Głos lewicy

Odnowa moralna

Refleksja Tymoteusza Kochana na temat obecnej ekipy rządzącej:
Jedzenie bananów gorszy i oburza lepszy sort ludzi z PiS-u… Jednocześnie nie ma żadnego problemu, kiedy wszystko epatuje dziełami z Jezusem wykrwawiającym się na krzyżu na 356 sposobów, ta sama scenka też pod postacią krucyfiksów w każdej podstawówce…
Cenzura zawsze zaczyna się od propagandy odnowy moralnej i mówienia o wielkich wartościach i chronieniu „naszej młodzieży”.
Jako pozbawieni ksenofobii ludzie z PiS-em nie mamy jednak żadnej „wspólnej młodzieży”, bo nie uważamy osób o innej orientacji seksualnej za naszego wroga. A miejsce sztuki religijnej i cenzurowanej przez klerykalizm jest w kościele, którego przepotężna „aksjologia” jak widać boi się i przegrywa z jedzeniem bananów.

Ludzie!
Jestem z Was dumny!

Piotr Ikonowicz wyznaje na Facebooku:
Ludzie zgłaszają się do Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej znanej także, jako „ostatnia deska ratunku” z najróżniejszymi sprawami. Raz nawet zadzwonili z jakiejś wioski, „żeby pan Ikonowicz przyjechał, bo świnie chorują”. Zdarzają się także zwykłe spory o miedzę. Ostatnio jeden z naszych podopiecznych poprosił o naszą czerwoną koszulkę firmową. Sądzi bowiem, że jeżeli się w niej pokaże ludziom, którzy go oszukali, to oni się przestraszą i oddadzą pieniądze, które mu są winni.
Wielu nam dziękuje za to co robimy. Zaczepiają mnie na ulicy, żeby podać rękę, dodać otuchy, pogratulować. A jednak pewien redaktor zadał mi pytanie, dlaczego wszyscy mnie chwalą, a jednak nikt nie chce zostać Ikonowiczem. Wolą ciągnąć, każdy w swoją stronę niż świadczyć pomoc bliźniemu. Ta pesymistyczna wizja naszego społeczeństwa pozwala uzasadniać system, który odwołuje się do tej gorszej strony natury ludzkiej. Coraz częściej na szczęście okazuje się, że pesymiści się mylą. W warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej „Stokłosy” zarząd próbował wyeksmitować młodą matkę z maleńkim dzieckiem. Za małe 37 metrowe mieszkanko narzucono jej rynkowy czynsz w kwocie 1470 zł, który ona jednak regularnie płaci. Mimo, że w sądzie wygrała sprawę o ustalenie, że jest właścicielką mieszkania, zarząd nie zechciał jej wpisać w poczet członków spółdzielni. Jednak do eksmisji nie doszło. Została zablokowana przez sąsiadów. Nas tam nie było i to jest pocieszające, że ludzie idą za naszym przykładem i na zasadzie obywatelskiego nieposłuszeństwa stawiają opór, bronią się nawzajem.
Młoda matka 5latka i trzymiesięcznego niemowlęcia mieszka z mężem na Pradze Północ w lokalu o powierzchnia 16 metrów kwadratowych. Sylwia przyszła jednak do nas nie tylko dlatego, że liczy na pomoc w zamianie mieszkania na większe. Ona przygotowuje konferencję o tym jak „postawić Pragę Północ na nogi”. Przez godzinę opowiadała naszym aktywistom o brudnych, nie oświetlonych ulicach, o przemocy, braku pieszych patroli policyjnych, zagrzybionych, przeludnionych lokalach, braku zieleni w dzielnicy, o wielu sprawach, które leżą jej na sercu, a dotyczą wspólnoty mieszkańców pośród których dziewczyna żyje. Człowiek to brzmi dumnie.

Głupota i uprzedzenia

PiS opowiada się za osłabieniem kompetencji Unii, a więc za osłabieniem integracji. Łamie zasady i wartości zjednoczonej Europy i jest w stanie permanentnego sporu ze wszystkimi instytucjami unijnymi. Nie rzuca hasła wyjścia, bo wie, jakie są nastroje w społeczeństwie, ale Polski jest coraz mniej w Unii i Unii jest coraz mniej w Polsce. Spory z Paryżem i Berlinem są wynikiem głupoty i uprzedzeń, a nie obrony polskich interesów.
Dzisiaj do UE nie zostalibyśmy przyjęci, – twierdzi Włodzimierz Cimoszewicz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *