O jak Ofiara

21 mar 2023

„Zbierać miód w czasie miodu, gromadzić popiół na czas gromadzenia, zmarłych pogrzebać.”

~ Roman Honet

W alfabecie-bestiariuszu lewicy, czas na literkę O jak ofiara, bo przecież nie ma lepszej drogi do zmiany społecznej niż pokazywanie światu swojej wiecznie krwawiącej rany, wypominanie ludziom, że mają się nieźle i zbiórka, zbiórunia, zbióreczka. A poczucie winy normika jest do zbawienia ludzkości koniecznie potrzebne.

Przeszłości ślad dłoń nasza zmiata, Przed ciosem niechaj tyran drży! – słychać już w pierwszej zwrotce Międzynarodówki. Kiedyś lewica, niewątpliwie przemocowo i triggerująco, obiecywała, że bez litości obali niesprawiedliwy ustrój i brutalnie policzy się z krzywdzicielami. I co mówiła, to robiła – wszczynała rewolucje, dekolonizowała, przesuwała granice i zmieniała prawa oraz kodeksy. Po drodze zaś naprawdę dużo ludzi oddało zdrowie i życie za to, żeby swoje sny o równości społecznej ziścić. Lądowali w aresztach, więzieniach i na zsyłkach. Bito ich, opluwano, podpinano im akumulatory w miejscach zdecydowanie najboleśniejszych, lądowali przed plutonem egzekucyjnym. Serio, było im zdecydowanie niefajniej niż obecnie. 

Tymczasem dziś, gdy grozi lewicowcom niewspółmiernie mniej, każde nawet zadrapanie, zdobi się, jak w tych dawnych japońskich zakładach rzemieślniczych, gdzie złocone było każde pęknięcie. Unosi się kikuty jednostkowych traum i szlachci blizny, na zawsze zamykając się w kulcie ofiary i jojczenia nad własnym godnym Hioba losem. I ta metafora nie jest tu przypadkowa, bo znów część lewicy podejmuje sztandar, w miejscu, w którym porzucił je katolicyzm. Czym bowiem różni licytowanie się na doznaną przemoc i wynoszenie na ołtarze jej ofiar, od kultu świętych-męczenników, to ja nie wiem. Jeśli zaś dodać do tego nurzanie się przez najróżniejszych deklaratywnych lewicowców idei wyrzeczenia jesteśmy już w jakieś idiotycznej sekcie flagellantów, gdzie ilość blizn na plecach i poniesionego cierpienia zbliża do lewicowej „świętości”.

Przypomina mi ta sytuacja  tę dość znaną serię memów (Swole Doge vs Cheems), gdzie po lewej mamy wypakowanego chada-doge a z prawiej wersję doge-pierdoła i porównanie „dawniej” vs „dzisiaj”. Bowiem drzewiej przemoc, przemoc i jeszcze raz przemoc – to był los rewolucjonisty. Dziś wszelki objaw niechęci jest wielce bolesnym hejtem, który wpędza w liczne traumy i daje się zaleczyć tylko kolejną soczystą zrzutką i uwagą minionów, które niczym krucjata dziecięca suną za najbardziej ukrzywdzonym guru-świętym. 

Im bardziej Ci było pod górkę w życiu, tym więc lepszą masz pozycje w fantazji tych lewicowych biczowników. Wykluczenie, bo jesteś kobietą? A co z rejestrów nędzy kobietami? Co z lesbijkami z wykluczonych dzielnic? A transkobiety? Nie zapominajmy o nich? A jeśli pracowały jako seksworkwerki? Były podawane przemocy? Żyły z niepełnosprawnością? Pamiętaj o swoim przywileju! Wstydź się, żeś zdrowy i idzie ci nieźle! Twoje miejsce jest w Konfederacji!

Zamiast więc szukać sukcesu i pokazywać, że lewicowiec = wygryw, robi się z tej części sceny politycznej jakieś kółko autoterapeutyczne dla ludzi nurzających się w swojej traumie jak prosiec w błotku. Zamiast przekroczyć kłody rzucone nam przez los i wraże siły pod nogi, ludzie ci przy jakimkolwiek problemie rzucają się na murawę niczym włoski obrońca w serie A trzymając się za miejsce, gdzie im ową przemoc uczyniono i wijąc się w konwulsjach, a internetowy tłum zbiega się by im grupowo, rytualnie współczuć. 

I już nawet pomijając patologię i ludzi, którzy z epatowania swoim nieszczęściem uczynili drogę do zarabiania pieniędzy, to i dla reszty, która szczerze próbuje mówić o czymś ważnym to taka autodefinicja, to czysta psychologiczna trucizna. Sorry, jeśli definiuje Cię Twoja trauma, jesteś niczym więcej, jak tylko dziełem swojego krzywdziciela. I nie ma znaczenia, że zmienisz słowo „ofiara” na „survivor”.

Nie da Ci to żadnej sprawczości czy podmiotowości. Na zawsze będziesz zdefiniowany już przez tego, który Cię skrzywdził. Internet to nie terapia, działalność publiczna to nie forma grupy wsparcia, życie w kulcie ofiary, nie zrobi z Ciebie nikogo innego niż mimowolnego członka postkatolickiej sekty. W życiu bowiem jest trudno, a chcąc zmienić świat jeszcze trudniej i nie oczekuj dobry człowieku, że będzie to droga pozbawiona traum w duchu rozszerzonego sejfspejsu. Złe rzeczy się zdarzają, ale żyć dalej i robić swoje, a nie leżeć i rwać włosy z głowy, to jest mim zdaniem naprawdę godne szacunku. 

I tak na koniec, zamiast podsumowania wrzucę Wam tu ekscerpt z wierszyka, poety co prawda prawicowego, ale czy to w tym kontekście ważne? 

1. w księdze czwartej Wojny peloponeskiejTukidydes opowiada dzieje swej nieudanej wyprawy

pośród długich mów wodzów

bitew oblężeń zarazy

gęstej sieci intryg

dyplomatycznych zabiegów

epizod ten jest jak szpilka

w lesie

kolonia ateńska Amfipolis

wpadła w ręce Brazydasa

ponieważ Tukidydes spóźnił się z odsieczą

zapłacił za to rodzinnemu miastu

dozgonnym wygnaniem

egzulowie wszystkich czasów

wiedzą jaka to cena

2.generałowie ostatnich wojen

jeśli zdarzy się podobna afera

skomlą na kolanach przed potomnością

zachwalają swoje bohaterstwo

i niewinność

oskarżają podwładnych

zawistnych kolegów

nieprzyjazne wiatry

Tukidydes mówi tylko

że miał siedem okrętów

była zima

i płynął szybko

Najnowsze

Światowy Dzień Cukrzycy 

Światowy Dzień Cukrzycy 

Ponad połowa dzieci w Polsce z nowo zdiagnozowaną cukrzycą typu 1 doświadcza kwasicy ketonowej, co może prowadzić do śmierci. Eksperci oraz Polskie Stowarzyszenie Diabetyków apelują o wprowadzenie ogólnopolskiego programu badań przesiewowych, aby zminimalizować dramaty zdrowotne i zainwestować w profilaktykę zamiast w leczenie konsekwencji. Projekt miałby obejmować wczesną diagnostykę dla dzieci oraz osoby z grup ryzyka. Ponadto, wczesne wykrycie cukrzycy może ograniczyć koszty związane z hospitalizacją oraz polepszyć jakość życia pacjentów i ich rodzin.

Komentarz: Siła odnowy. Dlaczego żywotność KPCh ma kluczowe znaczenie dla przyszłości Chin?

Komentarz: Siła odnowy. Dlaczego żywotność KPCh ma kluczowe znaczenie dla przyszłości Chin?

W lipcu 1945 roku Mao Zedong wskazał, że demokracja jest kluczem do uniknięcia upadku władzy, w co wpisał się Xi Jinping w 2021 roku, proponując samorewolucję KPCh jako sposób na dostosowanie się do zmieniającego się świata. KPCh, poprzez ciągłą modernizację i odpowiedzialne zarządzanie, osiągnęła znaczący rozwój gospodarczy, występując jako druga potęga światowa. Przykładem lokalnych reform jest zielona skrzynka na listy w Chongqingu, która umożliwia mieszkańcom zgłaszanie problemów. Efekty tych działań oraz przeciwdziałanie korupcji podkreślają znaczenie odpowiednich kadr dla przyszłości Chin i globalnej gospodarki.

Strażnik konstytucji nie może wybierać, kiedy jej przestrzega. PiS, Nawrocki i cena politycznego podziału

Strażnik konstytucji nie może wybierać, kiedy jej przestrzega. PiS, Nawrocki i cena politycznego podziału

Karol Nawrocki, jako prezydent, próbuje grać rolę obrońcy konstytucji, ale blokuje jej postanowienia, co jest hipokryzją. Nie ma prawa decydować o wyborze sędziów Trybunału Konstytucyjnego, to Sejm pełni tę rolę. Jego działanie, polegające na nieprzyjmowaniu ślubowania od wybranych sędziów, narusza konstytucję i podważa jego wiarygodność. Konflikt wokół Trybunału stwarza podziały w społeczeństwie, z obroną prawa jako narzędziem politycznej manipulacji. Nawrocki traci autorytet jako strażnik konstytucji, gdyż jego działania nie są spójne z jego zadaniami, a sama konstytucja nie jest narzędziem w rękach władzy.

Raport Morawieckiego: Jak rząd nie chronił klientów w krypto?

Raport Morawieckiego: Jak rząd nie chronił klientów w krypto?

Rząd Prawa i Sprawiedliwości miał szczegółową wiedzę o zagrożeniach rynku kryptowalut już w 2018 roku, co potwierdza utajniony raport z 42 rekomendacjami dotyczącymi ochrony klientów. Mimo tych ostrzeżeń, wiele proponowanych rozwiązań nie zostało wdrożonych, co rodzi pytania o odpowiedzialność polityczną w kontekście późniejszych problemów giełdy Zondacrypto.

Goethe-Institut otwiera placówkę w Lublinie. Nowy rozdział polsko-niemieckiej przyjaźni

Goethe-Institut otwiera placówkę w Lublinie. Nowy rozdział polsko-niemieckiej przyjaźni

Polska i Niemcy rozwijają współpracę kulturalną, edukacyjną i społeczną, otwierając Goethe-Institut w Lublinie 8 listopada 2026 roku. Placówka podkreśla znaczenie relacji między narodami, a jej lokalizacja ma wymiar geopolityczny. Współpraca kulturalna nie tylko wspiera dialog, ale też angażuje młodzież w międzynarodowe projekty i wymiany.

200 milionów linii kodu na czterech kołach. Cyberataki na samochody mogą zagrozić bezpieczeństwu państwa

200 milionów linii kodu na czterech kołach. Cyberataki na samochody mogą zagrozić bezpieczeństwu państwa

Współczesne samochody stają się komputerami na kołach, zbierającymi dane o kierowcach i łączącymi się z internetem, co rodzi nowe zagrożenia, w tym cyberprzestępczość i szpiegostwo. Równocześnie Polska ma potencjał, by rozwijać sektor cyberbezpieczeństwa, co wymaga współpracy przemysłu, nauki i odpowiednich regulacji.

Sprawdź również

Żółty Październik

Żółty Październik

W lipcu 1949 roku wiceprzewodniczący Komunistycznej Partii Chin Liu Shaogi odwiedził Moskwę. Stalin potraktował go jak wasala. Pokazał mu mapę Europy i Azji. Potem pouczył, że nowa Chińska Republika Ludowa nie będzie wtrącać do spraw Europy Środkowo-Wschodniej. Nie...