Samosąd na elitach

19 sie 2024

W libkowych mediach straszą znowu widmem „poprawności politycznej”. Tym razem w Wysokich Obcasach w kontekście wywiadu z Dorotą Masłowską.

Wypowiedzi Masłowskiej można odbierać w zróżnicowany sposób. Niektóre uwagi sensowne, jak to, że „wykrystalizowała się już kasta samozwańczych księży i strażników tego internetowego kościoła”. Faktycznie takie świętsze od papieża jednostki się trafiają. Ale to nic nowego, znamy to przecież z czasów w których „poprawność polityczna” w dzisiejszym rozumieniu nie istniała. Też nie lubię przesady w puryzmie, więc trudno się nie zgodzić.

Dziwniej się robi w momencie „odsłonięcia” przeprowadzonego przez autorkę wywiadu:

„Urodziłam się w 1975 roku i dość mocno mam wpojony język, w którym mówiono na przykład, że ktoś jest nienormalny, a nie, że jest w spektrum, i tym podobne. Znam to gryzienie się w język, które opisujesz, bo chciałaś powiedzieć prostytutka, ale przypominasz sobie, że dziś mówi się pracownica seksualna”.

Faktycznie, potworna jest ta poprawność polityczna, bo nie wypada już mówić, że „ktoś jest nienormalny”. Masłowska od razu wyczuwa, że można i wskakuje na wysokie C:

„To mnie bardzo interesuje. Bo zobacz, jak szybko ta poprawność polityczna, wysokie równościowe standardy stały się źródłem poczucia wyższości i narzędziami przemocy. Buldożerem do rozjeżdżania tych, którzy nie nadążają, patrzą wstecz, usiłują bronić starych rozpadających się światów, powoływać jeszcze na zdrowy rozsądek.”

„Zdrowy rozsądek” to zazwyczaj po prostu synonim konserwatyzmu. W tym momencie wielu się wyświetli Korwin, który zanim to się stało modne, narzekał, że już nie może mówić, co myśli o kobietach, o osobach z niepełnosprawnościami, gejach itd. Strasznie go już od dziesiątków lat ta „poprawność polityczna” dusiła. Tak bardzo, że przez te dziesiątki lat nie wychodził z mediów, żeby tam opowiadać, jak bardzo jest cenzurowany w mediach z powodu „poprawności”.

Jakoś bowiem tak się składa, że ci wszyscy skrzywdzeni przez „poprawność” są tak bardzo „rozjeżdżani buldożerami”, tak bardzo „kancelowani” i „niszczeni”, że na opowiadaniu, że ktoś im coś niemiłego napisał o ich języku czy zachowaniu w komentarzach w internecie, zarabiają na tym grubą kasę i brylują w mediach.

Znam grupy społeczne o wiele bardziej i skuteczniej „kancelowane” niż te drące szaty nad swoim losem gwiazdy i generalnie ludzie elit. To jest niesamowite, jak szybko w tym kraju chwycono przynętę, jakoby „lewactwo” za pomocą potężnych swoich wpływów potrafiło strącać z piedestału autorytety, bo ktoś z elitki użył pogardliwego języka dla grup faktycznie dyskryminowanych.

Potem okazuje się, że te straszliwe prześladowania, to jakiś tekst na Facebooku, albo komentarz na Twitterze. Faktycznie, lewactwo jest potęgą. Oni mają milionowe zasięgi w masowych mediach (i niejednokrotnie miliony na kontach), a my co najwyżej możemy coś sobie skomentować niemiło w mediach społecznościowych.

Żeby skutecznie zasłonić swoją dominację, trzeba pozować na ofiarę. Osiągnęli w tym mistrzostwo. Dziennikarka i znana pisarka biadolą, jak są rzekomo niszczone przez poprawność polityczną, robiąc to w masowym medium. Znam ludzi, którzy chcieliby być tak „niszczeni”. Takie pluszowe kajdanki, które sobie zakładają, żeby odwrócić uwagę od osób faktycznie niszczonych. Pomijając dyskryminowane grupy społeczne, co jest oczywiste, możemy wspomnieć o przykładowo osobach zgłaszających nieprawidłowości w pracy. Ile takich osób zniszczono i świat się o tym, poza kręgiem znajomych nawet nie dowiedział?

To, że chodzi o zagrożenie dla pozycji elit, a nie szaraczków, którzy są niszczeni za samą próbę podniesienia głowy, wychodzi w tym fragmencie:

”Chyba wszyscy mamy na tyle osobistej wolności, żeby mówić, jak chcemy, na śmierć zwierzęcia, natomiast mnie fascynuje samosąd na nieszczęsnym profesorze, który próbuje bronić resztek starego świata i starych relacji między językiem, ludźmi, zwierzętami, przedmiotami i zjawiskami. To kwestia pewnej filozofii, a ludzie reagują najbardziej sprawczą w tej chwili figurą życia społecznego, czyli linczem. Ta euforia włóczenia autorytetu za końmi jest dla mnie emblematyczna. I te kolejne osoby, które muszą wyrazić od nowa swoje osobiste oburzenie: „ja! ja powiem, czemu on nie ma racji”, i na tym rosną. To mnie fascynuje i odraża”.

Biedny profesor, w jego obronie stanęły już wszystkie niemal media, sam raczej niewiele sobie z tej krytyki robi, ale tutaj dokonano na nim „samosądu”, „linczu”. Histeryczny język zupełnie nieprzystający do sytuacji, w jakiej się znalazł, a przecież pracy nie stracił, a kolegów ma pewnie teraz nawet więcej niż wcześniej.

Skąd ta przesada? Otóż, nie tylko w tym wywiadzie, widać poważny lęk osób ze świecznika, że teraz jakieś internetowe masy uzyskały możliwość krytyki osób niegdyś spod tej krytyki wyjętych. To jest nie do pomyślenia. Jak można atakować „autorytety” i w dodatku „profesora”!

Takie odwrócenie ról, dawniej możliwe tylko w karnawale, jest przerażające dla tych u władzy (choćby tylko symbolicznej). Do tej pory to wybrańcy mogli ledwie skinieniem skazywać maluczkich na zapomnienie i cierpienie. Teraz nagle próbują te „szare masy” się odzywać i dokonywać wyimaginowanych „samosądów”, po których poza wzrostem popularności w mediach rzekomo „kancelowanej” osoby, nic się nie dzieje.

Swoją drogą kolejne słowa, tym razem „lincz” straciły swoje pierwotne znaczenie i swoją grozę. Dzisiaj to oznacza skrytykowanie gwiazdy ekranu czy prasy. Może by się nad tym pochylił „nieszczęsny profesor”?

Wolnelewo.pl

Najnowsze

PiS bronił TVP jak niepodległości. Dziś były prezes mówi o układzie i milionach złotych. Czego tak naprawdę bronili politycy?

PiS bronił TVP jak niepodległości. Dziś były prezes mówi o układzie i milionach złotych. Czego tak naprawdę bronili politycy?

W grudniu 2023 roku Jarosław Kaczyński i posłowie PiS, udając obrońców demokracji, zablokowali nową władzę i bronią TVP. A jednak ostatecznie były prezes telewizji zdradził nieprawidłowości finansowe i presję ze strony kontrahentów. TVP otrzymała miliardy z budżetu, ale czy służyły one publicznej misji, czy tylko partyjnym interesom? Z obawami o przyszłość telewizji, po 2026 roku pozostają pytania o odpowiedzialność za marnotrawstwo milionów. Wolność mediów nie może być zasłoną dla politycznych machinacji. Obywatele zasługują na przejrzystość, nie tylko protesty posłów.

Godność zamiast zależności od rodziny. Asystencja osobista przełomem dla osób z niepełnosprawnościami?

Godność zamiast zależności od rodziny. Asystencja osobista przełomem dla osób z niepełnosprawnościami?

Sejm zakończył prace nad ustawą o asystencji osobistej dla osób z niepełnosprawnościami, czekając na podpis prezydenta. Ustawa ma zapewnić pomoc w codziennym życiu, umożliwić wybór asystenta i finansowanie usług. System ma wspierać 100 tysięcy osób oraz ich rodziny, promując niezależność i aktywność zawodową.

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

System podatkowy w Polsce to jawna niesprawiedliwość. Zwykli pracownicy płacą ciężkie daniny, podczas gdy milionerzy korzystają z luk prawnych. Ministerstwo Finansów przyznaje, że bogatsi płacą mniej, co rodzi pytanie: dlaczego osoby zarabiające minimalną krajową powinny ponosić większe obciążenia niż ci na szczycie? Czas na sprawiedliwe reformy!

46,7 proc. Polaków popiera wykorzystywanie AI jako wsparcia dla lekarzy

46,7 proc. Polaków popiera wykorzystywanie AI jako wsparcia dla lekarzy

Blisko połowa Polaków popiera wykorzystanie sztucznej inteligencji (AI) jako wsparcia dla lekarzy, wskazując na potrzebę efektywniejszej organizacji pracy w systemie ochrony zdrowia. W badaniach 46,7% dorosłych Polaków akceptuje AI w medycynie, a 30,6% się jej sprzeciwia, obawiając się sposobu wykorzystania technologii. Eksperci podkreślają, że AI ma wspierać lekarzy, a nie ich zastępować, co budzi nadzieję na lepszy dostęp do świadczeń. Wysoki odsetek osób niezdecydowanych może świadczyć o potrzebie wzrostu wiedzy na temat praktycznych zastosowań AI w medycynie.

Wielkie granie w innej siedzibie

Wielkie granie w innej siedzibie

Szalone Dni Muzyki zyskały nowy dom w siedzibie Sinfonii Varsovia na Grochowskiej, po rewitalizacji Instytutu Weterynarii. Festiwal trwał sześć dni i przyciągnął tłumy, w tym koncerty kameralne, orkiestrowe oraz występy dla dzieci. Na programie znalazły się dzieła klasyków takich jak Mozart, Chopin i Bach, a także młodzi wykonawcy z polskich szkół muzycznych pokazali swoje umiejętności. Wystąpiły znane zespoły oraz artyści solowi, pokazując potencjał muzyczny w Polsce. Wkrótce festiwal wejdzie w nową erę, mając nadzieję na dalszy rozwój.

Pokolenie wychowane przez algorytmy. Jak media społecznościowe zmieniają psychikę i życie młodych ludzi?

Pokolenie wychowane przez algorytmy. Jak media społecznościowe zmieniają psychikę i życie młodych ludzi?

Media społecznościowe zdominowały życie dzieci, przyćmiewając wpływ rodziców i szkół. Algorytmy TikToka, Instagrama i YouTube’a stały się nowymi wychowawcami, prowadząc do długich godzin spędzanych online, gdzie przemoc, idealizowane ciała oraz presja społeczna są na porządku dziennym. Zjawisko to nie pozostaje bez wpływu na zdrowie psychiczne młodzieży, z rosnącym odsetkiem problematycznego korzystania z sieci. Polski rząd próbuje ograniczyć dostęp do tych platform, ale sama granica wiekowa to za mało. Społeczeństwo musi zająć się odpowiedzialnością korporacji, które zyskują kosztem dobrostanu młodych ludzi.

Sprawdź również

Europa Środkowa, korzyści z integracji

Europa Środkowa, korzyści z integracji

Integracja Europy Środkowej przynosi regionowi wymierne korzyści w zakresie bezpieczeństwa, rozwoju gospodarczego oraz umożliwia skuteczną prezentację wspólnych interesów w Unii Europejskiej. Do najciekawszych przykładów integracji regionu należą: 1. Utworzony w 1991...