Po której stronie stoisz?

8 wrz 2022

Niektórzy się oburzają, że jestem taki „niesprawiedliwy” dla zatrudniających, dla kapitalistów. Nie doceniam, nie biorę ich opinii pod uwagę, nie uznaję sensu ich wysiłków, itd. Pomijając to, co ja generalnie myślę o kapitalizmie, uważam, że tu i teraz dyskurs i praktyka jest przesunięta skrajnie wręcz w stronę kapitału, a nie pracy. Pracownik w dyskursie jest głównie „kosztem” ponoszonym przez „ciężko pracujących pracodawców”. Choć w zasadzie jest dokładnie odwrotnie, gdyby przyjrzeć się szczegółom.

To objawia się w bardzo konkretnej praktyce. W czasie kryzysu zdrowotnego wsparcie dla firm było ogromne. Ale to nie koniec. Wczoraj natomiast Morawiecki zapowiedział: „Nie zostawiamy przedsiębiorców bez pomocy w obliczu kryzysu” i obiecuje duże interwencje. Jest to odpowiedź na postulaty organizacji pracodawców, które domagają się kolejnej interwencji państwa w gospodarkę (tak!). W stronę pracowników nie popłynęły żadne znaczące ułatwienia. Wręcz przeciwnie, ułatwiono kapitałowi zarządzanie pracą.

Nie tylko wszystkie rządy wprowadzające relatywnie niskie, jak na Unię, opodatkowanie dla firm, rozmaite ułatwienia, a w sytuacji kryzysu interweniowały w gospodarce na ich rzecz, ale także większość prasy jest probiznesowa. Większość działów gospodarczych nazywa się wprost „Biznes” i w ten sposób jawnie przyznaje z czyjej perspektywy będą kwestie ekonomiczne w przeważającej mierze przedstawiane.

Związki zawodowe są prezentowane, jako rozemocjonowana grupa krzykaczy, za to pracodawcy lub ich przedstawiciele, jako chłodno kalkulujący i twardo stąpający po ziemi „obiektywni” eksperci w danej branży, którzy rzekomo reprezentują interes wszystkich. I pracowników i zatrudniających. Na marginesie, to jest ciekawe, że dokładnie ten sam manewr jest wykonywany od lat w stosunku do kobiet (rozemocjonowane kobiety kontra chłodno rozumujący mężczyźni).

Skoro więc tak jest, to moje pisanie i analizę z punktu widzenia pracowników oraz kategorii, którą określam tradycyjnie jako „rzemiosło” (tutaj można współcześnie wstawić nie tylko szewca, ale np. graficzkę komputerową) napędza nie tylko fakt mojego klasowego pochodzenia i usytuowania. Równie ważna jest potrzeba, co najmniej zrównoważenia dyskursu oraz dostarczenie narzędzi klasie pracującej, które mogą zostać wykorzystane w sporach z kapitałem i stojącym za nim państwem (fundamentalny rzekomo konflikt kapitał-państwo jest wytworem liberalnej wyobraźni i jest pozorny).

Pracowników najemnych w tym kraju jest ok. 15 milionów, w tym „tradycyjnych” robotników fizycznych ponad 5 milionów. I tan cały ogrom ludzi nie ma swojego głosu, nie ma masowych mediów, które by reprezentowały realną siłę jaką stanowią w tym kraju pracownicy i pracownice. W dyskursie występują głównie jako anonimowa masa, nad której ulepieniem poci się kapitał i rząd, które są jedynymi aktywnymi i „rozumnymi” podmiotami w tej rozgrywce. Dodatkowo miliony ludzi dają się tak obrabiać ideologicznie przez garstkę osób z jednego procenta na topie, że często przyjmują optykę tej „góry” i jej interes utożsamiają ze swoim. Przy czym do tej góry należy kapitał, „top menedżment” zarówno prywatny, jak i państwowy. Formalnoprawne różnice nie mają tu znaczenia.

Niewielki odsetek ludzi, wygranych w tym systemie dzieli i rządzi masą ludzi. Dla mnie to było i jest niepojęte i dlatego postanowiłem przestać się przejmować tym, co tam kwękają kapitaliści, bo ci mają swoje media, swoich dziennikarzy i partie. To niepopularne w tym kraju, gdzie dominująca ideologia zakorzeniła się tak głęboko w umysłach ludzi. Nie można na tym zrobić wielkiej kariery. Ale można pozostać uczciwym. Wiernym sobie, swojej klasie i swoim poglądom, które są dość proste i opierają się na zasadzie, że nikt nie powinien stać nikomu na głowie, nikt nie powinien być panem i nikt nie powinien być poddanym. I trzeba stać po stronie tych z dołu.

Najnowsze

Zasłużony publicysta narodowo-katolickiej prawicy Wojciech Cejrowski zauważył, że „podczas uroczystości z okazji 46. rocznicy Porozumień Sierpniowych prezydent przemawiał pod hasłem:„Co jeszcze w nas zostało z Solidarności”.

Zasłużony publicysta narodowo-katolickiej prawicy Wojciech Cejrowski zauważył, że „podczas uroczystości z okazji 46. rocznicy Porozumień Sierpniowych prezydent przemawiał pod hasłem:„Co jeszcze w nas zostało z Solidarności”.

W artykule opisano, jak Związek Zawodowy „Solidarność” stracił swoją istotę i znaczenie w polskim społeczeństwie. Przypomniano o zamierzonych postulatach z Porozumień Sierpniowych, których obecna klasa polityczna nie respektuje. Wspomniano również o konfliktach wśród byłych działaczy „Solidarności” oraz o utracie robotniczego charakteru związku w obliczu współczesnych problemów społecznych.

Czwarty element

Czwarty element

Komentatorzy zachodni i europejscy często analizowali rolę BRICS podczas corocznych spotkań tej organizacji, najpierw oceniając jej potencjalną konkurencję dla tradycyjnych instytucji jak NATO czy Bank Światowy, a następnie bagatelizując jej znaczenie z uwagi na brak formalnych struktur. Obecnie zauważają nową jakość w międzynarodowej współpracy, gdyż BRICS łączy różne ustroje i polityki. Podczas wrześniowego szczytu w Delhi, istotnym tematem będzie sztuczna inteligencja jako nowa siła wytwórcza. Chiny, lider w tej dziedzinie, mają kluczowy wpływ na przyszłość globalnych technologii i gospodarki.

Sprawdź również

Nieuregulowany Kapitalizm: Zondacrypto i Jego Ofiary

Nieuregulowany Kapitalizm: Zondacrypto i Jego Ofiary

Gdy przeciętny polski pracownik zmaga się z drożyzną i niepewnością jutra, prawicowi politycy – mieniący się obrońcami „zwykłych ludzi” – po raz kolejny zostali przyłapani na braniu udziału w neoliberalnym balu na wulkanie. Sprawa giełdy Zondacrypto (dawniej BitBay)...

Świat poza czasem

Świat poza czasem

Trudno uwierzyć, ale przez lata przyciągał rzesze turystów. Pewnie dlatego, że miał znakomite recenzje w Internecie. Pisali, że to „Czarujące miejsce”, „Unikatowe na skalę planety”, „Świat poza czasem i przestrzenią”. Pewnie nie dowiemy się, czy pisał je, lub tylko...

Co stało się z 3,5 mln ha gruntów PGR po PRL?

Co stało się z 3,5 mln ha gruntów PGR po PRL?

Pod koniec PRL-u, państwowe gospodarstwa rolne dysponowały areałem wynoszącym ponad 3,5 mln ha. Te grunty przejęło państwo. Co się potem z nimi stało? Czy dziś część z nich mogłoby trafic pod budownictwo? O likwidacji państwowych gospodarstw rolnych mówiło się dotąd...

Nowa Era Korupcji w Ameryce: Zmiany w Rządzie

Nowa Era Korupcji w Ameryce: Zmiany w Rządzie

„Problem korupcji rządowej w Ameryce wchodzi w nową erę” Problem korupcji rządowej w Ameryce wchodzi w nową erę – to teza, która wraca z nową siłą po publikacji analcznego artykułu CNN z 3 września 2026 roku. W materiale...

Ojczyzna ludobójstwa demokratycznego

Ojczyzna ludobójstwa demokratycznego

Wielu amerykańskich Indian, potomków rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej, nie używa banknotów dwudziestodolarowych. Bo widnieje na nich wizerunek Andrew Jacksona. Prezydenta Stanów Zjednoczonych w latach 1829-1837. Wcześniej generała armii USA, wojskowego...

Świętujmy razem

Świętujmy razem

Ekip telewizyjnych jeszcze nie było. Zachowały się czarno- białe zdjęcia filmowe i relacje świadków. Zapamiętali, że przyjechał na plac Ba Dinh francuskim samochodem, eskortowany przez gwardię rowerzystów. Półmilionowy, zebrany tłum ujrzał go na prowizorycznej...

Grupa Wyszehradzka – nadal nieformalna

Grupa Wyszehradzka – nadal nieformalna

1 lipca 2026 roku Słowacja objęła przewodnictwo w Grupie Wyszehradzkiej. Dotychczasowe osiągnięcia Grupy nie są zbyt imponujące. Główną przyczyną niepowodzeń jest nieumiejętność pogodzenia różnych opcji politycznych, często sprzecznych, rządów w poszczególnych krajach...