Flaczki tygodnia

30 cze 2019

Na pytanie: „Co decyduje o sukcesie filmu?, Andrzej Wajda odpowiadał zawsze: „Obsada, obsada”.

Czas pokazał, że mistrz kina miał rację. Bo scenariusz filmu zawsze można, nawet w trakcie realizacji filmu, poprawić. Zdjęcia są niezwykle ważne, ale można je wzbogacić nowatorskim montażem. Podobnie muzykę aranżem, scenografię zdjęciami. I nawet reżyser filmu nie zawsze jest najważniejszy, bo w razie kryzysu twórczego można go zastąpić drugim reżyserem z ekipy. Albo awaryjnie ściągniętym nowym. „Flaczki” znają z historii kina takie przypadki.

Jedynie aktorów, zwłaszcza pierwszoplanowych, nie da się łatwo podkręcić. A w trakcie realizacji filmu skutecznie zastąpić. Wcześniej nakręcony materiał filmowy zostaje, trudno ich z niego usunąć.

Proponowana przez Wajdę recepta nie dotyczyła tylko ról pierwszoplanowych. Każdy świadomy widz wie jak ważne są role drugoplanowe. Często nagradzane na prestiżowych festiwalach filmowych. Bywają aktorzy okrzyknięci przez krytykę mistrzami drugiego planu. Charakterystyczni, szczególnie ukochani przez filmową publikę.

Realizacja filmu podobna jest do realizacji projektu politycznego.
Bo efektem produkcji filmowej jest dzieło oglądane potem w kinach i omawiane w mediach.
Efektem realizowanego w trakcie kampanii wyborczej, projektu politycznego jest klub parlamentarny kandydującego komitetu wyborczego. Oglądany potem w Sejmie i Senacie i też często omawiany w mediach.

Film znika zwykle z kin po roku eksploatacji. Klub parlamentarny ma dłuższy, bo czteroletni okres emisji.

Bywa, że produkcja filmu zostaje przerwana i trud ekipy idzie do przysłowiowego piachu. Bywa, że lista wyborczy nie przekracza progu wyborczego i kandydujący do parlamentuj tracą szansę na emisję.
Bywa też, że ambitnie zakrojony na pełnometrażowy projekt filmowy, w trakcie realizacji kończy się formą krótkometrażową.
Podobnie w polityce. Zakrojony na duży klub parlamentarny projekt polityczny może przynieść w efekcie kilkuosobowe poselskie.

I kino i parlament nie istnieją bez publiczności. Fani projektów filmowych głosują swą obecnością w salach kinowych, fani projektów politycznych w lokalach wyborczych.

„Flaczki tygodnia” nieraz pytały redaktora naczelnego „Trybuny”, byłego posła na Sejm RP, uznawanego wtedy za jednego z najbardziej pracowitych i skutecznych posłów, współtwórcę ustawy o kinematografii, czyli Piotra Gadzinowskiego, o warunki sukcesu listy wyborczej i jej klubu parlamentarnego.

I wtedy „Flaczki” zawsze słyszały receptę Wajdy. Bo każda ekipa filmowa ma scenariusz przyszłego filmu, a komitet wyborczy swój program. Oba mogą być od początku solidnie napisane i skończone. Czasem mogą być jedynie pomysłem na realizację filmową lub polityczną. Zmienianą w trakcie realizacji, dostosowywaną do falującej rzeczywistości.
Często odejście od pierwotnego scenariusza kończy się klapą filmu. Podobnie jak nierealizowanie złożonych w trakcie kampanii obietnic wyborczych przez klub parlamentarny.

Każdy film ma swojego reżysera. Każda partia swojego lidera. Każda publika, i filmowa i polityczna, lubi w nich widzieć swego „charyzmatycznego” wodza.

Nie ma precyzyjnej definicji „charyzmatyczności”. Ową „charyzmę”, podobnie jak piegi, albo się genetycznie ma, albo się nie ma.
Czasem „charyzma” wyskakuje na bladym wizerunku reżysera albo lidera politycznego w czasie ich działalności. Czasem owe piegi u reżyserów i liderów dostrzegają jedynie sprzyjające im media. Jeśli media informują o tych piegach często i intensywnie, to w końcu widzowie i wyborcy też mają podobne zwidy.

Jednak w ostatecznym rozrachunku to nie charyzmatyczne piegi są najistotniejsze. Zawsze o prawdziwym sukcesie branżach filmowych i politycznych decyduje obsada.

Ważne są oczywiście role pierwszoplanowe. Widzowi chodzą do kina aby zobaczyć swe gwiazdy. Wyborcy, zwłaszcza polscy, też kochają polityków, których od dawna znają.
Gwiazdą kampanii do Parlamentu Europejskiego okazała się pani poseł Beata Szydło. Królowa małopolskich serc. Krytycy odnotowali sukces Bartosza Arłukowicza, reprezentującego średnie pokolenie aktora sceny politycznej. I ku ich zdumieniu powrót starych mistrzów, premierów Belki, Cimoszewicza i Millera.
W przypadku premierów sprawdziła się zasada, że dawny gwiazdor, powracający po okresie nieobecności w filmie i polityce, może liczyć na renesans sympatii swego dawnego elektoratu.

Nie ma sukcesu filmu i listy wyborczej bez efektownych debiutantów. Widzowie- wyborcy lubią znanych sobie aktorów scen, ale w każdym sezonie jednocześnie tęsknią za zmianą. Za nowymi, najlepiej młodymi twarzami.
Dlatego w dobrym filmie musi być w głównej obsadzie aktorka lub aktor debiutujący. Nowość. Podobnie na liście wyborczej muszą być nowe, wielce obiecujące twarze.
Niektórzy z nich karierę swą zakończą na efektownym debiucie. Ale widzowie i obserwatorzy polityki lubią, czasem sadystycznie nieco, śledzić kariery gwiazd, które nagle rozbłysły i zaraz potem szybko zgasły.

Niezwykle istotni, a może najważniejsi, w obsadzie filmowej i klubach parlamentarnych są aktorzy drugiego planu. Rzadko dostrzegani w mediach, rzadko zapraszani do nich, ale ciężko pracujący na planie filmowym i w parlamencie. Gwiazdy co prawda strzelają bramki, ale ktoś wpierw musi im piłkę podać.

Dlatego „Flaczki” podpowiadają liderom SLD receptę Wajdy. Kiedy będą ustalać kandydatów SLD na listy wyborcze, czyli skład przyszłego klubu parlamentarnego lewicy, niech uczynią to roztropnie. Zadbają o gwiazdy, wyszukają debiutantów. Ale przede wszystkim niech pamiętają o jakości drugiego planu. Widzowie i wyborcy lubią postacie charakterystyczne. Czyli z te charakterem.

Najnowsze

Sprawdź również

Rozpad PiSu czy ustawka Kaczyńskiego?

Rozpad PiSu czy ustawka Kaczyńskiego?

Istotna grupa komentatorów i ekspertów, nie tylko internetowych, uważa, że Kaczyński swoim ultimatum rozpoczął kolejny etap misternej gry mającej na celu odzyskanie utraconego elektoratu i uzyskanie większości w przyszłym parlamencie. Wiara w jego mądrość i posiadanie...

Nawrocki chce znów bezzębnej PIP

Nawrocki chce znów bezzębnej PIP

Prezydent Karol Nawrocki zaskarżył część reformy PIP do Trybunału Konstytucyjnego. Dlatego, że jak domagały się związki zawodowe, powinna być ostrzejsza względem nadużyć ze strony zatrudniających? Wręcz przeciwnie. Domaga się jej osłabienia i ogarniczneia...

Pożegnanie z Jackiem M.

Pożegnanie z Jackiem M.

Z prezydentem Krakowa najdłużej pełniącym swoją funkcję nie sposób rozstać się szybko. To po prostu niemożliwe. Choć formalnie Jacek Majchrowski przestał być prezydentem ponad dwa lata temu, nadal jest punktem odniesienia – zwłaszcza w specyficznej sytuacji, w jakiej...

Ku cywilizacji XXII wieku

Ku cywilizacji XXII wieku

Rozważania wstępne: Futurologiczne przewidywanie rozwoju naszej cywilizacji w XXI i XXII wieku jest przedsięwzięciem niezwykle atrakcyjnym, aczkolwiek bardzo trudnym i ryzykownym – pod względem merytorycznym i intelektualnym. Warto jednak podjąć taką poważną próbę tym...

Wojna z planetą. Ekologiczne koszty zbrojeń

Wojna z planetą. Ekologiczne koszty zbrojeń

Trwa debata nad europejską gorączką zbrojeń. W tle konflikty wokół Ukrainy, Iranu, Gazy, Tajwanu. Mącą ludziom w głowach byli wojskowi, pseudoeksperci z think-tanków, z naciskiem na tanki, ale bez własnych myśli. Główne aspekty tego galimatiasu poznawczo-praktycznego...

Politycy walczą o wpływy, kurierzy o przyszłość

Politycy walczą o wpływy, kurierzy o przyszłość

Rozeszli się, a może się nie rozeszli. Morawiecki z ekipą został wyrzucony czy sami odeszli. Mówią, że lewacy dramatyzują, ale wszystkie inby w lewicowych grupkach są niczym w porównaniu z tymi łzawymi spektaklami na prawicy. W dodatku temat został podchwycony i...

Sprzedamy „tanio” – za 700 tysięcy…

Sprzedamy „tanio” – za 700 tysięcy…

Spółka Skarbu Państwa PKP S.A. oferuje na swojej stronie sprzedaż nieruchomości głównie mieszkaniowych, usytuowanych w różnych miejscowościach, które przedstawia jako „tanie”. Choć niektóre z cen faktycznie nie wydają się w obecnych realiach wygórowane, to wśród ofert...