MŚ 2018: To jeszcze nie koniec biało-czerwonych

22 cze 2018

Nasza reprezentacja przegrała z Senegalem pechowo. W niedzielę z Kolumbią biało-czerwoni zagrają mecz „o wszystko”, co jest już smutną tradycją ich ostatnich popisów na mundialach. Tym razem jednak nie musi się skończyć tak samo jak w 2002 i 2006 roku.

 

Porażka polskiej reprezentacji z Senegalem to bez wątpienia jedna z największych zagadek rosyjskiego mundialu. Właśnie bardziej zagadek, niż niespodzianek czy sensacji. Nie ma bowiem żadnego sensownego wyjaśnienia dla słabego występu zespołu, który w rankingu FIFA klasyfikowany jest przecież w pierwszej dziesiątce. I chyba to jest główną przyczyną głębokiej frustracji Polaków w przededniu „meczu o wszystko” z Kolumbią.

 

Ciężar porażki z Senegalem

Nasi piłkarze, trener Adam Nawałka i działacze PZPN poczuli ten ciężar już chwilę po zakończeniu meczu z Senegalem, gdy obecni na stadionie Spartaka polscy kibice wygwizdali i zwymyślali dziękującym im za doping zawodnikom. To dla „Orłów Nawałki”, od pięciu lat cieszących się bezkrytycznym uwielbieniem kibicowskich mas, bez wątpienia było szokującym doznaniem. Zamiast „Nic się nie stało, Polacy nic się nie stało” usłyszeli litanię wykrzykiwanych pod ich adresem pretensji. Zresztą jeszcze w trakcie meczu z trybun słychać było – „Polska grać, k***a mać!”. Dominujące wśród licznie przybyłych do Moskwy polskich kibiców przekonanie o piłkarskiej potędze biało-czerwonych, wyrażane w wykrzykiwanych hasłach w rodzaju: „Puchar jest nasz” czy też „Polska mistrzem świata”, po meczu zamieniło się w nastrój rozgoryczenia i zniechęcenia, który eksplodował złością i pretensjami. Nietrudno sobie wyobrazić co się będzie działo w Polsce, jeśli w niedzielę ekipa Nawałki przegra z Kolumbia i odpadnie z turnieju.

Obecni w stolicy Rosji wysłannicy polskich mediów, zwykle spolegliwi i bezkrytyczni wobec trenera Nawałki i jego wybrańców, widząc frustrację kibiców nie mogli już w swoich relacjach upiększać rzeczywistości. Na reprezentację Polski spadła fala krytyki o rozmiarach niemal zbliżonych do tej, która sześć lat przewaliła się przez kadrę Franciszka Smudy po jej kompromitacji na Euro 2012.  Reakcja Nawałki i piłkarzy była typowa – z miejsca ograniczyli kontakty z mediami, ale ich miejsce przed kamerami zajął prezes PZPN Zbigniew Boniek.

 

Oni to widzą i zapamiętają

Zaprawiony już w takich bojach były piłkarz reprezentacji i jej selekcjoner, mówił na ogół z sensem. „Nie jestem w szoku. Jest mi przykro, bo graliśmy słabo i jeśli tak będziemy grać, to nic tutaj nie zrobimy. Nie ma się jednak, co załamywać. Wszystko jest w naszych rękach. Jeśli wygramy dwa następne mecze, to nikt nam awansu nie zabierze. To oczywiste, że nie tak sobie wszyscy wyobrażaliśmy start w tym mundialu. Trzeba jednak być optymistą i trzeba wierzyć. Płacz teraz nic nie pomoże. A krytycy są od tego, żeby krytykować. Jesteśmy na to przygotowani, a ja powiem dziennikarzom tak – jedźcie z nami równo, im bardziej jedziecie, tym lepiej potem się gra. Doświadczyłem tego też jako piłkarz, więc wiem co mówię” – powiedział sternik polskiej piłki. Zaraz jednak wygłosił pod adresem żurnalistów żartobliwe ostrzeżenie, które zabrzmiało jednak jak groźba karalna: „Krytykujcie ile chcecie, tylko pamiętajcie, że my to widzimy i zapamiętamy”.

Stare przysłowie mówi jednak – na pochyłe drzewo i koza wskoczy. Tłamszeni przez propagandowy aparat PZPN dziennikarza, a w każdym razie znaczna ich część, dali folgę uczuciom i rzeczywiście „pojechali” z kadrowiczami bez trzymanki.

 

Nawałka pod ostrzałem

Wszelkie zarzuty pod adresem naszych reprezentantów były jednak na ogół chybione. Do słabego występu przeciwko Senegalczykom na pewno nie przyczyniła się ich nadmierna aktywność w reklamach, bo nie nagrywali ich przecież w trakcie zgrupowań w Juracie i Arłamowie. Nieprawdą jest też, że Thiago Cionek skompromitował się swoim występem. Gdyby nie fatalna w skutkach próba zablokowania strzału zakończona samobójem, po meczu jego statystyki byłyby takie same, jak w wielu poprzednich występach w kadrze. On zagrał na tyle, na ile potrafi, a kwestią sporna jest to, czy w ogóle powinien w tym meczu zagrać. Podobnie jak Arkadiusz Milik, zdecydowanie najgorszy gracz w naszym zespole i w ogóle na boisku.

Do pozostałych naszych piłkarzy trudno mieć jakieś poważniejsze pretensje. Po prostu mecz z Senegalem im nie wyszedł, ale winę za to ponosi wyłącznie trener Adam Nawałka, chociaż nawet do niego tak na dobrą sprawę też nie bardzo jest się o co przyczepić. Chyba każdy z nas układając przed mundialem w myślach wyjściową jedenastkę Nawałki, wypisywał na poszczególnych pozycjach nazwiska tych piłkarzy, na których we wtorek postawił selekcjoner. Szczęsny – Piszczek, Glik, Pazdan, Rybus – Błaszczykowski, Krychowiak, Zieliński, Grosicki – Milik, Lewandowski. Przez kontuzję w tym zestawie nazwisk zabrakło Glika, ale reszta to bezdyskusyjnie nasi najlepsi w powszechnym mniemaniu gracze. Jeśli Nawałka coś zawalił, to chyba tylko to, że od zakończenia eliminacji w żadnym z sześciu spotkaniach towarzyskich nie zagrał choćby w zbliżonym do powyższego ustawieniu.

No to kiedy mieli się zgrać, dopracować zagrania, wyćwiczyć nowe schematy gry i zmodyfikować już wyuczone? Gdyby nie dwa głupie błędy wygraliby z Senegalem 1:0. Jak będzie w niedzielę z Kolumbią?

Najnowsze

Czy w Polsce naprawdę żyje jak na Zachodzie?

Czy w Polsce naprawdę żyje jak na Zachodzie?

Polska zyskuje na znaczeniu w Europie, ale pomimo wzrostu PKB, codzienność Polaków pozostaje daleka od zachodnich standardów. Wzrost gospodarczy nie rozwiązał kryzysu mieszkaniowego; blisko 34% Polaków żyje w przeludnionych mieszkaniach, co bije na alarm w obliczu 88% poziomu konsumpcji indywidualnej w stosunku do UE. Słaba edukacja i niedostateczne usługi publiczne trują życie obywateli, zmuszając ich do wydawania oszczędności na korepetycje czy prywatnych lekarzy. Z 81 miliardami zaległości, wielu Polaków balansuje na krawędzi finansowej. Wyższy PKB to za mało – czas na prawdziwe reformy, które wpłyną na jakość życia.

MOŻESZ TAK. I TAK TEŻ MOŻESZ!

MOŻESZ TAK. I TAK TEŻ MOŻESZ!

14. Festiwal Kultury bez Barier odbędzie się w Polsce od 13 do 18 października 2026 roku, obejmując ponad 20 miast i 175 wydarzeń. Umożliwia to różnorodne doświadczenia kulturalne, dostosowane do potrzeb uczestników, z dostępem do audiodeskrypcji, napisów i PJM. Festiwal promuje radość z dostępności i wspólne przeżywanie kultury.

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...