W cieniu biblijnego Araratu

16 mar 2022

Gdy w 2018 roku na dziedzińcu Pałacu Inwalidów w Paryżu odbywały się uroczystości ku czci zmarłego wielkiego mistrza piosenki francuskiej Charlesa Aznavoura, uczestniczył w nich prezydent Armenii, ojczyzny artysty.

Wtedy szczególnie mocno można było sobie uświadomić, z jak dalekiego i prastarego, starożytnego kraju pochodził Aznavour, Ormianin z pochodzenia. O podobne wrażenie nietrudno czytelnikowi opowieści o Armenii autorstwa Macieja Falkowskiego. Armenia wydaje się być krajem „za górami, za lasami”, odleglejszym w naszej wyobraźni i świadomości od niejednego kraju geograficznie odleglejszego od Europy i Polski.
Zadziwiająca w fenomenie tego kraju jest w pierwszym rzędzie ogromna dysproporcja między jego wybitnie pradawną genezą, jego prastarymi dziejami sięgającymi epoki Starego Testamentu (według legendy biblijnej w górach Ararat spoczywają szczątki Arki Noego z Potopu), przy których historie takich krajów jak Polska czy Francja wydają się być płytko sięgającymi w przeszłość „nowinkami” – a nikłością znaczenia Armenii we współczesnym świecie. Był czas kiedy o Armenii było głośno, od lat jednak zapadła wokół niej głucha cisza, choć kraj ten egzystuje w ekstremalnie trudnych warunkach geograficznych, politycznych i gospodarczych. „Nie ma wielu takich narodów jak Ormianie, dla których całe tysiąclecia są jak dla innych stulecia.
Olbrzymia tradycja, starożytna kultura, świetna kuchnia, zapierające dech krajobrazy, ciekawi ludzie, wieki chwały i momenty grozy z rokiem 1915 (rzeź Ormian dokonana przez Turków) na czele” – pisze Falkowski. Autor barwnie i soczyście opowiada o ormiańskiej przeszłości i teraźniejszości. „Opowiada – czytamy w nocie wydawniczej – o stolicy (Erewaniu) i prowincji, o polityce i codziennym życiu, o stanowiącym kość niezgody z Azerbejdżanem Górskim Karabachu i o wielu zakątkach świata, do których los przez wieki rzucał Ormian”. No właśnie, wspomniany wyżej Aznavour był tylko być może najsłynniejszym z ogromnego legionu Ormian rozsianych po całym świecie.
Także w dawnej Rzeczpospolitej, zwłaszcza w jej dużych miastach istniały całe diaspory Ormian, zwłaszcza na Kresach, z Lwowem na czele, gdzie należeli do najliczniejszych mniejszości i gdzie parali się przede wszystkim handlem, ich żywiołem. Autor pokazuje nam Armenię na wszystkie sposoby, od północy po południe, od wschodu do zachodu, w rozmaitych przekrojach, pod rozmaitymi kątami, w trudnych relacjach z większością sąsiadów (granica z Azerbejdżanem i Turcją jest praktycznie zamknięta). Kogo zafascynuje fenomen Armenii, kraju nietypowych chrześcijan (prawosławie obrządku ormiańskiego) – czy to tej z pomroki dziejów, czy dzisiejszej (słowo „współczesnej” nie jest tu może w pełni adekwatne), ten może sięgnąć nie tylko po przywołaną, ale też skrótowo omówioną przez autora wielojęzyczną literaturę poświęconą temu krajowi, a także znaleźć tytuły filmów o Armenii i armeńskich filmów, w tym (ciekawostka) dostępnych w internecie filmów produkcji Armeńskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej.
Frapujące spotkanie z mało znanym krajem.
Maciej Falkowski – „Armenia. Obieg zamknięty”, Wydawnictwo czarne, Wołowiec 2022, str. 347, ISBN 978-83-8191–392-8

Najnowsze

Sprawdź również

Loża: Prowadź swój pług przez kości umarłych

Loża: Prowadź swój pług przez kości umarłych

Niemal na początku Janina Duszejko znajduje trupa Wielkiej Stopy. To jej sąsiad, nicdobrego, kłusownik i pijak, zadławił się kością. Ale Duszejko wierzy, że to sprawiedliwa zemsta saren, z którymi zmarły toczył nierówną walkę. W powietrzu wisi kryminał, zjawia się...

I po Prałacie

I po Prałacie

Prałata (sztukę w Teatrze Telewizji) dobrze się oglądało. Choć tak naprawdę głównym bohaterem sztuki był „diabeł”. Ale przecież wiemy, że diabłów nie ma, a prałaci, biskupi, kardynałowie, proboszczowie są. Niestety, można by powiedzieć. Jak w starym, podobno,...

Lalka dla kujonów

Lalka dla kujonów

Podczas minionych świąt wyświetlono w telewizji Lalkę Wojciecha Hasa. Cóż to za film – imponujący zmysłowymi obrazami, walczących ze sobą, który kadr bardziej wyrazisty, który silniej oddziałuje na zmysły, bo co drugi jak martwa natura. Przejmujące widoki biedy...

Ukryte szczątki i kwiaty w ogrodzie

Ukryte szczątki i kwiaty w ogrodzie

Temat Państwowych Gospodarstw Rolnych od dawna pojawia się zaledwie incydentalnie w debatach. W zasadzie wyłącznie jako jeden z elementów dyskusji o transformacji (co samo w sobie jest niestety kwestią już dość niszową). Bardzo rzadko ktoś zajmuje się PGR-ami jako...

Dalejże, na Krzyżaka

Dalejże, na Krzyżaka

„Krzyżacy” Jana Klaty, spektakl zrealizowany w Olsztynie na jubileusz teatru, ekscytuje: śmieszy i wzrusza, nie pozostawia widza obojętnym. To poważny atut, zwłaszcza że mamy do czynienia z ucukrowaną lekturą, która tym razem wcale na szkolną piłę nie wygląda. Kiedy...

Nie ma już wysp szczęśliwych

Nie ma już wysp szczęśliwych

Dorota Masłowska od lat opisuje rozczarowanie, jakie przyniósł neokapitalizm, jak odcisnął się w życiorysach warszawiaków, daremnie poszukujących szczęścia, błądzących w gorączce za rajem, którego wiąż nie znajdują. Tak jest co najmniej od czasu, gdy powstał jej...

Kościół jest miłością

Kościół jest miłością

To zdanie utkwiło mi w głowie po spektaklu Złe wychowanie Teatru im Jaracza z Olsztyna. Co prawda kanoniczna teza głosi, że to bóg jest miłością, ale różnica między bogiem a kościołem jest taka, że kościół jest… Jest też teatr, nie tylko w Olsztynie, ale ten...