Rosja Samo Zło

7 mar 2023

Interpretatorzy dramatu Zygmunta Krasińskiego „Irydion” zgodnie podkreślają, że Rzym Heliogabala dławiący Grecję tytułowego bohatera, to kryptonim Rosji dławiącej Polskę. Brzemię Rosji ciążyło na milionach Polaków, ale Krasińskiego obciążało także z powodów rodzinnych.

Jego ojciec, napoleoński generał Wincenty Krasiński, jeden ze sławnych szwoleżerów, których tak wspaniale ukazał Marian Brandys w swoim znakomitym cyklu „Koniec świata szwoleżerów” stał się w Królestwie Polskim jednym z czołowych „carskich kolaborantów”, w tej roli ukazanym m.in. przez Stanisława Wyspiańskiego w „Nocy listopadowej”. Andrzej Fabianowski przygotował dla Państwowego Instytutu Wydawniczego antologię tych tekstów Krasińskiego, w których pojawiają się motywy rosyjskie, pośrednio lub bezpośrednio, wprost. „Walka Rosji i Polski rozgrywająca się na polach bitew, ale i – co ważniejsze – w sferze duchowej, walka absolutyzmu z demokracją, kłamstwa z prawdą, uzurpacji praw boskich z czcią dla Boga (prawdziwego) – w wyobraźni poety staje się już nie konfliktem lokalnym, ale najważniejszym placem boju, w którym rozstrzygnie się przyszłość świata. 

Rosja nie jest po prostu złym państwem, jest złem w najwyższym stadium swej ewolucji, esencją zła wydobytą z dziejów i historii najazdów”. Krasiński widział Rosję jako wcielenie, syntezę i wzorem uniwersalnego zła, państwem bez historii, a raczej o historii nieruchomej, a naród rosyjski jest barbarzyński i niewolniczy, ulegający „szatanowi pychy i zbrodni”, przybierającemu postać swoistego ruskiego mesjanizmu, idei wybraństwa bożego Rusi, kijowskiej i moskiewskiej na przywódcę narodów. Źródłem tej trucizny były bizantyjski cezaropapizm i tyrania mongolska, pod której panowaniem Ruś długo pozostawała. Zdaniem Krasińskiego Rosja „była gotowym, skończonym i spójnym wytworem najbardziej złowrogich pierwiastków w „chemii historii”. Oczywiście, sama Rosja widziała się inaczej. Zachód widziała i widzi jako zdemoralizowany, płytki, sceptyczny. Siebie – jako odwieczną ostoję prawdy i wiary. Antologia o Rosji Krasińskiego zawiera wybór jego poezji, fragmenty poematów, dramatu „Irydion”, prozy artystycznej a także wybór listów, w których pojawiają się wątki związane z Rosją oraz pisma polityczne. 

Z tych najważniejsze i czyniące największe wrażenie, to memoriały do ministra Guizota (1846), papieża Piusa IX (1846) i cesarza Napoleona III (1854). W drugim z nich pisał m.in. : „Rząd rosyjski (…) upojony niszczycielską namiętnością, nie dał się nigdy przejąć żadną europejską ideą. W stosunkach z cywilizacją łacińską pozostał zawsze wschodnim i barbarzyńskim, ale umiał ze zręcznością zdumiewającą korzystać z wszystkiego, co na Zachodzie królowie lub fakcje w chwilach wzajemnych walk wymyślili lub robili na to, by chwycić w swoje ręce władzę zbyt wielką i samowolną”. (…) Cały ród ludzki musi ona zmiażdżyć, żeby zmiażdżony padł na kolana przed despotyzmem wyniesionym do godności absolutnej prawdy”. W memoriale do Napoleona III Krasiński pisał, że „Rosjanie to istoty najnieszczęśliwsze na świecie, a przez to i najprzewrotniejsze, bo nadmiar nieszczęścia podnosi tylko wielkie dusze, ale ogół ludzi zawsze ogłupia”. (…) „Rosjanie w skrytości serca oni sobie przyznają swoją głęboką degradację, ale nie mają dość rozumu, ani dość godności ludzkiej, żeby jej położyć koniec. (…) roszczą sobie i marzą, że prędzej czy później cały świat będzie poddany tej niewoli tak jak oni. Stąd ten u nich namiętny popęd podbojów, on jeden pozwala im zapomnieć o własnych mękach, bo im daje nadzieję ucisku i cierpienia drugich”. 

Zdumiewająca jest przenikliwość Krasińskiego, który prawie nie znając Rosji z autopsji, niemal 170 lat temu analizował Rosję tak trafnie, że jego ocena pokrywa się w dużym stopniu z ocenami światłych, współczesnych nam Rosjan, jak n.p. Władimir Bukowski, którzy po doświadczeniach także XX wieku, podobnie jak on widzieli swój kraj i państwo.

Najnowsze

Sprawdź również

Loża: Prowadź swój pług przez kości umarłych

Loża: Prowadź swój pług przez kości umarłych

Niemal na początku Janina Duszejko znajduje trupa Wielkiej Stopy. To jej sąsiad, nicdobrego, kłusownik i pijak, zadławił się kością. Ale Duszejko wierzy, że to sprawiedliwa zemsta saren, z którymi zmarły toczył nierówną walkę. W powietrzu wisi kryminał, zjawia się...

I po Prałacie

I po Prałacie

Prałata (sztukę w Teatrze Telewizji) dobrze się oglądało. Choć tak naprawdę głównym bohaterem sztuki był „diabeł”. Ale przecież wiemy, że diabłów nie ma, a prałaci, biskupi, kardynałowie, proboszczowie są. Niestety, można by powiedzieć. Jak w starym, podobno,...

Lalka dla kujonów

Lalka dla kujonów

Podczas minionych świąt wyświetlono w telewizji Lalkę Wojciecha Hasa. Cóż to za film – imponujący zmysłowymi obrazami, walczących ze sobą, który kadr bardziej wyrazisty, który silniej oddziałuje na zmysły, bo co drugi jak martwa natura. Przejmujące widoki biedy...

Ukryte szczątki i kwiaty w ogrodzie

Ukryte szczątki i kwiaty w ogrodzie

Temat Państwowych Gospodarstw Rolnych od dawna pojawia się zaledwie incydentalnie w debatach. W zasadzie wyłącznie jako jeden z elementów dyskusji o transformacji (co samo w sobie jest niestety kwestią już dość niszową). Bardzo rzadko ktoś zajmuje się PGR-ami jako...

Dalejże, na Krzyżaka

Dalejże, na Krzyżaka

„Krzyżacy” Jana Klaty, spektakl zrealizowany w Olsztynie na jubileusz teatru, ekscytuje: śmieszy i wzrusza, nie pozostawia widza obojętnym. To poważny atut, zwłaszcza że mamy do czynienia z ucukrowaną lekturą, która tym razem wcale na szkolną piłę nie wygląda. Kiedy...

Nie ma już wysp szczęśliwych

Nie ma już wysp szczęśliwych

Dorota Masłowska od lat opisuje rozczarowanie, jakie przyniósł neokapitalizm, jak odcisnął się w życiorysach warszawiaków, daremnie poszukujących szczęścia, błądzących w gorączce za rajem, którego wiąż nie znajdują. Tak jest co najmniej od czasu, gdy powstał jej...

Kościół jest miłością

Kościół jest miłością

To zdanie utkwiło mi w głowie po spektaklu Złe wychowanie Teatru im Jaracza z Olsztyna. Co prawda kanoniczna teza głosi, że to bóg jest miłością, ale różnica między bogiem a kościołem jest taka, że kościół jest… Jest też teatr, nie tylko w Olsztynie, ale ten...