Flaczki tygodnia

Po półrocznym opóźnieniu, doświadczamy zarazy jaką zachodnia Europa przechodziła już wiosną. O spodziewanej fali zarazy eksperci mówili już w czerwcu. Teraz najbardziej zdziwione są nią rządzące elity PiS. Wielce zdumieni wzruszają jedynie ramionami, bo przecież epidemia to jakaś siła wyższa. I dlatego nikt tu odpowiedzialności nie ponosi.

Różnie też elity PiS redagują na narastającą krytykę. Najmniej szkodliwą taktykę przyjął pan Mateusz Morawiecki, premier w rządze wicepremiera Kaczyńskiego. Ogłosił, że miał kontakt z osobą zarażoną, o co nie trudno obecnie, i udał się na „dobrowolną kwarantannę”. Czyli ograniczoną pracę wykonywaną w domu. Ponieważ pan premier miał negatywny test na obecność wirusa i jest uważany za notorycznego kłamcę, to jego decyzja została uznana za taktyczny odwrót. Ucieczkę od odpowiedzialności.

Niestety pozostali rządzący zastosowali znane już PiS- owskie propagandowe sztuczki. Zauważcie, że kiedy w Polsce pojawiają się prawdziwe problemy, jak ten powrót zarazy, to elity PiS zamiast rozwiązywać je, kreują nowe. Własne. Wywołują emocje u swoich wyborców, aby ten przysłowiowy „ciemny lud”, zajmował się wykreowanymi problemami. Które potem można triumfalnie rozwiązywać, lub wyciszyć.

I tak najpierw w roli „złego policjanta” wystąpił pan minister Sasin. Oskarżył lekarzy o sabotowanie poleceń rządu. To lekarze- sabotażyści mają być winni wzrostowi zachorowań. Dlatego zagroził im karami administracyjnymi, choć pomysł, aby brać ich „w kamasze”, czyli zmilitaryzować służbę zdrowia, jeszcze nie padł. Choć w stalinowskim ZSRR niesłusznych, bo żydowskich lekarzy oskarżono o trucicielstwo i rozstrzelano. Władza PiS nadal jest miękka.

Potem posłusznym PiS mediom polecono upowszechniać taki przekaz. To prawda, jest w Polsce źle, ale za to za granicami jest jeszcze gorzej. Zwłaszcza w tej laickiej, liberalnej, lewackiej Unii Europejskiej. Niestety fakty okazały się okrutne i Polska szybko weszła do czołówki państw zarażonych. Liderem nie została, bo nadal robi się u nas wyjątkowo mało testów. Na szczęście dla propagandzistów z TVP w Indiach jest gorzej. I pewnie tak będzie, bo w tym przeludnionym państwie trudno zachować dystans i regularne rygory higieniczne. Błogosławione Indie, które w TVP ratują honor IV Rzeczpospolitej.

Kiedy zaraza mnoży się, to senatorowie PiS podnoszą bunt. Nie chcą popierać znienawidzonej przez hodowców mięsa ustawy forsowanej przez jaśniepana wice premiera. Pan senator Jan Maria Jackowski ujawnił, że wielce naciskano na małżonki i rodziny buntowników. Grożono im wyrzucaniem atrakcyjnych posad otrzymanych w ramach programu Rodzina PiS +. Ale senatorowie nie ulegli. Teraz projekt trafił do Sejmu RP, gdzie też jest grupa posłów PiS przeciwnych mu. Im również będą tak grozić, czy może od razu porwą im dzieci?

Poznański sąd nie zgodził się na aresztowanie Ryszarda Krauzego i czterech innych osób zatrzymanych przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Ryszard Krauze został formalnie oskarżony o malwersacje finansowe, ale nadal nie został prawomocnie skazany. Jako już winny prezentowany jest jedynie w mediach związanych z PiS, zwłaszcza w TVP. Tam określany jest jako „biznesmen”, czyli taki radziecki „lekarz- truciciel”. No i dobry znajomy byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Zły człowiek po prostu.

„Flaczki” zachęcają parlamentarzystów lewicy występujących w TVP i polskim radio do upowszechniania informacji, że Ryszard Krauze był też zaprzyjaźniony z prezydentem Lechem Kaczyńskim. A córka pana prezydenta, pani Marta Kaczyńska rozpoczynała swą karierę prawniczą w kancelarii prawnej związanej z firmami Ryszarda Krauzego.Prezydent Kaczyński publicznie chwalił Krauzego za etyczne prowadzenie biznesu. O tym TVP nie chce dziś wspominać.

Tenże „biznesmen” Ryszard Krauze był też sponsorem i promotorem polskiego tenisa. Beneficjentką programu wspierania polskiego tenisa jest mistrzyni Iga Świątek. Warto pamiętać o tym, kiedy elity PiS będą się „grzać medialnie” przy tej znakomitej zawodniczce. Ocieplać swój wizerunek jej sukcesem i ciężką pracą.

Warto przypominać, że w lipcu 2007 roku agenci CBA, udając biznesmenów, próbowali Andrzejowi Lepperowi, ówczesnemu wicepremierowi i ministrowi rolnictwa w rządzie pana premiera Jarosława Kaczyńskiego wręczyć łapówkę w zamian za decyzję o odrolnieniu kupionych przez nich gruntów. Lepper uniknął prowokacji, bo, jak dowodził pan minister Zbigniew Ziobro, dostał informacje o tym od Ryszarda Krauzego. Krauzego miał poinformować ówczesny szef MSW Janusz Kaczmarek. Czy mamy do czynienia z zemstą polityczną?

Trudno nie mówić o zemście politycznej w przypadku zatrzymania przez Centralne Biuro Antykorupcyjne mecenasa Romana Giertycha. Te ż byłego wicepremiera i ministra w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. Potem mecenasa reprezentującego interesy przeciwników procesowych jaśniepana, obecnego wicepremiera Kaczyńskiego i elit PiS. Nietrudno zauważyć, że mecenasa Giertycha zatrzymano dzień przed zaplanowaną rozprawą w sprawie Leszka Czarneckiego. Dotycząca m.in. wielomiliardowej afer firmy GetBack, która sponsorowała m.in. imprezy związane z mediami PiS. Firmą wspieraną przez elity związane z PiS. Podczas zatrzymania mecenasa agenci CBA złamali prawo i obowiązujące ich procedury. Mecenas Giertych jest także pełnomocnikiem austriackiego biznesmena Birgfellnera w finansowym sporze z jaśniepanem wicepremierem Kaczyńskim. Nadzorującym teraz CBA i prokuraturę.
Czy jaśniepan wicepremier ma interes w zastraszeniu mecenasa Giertycha, eliminowania go z działalności adwokackiej?
Czy żyjemy już w państwie mafijnym?

Mecenas Giertych nie jest osobą bliską ideowo i politycznie ”Flaczkom”. Przeciwnie, zawsze „Flaczki” zwalczały go. Teraz jednak kiedy agenci przychodzą po Giertycha, aby zamknąć go bezprawnie, „Flaczki” wzywają do obrony Giertycha przed zemstą kaczystów.

Funkcjonariusze TVP poinformowali, że Aleksander K., syn Ryszarda Krauzego, pobił dziennikarza TVP. TVP nie jest obecnie bliską „Flaczkom”. Pomimo tych różnic wzywamy prokuraturę do poważnego potraktowania tej sprawy i ukarania winnych zajścia.

Rafał Trzaskowski ogłosił powstanie Ruchu Wspólna Polska. W odpowiedzi podległe jaśniepanu wicepremierowi Kaczyńskiemu wojsko planuje zdemontować rurociąg niwelujący skutki awarii warszawskiej oczyszczalni ścieków. Chcą tak utopić inicjatywę Trzaskowskiego w gównie medialnym.

Wraz ze wzrostem zakażeń zniknęło z PiS mediów niedawne wielkie, grożące Polsce niebezpieczeństwo. „Ideologia LGBT”. Czy oznacza to, że korona wirus ocalił Polskę przed najazdem „ideologii LGBT” ?
Czy jedynie zawodowi kłamcy z PiS chwilowo wycofali się z tej wielkiej ściemy?