Kto stanie w obronie badań nad marksizmem?

20 maj 2018

Prawo i Sprawiedliwość przekracza kolejne granice na drodze ku dyktaturze. Władza zawłaszczyła już Trybunał Konstytucyjny, Sąd Najwyższy, Krajową Radę Sądownictwa, sądy powszechne, służbę cywilną, media publiczne.

Błyskawicznie przejęła i wykorzystuje dla celów partyjnych spółki skarbu państwa. Zmienia podstawy programowe w szkołach i przyznaje granty naukowe prawie wyłącznie prawicowym ortodoksom. Przy wszystkich tych działaniach, mniej lub bardziej wyraźnie, opozycja parlamentarna i pozaparlamentarna stawiała opór. Protesty przeciw niszczeniu praworządności wyprowadziły na ulicę dziesiątki tysięcy ludzi i wymusiły na władzy przynajmniej czasowe powstrzymanie autorytarnych pokus.
Kilka dni temu po raz pierwszy od wielu lat na konferencję naukową przyszła policja po to, aby przestraszyć biorącą w niej udział kadrę naukową. Jej uczestnicy analizowali klasyczne dzieła filozofii i socjologii wpisujące się w tradycję marksistowską. Mówiono o późnej twórczości Zygmunta Baumana, myśli pedagogicznej Paula Freirego, ideach Antonio Gramsciego czy Marthy Nussbaum. Policjanci, którzy pojawili się na obradach, pewnie nawet nie rozumieli wygłaszanych referatów, ale przekaz był jasny – chodziło o zastraszenie uczestników obrad i wysłanie jasnego sygnału, że w Polsce nie ma przyzwolenia na badania naukowe nawiązujące do marksizmu.
Wizyta policji w placówce naukowej, która podejmuje badania nad klasycznymi dziełami współczesnych nauk społecznych, narzuca dość jasne skojarzenia. Marksa i marksizmu nienawidzili Hitler, Franco czy Salazar, w reżimach faszystowskich edukacja była uważnie kontrolowana przez władze, a jakakolwiek myśl krytyczna była w zarodku tłumiona. Obecnie we wszystkich krajach demokratycznych tradycja marksistowska stanowi obowiązkową część kursów filozofii, socjologii czy ekonomii. Namysł nad nią podejmują socjaliści, liberałowie i konserwatyści. Żaden szanujący się humanista nie kwestionuje istotnej roli marksizmu w nowoczesnych naukach społecznych.
W Polsce spór o Marksa nie ma charakteru naukowego, lecz polityczny. Autorytarna władza chce go wyeliminować z uniwersytetów, stosując cenzurę i broniąc narodowo-katolickiej ortodoksji. W tym celu sięga po wsparcie prokuratury i policji. To już nie jest demokracja, tylko pełzająca dyktatura. W tym kontekście zdumiewa i rozczarowuje milczenie większości polityków. Stanowczo głos w sprawie zabrał szczeciński Sojusz Lewicy Demokratycznej i niektórzy politycy Razem. Opozycja parlamentarna póki co milczy.
Marksa nie trzeba lubić ani studiować, ale jeżeli komuś bliskie są idee wolności, demokracji, praworządności, to dzisiaj powinien zabrać głos i stanąć w obronie nauki przeciwko cenzurze i nacjonalistycznemu kołtuństwu. W tej sprawie opozycja powinna być zjednoczona. Chyba, że zdaniem uczestników Marszu Wolności wolność nie dotyczy badań naukowych, a uczeni inspirujący się marksizmem są obywatelami gorszego sortu.

Najnowsze

Bomby i pokój

Bomby i pokój

Im bardziej Amerykanie przegrywali politycznie, tym więcej zrzucali bomb. Kolejne wietnamskie piekło zaczęło się od...

Sprawdź również

Gra w referenda

Gra w referenda

Referendum to ważny element demokracji: obywatele przesądzają w nim o kwestiach istotnych dla państwa. W pewnych krajach stosuje się je rzadko, w innych bardzo rzadko, no i jest jeszcze Szwajcaria, która trenuje je nieustannie, szczególnie na poziomie kantonów. Nie ma...

Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?

Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?

Część pierwsza – miłe złego początki Tekst archiwalny, napisany ponad osiem lat temu. Choć od tamtego czasu zmienił się mój sposób patrzenia na rzeczywistość społeczną i rynek pracy, zasadnicza wymowa tego tekstu pozostaje dla mnie aktualna — tym bardziej dziś, gdy...

Prawo do strajku tylko na papierze

Prawo do strajku tylko na papierze

1 maja w Warszawie odbyła się demonstracja „Dość zakazu strajków! Czas na silne związki zawodowe!”. Protest rozpoczął się w południe pod Sejmem. Uczestnicy domagali się zmian w przepisach o rozwiązywaniu sporów zbiorowych i przywrócenia pracownikom realnego prawa do...

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ruszyły prace Krajowego Komitetu Rozwoju Ekonomii Społecznej V kadencji. Nowe gremium ma doradzać rządowi w sprawach ekonomii społecznej, która coraz częściej wychodzi poza tradycyjne ramy pomocy społecznej. W środowisku spółdzielczym wraca postulat, by mówić o niej...

Czy emeryci przebalowali trzynaste emerytury?

Czy emeryci przebalowali trzynaste emerytury?

Ponoć seniorzy mieli przehulać trzynaste emerytury, tak jak rodzice przepić 800 plus. Z tymi bzdurami postanowiła rozprawić się Gazeta Senior, publikując raport, z którego wynika, że blisko połowa respondentów (48 proc.) przeznacza...