Warszawskie święto kina

16 paź 2022

Pokaz „Niebezpiecznych dżentelmenów” Macieja Kawalskiego, czyli szalonej komedii o polskiej bohemie artystycznej przełomu XIX i XX w., otworzy w piątek wieczorem 38. Warszawski Festiwal Filmowy. Wydarzenie, w którego programie znalazło się ponad 150 tytułów, potrwa do niedzieli 23 października.

W piątek wieczorem festiwal oficjalnie otworzył pokaz „Niebezpiecznych dżentelmenów” Macieja Kawalskiego, a tytułem zamknięcia będzie „War Pony” Riley Keough i Giny Gammell. „Niebezpieczni dżentelmeni” łączą w sobie magię kina i element szaleństwa, który jest mi bardzo bliski. To obraz z fantastyczną, gwiazdorską obsadą. Są w niej m.in. Tomasz Kot, Marcin Dorociński, Andrzej Seweryn i Wojciech Mecwaldowski, którzy grają prominentne postacie polskiej kultury z początku XX w. – Tadeusza Boya Żeleńskiego, Witkacego, Josepha Conrada i Bronisława Malinowskiego. ” – powiedział dyrektor WFF. 

Przypomniał, że „War Pony”, czyli komediodramat o chłopcach z plemienia Oglala Lakota, przyniósł swoim twórczyniom nagrodę w Cannes za najlepszy debiut.

Do konkursu międzynarodowego zakwalifikowało się 15 tytułów. „Ogromnie cieszy mnie, że mamy sporo powrotów, czyli nowych filmów reżyserów, którzy już kiedyś byli obecni na Warszawskim Festiwalu Filmowym. Są wśród nich „Ademoka” Adilkhana Yerzhanova, „A słońce wschodzi” Dito Tsintsadzego czy „Gra cieni” Petera Bebjaka. Obok nich znajdziemy nowe nazwiska, chociażby dostrzeżone w Gdyni „Strzępy” Beaty Dzianowicz czy „Nową normalność” Junga Buma-Shika, znanego jako twórca horrorów, filmów gatunkowych. ” – zaznaczył Laudyn.

Podobnie jak w poprzednich latach obrazy będzie można oglądać także w konkursach: 1-2, Wolny Duch, Filmów Dokumentalnych i Krótkometrażowych. 

Nowością będzie konkurs Creme de la Creme z tytułami, które zostały już dostrzeżone na innych festiwalach, takimi jak „Bezpieczne miejsce” Juraja Lerotica i „Metronom” Alexandru Belca. 

38. Warszawski Festiwal Filmowy potrwa do niedzieli 23 października.

bnn/pap

Najnowsze

Sprawdź również

Loża: Prowadź swój pług przez kości umarłych

Loża: Prowadź swój pług przez kości umarłych

Niemal na początku Janina Duszejko znajduje trupa Wielkiej Stopy. To jej sąsiad, nicdobrego, kłusownik i pijak, zadławił się kością. Ale Duszejko wierzy, że to sprawiedliwa zemsta saren, z którymi zmarły toczył nierówną walkę. W powietrzu wisi kryminał, zjawia się...

I po Prałacie

I po Prałacie

Prałata (sztukę w Teatrze Telewizji) dobrze się oglądało. Choć tak naprawdę głównym bohaterem sztuki był „diabeł”. Ale przecież wiemy, że diabłów nie ma, a prałaci, biskupi, kardynałowie, proboszczowie są. Niestety, można by powiedzieć. Jak w starym, podobno,...

Lalka dla kujonów

Lalka dla kujonów

Podczas minionych świąt wyświetlono w telewizji Lalkę Wojciecha Hasa. Cóż to za film – imponujący zmysłowymi obrazami, walczących ze sobą, który kadr bardziej wyrazisty, który silniej oddziałuje na zmysły, bo co drugi jak martwa natura. Przejmujące widoki biedy...

Ukryte szczątki i kwiaty w ogrodzie

Ukryte szczątki i kwiaty w ogrodzie

Temat Państwowych Gospodarstw Rolnych od dawna pojawia się zaledwie incydentalnie w debatach. W zasadzie wyłącznie jako jeden z elementów dyskusji o transformacji (co samo w sobie jest niestety kwestią już dość niszową). Bardzo rzadko ktoś zajmuje się PGR-ami jako...

Dalejże, na Krzyżaka

Dalejże, na Krzyżaka

„Krzyżacy” Jana Klaty, spektakl zrealizowany w Olsztynie na jubileusz teatru, ekscytuje: śmieszy i wzrusza, nie pozostawia widza obojętnym. To poważny atut, zwłaszcza że mamy do czynienia z ucukrowaną lekturą, która tym razem wcale na szkolną piłę nie wygląda. Kiedy...

Nie ma już wysp szczęśliwych

Nie ma już wysp szczęśliwych

Dorota Masłowska od lat opisuje rozczarowanie, jakie przyniósł neokapitalizm, jak odcisnął się w życiorysach warszawiaków, daremnie poszukujących szczęścia, błądzących w gorączce za rajem, którego wiąż nie znajdują. Tak jest co najmniej od czasu, gdy powstał jej...

Kościół jest miłością

Kościół jest miłością

To zdanie utkwiło mi w głowie po spektaklu Złe wychowanie Teatru im Jaracza z Olsztyna. Co prawda kanoniczna teza głosi, że to bóg jest miłością, ale różnica między bogiem a kościołem jest taka, że kościół jest… Jest też teatr, nie tylko w Olsztynie, ale ten...