Głos lewicy

22 maj 2018

Wiele do zrobienia

„Gazeta Olsztyńska” rozmawia z sekretarzem generalnym SLD Marcinem Kulaskiem (fragment):

W sobotę 12 maja odbyła się Krajowa Konwencja Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Zaprezentowaliście hasło, pod którym idziecie do wyborów samorządowych: Silny samorząd, demokratyczna Polska. Skąd pomysł, co to znaczy?

Po ponad dwóch latach rządów Prawa i Sprawiedliwości uważamy, że tylko silna lewica w samorządzie obroni demokratyczne państwo prawne, które partia rządząca niszczy konsekwentnie od 2015 r. Prawo i Sprawiedliwość zdominowało Sejm i Senat, rząd i administrację rządową w terenie, podporządkowało sobie prokuraturę, a teraz próbuje przejąć kontrolę nad wymiarem sprawiedliwości. Samorząd terytorialny to ostatni segment władzy, który zachowuje niezależność od Prawa i Sprawiedliwości. Dlatego uważamy, że silny samorząd to nie tylko dobrze zarządzane gminy, powiaty i województwa, ale przede wszystkim – gwarancja demokratycznego, zgodnego z Konstytucją i europejskimi standardami sprawowania władzy w Polsce. A to z kolei dzisiaj najważniejszy cel Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

Poza hasłem w ostatnią sobotę Sojusz Lewicy Demokratycznej zaprezentował także program na wybory samorządowe w listopadzie tego roku. Dokument jest dość obszerny, proszę w skrócie wskazać, o co będziecie walczyć, jeśli uda Wam się zasiąść ponownie w radach i sejmikach.

Sojusz Lewicy Demokratycznej stawia w wyborach samorządowych na sześć najważniejszych spraw. Chcemy, by samorząd stał się partnerem dla rodzica i dla dziecka, by zaoferował im realne wsparcie. Stąd proponujemy choćby darmowe śniadanie w szkole dla najmłodszych dzieci, wyprawkę dla każdego pierwszaka czy darmowe korepetycje. Samorząd musi też bardziej aktywnie dbać o zdrowie mieszkańców. Dlatego chcemy przekazywać więcej pieniędzy na samorządowe programy zdrowotne, np. obejmujące darmowe szczepienia. Zadbamy też o czyste powietrze, wspierając mieszkańców, którzy chcą wymienić stare urządzenia grzewcze i rzetelnie egzekwując przepisy chroniące środowisko. W centrum naszej uwagi są sprawy starszych obywatelek i obywateli: chcemy zapewnić seniorom dobrą opiekę zdrowotną, bezpłatne przejazdy i warunki do aktywnego spędzania czasu. Uważamy też, że czas skończyć z dominacją deweloperów na rynku mieszkaniowym: budownictwo komunalne – wzorem państw zachodniej Europy – to najlepszy sposób na zapewnienie każdemu taniego i dobrego mieszkania. I ostatnia rzecz: historia. Przywrócimy wszystkie nazwy ulic i placów, które niezgodnie z Konstytucją zostały zmienione wskutek wprowadzenia tzw. ustawy dekomunizacyjnej. Zawalczymy też, by wśród patronów ulic, placów i szkół nie zabrakło bohaterów polskiej lewicy.

A jakie plany na wybory samorządowe ma sekretarz generalny SLD?

Czwarty rok jestem radnym Sejmiku Województwa Warmińsko-Mazurskiego. Dwukrotnie uzyskałem w plebiscycie „Gazety Olsztyńskiej” „Tak czy Nie dla władzy”, pierwsze miejsce w kategorii radny wojewódzki. Myślę, że to dobra rekomendacja do ubiegania się kolejny raz o zaufanie mieszkańców naszego województwa i możliwość zasiadania w Sejmiku. Mam tam jeszcze sporo do zrobienia!

Nadal aktualne

Lider RSS Piotr Ikonowicz przypomina na Facebooku słowa Ignacego Daszyńskiego:

Nieraz słyszy się zdanie, że ciężka praca jest klątwą. Delikatna pani o białych rączkach boi się zbliżać do kowala, szewca, albo parobka zasmolonego przy pracy. Myśli ona, że człowiek, co ma czarną spracowaną rękę, jest grubianin złośliwy i gdyby jej syn miał zostać szewcem lub parobkiem, umarłaby z rozpaczy. Nawet biedny człowiek chciałby, żeby jego syn został lekarzem, księdzem, adwokatem lub urzędnikiem, żeby tylko ciężko nie pracował. Dawniej szlachcicowi nie wolno było trudnić się pracą w rzemiośle i handlu, bo by nim po prostu pogardzano i ręki by mu nie podano. Widać z tego, że praca, zwłaszcza praca ręczna była zawsze upośledzoną. A tymczasem wszystko z tej pracy żyje, wszystko na niej rośnie i bez niej zginęlibyśmy wszyscy z głodu i zimna. Ręce czarne i zapracowane wybudowały wszystkie pałace na świecie, poprowadziły koleje żelazne, postawiły wielkie miasta, porobiły maszyny. One to odziewają, karmią, upiększają ludzi, one trzymają cały świat ludzki przy życiu. I coraz więcej uczą się ludzie szanować pracę i coraz więcej praca będzie znaczyła na świecie. A skoro tak jest, to ci wszyscy ludzie pracujący, ci wszyscy robotnicy, rzemieślnicy i rolnicy będą mieli większe znaczenie i większe prawa, niż próżniacy, choćby ci posiadali miliony.

Europoseł broni mundurowych

Wystąpienie posła do Parlamentu Europejskiego Janusza Zemke podczas publicznego wysłuchania na temat praw żołnieży w państwach UE (15 maja 2018 r.):

Punktem wyjścia tej rozmowy i dyskusji powinna być teza, że żołnierz to także obywatel. Natomiast problem polega na tym, że w państwach Unijnych – jeżeli temu się dokładniej przyjrzeć – to żołnierze mają zupełnie różna prawa. Są państwa gdzie mogą tworzyć związki zawodowe, a ja jestem posłem z Polski, gdzie żołnierz dopóki służy nie może tworzyć związku zawodowego, a przykładowo funkcjonariusz policji ma do tego prawo.
Jeżeli tak jest i żołnierz będąc w trakcie służby, nie może być członkiem ani żadnej partii, ani też żadnego związku, to szczególna rola przypada instytucjom, które się wypowiadają za żołnierzy i w ich imieniu, w warunkach Polski jest to Rzecznik Praw Obywatelskich.
Pragnę zwrócić uwagę na aspekt, który tutaj się nie pojawił, a który moim zdaniem jest bardzo dotkliwy, otóż te różnice w trakcie służby mogą być i są często bardzo różne i dotkliwe. Moim zdaniem bardzo dotkliwą krzywdą i różnicą jest to co się dzieje w Polsce, że jakoby prawa żołnierza, czy też potem emeryta po zakończeniu jego służby w wojsku, zależą od tego kiedy on tę służbę zaczął. Po rewolucji 1990 r., która miała miejsce w Polsce i na szczęście była rewolucją pokojową i jeżeli ktoś zaczął służbę po 90-tym roku to ma prawa wszelkie, a jak miał pecha i urodził się wcześniej, skończył szkołę oficerską kilka lat wcześniej, to niestety części tych praw nie ma.
Wraz z przejściem na emeryturę ci żołnierze tworzą różne związki i stowarzyszenia, nie mają prawa wejścia do jednostek i jak umierają, co się niestety zdarza, to żadna asysta wojskowa im nie przysługuje. Dlaczego o tym mówię? Ponieważ jest to dotkliwy problem i polityczny oraz społeczny. Apeluję, abyśmy głośno protestowali kiedy żołnierzy oraz funkcjonariuszy dzieli się i różnicuje li tylko ze względu na moment, w którym rozpoczęli swoją służbę. Nie ponoszą żadnej winy, nie byli karani, ale ten moment jest zbyt często czynnikiem dyskryminującym. Proszę Was, abyście w swoich pracach i wypowiedziach – ja wiem, że EUROMIL zna ten polski problem – zwracali uwagę na ten aspekt, ponieważ zaczynami mieć tutaj podział na żołnierzy i funkcjonariuszy li tylko ze względu na moment rozpoczęcia służby.

Najnowsze

Bomby i pokój

Bomby i pokój

Im bardziej Amerykanie przegrywali politycznie, tym więcej zrzucali bomb. Kolejne wietnamskie piekło zaczęło się od...

Sprawdź również

Gra w referenda

Gra w referenda

Referendum to ważny element demokracji: obywatele przesądzają w nim o kwestiach istotnych dla państwa. W pewnych krajach stosuje się je rzadko, w innych bardzo rzadko, no i jest jeszcze Szwajcaria, która trenuje je nieustannie, szczególnie na poziomie kantonów. Nie ma...

Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?

Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?

Część pierwsza – miłe złego początki Tekst archiwalny, napisany ponad osiem lat temu. Choć od tamtego czasu zmienił się mój sposób patrzenia na rzeczywistość społeczną i rynek pracy, zasadnicza wymowa tego tekstu pozostaje dla mnie aktualna — tym bardziej dziś, gdy...

Prawo do strajku tylko na papierze

Prawo do strajku tylko na papierze

1 maja w Warszawie odbyła się demonstracja „Dość zakazu strajków! Czas na silne związki zawodowe!”. Protest rozpoczął się w południe pod Sejmem. Uczestnicy domagali się zmian w przepisach o rozwiązywaniu sporów zbiorowych i przywrócenia pracownikom realnego prawa do...

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ruszyły prace Krajowego Komitetu Rozwoju Ekonomii Społecznej V kadencji. Nowe gremium ma doradzać rządowi w sprawach ekonomii społecznej, która coraz częściej wychodzi poza tradycyjne ramy pomocy społecznej. W środowisku spółdzielczym wraca postulat, by mówić o niej...

Czy emeryci przebalowali trzynaste emerytury?

Czy emeryci przebalowali trzynaste emerytury?

Ponoć seniorzy mieli przehulać trzynaste emerytury, tak jak rodzice przepić 800 plus. Z tymi bzdurami postanowiła rozprawić się Gazeta Senior, publikując raport, z którego wynika, że blisko połowa respondentów (48 proc.) przeznacza...