Siedem dych

8 lip 2016

Millerowi stuknęła 70-tka. Na urodzinach, które urządził dla przyjaciół w skromnym namiocie restauracji „Belvedere” w warszawskich Łazienkach, Waldemar Dąbrowski – minister kultury w jego rządzie i w ogóle chyba najlepszy minister kultury w minionym ćwierćwieczu – wygłaszając laudację na cześć Millera powiedział, że w tej postaci i w tym miejscu skupia się cała symboliczna droga, którą przeszło pokolenie dzieci PRL – od biednego chłopaka z żyrardowskiego podwórka, do królewskiego parku.

Miller ma tę zaletę, że mimo wszelkich wzlotów i upadków, które w ciągu tych 70 lat zaliczał, nie stracił miary rzeczy. Nawet, jeśli poruszał się po europejskich i światowych salonach, nie zapominał o żyrardowskim podwórku. Może dlatego nigdy nie zatracił instynktu, nie zapomniał o ludziach biednych? Nigdy nie dołączył do betonu – ani – kiedyś – partyjnego, ani potem – solidarnościowego? Może dlatego los zdarzył, że to właśnie jemu przypadł w udziale zaszczyt podpisywania (wespół z ministrem spraw zagranicznych w jego rządzie – Włodzimierzem Cimoszewiczem), najważniejszego od wieków dokumentu sytuującego Polskę pośród wolnych narodów Europy. Pod Akropolem był wyraźnie wzruszony – to przecież szmat drogi – z Żyrardowa do Aten.
Leszek Miller nie odgrywa dziś już w polityce pierwszoplanowej roli, ale ciągle odgrywa rolę ważną. Ciągle ma coś ważnego do powiedzenia, ciągle się go słucha, ciągle bulwersuje i ciągle przykuwa uwagę. Jego doświadczone spojrzenie na politykę i cięty jęzor nie pozwalają, by o nim zapomniano. Ostatnio znów wzbudza emocje, bo znów nie śpiewa w chórze chwalców PO. Miller pamięta, jak zachowywała się Platforma, gdy miała większość w Sejmie, jak traktowała ówczesną opozycję. Nie daje się nabrać na jej obecne szlochy. Obserwuje na zimno, jak los odpłaca Platformie tą samą monetą, którą ona płaciła.
Taka postawa powoduje, że tzw. „Warszawka” zalicza teraz Millera do stronników PiS. Przepowiadano już, że pójdzie do Tuska na wicepremiera, potem, że jego celem jest start w wyborach do Parlamentu Europejskiego, teraz „żenią” go z Kaczyńskim. A on jest sobą, po prostu. Co ma powiedzieć, to i tak powie.
Potwierdził to zresztą podczas swoich urodzin wobec grona przyjaciół i kolegów. Przerzedzonego w stosunku do dni swojej chwały, ale zawsze tak jest, że tylko najwierniejsi przyjaciele zostają, gdy człowiek zaczyna powoli odpływać od głównego nurtu zdarzeń. Mam jednak złą wiadomości dla jego wrogów i byłych kolegów: z okazji 70-lecia Miller już – znaczy jeszcze za życia – zbiera liczne pochwały i wyrazy uznania od ludzi, którzy dopiero teraz, widząc go na tzw. tle, doceniają jego klasę i nie wstydzą się o tym pisać publicznie. A druga zła wiadomość jest taka, że w obecności licznych gości Miller zapowiedział, że jednak nie ma zamiaru niczego kończyć.
I, co z takim robić? Zdrowie mu dopisuje, humor też, dowcipy łapie w lot. Niejeden jego równolatek tak by chciał… No, to już niech tak, panie premierze zostanie – co najmniej przez najbliższe kilkadziesiąt lat.

Najnowsze

Sprawdź również

„Nie ma jak w domu”

„Nie ma jak w domu”

Pod takim hasłem w dniach 17–19 lipca 2026 r. odbyła się 44. Łemkowska Watra w Zdyni – jedno z najstarszych i najważniejszych wydarzeń kulturalnych społeczności łemkowskiej w Polsce. Od ponad czterech dekad Beskid Niski staje się miejscem spotkań Łemków z kraju i z...

Nawrocki chce znów bezzębnej PIP

Nawrocki chce znów bezzębnej PIP

Prezydent Karol Nawrocki zaskarżył część reformy PIP do Trybunału Konstytucyjnego. Dlatego, że jak domagały się związki zawodowe, powinna być ostrzejsza względem nadużyć ze strony zatrudniających? Wręcz przeciwnie. Domaga się jej osłabienia i ogarniczneia...

Pożegnanie z Jackiem M.

Pożegnanie z Jackiem M.

Z prezydentem Krakowa najdłużej pełniącym swoją funkcję nie sposób rozstać się szybko. To po prostu niemożliwe. Choć formalnie Jacek Majchrowski przestał być prezydentem ponad dwa lata temu, nadal jest punktem odniesienia – zwłaszcza w specyficznej sytuacji, w jakiej...

Politycy walczą o wpływy, kurierzy o przyszłość

Politycy walczą o wpływy, kurierzy o przyszłość

Rozeszli się, a może się nie rozeszli. Morawiecki z ekipą został wyrzucony czy sami odeszli. Mówią, że lewacy dramatyzują, ale wszystkie inby w lewicowych grupkach są niczym w porównaniu z tymi łzawymi spektaklami na prawicy. W dodatku temat został podchwycony i...

Sprzedamy „tanio” – za 700 tysięcy…

Sprzedamy „tanio” – za 700 tysięcy…

Spółka Skarbu Państwa PKP S.A. oferuje na swojej stronie sprzedaż nieruchomości głównie mieszkaniowych, usytuowanych w różnych miejscowościach, które przedstawia jako „tanie”. Choć niektóre z cen faktycznie nie wydają się w obecnych realiach wygórowane, to wśród ofert...

Współlokator+ nie ocalił koalicyjnej hipokryzji

Współlokator+ nie ocalił koalicyjnej hipokryzji

Prezydent zawetował ustawę o „osobie najbliższej”. Stało się więc to, co było oczywiste, że się stanie. Nawrocki opowiada bajki o „obronie małżeństwa”, ponieważ jak podkreśla bezustannie „nic, co jest quasi-małżeństwem, nie może liczyć na moje wsparcie”. Krucha jest...