Ogary poszły w las

Można powiedzieć, że kampania prezydencka ruszyła, tylko lasów jakby mniej. A i przy zbliżaniu się do nich kandydaci powinni zachować ostrożność, zwłaszcza ci, mogący uchodzić za dzika. Niestety naszym myśliwym wszystko się z dzikiem kojarzy.
Wszyscy bawią się w historię albo historia bawi się nami. Nasi Politycy starają się bardzo, by Polska jak najbardziej przypominała te sanacyjną. Co prawda Prezydenta wybierają wszyscy Polacy, to znaczy wszyscy głosujący Polacy, a nie jak przed wojną Parlament. Pardon Zgromadzenie elektorów. Taki model zresztą pierwszemu prezesowi wszystkich prezesów pewnie najbardziej by się podobał. Ale na razie Prezydenta wybierają Polacy. Jak już zauważałem wybierają ci, którzy głosują. Wybierają spośród tych, którzy kandydują.
Co prawda wszyscy pełnoletni Polacy są elektorami, ale wielu zależy, by na zdanie elektorów wpłynąć. Od telewizji publiczno-narodowej i radia począwszy. Choć w sumie radio możemy sobie darować, niedługo prawie nikt go (tego publicznego) nie będzie słuchał, przynajmniej z tych którzy mają telewizję i są w stanie wyjść z domu.
Telewizja narodowa to potęga. Ktoś powiedział, że gdyby w III Rzeszy telewizja był powszechna to Niemcy nigdy by się nie dowiedzieli że przegrali wojnę. Nasza telewizja tez w gruncie rzeczy dba bardziej o to, by telewidzowie za dużo się nie dowiedzieli.
Ciekawe wnioski można wyciągnąć np. z sondażu opinii na temat sporu dotyczącego niezależności sędziów. Okazuje się, że to jaką kto ogląda (najczęściej) telewizję, wpływa na jego opinie nie mniej niż preferencje polityczne jakie posiada.
Spośród elektoratów partii politycznych niemal wszyscy wyborcy opozycji stoją po stronie niezależności sędziów. Tylko wyborcy PiS uważają, że to rząd ma rację i to w stosunku 45% do 20%. Co ciekawe podobnie jest wśród tych, którzy twierdzą, że nie brali udziału w wyborach – 42 do 30.
Natomiast jeszcze ciekawiej się robi, gdy przyjrzymy się audytoriom programów informacyjnych głównych stacji telewizyjnych. O ile widzowie Wiadomości raczej zdecydowanie wspierają racje rządu (39 proc.), widzowie Faktów TVN i Wydarzeń Polsatu równo tylko w 16 proc. . Różnica jest jedynie w niezdecydowanych oraz popierających racje sędziów odpowiednio 32 i 51 dla widzów TVN oraz 22 i 59 dla widzów Polsatu. Co ciekawe poparcie dla racji sędziów jest istotnie większe wśród widzów Polsatu. Może dlatego, że Polsat jest najbardziej popularny wśród wyborców lewicy a ci z kolei są najbardziej ze wszystkich ugrupowań krytyczni wobec działań PiS.
A co na to Kandydaci ? Robert Biedroń przewodzi w krytyce rządu, co raczej nikogo nie zdziwi. Platforma była ostatnio zajęta sobą ale nowo wybrany lider, Borys Budka zadeklarował, że wszyscy którzy teraz łamią prawo zostaną ukarani (w domyśle politycy PiS). Jak będzie, może się przekonamy, wspomnienia w tej sprawie nie są najlepsze, ponieważ PO odpuściła w 2007 stawianie przed Trybunałem Stanu polityków PiS (z ZEROZERO Ziobrą włącznie) a ostateczny finał spraw karnych dopadł tylko Mariusza Kamińskiego i jego zastępcę w CBA Macieja Wąsika. A w zasadzie nie dopadł, bo przed prawomocnym wyrokiem spłynęła na nich łaska Prezydenta. Po ewentualnym oddaniu władzy przez PiS stanie przed specjalistami od prawa konstytucyjnego ciekawy problem – czy Prezydent może ułaskawić sam siebie, bo idę o zakład, że takie ułaskawienie Andrzej Duda, ze swoim podpisem, nosi ze sobą wszędzie razem z dowodem osobistym.
No cóż. Kandydaci nie ogłosili jeszcze swoich programów ale jeśli ktoś naprawdę chce być PiS spotkała za ich czyny zgodna z prawem sprawiedliwość powinien głosować na kandydata lewicy. Nie ma innego wyjścia.
I tylko on dopuszcza możliwość wypowiedzenia konkordatu. A bez tego nie będzie powrotu Polski do teraźniejszości.