Chodźmy sobie łapać „szpiega”

Drodzy Koleżanki i Koledzy!

Zapraszam wszystkich do NSA w Warszawie na rozprawę w piątek 27.07.2018 r. o godz. 10:20, sala B.
Proces jest otwarty, sprawa ma charakter administracyjny, a nie karny.
Sorry, ale Sąd nie pozwolił mi przyjechać do Warszawy (patrz dokumenty w załączniku).

Leonid Swiridow
Moskwa

 

Dziennikarz wydalony nie tylko z Polski, ale też strefy Schengen, zaprasza na kolejną swoją rozprawę, w której nie będzie mógł uczestniczyć i w której nie było mu dane poznać, co się mu zarzuca.

 

Korespondent MIA (Międzynarodowej Agencji Informacyjnej) „Rossija Siegodnia” najpierw stracił akredytację resortu spraw zagranicznych. Później zostało wszczęte postępowanie o jego wydalenie. Z Polski i całej europejskiej strefy bez granic.
Z mediów niestety nie dowiemy się więcej niż mówi sam Swiridow. W mediach wiemy tylko, że „w kręgu zainteresowań rosyjskiego dziennikarza były osoby ze świata polityki, ale także ludzie mediów” i że „sytuacja jest poważna”.
ABW utrzymuje, że miał zajmować się białym wywiadem: „lobbing, sponsorowanie wycieczek polskich dziennikarzy od Rosji, promowanie rosyjskiego biznesu”. Czyli rzeczy, które dziś w zasadzie robią wszyscy przedstawiciele zagranicznych firm w Polsce.
A co mówi sam zainteresowany? „Nie wiem nawet jakie mam zarzuty, nie wiem czy one w ogóle są, więc nie wiem jak się mam bronić. Kilkakrotnie pisałem o tym w różnych oświadczeniach do Urzędu ds. Cudzoziemców czy do sądu” – powiedział w rozmowie z „Myślą Polską”. – „Jeśli jest zagrożenie terrorystyczne, czy jakieś inne, trzeba coś z tym szybko zrobić, bo to jest zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju. Tymczasem w ciągu piętnastu kolejnych miesięcy nadal mieszkałem w Polsce i pracowałem jako dziennikarz. Nie za bardzo rozumiem na czym polegało to niebezpieczeństwo?”.
Leonid Swiridow opuścił Polskę pod koniec 2015.
Jego sprawą zajmowała się między innymi Dunja Mijatović. przedstawicielka OBWE ds. wolności mediów.
— Oddałem temu krajowi w sumie 18 lat mojego życia i uważam, że taka decyzja wobec mnie jest absolutnie niesprawiedliwa zarówno z prawnego, jak i ludzkiego punktu widzenia — mówił Swiridow dziennikarzom na lotnisku w Warszawie w dniu swojego wyjazdu z Polski.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *