Oni

21 paź 2025

Aktorka o nazwie Wieniawa powiedziała, że bieda to stan umysłu. Agata Młynarska narzekała na obecność przedstawicieli klasy ludowej w dresach na jej jaśnie pańskich plażach, a już szczyt wszystkiego to wypowiedź naszej noblistki Tokarczuk, która zapytana, czy chce, by jej literatura trafiła pod strzechy, odrzekła, że literatura nie jest dla idiotów. Wiadomo, że nikt już nie mieszka pod strzechą, 80% Polaków ma maturę. Ale wciąż lud to banda idiotów.

Pogarda wobec ludu sprawiła, że upokorzeni nadstawili ucha skrajnej prawicy, która dała im łatwy powód do dumy. Żeby być dumnym, należało urodzić się w Polsce. Polak jest lepszy od innych z tego prostego powodu, że jest Polakiem. Kiedyś inteligencja polska marzyła o ludu zbawieniu, o jego wydźwignięciu. Wielkie rzesze „Siłaczek” i Judymów szły w lud, wielcy polscy pisarze opisywali ich pełną poświęcenia walkę o emancypację tych ze społecznych nizin.

Prawicowa kołtuneria robi wszystko, by ten lud ogłupić. A nawet otumanić. Jednoczy ich nie tylko wrogość do obcych, ale i niewiara w naukę. Naukę zastępuje wiedza z YouTube. Jeżeli jakiś oszołom głoszący, że Covidu nie było, a te wszystkie zgony wynikają z tego, że rzekomo zakażonych zamordowano, wciskając ich pod respiratory — to tak musiało być, zwłaszcza że oszołom ma miliony wyświetleń, a naukowiec, który próbuje dla dobra ludzkości te brednie zmiażdżyć siłą naukowych argumentów, nie ma racji, bo prawie się nie klika.

Jeden z moich znajomych opowiadał mi kiedyś, że samoloty linii pasażerskich rozsiewają nad osiedlami ludzkimi Roundup, silny i bardzo szkodliwy środek chwastobójczy. Kiedy zapytałem, dlaczego mieliby to robić, odrzekł z tajemniczą miną: „Ty mi powiedz!”. Człowiek ten był w dodatku znachorem i leczył wszystkie choroby, jak leci, dużą ilością soli.

Prawicowych kretynów łączy wiara, że klimat się nie ociepla, a jeżeli się ociepla, to działalność człowieka nie ma z tym nic wspólnego. Ludzie pośród konfliktów i walk lubią dla odmiany usłyszeć, że im nic nie grozi.

Ludzie nauki, inteligenci przestali się liczyć. Przegrali z takimi, co kiedyś na jarmarkach sprzedawali cudowny specyfik przeciw łysieniu, a teraz mają przed sobą cały świat i za pomocą Internetu docierają pod każdą strzechę. Teraz byle dureń wyposażony w smartfona udziela porad zdrowotnych czy prawnych, mimo że ani na jednym, ani na drugim się nie zna. Nie musi. Ma internet. Odpala komórkę i doradza z pełną powagi miną eksperta. Przy braku inteligencji wrodzonej odpala sztuczną — i gdyby ta metoda coś dawała, trzeba by zamknąć wszystkie szkoły z wyjątkiem kursów internetowych.

Degradacja wiedzy w opinii publicznej sprawia, że brak wykształcenia nie przeszkadza w robieniu kariery politycznej. Coraz powszechniejsze kupowanie wiedzy zamiast jej nabywania poprzez uczenie się jeszcze bardziej degraduje naukę. Dlatego takie Collegium Humanum to coś więcej niż zwykła afera. To wystawienie na pośmiewisko wszystkich akademików.

Doszło do tego, że zwolennicy teorii spisku powszechnego nie muszą nazywać wroga narodu polskiego, a nawet ludzkości. To są „oni”. Przez nich pada deszcz, albo przeciwnie — „oni” powodują powodzie. Gusła i wiarę w złe siły, demony, strzygi czy topielice zastępują gusła współczesne. Oni rozsiewają truciznę. I oni sprawiają, że nasze dzieci nie przechodzą do następnej klasy.

Z przedstawicielami skrajnej prawicy coraz trudniej prowadzić jakąś racjonalną debatę. Bo taki cwaniak nie zamierza odpowiadać na wasze argumenty. On będzie puszczał do publiki oko i dawał znać, że to wszystko to ściema, bo debatę sterują „oni” z tylnego siedzenia. Wystarczy, że powiedzą, iż nie jesteś nasz, bo popierasz politykę klimatyczną — i przestają cię słuchać. A zaczynają oklaskiwać gościa, co ciągle robił do was oko i dawał do zrozumienia, że „oni” sterują światem i trzeba się przed „onymi” bronić, np. odrzucając medycynę czy naukę o klimacie.

Dość dyskusjów, czas na czyny — powie wódz. I trzeba będzie wziąć nogi za pas. Na odchodnym chciałoby się Nawrockiemu zadać kilka prostych pytań. Zacząłbym od tego o kształt Ziemi. Panie prezydencie, ona aby na pewno jest okrągła? I czy Amerykanie wylądowali na Księżycu? Kto stoi za śmiercią rzekomych ofiar rzekomego Covidu?


Źródło: Facebook — Piotr Ikonowicz

Najnowsze

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W...

Sprawdź również

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny i ekonomiczny, powiązany ze środowiskami polskiej prawicy. A także pisarz fantastyczno- naukowy, zdeklarowany antykomunista, współzałożyciel...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W dodatku sądy niechętnie przyznają pełnomocnika z urzędu, twierdząc bardzo często niesłusznie, że sprawa jest prosta. Zaczyna się od tego, że język, którym...

Pochód to moje środowisko naturalne

Pochód to moje środowisko naturalne

Urodziłem się w świętym mieście Częstochowie. Tam, kiedy tylko śniegi z Alej zeszły, roiło się od maszerujących. Płci wszystkich, zwykle pod księżowskimi przewodem. Wtedy nie było tygodnia bez przynajmniej jednej pielgrzymki. Szli górnicy i hutnicy, młodzież...