Gospodarka 48 godzin

Festiwal obietnic
Tarcza antykryzysowa wciąż nie działa tak jak powinna, a wybory prezydenckie coraz bliżej. Dlatego rząd PiS sypie kolejnymi obietnicami. Ostatnio Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o dopłatach do oprocentowania kredytów bankowych udzielanych na zapewnienie płynności finansowej przedsiębiorcom dotkniętym skutkami COVID-19. Jak zapowiada rząd, już niedługo te ważne rozwiązania pomogą firmom w zachowaniu miejsc pracy. „Uruchomimy ponad 560 mln zł na dopłaty do odsetek kredytów dla firm, które wpadły w kłopoty przez COVID-19” – stwierdza Rada Ministrów. W tym roku na ten cel ma pójść prawie 300 mln zł, a reszta – ponoć w przyszłym. Powinno to wygenerować kredyty o wartości ok. 32 mld zł. Banki będą więc udzielać kredytów przedsiębiorstwom dotkniętym skutkami wirusa, a do odsetek dopłacą podatnicy, czyli państwowy Bank Gospodarstwa Krajowego. Wsparcie ma trafić także do przedsiębiorców działających w sektorze podstawowej produkcji rolnej. Rząd chce również chronić polskie firmy przed wrogimi przejęciami przez inwestorów spoza Unii Europejskiej w momencie, w którym – ze względu na epidemię – ich wycena może być szczególnie niska. Przyszłe rozwiązania dotyczące kontroli przejęć spółek mają obowiązywać przez 2 lata. Transakcje nabycia znacznej liczby udziałów w takich spółkach będą kontrolowane przez prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów – co jednakże ze względu na niską skuteczność tego urzedu mieć będzie głównie znaczenie propagandowe.
Wsparcie otrzymają także samorządy (żeby nie mówiono, że PiS tak je tępi). Podwojony na kilka miesięcy ma zostać udział powiatów, w tym większych miast, w dochodach z gospodarki nieruchomościami Skarbu Państwa – od 1 maja tylko do końca 2020 r. Złagodzona będzie reguła fiskalna ograniczająca zadłużanie się samorządów. W związku z COVID-19, w tym roku możliwa będzie nierównowaga budżetu samorządów, powiększona dodatkowo o wartość faktycznego zmniejszenia się dochodów. Tzw. janosikowe (płacone przez zamożniejsze samorządy na rzecz biedniejszych) – przypadające w maju i czerwcu 2020 r., będzie można zapłacić w drugim półroczu tego roku. W bieżącym roku samorządy będą mogły przeznaczyć pieniądze z tzw. funduszu korkowego (środki pozyskiwane od przedsiębiorców sprzedających alkohol) na przeciwdziałanie i łagodzenie skutków koronawirusa. Rząd chce też obniżyć koszty udziału wykonawców w przetargach, a także poprawić ich płynność finansową. Nie będzie już obowiązku żądania wadium – ale tylko w przetargach o wielkiej wartości, powyżej progów unijnych. Wprowadzony ma być obowiązek zapłaty wynagrodzenia w częściach lub udzielania zaliczek przy dłuższych umowach dotyczących zamówienia publicznego. Obniżona zostanie dopuszczalna wysokość zabezpieczenia przy zamówieniach publicznych.
Wśród obietnic dla tzw. zwykłych obywateli jest zaś zapowiedź możliwości zawieszenia spłaty kredytu i odsetek (najwyżej do 3 miesięcy). To także ma tylko znaczenie propagandowe, bo taka możliwość jest zawsze, co nie znaczy, że można z niej skorzystać. Ma to dotyczyć wyłącznie osób, które straciły pracę lub inne główne źródło dochodu po 13 marca 2020 r. Ponadto, nieco więcej darowizn będzie można odliczyć od podstawy obliczania podatku dochodowego. Będzie to dotyczyć darowizn przekazanych na rzecz domów dla matek z małoletnimi dziećmi i kobiet w ciąży, noclegowni, schronisk dla osób bezdomnych, czy domów pomocy społecznej.