27 listopada 2022

loader

Złoty But 2020/2021: Peleton wciąż daleko za Lewym

Robert Lewandowski z powodu kontuzji opuścił już cztery mecze w Bundeslidze, wciąż jednak z dorobkiem 35 goli ma ogromną przewagę nad konkurentami w klasyfikacji „Złotego Buta”. Drugi w zestawieniu Cristiano Ronaldo ma na koncie 25 bramek. A jeszcze wszystko wskazuje, że „Lewy” wróci do gry już w najbliższą sobotę w meczu z FC Mainz.

Cristiano Ronaldo w miniony weekend nie zagrał w z Atalantą Bergamo, przegranym przez Juventus 0:1. Pod nieobecność dwóch najskuteczniejszych graczy swoje strzeleckie osiągnięcia poprawili konkurenci – Erling Haaland (Borussia Dortmund) i Kylian Mbappe (Paris Saint-Germain) zdobyli po dwie bramki i mają teraz tyle samo trafień (po 23), co trzeci w zestawieniu sześciokrotny zdobywca „Złotego Buta” Leo Messi. Argentyńczyk w miniony weekend pauzował w ligowych zmaganiach, bo Barcelona grała w finale Pucharu Króla z Athletic Bilbao (4:0). Pusty przebieg zaliczył natomiast w Bundeslidze napastnik Eintrachtu Frankfurt Andre Silva, także mający 23 ligowe trafienia na koncie.
Na czwarte miejsce w klasyfikacji „Złotego Buta” awansował lider strzelców Premier League Harry Kane z Tottenhamu, który w zremisowanym 2:2 ligowym meczu z Evertonem zdobył obie bramki i powiększył swój łączny dorobek do 21 goli. Tyle samo trafień na koncie ma też snajper Interu Mediolan Romelu Lukaku.
Za plecami Lewandowskiego utworzyła się zatem mocna grupa pościgowa, ale nawet tacy znakomici napastnicy raczej nie mają już szans na dogonienie polskiego snajpera, bo za mało meczów pozostało do rozegrania. „Lewy” ma więc szansę indywidualnymi nagrodami osłodzić sobie brak sukcesów z Bayernem– szóstą już „armatą” dla króla strzelców Bundesligi oraz pierwszą w karierze nagrodą „Złotego Buta” dla najlepszego strzelca lig europejskich.

Jan T. Kowalski

Poprzedni

Rokosz gigantów futbolu

Następny

Kubica wreszcie wygrał na torze

Zostaw komentarz