10 lipca 2024

loader

Tylko dobra wola pomoże

Skuteczność PiS-owskich „tarcz antyinflacyjnych” zależy wyłącznie od tego, czy przedsiębiorcy posłuchają rządowych apeli o obniżanie cen.

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tomasz Chróstny apeluje do sprzedawców o obniżki cen produktów spożywczych po ustawowych obniżkach podatku VAT od pierwszego lutego. Taki sam apel wystosował wcześniej premier Mateusz Morawiecki. I na tym właśnie polega funkcjonowanie PiS-owskich pożal się Boże „tarcz antyinflacyjnych” – na apelach oraz dobrej woli przedsiębiorców. Jeśli będą mieli te apele w nosie i nie obniżą cen, to wszystkie rządowe mechanizmy antyinflacyjne okażą się diabła warte.
Oczywiście jest też próba użycia kija. Rząd chce wykorzystać do tego UOKiK. Dlatego prezes Tomasz Chróstny na specjalnym spotkaniu z branżą zapowiedział działania UOKiK i Inspekcji Handlowej, a w tym stały monitoring cen wybranych artykułów żywnościowych oraz – uwaga – „piętnowanie negatywnych praktyk sprzedawców”. Tak więc, powtórzmy, cała skuteczność narzędzi przeciwdziałających wysokim cenom, nad którymi harowali najlepsi eksperci rządu PiS, będzie się zasadzać na tym, czy przedsiębiorcy okażą się mniej czy bardziej odporni na „piętnowanie”. Bo żadnych innych mechanizmów obniżających ceny nie wymyślono – a nikt przecież nie może zagwarantować, czy przedsiębiorcy i sprzedawcy wprowadzą obniżki, gdy spadnie VAT. Przeciwnie, jak wynika z sygnałów rynkowych, zapowiedź obniżki VAT-u wywołała podwyżki cen, wprowadzane po to, by później było z czego je zmniejszać.
Pierwsze wyniki monitoringu poziomu cen produktów spożywczych poznamy ponoć już za kilka dni. Prezes Chróstny optymistycznie zapowiada też: – Za kilka dni, w trakcie codziennych zakupów, powinniśmy odczuć obniżki VAT na podstawowe produkty żywnościowe, wprowadzone w Rządowej Tarczy Antyinflacyjnej.
Prezes UOKiK oświadczył, że zaapelował o „odpowiedzialne działania” ze strony sprzedawców. Poprosił ich też o przemyślenie strategii cenowych przez sieci, bo jest jeszcze na to czas. Strategie te powinny być zaś takie, aby klienci korzystnie odczuli zmiany wynikające z obniżki VAT-u na żywność.
– Mój apel kieruję również do dostawców i producentów. Wszyscy stoimy przed ogromnym wyzwaniem. Jednocześnie bardzo dziękuję za pozytywną i odpowiedzialną reakcję tych sieci, które już zapowiedziały obniżki w swoich sklepach – oświadczył prezes Chróstny. Jeszcze w latach sześćdziesiątych w Polsce prezentowano publicznie zdjęcia przodowników pracy, z informacjami o ile procent przekroczyli plan. Prezes Jarosław Kaczyński garściami czerpie z PRL-owskich wzorów. Może więc na pryncypalnych placach i ulicach naszych miast należy ustawić banery, informujące, jakie firmy i o ile obniżyły ceny?
Jak wiadomo, od pierwszego lutego, zgodnie z tzw. Rządową Tarczą Antyinflacyjną, obniżkami stawek VAT do 0 proc. objęte są produkty spożywcze opodatkowane obecnie stawką 5 proc. Są to mięso i ryby oraz przetwory z nich, produkty mleczarskie, warzywa i owoce, przetwory ze zbóż i wyroby piekarnicze, niektóre napoje oraz produkty do żywienia niemowląt i małych dzieci, jak na przykład kaszki.
W związku z tym UOKiK zapowiedział stały monitoring cen produktów spożywczych. Pracownicy Inspekcji Handlowej w ostatnim tygodniu stycznia rozpoczęli działania w wybranych placówkach handlowych. Wprawdzie obniżka VAT jest od 1 lutego ale mają oni też sprawdzać, czy wcześniej nie dochodzi do podwyżek cen.
Analiza obejmie ceny kilkunastu produktów podstawowych, w tym masło, mleko, chleb, olej, cukier, mąkę, jajka, nabiał, mięso czy warzywa i owoce. Dodatkowo, inspektorzy sprawdzą, czy sprzedawca umieścił przy kasie informację o obowiązującej od lutego do końca lipca obniżce do zera stawki VAT na towary spożywcze – choć nie bardzo wiadomo, co ma wynikać z informowania klientów o tej obniżce. Chyba, że chodzi o to, aby za każdym razem sprawdzali przy zakupach, czy płacą o 5 proc. mniej niż przed 1 lutego.
– Do sprawdzanego przez nas cyklicznie koszyka włożymy m.in. takie produkty jak pieczywo, nabiał, warzywa czy owoce. Wartość koszyka dóbr podstawowych będziemy monitorować w największych sieci handlowych w Polsce. Chcemy zweryfikować reakcję sprzedawców na ustawowe obniżki. Zachęcamy również mniejszych przedsiębiorców do odpowiedzialności i niewykorzystywania sytuacji do podnoszenia cen i marż kosztem konsumentów – powiedział Tomasz Chróstny.
UOKiK apeluje też: „Konsumencie, jeżeli zauważyłeś nieprawidłowości związane z ceną towarów po obniżkach VAT – zawiadom UOKiK. Uruchomiliśmy specjalny adres email, który ułatwi ci zgłoszenie nieprawidłowości: zgloszenia.ceny@uokik.gov.pl”.
Problem w tym, że poza apelami, zachętami i piętnowaniem, UOKiK niewiele może tu zrobić.

Andrzej Leszyk

Poprzedni

Czy starsi są gorsi?

Następny

Prominenci PiS nie zapłacą z swych kieszeni