Sądowa loteria

26 wrz 2025

Coraz mniej Polaków ufa sądom. Według najnowszego sondażu IBRiS tylko 36,1 procent deklaruje zaufanie do wymiaru sprawiedliwości, a aż 23,1 procent – zdecydowaną nieufność. Zaledwie 2,3 procent mówi, że „zdecydowanie ufa” sądom, co jest historycznym minimum. I nie jest to żadna sensacja. Kto choć raz miał w rękach urzędowe pismo, ten wie, że państwo mówi do obywatela językiem, którego nikt normalny nie używa. To jakby zamiast prostej odpowiedzi dostać szyfr. Już na starcie człowiek czuje się zagubiony, bo jak ufać instytucji, która rozmawia z nami jak z przybyszami z innej planety?

Problem jest wielowarstwowy. Zaczyna się od niezrozumiałego języka i braku realnych terminów, a kończy na wewnętrznych sporach środowiska sędziowskiego. Do tego dochodzą niekończące się wojny polityczne, w których sądy służą jako kolejne pole bitwy. Obywatel zamiast mieć poczucie, że jego sprawa zostanie szybko i sprawiedliwie rozpatrzona, ma wrażenie, że uczestniczy w jakiejś większej grze, w której jego interes jest najmniej istotny. I nie jest to wrażenie z sufitu, bo choć Polska nie wypada najgorzej w Unii, to i tak należy do państw, w których na wyrok czeka się zdecydowanie zbyt długo. Średnio sprawa w sądzie rejonowym trwa około pół roku, a w okręgowym niemal rok i nie jest tajemnicą, że procedury sądowe to czysta loteria.

„Niezwłocznie” w jednym miejscu oznacza tydzień, w innym pół roku. Akta mogą trafić do drugiej instancji po dwóch dniach albo po kilku miesiącach. Człowiek słyszy to i pyta: „to kiedy w końcu będzie decyzja?”, a w odpowiedzi słyszy tylko: „to zależy”. Od trzech dekad każda kolejna władza obiecuje uproszczenie procedur i szybsze procesy, a obywatel wciąż błądzi w tym samym urzędowym labiryncie.

To jednak nie wszystko. Dziś podważana jest sama podstawa sądownictwa. Obywatel czyta w mediach, że sędzia prowadzący jego sprawę to „neo” i zastanawia się, czy jego wyrok jest ważny, czy nie. Dlaczego sędziowie mianowani w stanie wojennym mogą orzekać bez przeszkód, a ci z XXI wieku są traktowani jak persona non grata? To logika, której nikt nie potrafi wytłumaczyć zwykłemu człowiekowi w prostych słowach.

Wojna o „przywracanie praworządności” grzeje wąskie grono polityków, prawników i komentatorów. Większość społeczeństwa chce czegoś zupełnie innego – sądu sprawnego, zrozumiałego, przewidywalnego. Takiego, który działa obok polityki, a nie w jej cieniu. Dopóki każda zmiana władzy oznacza kolejną reformę i kontrreformę, sądy będą jedynie narzędziem w partyjnych rękach. Wajcha, którą politycy raz w jedną, raz w drugą stronę przestawiają, nie wzmacnia systemu, lecz coraz bardziej niszczy jego fundamenty.

Dlatego politycy muszą się wreszcie opamiętać i podjąć odpowiedzialność za odbudowę zaufania do wymiaru sprawiedliwości. To nie jest zadanie dla obywateli, lecz obowiązek klasy politycznej i środowisk sędziowskich. Jeśli nie powstanie stabilny, ponadpartyjny model sądownictwa, Polacy nigdy nie będą mogli postrzegać go jako gwarancji sprawiedliwości, a jedynie jako źródło niepewności i nieufności.

Najnowsze

11,5 tys. dolarów za SOR .

11,5 tys. dolarów za SOR .

Konfederacja chce rozbić monopol NFZ i wprowadzić konkurencję między ubezpieczycielami. Problem w tym, że w Polsce nie przybędzie od tego lekarzy, pielęgniarek, sal operacyjnych, tomografów ani łóżek szpitalnych. Jeśli kilka funduszy zacznie konkurować o dostęp do tej samej, ograniczonej liczby świadczeń, ceny mogą pójść w górę zamiast w dół. USA pokazują, jak drogi potrafi być system, w którym rynek odgrywa dużą rolę. Konfederacja nie proponuje tego samego modelu, ale kierunek zmian rodzi bardzo podobne pytanie: kto zapłaci, gdy leczenie stanie się droższe?

Kobiety w Indiach mają dość życia w strachu.

Kobiety w Indiach mają dość życia w strachu.

Ponad 80 zgłoszonych gwałtów dziennie. Studentki w Delhi mówią: dość — i wychodzą na ulice, bo nie chcą już żyć według zasad dyktowanych przez strach: nie wracaj późno, nie idź sama, uważaj, jak jesteś ubrana. Po kolejnych brutalnych napaściach pytają wprost: dlaczego to kobiety mają ograniczać swoje życie, skoro to sprawcy powinni bać się konsekwencji? Indie znów stają przed niewygodnym pytaniem o bezpieczeństwo, bezkarność i realną wartość praw kobiet.

Jemen wraca do pełnoskalowej wojny.

Jemen wraca do pełnoskalowej wojny.

Jemen ponownie staje się areną pełnoskalowej wojny. Wspierany przez Arabię Saudyjską rząd rozpoczął ofensywę przeciw Huti, a walki obejmują strategiczne tereny nad Morzem Czerwonym i okolice Taiz. Stawką są nie tylko wpływy Iranu i Rijadu, lecz także bezpieczeństwo światowego handlu. Najwyższą cenę znów płacą jednak cywile: rośnie liczba przesiedlonych, pogłębia się głód, a system ochrony zdrowia pozostaje skrajnie przeciążony.

Hiszpania idzie do przedterminowych wyborów.

Hiszpania idzie do przedterminowych wyborów.

Widmo kryzysu mieszkaniowego w Hiszpanii dzieli rządzących i wyborców. Premier Pedro Sánchez, po klęsce w sprawie ochrony lokatorów, ogłasza przedterminowe wybory, które mają rozstrzygnąć, kto będzie miał prawo do najmu – ludzie czy inwestorzy. Wyniki wyborów 29 listopada nie tylko zdecydują o przyszłości gabinetu, ale staną się także przełomowym momentem w debacie o mieszkaniach jako prawie społecznym lub luksusowym towarem. W obliczu narastających protestów oraz rosnących czynszów, społeczne frustracje mogą przeważyć szalę wyborczą i zmusić polityków do działania ponad panującą ideologię.

Sprawdź również

11,5 tys. dolarów za SOR .

11,5 tys. dolarów za SOR .

Konfederacja proponuje podobny kierunek zmian — i tu zaczyna się problem cen Pięć godzin z dzieckiem na SOR-ze i rachunek na 11 577 dolarów. Ubezpieczenie pokryło część kosztów, ale rodzinie zostało około 3,5 tys. dolarów do zapłaty. To wydarzyło się w Stanach...

Kwarantanna i chaos informacyjny w Irkucku – DŻUMA

Kwarantanna i chaos informacyjny w Irkucku – DŻUMA

Kwarantanna, maski i informacyjny chaos po śmierci młodej pracownicy laboratorium W Szelechowie pod Irkuckiem część szpitala znalazła się pod kwarantanną, blisko 200 osób objęto obserwacją, a w ogromnej fabryce aluminium wprowadzono obowiązek noszenia masek. Wszystko...

Samotność: problem społeczny i zdrowotny

Samotność: problem społeczny i zdrowotny

Można mieć pracę, mieszkanie, telefon pełen kontaktów i setki znajomych w mediach społecznościowych, a jednocześnie czuć się całkowicie samotnym. Najnowsze badania pokazują, że konsekwencje nie kończą się na złym samopoczuciu. Samotność i izolacja społeczna wiążą się...