Kakistokracja czyli brudne środki czystości Jarosława K.

21 lut 2022

Amerykański magnat prasowy Wiliam Hearst (1863-1951 r.)  powiedział, że polityk zrobi wszystko, by utrzymać się na stanowisku – potrafi zostać nawet patriotą.

Politycy sprawujący w ostatnich latach nierząd w naszym kraju  są w stanie zrobić jeszcze więcej – bezduszność, brak empatii, elementarne poczucie przyzwoitości przyodziać w pustosłowie i patetyczne, pozorne gesty szczodrości, filantropijności, poświęcenia się i czynienia wszystkiego dla dobra współobywateli.

Chorzy są na znieczulicę, którą przykrywają tanimi gestami –  żaden z nich nie bierze się z serca tylko z interesu.

W rzeczywistości robią wszystko dla swojego dobra, przekonani, że zdołali tak doskonale omamić, wziąć na lep naród, iż mogą bezkarnie zaspokajać swój egoizm i pazerność; naród ze swojej kieszeni ma dokarmiać tłuste koty prezesa  i to coraz bardziej smaczniejszymi kąskami. I coraz więcej płacić za drastycznie rosnące ceny chleba naszego powszedniego.

Około 2500 lat temu Grecy stworzyli  pojęcie – Kakistokracja czyli określenie władzy sprawowanej przez najgorszych osobników: bez wiedzy, bez kompetencji, pozbawionych empatii  i wrażliwości.

Jak ulał pasuje to pojęcie do ludzi rządzących teraz naszym krajem; wyzutych z altruizmu, często zawistnych bezinteresownie, szkodzących co i rusz interesom naszego państwa.

Są wybrańcami człowieka, którego marzeniem jest być emerytowanym zbawcą narodu, a stał się jego destruktorem. Dlaczego postawił właśnie na nich?

Wymowne wyjaśnienie  takiego postępowania można znaleźć w relacji Donalda Tuska, że gdy  kiedyś zapytał prezesa, dlaczego otacza się ludźmi nieprzyzwoitymi prezes odpowiedział, że  porządek w kraju można robić nawet przy pomocy brudnej szmaty.[ red. Agata Adamek w rozmowie ze Zbigniewem Giżyńskim 3.XII.21 g. 7.30 TVN 24).

Wynika z  tej odpowiedzi, że pan K. nigdy w życiu sam nie sprzątał swojego mieszkania. Brudną szmatą można je wyłącznie jeszcze bardziej utytłać.

Toteż zafajdał nasz wspólny dom z kretesem!

Jego „niewyprane środki czystości” wprowadziły nową modę – dożywotni urlop od rzeczywistego etycznego postępowania.  Dla nich etyczność to bezczelność, pycha, zachłanność,  gruboskórność, przekonanie, że „Bóg im powierzył losy Polaków”. Wyposażeni w tupet, pogardę dla wiedzy, potępienie dla tych wszystkich, którzy nie dzielą ich niezrównoważonych poglądów, dorwali się do władzy, jak lis do kurnika.

I łupią, ściemniając, że wszystko co robią to dla rodaków i kraju. Z kamiennymi twarzami, na których, nawet przy wygadywaniu przez nich największych głupstw nie drgnie brew,  ani jeden muskuł. A już o tym, by pojawił się na tych fizjonomiach choćby cień zażenowania, marzenie ściętej głowy!

Sanderus (z „Krzyżaków”)  wędrowny handlarz odpustami  i relikwiami, oferujący m.in. szczebel z drabiny, która przyśniła się św. Jakubowi, to w porównaniu z nimi drobny naciągacz.

Kilka przykładów, pierwszych z brzegu:

Rządzący wcześniej  zdawali sobie sprawę, że będzie superinflacja i pospiesznie podnieśli sobie wynagrodzenia od kilku do kilkunastu tysięcy złotych. A nam dali kosteczki  do ssania, bo wcześniej nawet te kosteczki sami do cna obgryźli;  ratownikom medycznym, którzy ratują codziennie niejedno ludzkie życie długi czas tłumaczyli że nie mogą dostać paru złotych, bo nie ma z czego im dać.

Afera za aferą. W akompaniamencie wyśpiewywanej piosenki „Bajo bongo”  przez jedyny na świecie rządowo-partyjny chór imienia Tadeusz Rydzyka. Niekupione caracale, maseczki, respiratory, działki żony premiera, Mejza, reasumpcja „trzeba anulować bo przegramy”, elektrownia w Ostrołęce, stępka w Szczecinie… Dzień bez afery, to dla władzy dzień stracony …Lex Czarnek, Lex Konfident, POLSKI ŁAD!!!..

Bezczelność okazują na każdym kroku, a przeszli samych siebie, gdy poczuli się zmuszeni  za polski ład przeprosić.

– No przecież przeprosiliśmy! – na to jedynie było ich stać i też dopiero po jakimś czasie. W domyśle było – więc się od nas odczepcie!

Uznali, że ten nic nie znaczący gest będzie wystarczającą rekompensatą dla tych wszystkich, których niewydarzonym ładem skrzywdzili. Taki jest ich szacunek dla społeczeństwa, które powierzyło im rządy.

Dla siebie mają ogrom uwielbienia, które przejawia się m.in. we wzajemnym   smrodzeniu   sobie wątpliwymi komplementami. Non stop dziękują sobie za co tylko się da. Jakże śmieszny  był premier Morawiecki, który 25-08-21 r. w czasie konferencji prasowej dziękował wiceminister edukacji i nauki Marzenie Machałek, że pracowała nawet w wakacje. Premier, który nie wie, że podległa mu M. Machałek jest urzędnikiem państwowym,  a nie zwykłym nauczycielem, który ma dłuższą letnią przerwę…

A ponad wszystko tragifarsa z walką z covidem. A może to nie tragifarsa, a celowe działanie…  Pozoranci walki z epidemią i ich płaskoziemskie wsparcie mogą mieć w tym  nieczysty interes – wszak covid przynosi wielkie zyski zakładom pogrzebowym i księżom…

Może…

Nie wyprane środki czystości Jarosława K. zaraziły do cna znaczną część społeczeństwa  wzajemną wrogością, agresją, szowinizmem, ksenofobią…

Jak zdziczony i jak nafaszerowny przez obecny reżim ideologią nienawiści  musi być typ, który groził śmiercią bohaterskiej uczestniczce Powstania Warszawskiego Wandzie Traczyk Stawskiej.

Ile podłości, a często bezinteresownej zawiści mają w sobie ci, którzy od czasu gdy dorwali się do władzy, atakowali bezpardonowo, wręcz po chamsku Jerzego Owsiaka i jego Orkiestrę…

Jak nikczemni muszą być osobnicy/osobniczki, którzy w ślepej nienawiści zdemolowali  grobowiec rodziny Stuhrów, czy zniszczyli samochody lekarzy, niosących humanitarną  pomoc na granicy z Białorusią.

Jakże pozbawieni sumienia, ogarnięci znieczulicą muszą być ci, którzy zasłaniając się, skądinąd rzeczywistą koniecznością ochrony granic, nie są w stanie (raczej nie chcą) oddzielić tego obowiązku od ludzkiego odruchu wsparcia dla małych dzieci, kobiet w ciąży, zamarzających i głodujących na granicy z Białorusią. Czy czymś się różnią od swołoczy Aleksandra Ł?!

– Szantaż humanitarny to najniższy z instynktów – powiedział w kontekście tego ostatniego problemu, jeden z posłów PiS-u, sam w ogóle, jak widać,   jakichkolwiek ludzkich przyzwoitych  instynktów pozbawiony!

Wreszcie sprawa Afgańczyków, którzy mieli nieszczęście współpracować z naszym wojskiem i innymi naszymi przedstawicielami w Afganistanie, a którzy, gdy Biden wystawił światłą część tamtejszego społeczeństwa do wiatru, z łaski (nie wszyscy, nie wszyscy!) w celach propagandowych zostali sprowadzeni do Polski, po czym władza wypięła się na nich częścią ciała, w którą całuje swojego guru.

Jakże gorzkie były  słowa jednego z afgańskich współpracowników, który powiedział, że gdyby miał świadomość, jak zostanie w Polsce potraktowany, to został by w rodzinnym kraju, narażając się na pewną śmierć z rąk talibów.

Hej ludzie, ludzie, cuda w tej budzie…!

Naczelny cyrkowy prestidigitator wspierany przez budzących politowanie żałosnych klaunów demonstruje wyświechtane sztuczki, które uwielbiająca tandetę część publiczności przyjmuje z zachwytem.

Magik pokazuje pusty cylinder. Nic w nim nie ma. Puka weń palcem i oto z cylindra wylatuje skrzydlata chabeta.

Kuglarz wkłada do kapelusza pięknego dorodnego gołębia nazywając go polskim ładem. Puka i wylatuje z cylindra wynędzniała, obszarpana, pozbawiona piór wrona.

Iluzjonista gryzie z wściekłości cylinder i rozsierdzony szuka winnych, kto zepsuł mu występ, który miał być clou sezonu.

Ano tak to jest panie K., gdy nie ma się pojęcia o sprzątaniu, ale przerost ambicji zapewnia pana o  pańskiej wszechstronności, nawet w roli konserwatora powierzchni płaskich (tak teraz brzmi oficjalna nazwa zawodu sprzątacza)…  Zwłaszcza gdy ma pan do dyspozycji głównie brudne szmaty.

Najnowsze

Legionista z Widzewa

Legionista z Widzewa

Zanim został bohaterem narodowym Wietnamu, musiał kilka razy uciekać. Pierwszy raz z fabryki w Westfalii. Był tam...

Sprawdź również

Współlokator+ nie ocalił koalicyjnej hipokryzji

Współlokator+ nie ocalił koalicyjnej hipokryzji

Prezydent zawetował ustawę o „osobie najbliższej”. Stało się więc to, co było oczywiste, że się stanie. Nawrocki opowiada bajki o „obronie małżeństwa”, ponieważ jak podkreśla bezustannie „nic, co jest quasi-małżeństwem, nie może liczyć na moje wsparcie”. Krucha jest...

Czarnek na dywaniku

Czarnek na dywaniku

Przemysław Czarnek nie został jeszcze premierem, ale już zapowiedział, co zrobi, gdy nim zostanie. Na antenie TV Republika stwierdził, że „zmusiłby na arenie międzynarodowej Ukrainę do radykalnej zmiany kursu wobec Polski i Polaków, nie tylko jeśli chodzi o kwestie...

Znowu kolejna nagonka

Znowu kolejna nagonka

Polska neohusaria oczywiście nie zawiodła. Bohatersko atakuje nastolatków i małe dziewczynki. Krzyczą, że coś tam „Pamiętamy”, choć niczego oczywiście nie pamiętają. Chodzi wyłącznie o racjonalizację agresji. Dowiedzieli się z social mediów, że „już można”. Należy...

OPZZ wesprze protest ZNP. Demonstracja 31 sierpnia przed KPRM

OPZZ wesprze protest ZNP. Demonstracja 31 sierpnia przed KPRM

Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych zaapelowało do swoich organizacji członkowskich o udział w proteście Związku Nauczycielstwa Polskiego. Demonstracja odbędzie się 31 sierpnia przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów w Warszawie. Decyzję o poparciu protestu...

Reforma PIP i wirtualny szturm januszeksów

Reforma PIP i wirtualny szturm januszeksów

W zeszłym tygodniu weszła w życie reforma PIP, która daje nowe narzędzia tej instytucji w kwestii przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę. Jak już pisałem w trakcie prac nad nią, nie jest idealna, w międzyczasie została nieco osłabiona po osławionej...

Śmieciówka zamiast etatu? PIP ma nowe narzędzia

Śmieciówka zamiast etatu? PIP ma nowe narzędzia

Państwowa Inspekcja Pracy ma nowe narzędzia do walki z fikcyjnym samozatrudnieniem i umowami cywilnoprawnymi zawieranymi zamiast umów o pracę. Przepisy obowiązujące od 8 lipca pozwalają doprowadzić do przekształcenia nieprawidłowo zawartej umowy zlecenia, umowy o...

Siostro, basen

Siostro, basen

Baseny stają się nieoczekiwanie ważnym elementem kampanii wyborczej w Krakowie – kampanii, której nikt nie toczy. Ale zanim o basenach, najpierw trochę o kuriozum prawnym. Referendum się odbyło, jak się patrzy. 26 maja w Dzienniku Urzędowym Województwa Małopolskiego...