Witkacy w Narodowym

16 sie 2022

Na wystawie w Muzeum Narodowym w Warszawie można obejrzeć prace Witkacego ze zbiorów własnych oraz z licznych muzeów i instytucji w Polsce, a także rzadko prezentowane dzieła z kolekcji prywatnych. To blisko 500 prac – obrazów, rysunków, pasteli i fotografii pochodzących z kolekcji muzealnych i prywatnych.

Wystawa poświęcona jest twórczości Stanisława Ignacego Witkiewicza, jednego z najwybitniejszych twórców kultury polskiej XX wieku. Był artystą wszechstronnym, filozofem, pisarzem i przenikliwym krytykiem cywilizacji.

Dyrektor Muzeum Narodowego Łukasz Gaweł powiedział, że uwagę zwiedzających zwróci współczesny kontekst twórczości Witkacego. Przypomniał, że artysta był świadkiem zbrodni rewolucji bolszewickiej, a ponad dwie dekady później jego sprzeciwem wobec zagrożenia nadciągającego ze wschodu było samobójstwo popełnione na Kresach we wrześniu 1939 r. „Kiedy zaczynały się prace nad tą wystawą, nikt z nas nie przypuszczał, że nabierze ona takiego kontekstu i zostanie umiejscowiona w naszej rzeczywistości” – zauważył dyrektor MNW.

Celem wystawy jest zaprezentowanie stosunku Witkacego do sztuki, którego celem było rozbijanie konwencjonalnego myślenia o twórczości artystycznej. Wystawa jest przeglądem tematów ważnych dla samego artysty i sztuki nowoczesnej. To m.in.: kosmos, ciało, historia, ruch, pierwotna wizja artystyczna, psychologiczna intensywność przeżycia metafizycznego, refleksja socjologiczna. Ważnym aspektem proponowanej interpretacji twórczości Witkacego jest również pokazanie jego działań performatywnych i paraartystycznych.

Podczas otwarcia ekspozycji kurator wystawy, dr Zofia Machnicka, powiedziała, że Witkacy był częścią wielkiego nurtu europejskiego modernizmu i jego twórczość nie może być prezentowana i dyskutowana w oderwaniu od innych przedstawicieli sztuki tego okresu lub stawiana na marginesie ich działań. Na wystawie dzieła Witkacego zostały zestawione z innymi pracami awangardy pierwszej połowy XX wieku – Wasilija Kandinsky’ego, Maxa Ernsta, Rudolfa Schlichtera, Umberto Boccioniego i Marcela Duchampa. „Witkacy był świadomy swojego czasu, epoki i zadań artysty” – podkreśliła dr Machnicka.

„Jego bezkompromisowość i konsekwencja w podążaniu własną drogą fascynują do dziś. Witkacy czerpał inspirację z różnych dokonań artystycznych i naukowych, reagował na otaczającą go nowoczesność. Był świadkiem historii – I wojny światowej i rewolucji październikowej, rejestratorem przejawów przyspieszenia cywilizacyjnego, przyczyniającego się do mechanizacji życia jednostki. Jego wybory i intuicje nierzadko okazują się aktualne” – podkreślają organizatorzy wystawy.

Wystawę można oglądać do 9 października.

bnn/pap

Najnowsze

Sprawdź również

Loża: Prowadź swój pług przez kości umarłych

Loża: Prowadź swój pług przez kości umarłych

Niemal na początku Janina Duszejko znajduje trupa Wielkiej Stopy. To jej sąsiad, nicdobrego, kłusownik i pijak, zadławił się kością. Ale Duszejko wierzy, że to sprawiedliwa zemsta saren, z którymi zmarły toczył nierówną walkę. W powietrzu wisi kryminał, zjawia się...

I po Prałacie

I po Prałacie

Prałata (sztukę w Teatrze Telewizji) dobrze się oglądało. Choć tak naprawdę głównym bohaterem sztuki był „diabeł”. Ale przecież wiemy, że diabłów nie ma, a prałaci, biskupi, kardynałowie, proboszczowie są. Niestety, można by powiedzieć. Jak w starym, podobno,...

Lalka dla kujonów

Lalka dla kujonów

Podczas minionych świąt wyświetlono w telewizji Lalkę Wojciecha Hasa. Cóż to za film – imponujący zmysłowymi obrazami, walczących ze sobą, który kadr bardziej wyrazisty, który silniej oddziałuje na zmysły, bo co drugi jak martwa natura. Przejmujące widoki biedy...

Ukryte szczątki i kwiaty w ogrodzie

Ukryte szczątki i kwiaty w ogrodzie

Temat Państwowych Gospodarstw Rolnych od dawna pojawia się zaledwie incydentalnie w debatach. W zasadzie wyłącznie jako jeden z elementów dyskusji o transformacji (co samo w sobie jest niestety kwestią już dość niszową). Bardzo rzadko ktoś zajmuje się PGR-ami jako...

Dalejże, na Krzyżaka

Dalejże, na Krzyżaka

„Krzyżacy” Jana Klaty, spektakl zrealizowany w Olsztynie na jubileusz teatru, ekscytuje: śmieszy i wzrusza, nie pozostawia widza obojętnym. To poważny atut, zwłaszcza że mamy do czynienia z ucukrowaną lekturą, która tym razem wcale na szkolną piłę nie wygląda. Kiedy...

Nie ma już wysp szczęśliwych

Nie ma już wysp szczęśliwych

Dorota Masłowska od lat opisuje rozczarowanie, jakie przyniósł neokapitalizm, jak odcisnął się w życiorysach warszawiaków, daremnie poszukujących szczęścia, błądzących w gorączce za rajem, którego wiąż nie znajdują. Tak jest co najmniej od czasu, gdy powstał jej...

Kościół jest miłością

Kościół jest miłością

To zdanie utkwiło mi w głowie po spektaklu Złe wychowanie Teatru im Jaracza z Olsztyna. Co prawda kanoniczna teza głosi, że to bóg jest miłością, ale różnica między bogiem a kościołem jest taka, że kościół jest… Jest też teatr, nie tylko w Olsztynie, ale ten...