Głos lewicy

27 sie 2017

Drugie dno

Biedny Autosan, kiedyś fabryka produkująca w tysiącach proste autobusy dla PKS, a która przez resort Macierewicza została za uszy wyciągnięta z niebytu, oddała walkowerem pole walki. O 20 minut spóźniła się z wysłaniem oferty przetargowej na zakup autobusów przez MON. Aktualnie, w niewielkiej ilości, ta fabryka produkuje proste autobusy miejskie i takie same dla komunikacji międzymiastowej. Nie potrafi ta firma wyprodukować autobusu turystycznego – dużego czy mniejszego – z prawdziwego zdarzenia, zgodnego z europejskimi standardami. O silniku spełniającym obecne normy czystości nawet nie ma co wspominać. W zderzeniu z innymi producentami autobusów Autosan wygląda jak ubogi krewny, proponujący produkt co najwyżej z początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Nie wiem czy takie autobusy chciało zakupić wojsko i użytkować je przez kilkanaście lat.
Aktualne produkty biednego Autosana przypominają wojskowe, niby terenowe, archaiczne tarpany. Jednym z nich zakopał się niedawno minister Macierewicz, kiedy chciał nieść dobre słowo poszkodowanym w kataklizmie na Pomorzu.
W tym spóźnieniu się z ofertą, a w efekcie nie stanięciem do przetargu, widzę drugie dno. To spóźnienie mogło być celowe, bo Autosan nie jest w stanie wyprodukować dzisiaj nowoczesnego autobusu i w zderzeniu z innymi producentami wypadłby śmiesznie. Przypomnę, że tę fabrykę przejął swego czasu Sobiesław Zasada, podobnie jak kilka innych firm motoryzacyjnych i wyszła z tego wielka katastrofa. Teraz dodatkowo zrobiło się śmiesznie. Sam minister wozi się niemieckimi BMW, a przetarg na autobusy wygrał niemiecki MAN. Niemieckimi autami wozi się cały rząd, choć bardzo Niemców nie lubi. Czyżby w tym było też jakieś drugie dno? – skomentował na swoim profilu na Facebooku Czesław Cyrul.

Jarkacz krasnalem?

Czy Prezes Tysiąclecia wkładając pelerynę z godłem RP naruszył przepisy ustawy z 31 stycznia 1980 r. o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej oraz o pieczęciach państwowych (Dz. U. z 2016 r. poz. 625, 1948)?
Z całą pewnością peleryna nie jest pożyczonym przez Brudzińskiego strojem reprezentacji kraju, reprezentacji olimpijskiej ani paraolimpijskiej, na której umieszczenie godła dopuszcza art.3a.
Peleryna przeciwdeszczowa jest produktem, a art.16. pkt 1. stanowi, że „Symbole Rzeczypospolitej Polskiej nie mogą być umieszczane na przedmiotach przeznaczonych do obrotu handlowego”. Jednakże w pkt.2 art.16. ustawodawca dopuszcza ich umieszczanie na przedmiotach przeznaczonych do obrotu handlowego „w formie stylizowanej lub artystycznie przetworzonej”. Nie wygląda na to, by na pelerynie dokonano jakiejkolwiek stylizacji, a tym bardziej artystycznego przetworzenia godła.
Peleryna jest brzydka, jak noc. Toteż umieszczenie na niej godła narusza także art.1. pkt 2. („Otaczanie tych symboli czcią i szacunkiem jest prawem i obowiązkiem każdego obywatela Rzeczypospolitej Polskiej oraz wszystkich organów państwowych, instytucji i organizacji”) oraz art.15. („Godło i barwy Rzeczypospolitej Polskiej są umieszczane, a hymn Rzeczypospolitej Polskiej wykonywany lub odtwarzany w sposób zapewniający im należną cześć i szacunek”).
Dlatego jedynym wyjaśnieniem, które pozwala uniknąć oskarżenia o zbezczeszczenie godła, jest przyjęcie, że Jarkacz po prostu stylizował się na krasnala i nie zauważył orła – napisała na swoim blogu polityczka SLD Joanna Senyszyn.

Najnowsze

Mistrzostwa Trumpa

Mistrzostwa Trumpa

Human Rights Watch ostrzega, że mundial 2026 w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie wystartuje w „klimacie...

Cena niemieckiej hipokryzji

Cena niemieckiej hipokryzji

Niemcy po raz pierwszy przegrały walkę o niestałe miejsce w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Głosowanie odbyło się 3 czerwca...

Sprawdź również

China Day w Ambasadzie Chin. Warszawiacy przyszli zobaczyć Chiny

China Day w Ambasadzie Chin. Warszawiacy przyszli zobaczyć Chiny

We wtorek 2 czerwca Ambasada Chińskiej Republiki Ludowej w Warszawie zorganizowała China Day. Wydarzenie przyciągnęło setki uczniów, studentów, przedstawicieli uczelni, ludzi biznesu i mieszkańców stolicy zainteresowanych Chinami. W programie znalazły się warsztaty...

Młodych na bruk

Młodych na bruk

„Nasza Przyjaźń nie jest na sprzedaż” skandują młodzi ludzie wyrzucani przez policję z drewnianych domków, które kiedyś służyły budowniczym Pałacu Kultury, a potem były osiadłem akademików. Od kilku lat osiedle Przyjaźń zostało porzucone przez uczelnię. Do pustych...

Mądry Krakus po szkodzie

Mądry Krakus po szkodzie

Każdy element tego przysłowia wymaga namysłu. Bo czy my, mieszkańcy Krakowa, ponieśliśmy szkodę? Rasowy kołcz powiedziałby: być może, ale też dostaliśmy szansę – szansę na nowy, lepszy wybór, nowe, lepsze miasto, nowy, lepszy świat, choć rada (miasta) stara, problemy...

Młodych na bruk

Sprzedajna Polska

Polska nigdy nie była tak bogata. W Warszawie jest 200 000 pustych mieszkań. Ci, którzy je kupili zrobili to nie po to żeby mieszkać, nie dla dzieci czy wnuków. Większość tych mieszkań służy bogaceniu się nabywców. Bo ceny rosną szybciej i dają większą marżę zysku niż...

Czy jest bezpiecznie?

Czy jest bezpiecznie?

Pytał o to Laurence Olivier Dustina Hoffmana w filmie Maratończyk. Hoffman siedział na fotelu dentystycznym, a Olivier wiercił mu w zdrowym zębie. Nie sądzę, by czuł się bezpiecznie. Może to kwestia fotela, może wiertła, może sir Olivier robił takie wrażenie. Ale...

Czy ktoś pamięta jeszcze o Turowie?

Czy ktoś pamięta jeszcze o Turowie?

Premier Donald Tusk dostał niezbyt przyjemny list w sprawie kopalni i elektrowni Turów oraz przyszłości całego regionu. Była w tej sprawie już awantura za rządów PiS, a obecnie o sprawie zapomniano, bo skoro chwilowo nie jest to obiektem przepychanek między...