Rzeszów nie odda Pomnika Walk Rewolucyjnych

9 paź 2017

Prezydent stolicy Podkarpacia nie zawahał się zadziałać przeciwko forsowanej polityce historycznej. Stanowczo wystąpił w obronie Pomnika Walk Rewolucyjnych.

Tadeusz Ferenc napisał w tej sprawie do prezesa lokalnego IPN. Wystąpił o opinię w sprawie monumentu, który znajduje się na terenie prywatnym, konkretnie – należącym do rzeszowskiego klasztoru Bernardynów.
Prezydent stwierdził, że monument jest pomnikiem historii, cieszy się powszechną rozpoznawalnością i sympatią mieszkańców miasta, a ponadto jest jednym z trzech najbardziej znanych obiektów w Rzeszowie, najpopularniejszym motywem występującym na pamiątkach z miasta. Wreszcie posiada walory artystyczne. – Monument prof. Mariana Koniecznego jest wytworem artystycznym, dziełem sztuki pomnikowej poprzedniej epoki, której wartość pretenduje do bezwzględnego zachowania dla współczesnych i przyszłych pokoleń – tej treści list trafił do rzeszowskiego IPN.
Odkąd grunt, na którym znajduje się pomnik, został przekazany zakonowi bernardynów, kilkakrotnie pojawiały się spekulacje o rychłej rozbiórce monumentu. Od tego momentu minęło jednak jedenaście lat, obiekt stoi na swoim miejscu. Ustawa dekomunizacyjna teoretycznie nie powinna go dotyczyć, bo odnosi się jedynie do upamiętnień w przestrzeni publicznej. Wobec bezkompromisowej walki, jaką IPN toczy przeciwko wszelkiej pamięci historycznej o lewicy, obawy o jego los są jednak w pełni uzasadnione. Tym bardziej, że pomnik Walk Rewolucyjnych powstał w latach 1971-1974 i nie jest wpisany do rejestru zabytków, a wydarzeniami, które inspirowały autora przy tworzeniu go, były m.in. bunty chłopskie w Małopolsce w dwudziestoleciu międzywojennym, na czele z wielkim strajkiem chłopskim roku 1937. Jak wiadomo, nie jest to historia, którą IPN uważa za godną upamiętniania.
Prawica poluje na pomnik od ponad dekady. – Dopóki jest to Pomnik Czynu Rewolucyjnego, to byłoby przykro, gdyby ktoś tam składał kwiaty. Być może ktoś chciałby upamiętnić ofiary czynu rewolucyjnego – byłoby to bardziej sensowne i sprawiedliwe – mówił w 2015 r. na łamach „wPolityce” pracownik rzeszowskiego IPN Bogusław Kleszczyński.

Najnowsze

Bomby i pokój

Bomby i pokój

Im bardziej Amerykanie przegrywali politycznie, tym więcej zrzucali bomb. Kolejne wietnamskie piekło zaczęło się od...

Sprawdź również

Gra w referenda

Gra w referenda

Referendum to ważny element demokracji: obywatele przesądzają w nim o kwestiach istotnych dla państwa. W pewnych krajach stosuje się je rzadko, w innych bardzo rzadko, no i jest jeszcze Szwajcaria, która trenuje je nieustannie, szczególnie na poziomie kantonów. Nie ma...

Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?

Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?

Część pierwsza – miłe złego początki Tekst archiwalny, napisany ponad osiem lat temu. Choć od tamtego czasu zmienił się mój sposób patrzenia na rzeczywistość społeczną i rynek pracy, zasadnicza wymowa tego tekstu pozostaje dla mnie aktualna — tym bardziej dziś, gdy...

Prawo do strajku tylko na papierze

Prawo do strajku tylko na papierze

1 maja w Warszawie odbyła się demonstracja „Dość zakazu strajków! Czas na silne związki zawodowe!”. Protest rozpoczął się w południe pod Sejmem. Uczestnicy domagali się zmian w przepisach o rozwiązywaniu sporów zbiorowych i przywrócenia pracownikom realnego prawa do...

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ruszyły prace Krajowego Komitetu Rozwoju Ekonomii Społecznej V kadencji. Nowe gremium ma doradzać rządowi w sprawach ekonomii społecznej, która coraz częściej wychodzi poza tradycyjne ramy pomocy społecznej. W środowisku spółdzielczym wraca postulat, by mówić o niej...

Czy emeryci przebalowali trzynaste emerytury?

Czy emeryci przebalowali trzynaste emerytury?

Ponoć seniorzy mieli przehulać trzynaste emerytury, tak jak rodzice przepić 800 plus. Z tymi bzdurami postanowiła rozprawić się Gazeta Senior, publikując raport, z którego wynika, że blisko połowa respondentów (48 proc.) przeznacza...