Konstytucja

13 maj 2018

Zmiana władzy w Polsce po okrągłym stole i po tzw. Czerwcowych Wyborach zaowocowała przyjęciem w 1992 roku tzw. Małej Konstytucji, dokumentu przejściowego. Łączył on w sobie czasy Polski Ludowej i jej organizacji państwowej z nowymi czasami, które miały w sobie, jak się okazało, wiele tajemnic i niespodzianek. Warto przypomnieć, że Ustawa Konstytucyjna z dnia 17 października 1992 r. o wzajemnych stosunkach między władzą ustawodawczą i wykonawczą Rzeczypospolitej Polskiej oraz o samorządzie terytorialnym uchwalona została przez Sejm I kadencji 1991-1993. Mała Konstytucja przestała obowiązywać z dniem wejścia w życie Konstytucji z 2 kwietnia 1997 r., czyli od 17 października 1997 r.
Aktualna, obowiązująca Konstytucja ma więc, co warto zauważyć, 21 lat, co upoważnia do stwierdzenia, że weszła w wiek dojrzały. Została przyjęta w trybie opisanym przez prawo, m.in. poprzez akceptację całego społeczeństwa w ramach ogólnonarodowego referendum. Tak, jak każdy dokument tego typu, była wynikiem kompromisu pomiędzy głównymi siłami politycznymi w Polsce, do których na pewno zaliczyć można w tamtym czasie szeroki ruch sierpniowego protestu, Kościół katolicki i środowiska reformatorskie Polski Ludowej. Trzeba przypomnieć, że na czele Komisji Konstytucyjnej Zgromadzenia Narodowego stali w kolejności: Walerian Piotrowski, Aleksander Kwaśniewski (do 5 grudnia 1995), Włodzimierz Cimoszewicz (5 grudnia 1995 – 20 lutego 1996) i Marek Mazurkiewicz (od 20 lutego 1996).
Prawo i Sprawiedliwość od początku swej aktywności politycznej kwestionowało obowiązującą Konstytucję, zarzucając jej bezpośrednie powiązania z systemem Polski Ludowej. W kampanii wyborów w 2005 roku przedstawiciele PiS używali wielokrotnie tego sloganu, zarzucając III RP zbytnie powiązania i ciągłość państwową z Polską Ludową. Idea ta wróciła podczas kampanii wyborów 2015 roku, m.in. PiS opublikowało, później schowało projekt nowej Konstytucji, wypływający z koncepcji odnowy państwa i zburzenia konstrukcji III RP.
Andrzej Duda, już jako wybrany prezydent ujawnił w roku ubiegłym swoje zainteresowania zamianą Konstytucji, powołując się na swoje konstytucyjne kompetencje. Można sądzić, że aktywność prezydenta w tym obszarze wynika m.in. z wewnętrznej w PiS, konkurencji pomiędzy różniącymi się mocno elitami tej partii. Ideą prezydenta jest przeprowadzenie referendum tzw. przedkonstytucyjnego, co nie ma umocowania w polskim prawie. Prezydent podczas swego wystąpienia w dniu 3 maja zapowiedział, że proponuje takie referendum na 10-11 listopada 2018 roku, aby powiązać go z obchodami 100-lecia niepodległości. Wewnątrz w PiS pojawiły się wątpliwości co do tej idei wyrażone przez marszałka Senatu.
Jeśliby przyjąć logikę prezydenta, to należy spodziewać się, że w założeniu jest wdrażana skrócona droga przyjęcia nowej Konstytucji. Polegałaby ona na tym, że naród w referendum przyjmie ogólne idee zawarte w pytaniach, które staną się materiałem wiążącym dla Komisji Konstytucyjnej, która opracuje w trybie ekspresowym nową Konstytucję. Ta zostanie przyjęta przez Zgromadzenie Narodowe, a referendum, które już było, zostanie potraktowane, jako konstytucyjne, a więc wiążące.
Należy dziś przestrzegać siły polityczne w Polsce przed możliwością takiego scenariusza. Szczególnie lewica powinna być uczulona na to, pamiętając doświadczenia PPS przy przyjmowaniu Konstytucji w 1935 roku. Ustawa konstytucyjna z 23 kwietnia 1935 roku została zdaniem opozycji uchwalona z naruszeniem przepisów konstytucji marcowej z 1921 roku, dotyczących zmiany konstytucji i zwierzchnictwa narodu, co było wyrazem autorytarnych tendencji obozu rządzącego. Wprowadziła ona w Polsce, mimo sprzeciwów autorytarny system prezydencki.
Trzeba przypominać dziś te fakty, bowiem dzisiejsza Polska wydaje się być w wielu doświadczeniach nieudaną kalką II RP.
Polska lewica dziś powinna jasno i jednoznacznie opowiedzieć się za obowiązującą Konstytucją i jej bronić. Nie ma żadnych poważnych argumentów, że Konstytucja z 1997 roku wyczerpała swoje możliwości i jest sprzeczna z interesem narodowym. Można twierdzić, że jej główną „wadą” jest to, że od początku są liczne przypadki jej nieprzestrzegania. Na przykład kolejne rządy III RP nie przestrzegały zapisów dotyczących sprawiedliwości społecznej i społecznej gospodarki rynkowej. Otworzono tym samym drogę do brutalnej penetracji kraju i jego finansów przez neoliberalne lobby, reprezentowane przez banki i korporacje. Ostatnio mamy liczne przykłady pokazujące łamanie zapisów dotyczących trójpodziału władzy.
Dziś, w trakcie trwającej już wbrew prawu kampanii wyborów do samorządów, lewica ma ogromną szansę, aby wątek obrony Konstytucji wprowadzić do debaty publicznej. Przypomnę, że z inicjatywy Polskiej Partii Socjalistycznej w roku 2004 powstał Komitet Obrony Konstytucji. Idea ta jest cały czas żywa, a codzienność dostarcza kolejnych przykładów łamania naszej ustawy zasadniczej.

Najnowsze

Bomby i pokój

Bomby i pokój

Im bardziej Amerykanie przegrywali politycznie, tym więcej zrzucali bomb. Kolejne wietnamskie piekło zaczęło się od...

Sprawdź również

Gra w referenda

Gra w referenda

Referendum to ważny element demokracji: obywatele przesądzają w nim o kwestiach istotnych dla państwa. W pewnych krajach stosuje się je rzadko, w innych bardzo rzadko, no i jest jeszcze Szwajcaria, która trenuje je nieustannie, szczególnie na poziomie kantonów. Nie ma...

Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?

Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?

Część pierwsza – miłe złego początki Tekst archiwalny, napisany ponad osiem lat temu. Choć od tamtego czasu zmienił się mój sposób patrzenia na rzeczywistość społeczną i rynek pracy, zasadnicza wymowa tego tekstu pozostaje dla mnie aktualna — tym bardziej dziś, gdy...

Prawo do strajku tylko na papierze

Prawo do strajku tylko na papierze

1 maja w Warszawie odbyła się demonstracja „Dość zakazu strajków! Czas na silne związki zawodowe!”. Protest rozpoczął się w południe pod Sejmem. Uczestnicy domagali się zmian w przepisach o rozwiązywaniu sporów zbiorowych i przywrócenia pracownikom realnego prawa do...

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ruszyły prace Krajowego Komitetu Rozwoju Ekonomii Społecznej V kadencji. Nowe gremium ma doradzać rządowi w sprawach ekonomii społecznej, która coraz częściej wychodzi poza tradycyjne ramy pomocy społecznej. W środowisku spółdzielczym wraca postulat, by mówić o niej...

Czy emeryci przebalowali trzynaste emerytury?

Czy emeryci przebalowali trzynaste emerytury?

Ponoć seniorzy mieli przehulać trzynaste emerytury, tak jak rodzice przepić 800 plus. Z tymi bzdurami postanowiła rozprawić się Gazeta Senior, publikując raport, z którego wynika, że blisko połowa respondentów (48 proc.) przeznacza...