Klub wegański oraz ekologiczny

Forest Green Rovers to klub sportowy w liczącej niespełna siedem tysięcy mieszkańców angielskiej wsi. Chociaż został założony 131 lat temu, stał się szerzej znany dopiero dziesięć lat temu, gdy przejął go Dale Vince, właściciel firmy energetycznej Ecotricity, specjalizującej się produkcji tzw. zielonej energii.

Pod rządami Dele’a Vince’a Forest Green Rovers przeszedł radykalną przemianę stając się pierwszym całkowicie wegańskim klubem sportowym na Wyspach Brytyjskich. FIFA doceniła nowatorstwo tego projektu i przyznała Forest Green Rovers honorowy tytuł „najbardziej zielonego i przyjaznego środowisku klubu na świecie”. Na czym polegały zmiany dokonane przez nowego właściciela? W kilka lat od przejęcia klubu Dale Vince niemal we wszystkich aspektach jego działalności nakazał przestrzegać zasad ochrony środowiska. Murawę na stadionie New Lawn, na którym zespół rozgrywa mecze od 2006 roku, przycina się kosiarkami na energię słoneczną, trawę nawadnia wyłącznie wodą opadową, a do jej pielęgnacji nie stosuje pestycydów.
W klubie ogromną wagę przywiązuje się do recyclingu i ograniczeń w wytwarzaniu śmieci, Forest Green Rovers był też pierwszą organizacją sportową, której neutralność węglowa została uznana przez ONZ. Przy wsparciu firmy Vince’a, Ecotricity, klub korzysta z zielonej energii dzięki panelom fotowoltaicznym zamontowanym na dachu New Lawn. Ale właściciel klubu na tym nie poprzestaje i przygotowuje się do budowy nowego stadionu na pięć tysięcy miejsc, w całości wykonanego z drewna. Nawet koszulki meczowe i ubrania drużyny wykonywane są z ekologicznych materiałów, a cała kadra zespołu wraz ze sztabem szkoleniowym w klubie jadają wyłącznie wegańskie posiłki, które są także serwowane kibicom na stadionie podczas meczów.
Jak te wszystkie ekologiczne działania przekładają się na wyniki sportowe? Chyba nieźle, bo w ciągu dziesięciu lat rządów Dale’a Vince’a, któremu od niedawna pomaga jako współwłaściciel znany z proekologicznej pasji hiszpański piłkarz Arsenalu Londyn Hector Bellerin, zespół Green Rovers Forest po raz pierwszy w jego liczącej już 131 lat historii, trzy sezony temu awansował do zawodowej Ligue 2 (czwarty poziom rozgrywkowy w Anglii). W tym sezonie po siedmiu kolejkach tej liczącej 24 zespoły ligi zajmuje z dorobkiem 12 punktów ósmą lokatę. Bellerin w Green Rovers Forest znalazł pokrewne dusze, bo sam od trzech lat jest wegeterianinem, dał się też poznać z różnych akcji wspierających ochronę środowiska, m.in. zainicjował zasadzenie a Amazonii 50 tysięcy drzew.
Bellerin nie jest jedynym znanym piłkarzem walczącym o poprawę środowiska. Dołączyli do niego też Mathieu Flamini oraz Morten Thorsby z Sampdorii Genua. Pierwszy założył firmę wytwarzającą kwas lewulinowy, który ma być alternatywą dla ropy przy wytwarzaniu paliw. Drugi zakłada fundację, która ma pomagać klubom i zawodnikom w zmniejszaniu użycia węgla.