„Ma państwo wyznawać Boga”

29 gru 2021

Na rynku księgarskim wśród coraz liczniej reprezentowanych pozycji książkowych poświęconych działalności Kościoła katolickiego, jego hierarchii i kleru pojawiła się pozycja szczególna bo z jednej strony nie epatująca czytelnika opisami niegodziwości, demoralizacji i deprawacji kleru lecz wnikliwie starająca się przedstawić teoretyczne i praktyczne aspekty roli Kościoła katolickiego w nowożytnej historii Polski.

Jest to praca będąca kontynuacją i uzupełnieniem wydanej w 2011 roku książki „Orzeł i krucyfiks. Eseje o podziałach politycznych w Polsce.” W obecnie wydanej pozycji omawiając działalność Kościoła katolickiego w ostatnich latach zaborów, w latach I wojny światowej, a następnie procesie odzyskiwania niepodległości i latach międzywojennych, autorka mniej koncentruje się na powiązaniu religii katolickiej z ideologią i doktryna endecji, a bardziej na obiektywnych czynnikach procesu ideologizacji wiary jaki można było już zaobserwować w II Rzeczpospolitej. Zwalczanie wszystkiego, co było niezgodne z katolicka wizją porządku społecznego miało zgodnie z przytoczoną w książce wypowiedzą kardynała Augusta Hlonda z 1932 roku podporządkować państwo Kościołowi. „Ma państwo wyznawać Boga –mówił hierarcha-i czcić go, a jego naturalnemu prawu dawać posłuch w ustawach, rządach i całem swem życiem.” Szczególną, coraz bardziej brzemienna w skutkach rolę religii zarówno w Rzeczpospolitej Obojga Narodów jak i w czasach późniejszych autorka słusznie wiąże z triumfem kontrreformacji, który miał dla kraju katastrofalne znaczenie trwale sytuując Polskę poza głównym nurtem europejskiej cywilizacji i kultury i umożliwiając realizację własnego modelu ustrojowego zmierzającego do warcholskiej anarchii oscylującej pomiędzy systemem monarchicznym i republikańskim. Jednocześnie polityka Kościoła i Watykanu, który wbrew obiegowym opiniom reprezentował głównie interesy przyszłych zaborców spychała Polskę na drogę upadku. Ważnym czynnikiem odwołującym się do historycznego ukształtowania się terminu „Polak-katolik”, który w okresie międzywojennym stał się przyswojoną przez etnicznie polską część społeczeństwa istotą polskości świadczącą o przynależności do wspólnoty narodowej jest według autorki represyjna polityka zaborcy rosyjskiego realizowana po upadku powstania styczniowego. Była ona wykorzystywana przez Kościół katolicki dla propagowania i wzmacniania wyznaniowej identyfikacji ludności polskiej tj. przede wszystkim szlachty i związanego z nią ekonomicznie chłopstwa.
Ukazując całą – niewygodna obecnie dla prawicowych polityków narodowo-katolickiej proweniencji -prawdę o roli hierarchów i kleru katolickiego w osłabianiu struktur państwowych co doprowadziło w drugiej połowie XVIII wieku do utraty niepodległości, współpracy z zaborcami w ramach zasady „trójlojalizmu” wyrażonego w encyklice z 1894 roku, której istota sprowadzała się do konieczności popierania przez hierarchię Kościoła katolickiego w każdym zaborze swojego zaborcy. Ukazanie rozmiaru zakłamania historii Polski i usiania jej mitami również w odniesieniu do roli Kościoła w historii zarówno dawnej jak i dzisiejszej jest niewątpliwie walorem recenzowanej pozycji, tym bardziej, że wsparty jest dokumentami źródłowymi i przywołaniem pomijanych często faktów. Dużym atutem pracy prof. D. Waniek jest przedstawienie warunków społecznych, prawnych i politycznych w jakich doszło do zawarcia Konkordatu ze Stolica Apostolską w roku 1925, a następnie uznania go za zerwany przez rząd PRL na skutek działań Stolicy Apostolskiej w latach okupacji hitlerowskiej, a następnie uznania za wygasły z zakończeniem II wojny światowej ze względu na zasadniczą zmianę okoliczności (desuetudo) w drodze orzeczeń Sądu Najwyższego z 2016 i 2018 roku, a także okoliczności podpisania nowego Konkordatu w 1993 roku za pontyfikatu Jana Pawła II.
Trzeba również podkreślić szczególnie krytyczne, chociaż nie wrogie lecz w pełni obiektywne naświetlenie kształtowania się prawnych regulacji pozycji Kościoła katolickiego w Polsce po roku 1989 w złudnej nadziei na możliwość urzeczywistnienia państwa neutralnego światopoglądowo w warunkach zmonopolizowania sfery religijnej przez roszczeniowy Kościół oraz rzeczywisty kult papieża Jana Pawła II, początkowo jako faktycznego przywódcy, politycznego rozjemcy, ideologa, a w końcu przedmiotu ubóstwienia jako świętego przy trwałym umocnieniu pozycji hierarchii katolickiej stającej się samoistnym ośrodkiem władzy politycznej (hierokratyzm).
Recenzowana książka jest niezmiernie wartościową pozycją o charakterze naukowym również z tego względu, że pisana jest z pozycji obiektywnej, zdystansowanej wobec religii jako takiej i wobec wszelkich instytucji wyznaniowych, a takich opracowań jest wciąż bardzo niewiele więc wszystkim zainteresowanym można ją w pełni polecić, a kwestii interesujących poza wyżej wskazanymi nie brakuje. Niewiele osób wie np. o przeprowadzonej przez władze sanacyjne w 1938 roku (rząd F. Składkowskiego) ocenie działania konkordatu w której negatywna ocena prowadzić miała do stanu bez konkordatowego, a kwestie sporne miały być wyjaśniane bezpośrednio z Watykanem z pominięciem biskupów krajowych, o aktywności i skali współpracy hierarchów Kościoła katolickiego w latach 80-tych ubiegłego wieku w dobie intensywnej konfrontacji społeczeństwa z partią rządzącą, o zaakceptowanym (parafowanym) przez Watykan i Jana Pawła II projekcie konwencji regulującej stosunki Polski ze Stolicą Apostolską, w którym uznany był świecki charakter państwa i rozdział Kościoła od państwa oraz jego neutralność światopoglądowa, rola administracji amerykańskiej i jej współdziałania ze Stolica Apostolską w upadku bloku komunistycznego i o wielu innych omówionych w książce.
Danuta Waniek, „Ołtarz bez tronu…? Walka o rząd polskich dusz.” Wydawnictwo Oficyna Wydawnicza ASPRA-JR, Warszawa 2021 r.

Najnowsze

Sprawdź również

Loża: Prowadź swój pług przez kości umarłych

Loża: Prowadź swój pług przez kości umarłych

Niemal na początku Janina Duszejko znajduje trupa Wielkiej Stopy. To jej sąsiad, nicdobrego, kłusownik i pijak, zadławił się kością. Ale Duszejko wierzy, że to sprawiedliwa zemsta saren, z którymi zmarły toczył nierówną walkę. W powietrzu wisi kryminał, zjawia się...

I po Prałacie

I po Prałacie

Prałata (sztukę w Teatrze Telewizji) dobrze się oglądało. Choć tak naprawdę głównym bohaterem sztuki był „diabeł”. Ale przecież wiemy, że diabłów nie ma, a prałaci, biskupi, kardynałowie, proboszczowie są. Niestety, można by powiedzieć. Jak w starym, podobno,...

Lalka dla kujonów

Lalka dla kujonów

Podczas minionych świąt wyświetlono w telewizji Lalkę Wojciecha Hasa. Cóż to za film – imponujący zmysłowymi obrazami, walczących ze sobą, który kadr bardziej wyrazisty, który silniej oddziałuje na zmysły, bo co drugi jak martwa natura. Przejmujące widoki biedy...

Ukryte szczątki i kwiaty w ogrodzie

Ukryte szczątki i kwiaty w ogrodzie

Temat Państwowych Gospodarstw Rolnych od dawna pojawia się zaledwie incydentalnie w debatach. W zasadzie wyłącznie jako jeden z elementów dyskusji o transformacji (co samo w sobie jest niestety kwestią już dość niszową). Bardzo rzadko ktoś zajmuje się PGR-ami jako...

Dalejże, na Krzyżaka

Dalejże, na Krzyżaka

„Krzyżacy” Jana Klaty, spektakl zrealizowany w Olsztynie na jubileusz teatru, ekscytuje: śmieszy i wzrusza, nie pozostawia widza obojętnym. To poważny atut, zwłaszcza że mamy do czynienia z ucukrowaną lekturą, która tym razem wcale na szkolną piłę nie wygląda. Kiedy...

Nie ma już wysp szczęśliwych

Nie ma już wysp szczęśliwych

Dorota Masłowska od lat opisuje rozczarowanie, jakie przyniósł neokapitalizm, jak odcisnął się w życiorysach warszawiaków, daremnie poszukujących szczęścia, błądzących w gorączce za rajem, którego wiąż nie znajdują. Tak jest co najmniej od czasu, gdy powstał jej...

Kościół jest miłością

Kościół jest miłością

To zdanie utkwiło mi w głowie po spektaklu Złe wychowanie Teatru im Jaracza z Olsztyna. Co prawda kanoniczna teza głosi, że to bóg jest miłością, ale różnica między bogiem a kościołem jest taka, że kościół jest… Jest też teatr, nie tylko w Olsztynie, ale ten...