Paryż płonie

4 maj 2025

Krzysztof Lubczyński pochodzi z Lublina. Pewnie dlatego zafascynowany jest Paryżem. I Wielką Rewolucją Francuską. Lubczyński znany jest też z fenomenalnej pamięci. Potrafi cytować z pamięci fragmenty przeczytanych kiedyś dzieł literackich, a nawet całą mszę w rycie trydenckim.

O Paryżu napisano setki tysięcy książek. Wiersz poświęcił mu Jan Kochanowski. Wspomniał o nim Ignacy Krasicki w pierwszej polskiej nowożytnej powieści Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki.

Do Paryża pielgrzymował Stanisław Wokulski, bohater Lalki Bolesława Prusa. Paryż uczynił bohaterem swego antykapitalistycznego manifestu Bruno Jasieński — powszechnie znanego z dynamicznego tytułu Palę Paryż, ale dziś już rzadko czytanego.

Krzysztof Lubczyński zaprasza nas do wędrówek po Paryżu. Każdy „point”, „carrefour”, „impasse” okrasza fragmentem dzieła literackiego, które się tam kiedyś działo. Często są to miejsca mało przypominające czasy napisanego dzieła. Bo dzisiejszy Paryż to miasto ducha i stylu Belle Époque — przebudowane radykalnie od zakończenia wojny francusko-pruskiej w 1871 roku do wybuchu pierwszej wojny światowej.

Ruszajmy zatem na wędrówkę po znanym powszechnie mieście. Jego barwy, smaki, zapachy i odgłosy oszałamiały niejednego przybysza. Do tego ujrzymy tam arcydzieła architektury i sztuki świeckiej i sakralnej. Tysiące muzeów, galerii, bibliotek, archiwów. Opera, teatry, kabarety. Niezwykle smaczne restauracje. Każde to miejsce zostanie okraszone przypomnianym przez autora dziełem literackim.

I dodatkowo dziejami Rewolucji i Komuny Paryskiej — dalej żywymi, dyskutowanymi, bo Paryż ciągle płonie przeróżnymi debatami.

Tym, którzy chcieliby popisać się szczególną wiedzą, polecam historię pierwszej paryskiej restauracji, działającej pod ewangeliczną sentencją: Venite ad me omnes qui stomacho laboratis, et ego vos restaurabo.

Polskie feministki zapraszam na ulicę Blanche 70, gdzie znajdowała się sławna barykada kobiet w czasie Komuny Paryskiej.

A polskich kawoszy do lokali „Le Dôme” i „La Rotonde”, gdzie popijali Lenin, Trocki, Łunaczarski i literacki Lejzorek Rojtszwaniec.

Krzysztof Lubczyński, Paryż. Przewodnik Literacko–Historyczny, Iskry 2024

Najnowsze

Sprawdź również

Pokaż twarz robocie!

Pokaż twarz robocie!

Chińcyki - roboty trzymają się mocno. Są trendy w tym sezonie politycznym. Podobnie też chińskie samochody elektryczne i chińskie nowości AI. Czyli „sztucznej inteligencji”, po angielsku zwanej „Artificial Intelligence”. Zaś Chińczycy często na AI mówią „Shēndù...

Łaska

Łaska

Paolo Sorrentino zrobił filmu o człowieku, bardzo włoski, bardzo katolicki i odrobinę humanistyczny. Ten humanizm najbardziej uwidocznił się w pokazaniu człowieka, polityka, fikcyjnego prezydenta Włoch. Katolika ale jakby trochę otwartego, cokolwiek to znaczy. Na...

Kijów i Berlin mogą ominąć Warszawę

Kijów i Berlin mogą ominąć Warszawę

Polska może pomóc Ukrainie wygrać wojnę, a mimo to przegrać walkę o porządek, który powstanie po jej zakończeniu. Po 2022 roku polska polityka wobec Ukrainy została zdominowana przez ideologiczny entuzjazm. Każdą próbę rozmowy o polskim interesie, gospodarce czy...

Rządy „prawa” czy wielkich korporacji

Rządy „prawa” czy wielkich korporacji

Lekarstwo Pfizera na poprawę ostrości widzenia Firmy z Zachodu przez stulecia korzystały z taniej pracy, tanich surowców, rynku zbytu kolonii. Ale musiały znaleźć sposób na dalszą ich eksploatację, kiedy te odzyskały niepodległość. Zachodni kolonialiści tracili...

Pokaż twarz robocie!

Legionista z Widzewa

Zanim został bohaterem narodowym Wietnamu, musiał kilka razy uciekać. Pierwszy raz z fabryki w Westfalii. Był tam polskim, przymusowym robotnikiem. Do Niemiec trafił tam z łódzkiej dzielnicy Widzew. Urodził się w rodzinie tkaczy w 1923 roku. W czasie niemieckiej...

Znowu kolejna nagonka

Znowu kolejna nagonka

Polska neohusaria oczywiście nie zawiodła. Bohatersko atakuje nastolatków i małe dziewczynki. Krzyczą, że coś tam „Pamiętamy”, choć niczego oczywiście nie pamiętają. Chodzi wyłącznie o racjonalizację agresji. Dowiedzieli się z social mediów, że „już można”. Należy...