79. festiwal filmowy w Wenecji

1 wrz 2022

Pokaz „White Noise” Noaha Baumbacha o życiu amerykańskiej rodziny zainaugurował w środę wieczorem 79. festiwal filmowy w Wenecji. Obraz rywalizuje o Złotego Lwa m.in. z „Blonde” Andrew Dominika i „The Banshees of Inisherin” Martina McDonagha. Laureata poznamy 10 września.

W tegorocznym konkursie głównym rywalizują 23 filmy. Oprócz otwierającego festiwal „White Noise” Noaha Baumbacha o Złotego Lwa powalczą też dwie inne produkcje Netflixa: „Bardo, False Chronicle of a Handful of Truths” Alejandro Gonzaleza Inarritu, w którym bohater odbywa podróż do egzystencjalnych granic, inspirowana grecką tragedią „Athena” Romaina Gavrasa oraz „Blonde” Andrew Dominika, czyli filmowa biografia Marilyn Monroe z Aną de Armas w roli głównej.

Choć tym razem Polska nie ma swojego reprezentanta w konkursie głównym, odnajdziemy go w innej konkursowej sekcji festiwalu – Orizzonti. Wśród 18 zakwalifikowanych pełnometrażowych tytułów znalazł się debiut fabularny Damiana Kocura „Chleb i sól”. Bohaterem historii jest student Warszawskiego Uniwersytetu Muzycznego (w tej roli pianista Tymoteusz Bies), który przyjeżdża na wakacje do swojego rodzinnego miasta, gdzie staje się świadkiem agresji miejscowej młodzieży wobec obcokrajowców prowadzących bar z kebabem. Film został zainspirowany prawdziwymi wydarzeniami.

Pozakonkursowo widzowie zobaczą „Don’t Worry Darling” Olivii Wilde z Florence Pugh i Harrym Stylesem, oraz „Master Gardener” Paula Schradera. Ten ostatni oraz aktorka Catherine Deneuve otrzymają Złote Lwy za całokształt twórczości.
Impreza potrwa do 10 września.

bnn/pap

Najnowsze

Sprawdź również

Loża: Prowadź swój pług przez kości umarłych

Loża: Prowadź swój pług przez kości umarłych

Niemal na początku Janina Duszejko znajduje trupa Wielkiej Stopy. To jej sąsiad, nicdobrego, kłusownik i pijak, zadławił się kością. Ale Duszejko wierzy, że to sprawiedliwa zemsta saren, z którymi zmarły toczył nierówną walkę. W powietrzu wisi kryminał, zjawia się...

I po Prałacie

I po Prałacie

Prałata (sztukę w Teatrze Telewizji) dobrze się oglądało. Choć tak naprawdę głównym bohaterem sztuki był „diabeł”. Ale przecież wiemy, że diabłów nie ma, a prałaci, biskupi, kardynałowie, proboszczowie są. Niestety, można by powiedzieć. Jak w starym, podobno,...

Lalka dla kujonów

Lalka dla kujonów

Podczas minionych świąt wyświetlono w telewizji Lalkę Wojciecha Hasa. Cóż to za film – imponujący zmysłowymi obrazami, walczących ze sobą, który kadr bardziej wyrazisty, który silniej oddziałuje na zmysły, bo co drugi jak martwa natura. Przejmujące widoki biedy...

Ukryte szczątki i kwiaty w ogrodzie

Ukryte szczątki i kwiaty w ogrodzie

Temat Państwowych Gospodarstw Rolnych od dawna pojawia się zaledwie incydentalnie w debatach. W zasadzie wyłącznie jako jeden z elementów dyskusji o transformacji (co samo w sobie jest niestety kwestią już dość niszową). Bardzo rzadko ktoś zajmuje się PGR-ami jako...

Dalejże, na Krzyżaka

Dalejże, na Krzyżaka

„Krzyżacy” Jana Klaty, spektakl zrealizowany w Olsztynie na jubileusz teatru, ekscytuje: śmieszy i wzrusza, nie pozostawia widza obojętnym. To poważny atut, zwłaszcza że mamy do czynienia z ucukrowaną lekturą, która tym razem wcale na szkolną piłę nie wygląda. Kiedy...

Nie ma już wysp szczęśliwych

Nie ma już wysp szczęśliwych

Dorota Masłowska od lat opisuje rozczarowanie, jakie przyniósł neokapitalizm, jak odcisnął się w życiorysach warszawiaków, daremnie poszukujących szczęścia, błądzących w gorączce za rajem, którego wiąż nie znajdują. Tak jest co najmniej od czasu, gdy powstał jej...

Kościół jest miłością

Kościół jest miłością

To zdanie utkwiło mi w głowie po spektaklu Złe wychowanie Teatru im Jaracza z Olsztyna. Co prawda kanoniczna teza głosi, że to bóg jest miłością, ale różnica między bogiem a kościołem jest taka, że kościół jest… Jest też teatr, nie tylko w Olsztynie, ale ten...