– Jeżeli Platforma chciałaby powiedzieć tak, że my będziemy robić to samo, co przez ostatnie 8 lat, to jest to niedopuszczalne – powiedział prof. Tadeusz Iwiński w programie Fakty po Faktach na antenie TVN24, komentując konstruktywne wotum nieufności wobec rządu Beaty Szydło. – Klucz polega na tym, jak się odróżnić i zaproponować 4-5 haseł, które trafią do Polaków – podkreślił.
Profesor Iwiński podczas swojej wypowiedzi 6 kwietnia przypomniał, iż Konstytucja RP w kwestii konstruktywnego wotum nieufności przewiduje tzw. model niemiecki, który polega na tym, iż wraz z wnioskiem o odwołanie premiera należy zaprezentować kandydata na tę funkcję.
Tadeusz Iwiński ocenił, iż Grzegorz Schetyna został wysunięty, jako kandydat na premiera również dlatego, że kiedy w poprzedniej kadencji Sejmu kiedy PiS zgłosił konstruktywne wotum nieufności i wystawił kandydaturę Piotra Glińskiego, marszałek Ewa Kopacz nie dopuściła do głosu kandydata PiS zasłaniając się regulaminem Sejmu, który jej zdaniem uniemożliwia wystąpienia osobom spoza parlamentu. – To była sztuczka za sztuczkę – ocenił Iwiński transmitowanie wystąpienia Piotra Glińskiego przez Jarosława Kaczyńskiego za pomocą tabletu.














