanie – jak im się nie znudzi? Kto choć raz, wierzący czy niewierzący, nie zetknął się ze słynnym obrazem przedstawiającym postać Chrystusa, opatrzonym rodzajem namalowanej szarfy z napisem: „Jezu, ufam Tobie”? To on stał się podstawą studium, o którym będzie mowa. 

„Ten obraz mnie nie zachwyca. I jest mi z tym źle. Bo to ważny obraz, może najważniejszy ze wszystkich dotąd malowanych. Istotniejszy w przesłaniu niż ikony Rublowa, obdarzony większą mocą niż „Światłość świata” Holmana Hunta. Czy jednak Kazimirowski lub Hyła sprostali wyzwaniu? W powielanych do granic kiczu wersjach objawiona w Płocku wizja staje się pośmiewiskiem”. Dlatego z zaciekawieniem, ja, konsekwentny ateista i materialista, przystąpiłem do lektury studium Izabeli Rutkowskiej „Przez zasłonę ciała”. To teologiczne studium symboliki ciała Jezusa Chrystusa w Obrazie Bożego Miłosierdzia i w „Dzienniczku św. Faustyny Kowalskiej”.

Autorka (rocznik 1976) jest doktorką nauk humanistycznych w zakresie językoznawstwa, w tym w zakresie języka religijnego, związana z redakcją „Cichych Pracowników Krzyża”. Doktor Rutkowska rozpoczyna od analizy fenomenu Zasłony w katolickim kulcie Jezusa.  Trudno to nawet ogólnie pojąć, a co dopiero wytłumaczyć świeckim językiem. Następnie metodycznie analizuje, posiłkując się dwoma wspomnianymi w podtytule źródłami, Głowę, Ciało, Intymność, Serce wizerunku Jezusa. W ramach Głowy analizuje Zmysły, Oblicze, Oczy, Uszy, Usta, Powonienie, w ramach Ciała: Ręce, Nogi, Rany, Promienie, w ramach Intymności: Piersi, Łono, Pas, Szaty.

Kończyłem lekturę tej książeczki z uczuciem, jakbym w półśnie, w przerywanym letargu oglądał fragmenty, strzępy jakiegoś przemykającego przed moimi oczami nierealistycznego, tajemniczego filmu, kompletnie niezrozumiałego.  Fragmenty tym bardziej niezrozumiałe, dziwaczne, oderwane, a mimo to w jakiś sposób fascynujące i intrygujące. Po lekturze tej książeczki czułem się tak, jakbym powrócił na Ziemię z innej planety.

Najnowsze

Sprawdź również

Loża: Prowadź swój pług przez kości umarłych

Loża: Prowadź swój pług przez kości umarłych

Niemal na początku Janina Duszejko znajduje trupa Wielkiej Stopy. To jej sąsiad, nicdobrego, kłusownik i pijak, zadławił się kością. Ale Duszejko wierzy, że to sprawiedliwa zemsta saren, z którymi zmarły toczył nierówną walkę. W powietrzu wisi kryminał, zjawia się...

I po Prałacie

I po Prałacie

Prałata (sztukę w Teatrze Telewizji) dobrze się oglądało. Choć tak naprawdę głównym bohaterem sztuki był „diabeł”. Ale przecież wiemy, że diabłów nie ma, a prałaci, biskupi, kardynałowie, proboszczowie są. Niestety, można by powiedzieć. Jak w starym, podobno,...

Lalka dla kujonów

Lalka dla kujonów

Podczas minionych świąt wyświetlono w telewizji Lalkę Wojciecha Hasa. Cóż to za film – imponujący zmysłowymi obrazami, walczących ze sobą, który kadr bardziej wyrazisty, który silniej oddziałuje na zmysły, bo co drugi jak martwa natura. Przejmujące widoki biedy...

Ukryte szczątki i kwiaty w ogrodzie

Ukryte szczątki i kwiaty w ogrodzie

Temat Państwowych Gospodarstw Rolnych od dawna pojawia się zaledwie incydentalnie w debatach. W zasadzie wyłącznie jako jeden z elementów dyskusji o transformacji (co samo w sobie jest niestety kwestią już dość niszową). Bardzo rzadko ktoś zajmuje się PGR-ami jako...

Dalejże, na Krzyżaka

Dalejże, na Krzyżaka

„Krzyżacy” Jana Klaty, spektakl zrealizowany w Olsztynie na jubileusz teatru, ekscytuje: śmieszy i wzrusza, nie pozostawia widza obojętnym. To poważny atut, zwłaszcza że mamy do czynienia z ucukrowaną lekturą, która tym razem wcale na szkolną piłę nie wygląda. Kiedy...

Nie ma już wysp szczęśliwych

Nie ma już wysp szczęśliwych

Dorota Masłowska od lat opisuje rozczarowanie, jakie przyniósł neokapitalizm, jak odcisnął się w życiorysach warszawiaków, daremnie poszukujących szczęścia, błądzących w gorączce za rajem, którego wiąż nie znajdują. Tak jest co najmniej od czasu, gdy powstał jej...

Kościół jest miłością

Kościół jest miłością

To zdanie utkwiło mi w głowie po spektaklu Złe wychowanie Teatru im Jaracza z Olsztyna. Co prawda kanoniczna teza głosi, że to bóg jest miłością, ale różnica między bogiem a kościołem jest taka, że kościół jest… Jest też teatr, nie tylko w Olsztynie, ale ten...