Losy jednej brygady pancernej

26 maj 2026

Do Polski nie dotarła jedna z brygad pancernych naszego Wielkiego Brata, na co dzień stacjonująca w Teksasie.

Cóż takiego się wydarzyło i dlaczego?

W internecie i wśród poważnych i mniej poważnych polityków i dziennikarzy krąży wiele teorii spiskowych, a także tych bardziej osadzonych w faktach.

Jedni mówią, że to ustawka Nawrockiego z Trumpem dla poprawienia spadających notowań naszego kontrowersyjnego prezydenta. Gdyby tak było, to chyba jednak nasz zwierzchnik sił zbrojnych, wróg SAFE i wszelkich innych programów zbrojeniowych bez głównego udziału Ameryki, nie miałby problemu z dodzwonieniem się do Waszyngtonu i poproszenia swego Wielkiego Przyjaciela o zmianę szkodliwej dla Polski, Europy i świata decyzji nierozsądnych urzędników z Pentagonu. A musiał korzystać z smsów i pośrednictwa biur bezpieczeństwa narodowego.

Donald Trump powinien w takim przypadku natychmiast odebrać uzgodniony wcześniej telefon, publicznie zrugać urzędników i generałów niewrażliwych na uczucia przyjaźni i wzajemnej miłości obu prezydentów i zapewnić w udostępnionej opinii publicznej rozmowie o wieczystej naszej wzajemnej przyjaźni i wadze prezydenta Nawrockiego w Europie i na świecie.

Zareagował późno i tylko na swoim najprawdziwszym Truth Social.

Inni mówią, że ta decyzja była od dawna planowana w związku ze zmniejszaniem amerykańskiego zaangażowania w Europie i przemieszczaniem sił i środków w strefę Pacyfiku i Bliskiego Wschodu. I że Europa, w tym nadwiślański kraj, powinni dawno zrozumieć nowe priorytety i budować autonomiczne struktury bezpieczeństwa europejskiego.

Niektórzy natomiast wprost nawołują na nie liczenie na sojuszników tylko na siebie, bo w razie realnego konfliktu na naszej wschodniej flance i tak zostaniemy sami jak we Wrześniu 1939 roku.

A co, moim zdaniem, naprawdę się wydarzyło?

Donald Trump urażony brakiem wsparcia europejskich sojuszników w jego wiekopomnej inicjatywie zmiany władz irańskich na proamerykańskie, przejęcia zasobów wzbogaconego uranu, a zwłaszcza zapewnienia bezpieczeństwa Izraelowi, rządzonemu przez syjonistyczny rząd Netanjahu, zarządził zmniejszenie liczebności wojsk amerykańskich w Niemczech o 5 tysięcy żołnierzy.

Dlaczego właśnie tam, skoro Niemcy w przeciwieństwie do np. Hiszpanów, nie utrudniali operacji w Zatoce Perskiej i baza w Ramstein była jak zwykle do dyspozycji. Otóż tam wojska jest najwięcej, a kanclerz Merz nie dość, że jest jednym z przywódców krnąbrnej Europy, to jest bardzo sceptycznie nastawiony do nieuzgodnionej operacji w Zatoce Perskiej i w dodatku jeszcze pozwolił sobie na jej otwartą krytykę, wskazując też na negatywne skutki tej Wielkiej Operacji Specjalnej.

W Hiszpanii funkcjonują w zasadzie tylko bazy floty i lotnictwa, ważne dla ewentualnych operacji na Morzu Śródziemnym i w Afryce. Podobnie jest we Włoszech.

Wybrano więc brygadę pancerną stacjonującą w Bawarii.

W tzw. międzyczasie Donald Trump zajął się kolejnymi groźbami wobec Iranu, odwoływaniem kolejnych ataków, blokowaniem i odblokowywaniem Zatoki Perskiej oraz najpierw przygotowaniami do wizyty w Chinach, a później już spotkaniami z przywódcą Państwa Środka, gdzie jak zwykle odnosił ogromne sukcesy.

A generałowie z Pentagonu z Hegsethem na czele zaczęli kombinować jak zrealizować światłą decyzję o redukcji sił amerykańskich w Europie jak najmniejszym kosztem dla armii i sojuszników.

Uznali zapewne, że łatwiej wstrzymać rotację brygady pancernej w Polsce, bo po pierwsze jest ona właśnie rotacyjna, a po drugie nie zapuściła korzeni, w przeciwieństwie do tej z Bawarii, gdzie żołnierze stacjonują od czasów II wojny światowej i kadra mieszka z rodzinami. Zbudowano tam całe amerykańskie miasteczko.

Zapewne liczyli, że za kilka tygodni gniew Trumpa na kanclerza minie, a prezydentowi się wytłumaczy, że tak było taniej i lepiej. Poza tym zaprzestanie wysyłania do Polski 4 tysięcznej brygady na 9 miesięcy oznacza poszanowanie minimalnego limitu wojsk amerykańskich w Europie (76 tysięcy żołnierzy), uchwalonego przez Kongres. Poniżej tego limitu nie można zjechać bez konsultacji z sojusznikami z NATO i bez zgody Kongresu.

Niestety dla Hegsetha, naciskanego przez generałów, chytry plan nie wypalił.

Polacy podnieśli rwetes, zaczęli wydzwaniać i składać wizyty nie tylko w Pentagonie, ale również na Kapitolu u republikanów i demokratów. Kosiniak-Kamysz postawił na nogi całą dyplomację wojskową w Waszyngtonie i w Brukseli oraz w amerykańskim dowództwie europejskim, a Sikorski dyplomację cywilną. Nawet szefowi BBN udało się dodzwonić do zastępcy doradcy Trumpa d/s bezpieczeństwa narodowego.

Do Jego Wysokości dotarło w końcu, że Pentagon chce Go oszukać i przypomniał sobie nie tylko o tym jak bezczelny jest kanclerz Niemiec, ale także o zobowiązaniach wobec najwierniejszego sojusznika i że Nałroki wygrał wybory w Polsce po poparciu jego kandydatury przez Jego osobę – prezydenta Donalda Trumpa. Co prawda było to rok temu, ale niestety w tym roku Orban wyborów nie wygrał. Poza tym to jest dobra okazja do podzielenia europejskich sojuszników.

Dzięki temu dekret opublikowany na jedynie prawdziwym profilu Truth brzmi: dodatkowe 5 tysięcy żołnierzy wysłać mojemu przyjacielowi Nałroki do Polski!

I zapewne 4 tys. żołnierzy nie przyleci już z Teksasu, pomimo tego, że sprzęt już jest w drodze. Przyjedzie za jakiś czas zapewne brygada z Niemiec, ale najpierw musimy wybudować dla niej bazę taką jaką ma ona w Bawarii, a więc całe miasto. Generałowie i urzędnicy będą zwlekać z nową dyslokacją licząc na kolejną zmianę nastrojów Naczelnego Dowódcy, więc trzeba zachować czujność.

Oczywiście możemy narzekać na anarchizację procesu decyzyjnego w NATO i w samym Waszyngtonie, na zaskakiwanie sojuszników w ogóle, a już tak wiernych jak Polacy w szczególności.

Ale trzeba też dostrzec i docenić fakt pozytywny: wszystkie poważne siły polityczne i władze w naszym kraju działały w tym kryzysie w tym samym kierunku. A sukces czyli utrzymanie wojsk amerykańskich w Polsce w tej czy innej formie jest na tyle znaczący, że władze RP znów zaczęły licytować swoje zasługi, zamiast w końcu uznać raz na zawsze, że sprawa bezpieczeństwa kraju musi być omawiana, uzgadniana i chroniona ponad podziałami politycznymi.

Warto też wyciągnąć wnioski na przyszłość. Zmiany które zachodzą w polityce amerykańskiej za kadencji Trumpa i nieobliczalność jego administracji powinny nas skłaniać nie tylko do wzmacniania własnej obrony, ale również do wspierania wysiłków na rzecz budowy drugiej europejskiej, autonomicznej nogi wspólnej obrony, europejskiego dowództwa, wywiadu i rozpoznania satelitarnego oraz odbudowy przemysłu zbrojeniowego.

Również układy dwustronne z Francją, Wlk. Brytanią i Niemcami nie zaszkodzą, a mogą się przydać w nowej sytuacji strategicznej. Oczywiście w naszym interesie leży utrzymanie amerykańskiej obecności konwencjonalnej w Europie, jak i parasola nuklearnego z uwagi na agresywną imperialną Rosję i ze względu na potrzebę utrzymania równowagi wewnątrz NATO.

I o to powinniśmy ciągle zabiegać, niezależnie od zmian w Waszyngtonie i niezależnie od zmian politycznych w naszym kraju.

Oczywiście życzę światu i Polsce bardziej stabilnej polityki amerykańskiej i polityków, którzy dobrze rozumieją interesy swojego kraju. Stany Zjednoczone bez silnej, stabilnej i bezpiecznej Europy nie wygrają nowej rywalizacji globalnej w skali świata, a Europa nadal nie jest samowystarczalna.

Najnowsze

Bezpieczeństwo, sztuczna inteligencja i nowy układ sił. SCO spotyka się w Samarkandzie

Bezpieczeństwo, sztuczna inteligencja i nowy układ sił. SCO spotyka się w Samarkandzie

W dniach 5–6 listopada 2026 roku Samarkanda gości pierwsze spotkanie „SCO Plus” poświęcone bezpieczeństwu cyfrowemu, terroryzmowi i sztucznej inteligencji. Uczestnicy omawiają współpracę państw azjatyckich oraz zagrożenia technologiczne, jednocześnie mierząc się z problemem ochrony praw człowieka. Wnioski są istotne także dla Europy i Polski, wzmacniających cyberodporność.

W  Ukrainie brakuje lokomotyw ….

W Ukrainie brakuje lokomotyw ….

W Unii Europejskiej wiele lokomotyw w przewozach towarowych pochodzi z wschodu, co ułatwia ich adaptację do ukraińskiej sieci kolejowej. Po inwazji Rosji, Ukraine straciła 533 lokomotywy Ukrzaliznyci oraz 75 prywatnych. Kluczowym wsparciem może być współpraca Polski i Europy, co podkreśla ekspert z Laude Smart Intermodal. Finlandia już przekazała dziesięć lokomotyw. Polska mogłaby również oferować stare lokomotywy jako pomoc, a ich serwis mógłby odbywać się przy granicy. Ważna jest szybka współpraca w zakresie certyfikacji nowych maszyn.

Melania Trump przyjmie delegacje Ukrainy i Rosji. Czy pierwsza dama USA otworzy drogę do pokoju?

Melania Trump przyjmie delegacje Ukrainy i Rosji. Czy pierwsza dama USA otworzy drogę do pokoju?

Melania Trump doprowadziła do humanitarnego zawieszenia broni w okupowanych Oleszkach, umożliwiając ewakuację około 800 cywilów i dostarczenie pomocy. Zaangażowanie docenił Wołodymyr Zełenski, przyznając jej Order Księżnej Olgi. Spotkanie przedstawicieli Ukrainy i Rosji w Białym Domu może poprzedzać szersze negocjacje, lecz lokalny sukces nie gwarantuje trwałego pokoju. Europa i Polska powinny uczestniczyć w rozmowach.

Koniec bezkarnego poniżania pracowników? Od 5 listopada nowe prawo przeciwko mobbingowi. Nawet 28 836 zł zadośćuczynienia

Koniec bezkarnego poniżania pracowników? Od 5 listopada nowe prawo przeciwko mobbingowi. Nawet 28 836 zł zadośćuczynienia

Nowe przepisy Kodeksu pracy, które wejdą w życie 5 listopada 2026 roku, mają na celu walkę z mobbingiem w polskich zakładach pracy. Uproszczona definicja nękania oraz wyższe zadośćuczynienie wzmocnią pozycję pracowników. Kluczowe będzie skuteczne egzekwowanie przepisów, aby zapewnić ochronę i godność zatrudnionych.

Polska prawica dostarcza paliwa rosyjskiej propagandzie. Kreml wykorzystuje kryzys wywołany sporem prezydenta z rządem

Polska prawica dostarcza paliwa rosyjskiej propagandzie. Kreml wykorzystuje kryzys wywołany sporem prezydenta z rządem

Rosyjskie działania dezinformacyjne wykorzystują wewnętrzne konflikty w Polsce, szczególnie wokół Trybunału Konstytucyjnego, aby podważyć zaufanie społeczne i osłabić bezpieczeństwo państwa. Polityczne napięcia między prezydentem a rządem stają się polem do popisu dla rosyjskiej propagandy, zwiększając ryzyko destabilizacji Polski w obliczu zagrożeń ze strony Rosji.

Chiny i Szwajcaria podpisały protokół w sprawie aktualizacji umowy o wolnym handlu

Chiny i Szwajcaria podpisały protokół w sprawie aktualizacji umowy o wolnym handlu

30 października w Pekinie minister handlu Chin Wang Wentao podpisał protokół aktualizacyjny umowy o wolnym handlu z Szwajcarią. Obie strony zobowiązały się do otwartości w zakresie towarów, usług i inwestycji, co ma pogłębić współpracę gospodarczą. Umowa została pierwotnie podpisana w 2013 roku, a jej aktualizacja jest podkreśleniem wsparcia dla wolnego handlu w trudnym międzynarodowym środowisku.

Sprawdź również

Żółty Październik

Żółty Październik

W lipcu 1949 roku wiceprzewodniczący Komunistycznej Partii Chin Liu Shaogi odwiedził Moskwę. Stalin potraktował go jak wasala. Pokazał mu mapę Europy i Azji. Potem pouczył, że nowa Chińska Republika Ludowa nie będzie wtrącać do spraw Europy Środkowo-Wschodniej. Nie...