Martwi, ale suwerenni

12 gru 2018

Suwerenność to modus operandi polskich władców. Za każdym razem obsesja na punkcie niezależności ośrodków władzy kończyła się tragicznie. Odmowa przyjęcia modernizacyjnych trendów i bezkrytyczne zadowolenie ze „szlacheckiej wolności” doprowadziło do katastrofy Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Suwerenna jak jasna cholera była też II Rzeczpospolita. Tak bardzo, że kiedy w 1939 roku wybuchła wojna, okazało się, że może liczyć tylko na siebie. Teraz dowiadujemy się, że Polska nie zamierza uczestniczyć w ratowaniu planety przez klimatyczną zagładą, bo rezygnacja z węgla stoi w sprzeczności z „suwerennością energetyczną”.
Taką informacją uraczył nas sam prezydent. Andrzej Duda jest jednym z najczęściej cytowanych polityków szczytu COP24. Politycy, aktywiści, pracownicy organizacji pozarządowych z ust polskiej głowy państwa mają okazję usłyszeć stwierdzenia niespotykane na takim szczeblu. Duda oznajmił, że porzucenie węgla byłoby z punktu widzenia polityki, którą realizuje nasze państwo – dziwne. Tego samego dnia, gdy Bank Światowy poinformował o przekazaniu 200 miliardów USD na transformację energetyczną gospodarek rozwijających się, a przedstawiciele organizacji chroniących klimat apelowali o przyspieszenie rezygnacji z paliw kopalnych, Andrzej Duda z przekonaniem stwierdził, że nasz kraj stać będzie czarnym kruszcem i żadne siły nie przekonają nas do zboczenia z tego kursu. W efekcie Katowice znalazły się na ustach całego świata. Nie tylko z powodu szczytu, ale również z uwagi na to, czym gospodarze się szczycą. A szczycą się dokładnie tym, z czym szczyt klimatyczny walczy – oporem podpartym ignorancją i partykularyzmem. Hasło promującym stolicę województwa śląskiego brzmiało do niedawna „Katowice – dla odmiany”. I chyba jeszcze nigdy nie było tak dosłowne. W Katowicach bowiem, gdy cała społeczność międzynarodowa skupia wysiłki na ochronie klimatu, polski prezydent, dla odmiany postanowił się tym nie przejmować.
Polska, na europejskiej mapie zanieczyszczenia powietrzna nie jest już czerwoną plamą, oznaczającą krytyczny stopień zawartości toksycznych pyłów i substancji. Kontury naszego kraju pokrywają się z obłokiem koloru fioletowego. Działacze Alarmu Smogowego zaprezentowali niedawno nagrania z centrów polskich miast przedstawiające „dopuszczalne” stężenie zanieczyszczeń. Wygląda to tak, że nic nie wygląda, bo trująca mgła jest tak gęsta. że spod Novotelu nie widać Pałacu Kultury. „Nie mamy płuc ze stali” – apelują aktywiści. Rządzący mają ich jednak w dupie, bo co tam ludzie zdrowie, życie i wzrastająca temperatura planety, kiedy my tu walczymy o obronę polskiego interesu narodowego. Jak zawsze, w miarę intensyfikacji walki o suwerenność, pogłębia się koszmar zwykłego człowieka, mającego nieszczęście zamieszkiwać te ziemie.
Obecnie, każdego roku od chorób układu krążenia i oddechowego spowodowanych zanieczyszczeniem powietrza umiera w naszym kraju prawie 50 tysięcy osób. To tylko trochę mniej od populacji Bełchatowa – miasta, w którym znajduje się zakład produkcji energii, oczywiście węglowy, trzeci największy truciciel Starego Kontynentu. Plan ministra Krzysztofa Tchórzewskiego zakłada rozprawienie się z wiatrową produkcją energii do roku 2035, a kolejne węglowe siłownie wyrastają jak grzyby po deszczu, jest zatem szansa, że roczna liczba ofiar złożonych na ołtarzu suwerenności przebije wkrótce bełchatowską społeczność.
Andrzej Duda w wigilię rozpoczęcia COP24 spotkał się z Sekretarzem Generalnym ONZ. Dla Antonio Guterresa była to okazja nie tylko do tego, by posłuchać karbonowych mądrości polskiego przywódcy, ale również do przyjrzenia się nietypowej prezencji naszego prezydenta. Duda miał na sobie strój górala z charakterystycznymi parzenicami. Pewnie było to nawet ciekawe złamanie oficjalnej uniformizacji, ale biorąc pod uwagę, że powiaty tatrzańskie należą do najbardziej skażonych, outfit nabiera szczególnie niefrasobliwego wymiaru. Duda podlizuje się góralom, udając jednego z nich. Jednego dnia zapewnia górników, że żadne siły nie doprowadzą do wygaszenia polskiego przemysłu wydobywczego. Drugiego podpisuje deklarację o sprawiedliwej transformacji, z której wynika, że jednak za kilkadziesiąt lat kopalnie zamkniemy, z tym, że państwo mądrze ten proces zaplanuje i zapewni zwalnianym inne zajęcie. Wnioski niestety nasuwają się przykre. Po raz kolejny nasza prawica generuje tylko puste komunikaty, które w jej mniemaniu w danym momencie zapewnią wzrost słupków poparcia. Refleksji długoterminowej – ani społecznej, ani ekologicznej – nie ma po jej stronie żadnej.
Andrzej, zrozum – Polacy nie są sami na tym świecie. Jesteśmy drugim największym producentem węgla w Unii Europejskiej. 80 procent energii wytwarzanej w tym kraju pochodzi z węgla. Kiedy następnym razem zaczniesz mamrotać coś o suwerenności, weź po uwagę, że nasze uzależnienie od węgla jest tak duże, że musimy importować ten surowiec, o zgrozo, z Federacji Rosyjskiej. Zdaję sobie sprawę, że zatruwanie Niemców Łużyckich, Słowaków, Czechów oraz ryb w oceanach nieszczególnie Cię niepokoi, ale pomyśl o tych dzieciach,co dzięki pięciu stówom przychodzą teraz na świat. Polskie to dzieci. Koniecznie chcesz je ukatrupić?

Najnowsze

Euro słabnie, dolar rośnie w siłę.

Euro słabnie, dolar rośnie w siłę.

Wobec spadającego kursu euro i rosnącego zadłużenia, Europa staje przed zagrożeniem gospodarczym, podczas gdy polski złoty pozostaje stosunkowo stabilny. Słabość euro wobec dolara jest wynikiem wyższych stóp procentowych w USA oraz problemów wewnętrznych Europy, takich jak wysokie ceny energii i powolny rozwój gospodarczy. Polska musi równocześnie dbać o stabilność waluty i kontrolować inflację, co obciąża gospodarstwa domowe. Debata o przyjęciu euro w Polsce otwiera pytania o przyszłość polityki monetarnej i jej wpływ na życie obywateli. Inwestycje w usługi publiczne i bezpieczeństwo energetyczne są kluczowe.

Wzrost cen w sklepach: co przyniesie przyszłość?

Wzrost cen w sklepach: co przyniesie przyszłość?

Ceny codziennych zakupów w Polsce zaczynają ponownie rosnąć, co zaniepokoiło ekspertów. We wrześniu wzrost wyniósł średnio 1,9% w porównaniu z rokiem ubiegłym, co jest większym skokiem niż w sierpniu. Niemniej jednak, eksperci są zgodni, że to nie oznacza trwałej zmiany trendu, lecz raczej zatrzymanie dezinflacji. Wzrosty cen żywności i napojów bezalkoholowych wyniosły 1,1%. Wysokie ceny energii i paliw, spowodowane globalnymi zakłóceniami, mają znaczący wpływ na wzrost inflacji. Prognozy wskazują na dalszy wzrost cen żywności w przyszłym roku, sięgający 4% rocznie.

Karol Nawrocki i kontrowersyjny sojusz z Braunem.

Karol Nawrocki i kontrowersyjny sojusz z Braunem.

Karol Nawrocki, dążąc do zjednoczenia prawicy, rozważa sojusz z Konfederacją Korony Polskiej Grzegorza Brauna, znanego z antysemityzmu i negowania Holokaustu. Plan obejmuje tworzenie jednej listy wyborczej, co wzbudza kontrowersje dotyczące moralności współpracy z tak skrajnymi partnerami. Pytania nasuwają się same: czy negowanie historycznych zbrodni jest granicą politycznej kooperacji? Nawrocki musi zmierzyć się z odpowiedzialnością za potencjalne zatarcie granic między prawdą a politycznymi interesami. Polska historia domaga się szacunku, a polityczne kompromisy nie powinny omijać fundamentalnych wartości, jakimi są prawda i pamięć o ofiarach.

Sprawdź również

110 lat walki o prawa kobiet.

110 lat walki o prawa kobiet.

110 lat temu kobiety trafiały do więzienia za wiedzę o antykoncepcji. Polska była pionierem praw kobiet. Co się z nami stało? 16 października 1916 roku trzy kobiety otworzyły w Nowym Jorku klinikę, w której inne kobiety mogły dowiedzieć się, jak uniknąć niechcianej...

Karol Nawrocki i kontrowersyjny sojusz z Braunem.

Karol Nawrocki i kontrowersyjny sojusz z Braunem.

Karol Nawrocki chce jednoczyć prawicę. Problem w tym, że wśród potencjalnych partnerów znalazło się ugrupowanie Grzegorza Brauna – polityka znanego z antysemickich wystąpień, prorosyjskich poglądów i publicznego negowania zbrodni dokonanych w komorach gazowych...