Wstyd opozycji

26 lis 2017

Parlament Europejski przyjął rezolucję wzywającą polski rząd do przestrzegania zasad praworządności i praw podstawowych z Traktatu o Unii Europejskiej

Za rezolucją głosowała wyraźna większość eurodeputowanych. Europosłowie zwrócili uwagę między innymi na zawłaszczenie Trybunału Konstytucyjnego przez władzę, łamanie Konstytucji RP, zagrożenie zasad demokracji i praworządności w Polsce. Zaapelowali też do polskich władz o przestrzeganie prawa do wolności zgromadzeń, obronę praw kobiet i dziewcząt poprzez zapewnienie bezpłatnej i dostępnej antykoncepcji oraz udostępnienie antykoncepcji doraźnej bez recepty. Wezwali również polskie władze do potępienia faszystowskiego, ksenofobicznego marszu 11 listopada w Warszawie. Wszystkie te zastrzeżenia wydają się oczywiste dla lewicowych, liberalnych, a nawet centroprawicowych środowisk. Tymczasem prawie wszyscy polscy posłowie wstrzymali się od głosu, a nieliczni, którzy głosowali za rezolucją, gęsto tłumaczą się ze swojej decyzji.
Skąd tak dziwna decyzja europosłów PO, PSL i SLD? Otóż niestety PiS-owi tak bardzo udało się narzucić ramy debaty publicznej, że politycy opozycji przyjęli narrację, zgodnie z którą jakakolwiek krytyka PiS-owskiej władzy na forum międzynarodowym jest ciosem w dumny polski naród. Nagle posłowie opozycji zapomnieli, że Polska jest w Unii Europejskiej, że w europarlamencie istnieją różne frakcje, które się dzielą w oparciu o poglądy, a nie tylko kraje, i przede wszystkim, że zarzuty PE wobec PiS-owskiej władzy są słuszne. Wszystko to okazało się nieważne przy groteskowym, histerycznym krzyku polityków PiS-u o targowicy, zdradzie narodowej, ataku na polskie wartości, uderzeniu w naszą suwerenność. Zamiast wykpiwać ten bzdurny pokaz kompleksów i nieporadnego uzasadniania autorytarnych ciągotek prezesa Kaczyńskiego, SLD, PSL i PO podkuliły ogon i pokornie ogłosiły, że Polakowi nie wolno atakować Polaka.
Trudno zrozumieć tę decyzję opozycji przede wszystkim dlatego, że politycy SLD czy PO na co dzień piętnują PiS dokładnie za to, co pojawiło się w rezolucji. Warto też pamiętać, że PiS przez lata skarżył do instytucji unijnych poprzednie rządy i nigdy nie zwracał uwagi na konsekwencje takich działań. Skargi do instytucji unijnych dotyczyły katastrofy smoleńskiej, rzekomego dyskryminowania Telewizji Trwam czy wyborów samorządowych w 2014 roku. Najbardziej spektakularnym atakiem rządu PiS na Polaka w instytucjach unijnych była próba obalenia kandydatury Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej.
Ale warto też pamiętać o tym, że skargi przeciwko władzom poszczególnych krajów są jednym z praw, które przysługują nam jako obywatelom, politykom czy członkom związków zawodowych. Polska podpisała wiele międzynarodowych dokumentów prawnych dotyczących praw człowieka i obywatela, a obowiązkiem każdej władzy jest przestrzeganie ich. Do samego Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu co roku z Polski spływa ponad 2 tys. skarg i mało kto zarzuca osobom skarżącym się, że są „antypolskie”, a przecież za przegrane procesy płaci właśnie polskie państwo. Również związki zawodowe odwołują się do instytucji europejskich, wskazując na przykład na łamanie rozmaitych konwencji Międzynarodowej Organizacji Pracy. Wiele organizacji pozarządowych powołuje się na stanowiska Komisji Europejskiej, która niekiedy broni bardziej korzystnych rozwiązań dla mieszkańców Polski niż nasze rządy. Skargi kierowane są też do wielu agend Organizacji Narodów Zjednoczonych czy do Amnesty International. Atakowanie tych skarg jako „uderzających w Polskę” to umacnianie wizji Polski jako kraju zamkniętego, autorytarnego i nacjonalistycznego. Można jeszcze zrozumieć, że takiej wizji kraju broni ksenofobiczne, ultraprawicowe Prawo i Sprawiedliwość, ale trudno pojąć, że podpisują się pod nim również partie centroprawicowe, liberalne czy nawet lewicowe.
Zamiast wraz ze swoimi sojusznikami europejskimi atakować autorytarną władzę, polska opozycja dała się zaszantażować zaściankowej, nacjonalistycznej narracji obozu rządzącego. W ten sposób wysłała mocny sygnał, że my jako obywatele nie możemy na nią liczyć w sporze z rządem, że szantaż jedności narodowej działa mocniej niż realne problemy wielu środowisk będących ofiarami nagonek Prawa i Sprawiedliwości. Rolą opozycji jest krytykować władzę i kreślić wobec niej alternatywy. Niestety tym razem europarlamentarzyści PO, PSL i SLD okazali się przystawkami rządu.

Najnowsze

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W...

Sprawdź również

Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?

Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?

Część pierwsza – miłe złego początki Tekst archiwalny, napisany ponad osiem lat temu. Choć od tamtego czasu zmienił się mój sposób patrzenia na rzeczywistość społeczną i rynek pracy, zasadnicza wymowa tego tekstu pozostaje dla mnie aktualna — tym bardziej dziś, gdy...

Prawo do strajku tylko na papierze

Prawo do strajku tylko na papierze

1 maja w Warszawie odbyła się demonstracja „Dość zakazu strajków! Czas na silne związki zawodowe!”. Protest rozpoczął się w południe pod Sejmem. Uczestnicy domagali się zmian w przepisach o rozwiązywaniu sporów zbiorowych i przywrócenia pracownikom realnego prawa do...

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ruszyły prace Krajowego Komitetu Rozwoju Ekonomii Społecznej V kadencji. Nowe gremium ma doradzać rządowi w sprawach ekonomii społecznej, która coraz częściej wychodzi poza tradycyjne ramy pomocy społecznej. W środowisku spółdzielczym wraca postulat, by mówić o niej...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Czy emeryci przebalowali trzynaste emerytury?

Ponoć seniorzy mieli przehulać trzynaste emerytury, tak jak rodzice przepić 800 plus. Z tymi bzdurami postanowiła rozprawić się Gazeta Senior, publikując raport, z którego wynika, że blisko połowa respondentów (48 proc.) przeznacza...

Łukasz Litewka nie żyje. Poseł Lewicy zginął w wypadku

Łukasz Litewka nie żyje. Poseł Lewicy zginął w wypadku

Łukasz Litewka nie żyje. Poseł Nowej Lewicy zginął w czwartek w wypadku drogowym na terenie Zagłębia. Miał 36 lat. Informację o jego śmierci potwierdził rzecznik Nowej Lewicy Łukasz Michnik.  Litewka został wybrany do Sejmu w 2023 roku z okręgu nr 32. Pochodził z...