Jerzy Urban. Legenda biała czy czarna?

4 paź 2022

Legenda Biała

Urbana nie sposób ogarnąć, kiedy nie zna się tego, co go spotkało w dzieciństwie i młodości.

Urodził się w 1933 roku. Jako Żyd wojnę spędził, ukrywając się przed wszystkimi na Ukrainie. Gdy z niej wyjeżdżał po wkroczeniu Armii Czerwonej do Łodzi, każdy przydrożny słup i lampa miały na sobie wisielca z UPA. Porem zaczadził się komunizmem. Przeszło mu w „Po prostu”, gdy zaczął widzieć czym ten totalitarny system jest w praktyce. Z dzieciństwa zachował mocną niechęć do ideologicznych gorsetów. Za Gomułki nie wolno było go drukować, krył się więc pod pseudonimami. Za Gierka się poluzowało. Na tyle by mógł występować pod własnym nazwiskiem. Potem dzięki niechęci do Kościoła i nacjonalizmu oraz otwartości umysłu został rzecznikiem stanu wojennego. Czy wtedy kłamał? Czy to jego pisanie zmusiło esbecję do zabicia Popiełuszki? Te pytania zawsze zostaną bez obiektywnej odpowiedzi.

Z publicystyką Urban zetknąłem się w latach 80. Cenzura zdjęła mi tekst wyśmiewający to, co opowiadał. Potem przypadkiem zacząłem pisać do NIE. Tak samo jak siedzący za komuny za walkę z nią Piotr Ikonowicz.

Kiedyś Urban zlecił mi sprawdzić go w kwitach IPN. Zasoby bezpieki były interesujące. Urban był śledzony, obserwowany, z antykomunistycznymi kontaktami. Byłby więc idealnym kandydatem na wzorcowego antykomucha. Najśmieszniejsze były esbeckie kwity na Urbana, gdy w 1984 r. już jako rzecznik Stanu wojennego, wraz z generałem Pożogą opracowali raport nakazujący podzielenie się PZPR władzą z opozycją i przejście Polski do demokracji. Urban przede wszystkim szokował, ale i uczył. Przede wszystkim zdrowego sceptycyzmu i tego, by nie wierzyć idiotom, którzy przeczytawszy dwie broszurki, mają się za wszystkowiedzących. Wszelkie uproszczenia – dzięki doświadczeniu czołowego propagandysty – pachniały mu propagandą i ściemą. Żeby zatem dojść do prawdy, kazał podchodzić do każdego tematu nie wprost, ale od dupy strony. Zdaniem Urbana nic nigdy nie było jasne i proste, ani nawet czarno-białe. Ostatnie 30 lat pokazało, że – w przeciwieństwie do krytykujących go idiotów – miał rację.

Tadeusz Jasiński, zastępca redaktora naczelnego „Trybuny”

Legenda Czarna

Umarł Jerzy Urban. Mógł być drugim Dariuszem Fikusem. W końcu też tworzył legendarne, opozycyjne „Po prostu”. A skończył jak śmieszny, atencyjny dziadek od filmików, których nikt już nie chce oglądać.

Po drodze pisał felietony i książki. Jego Alfabet Urbana ze sceną poznania Ernesta Skalskiego ma szczególne miejsce w mojej prywatnej kolekcji felietonistów najlepszych. Był też Urban milionerem i antyklerykałem. Chociaż dziś, gdy myślę antyklerykalizmie „Nie”, to mam wrażenie, że był on dla Kościoła bardzo wygodny. Każdy, kto kwestionował albo śmieszkował z Kościoła, od razu dostawał łatkę wulgarnego Urbana. I o żadnej poważnej rozmowie nie było już mowy.

Umarł więc Urban. Facet na pewno bystry, chociaż te zachwyty nad jego wybitną inteligencją, trochę zalatują fajnopolacko. Umarł facet, który, co tu dużo mówić, w trollowaniu wyprzedził swoje czasy. Gdyby był o te 20 lat młodszy, byłby dziś pewnie królem. Wreszcie umarł też facet, który dał twarz autorytarnej juncie, która strzelała i mordowała ludzi. Jest taka książka „Warszawska ulica w stanie wojennym” Roberta Spałka. I jest tam masę świadectw, jak to wyglądało. Mam wrażenie, że stan wojenny został ogołocony z pamięci i sprowadzony tylko do „niewielkiej liczby ofiar”. Tymczasem w Warszawie toczyły się polowania na ludzi, strzelano do protestujących czasami tylko dla zabawy. A jak już kogoś złapano to był bity, bity i jeszcze raz bity, czasami do nieprzytomności w areszcie.

Dziś ludzie, którzy tak bardzo nienawidzą Putina i jego rzecznika Pieskowa, za to, co robi pokojowo protestującym Rosjanom, czy też ludzie, co tak bardzo oburzają się na „autorytarny” PiS, nagle przy Urbanie i jego uczestnictwu milczą. Nagle to nie jest ważne, chociaż PiS nie zrobił Wam nawet 1/1000 tego, co Waszym starym robił Jaruzelski. I co Urban swoim, nota bene nieprawdziwym, nazwiskiem popierał.

Cóż, może to i dobrze, że czasami można odpokutować swoje winny i to w sposób tak przyjemny jak trollowanie. Ale może to jednak źle, że, czy to zamach majowy, czy stan wojenny, wykreślamy ze zbiorowej pamięci i jego współtwórcom stawiamy pomniki pamięci.

Galopujący Major, publicysta „Trybuny”

Najnowsze

Episkopat chce wpływać na prawo w Polsce. A kto rozliczy Kościół? Moralność z ambony, bezkarność za zamkniętymi drzwiami

Episkopat chce wpływać na prawo w Polsce. A kto rozliczy Kościół? Moralność z ambony, bezkarność za zamkniętymi drzwiami

Kościół katolicki w Polsce nieustannie domaga się od obywateli przestrzegania surowych zasad moralnych, podczas gdy sami duchowni nadto często uchylają się od odpowiedzialności za swoje czyny. Skandale związane z seksualnym wykorzystywaniem i manipulacjami ujawniają hipokryzję instytucji, która zamiast dbać o dobro wiernych, chroni własną reputację. Przypadki biskupów nieprzekazujących informacji o przestępstwach oraz duchownych nadużywających zaufanie pokazują, że problem nie jest marginalny. Społeczeństwo ma prawo oczekiwać, że autorzy moralnych nauczek będą sami podlegać tym samym wytycznym, których wystosowują w stronę innych. Czas na prawdziwą odpowiedzialność.

Żółty Październik

Żółty Październik

Październik 1956 roku. Polska znalazła się o krok od radzieckiej interwencji wojskowej. Chruszczow groził użyciem siły, radzieckie czołgi ruszyły w kierunku Warszawy, a Władysław Gomułka rzucił wyzwanie Moskwie. W tej dramatycznej rozgrywce nieoczekiwaną rolę odegrały komunistyczne Chiny.

Dlaczego Mao Zedong sprzeciwił się radzieckiej interwencji w Polsce? Czy Pekin pomógł ocalić Polski Październik? I jak konflikt między dwoma komunistycznymi mocarstwami wpłynął na losy naszego kraju?

Samo-zamachujące się państwo

Samo-zamachujące się państwo

Polscy politycy traktują Trybunał Konstytucyjny jak narzędzie polityczne, co prowadzi do jego dysfunkcji. Obydwie strony konfliktu stosują manipulacje prawne i brutalne techniki, zagrażając niezależności instytucji. Kryzys ten podważa zaufanie do wymiaru sprawiedliwości, stawiając pod znakiem zapytania przyszłość TK w obecnym kształcie.

Światowy Dzień Cukrzycy 

Światowy Dzień Cukrzycy 

Ponad połowa dzieci w Polsce z nowo zdiagnozowaną cukrzycą typu 1 doświadcza kwasicy ketonowej, co może prowadzić do śmierci. Eksperci oraz Polskie Stowarzyszenie Diabetyków apelują o wprowadzenie ogólnopolskiego programu badań przesiewowych, aby zminimalizować dramaty zdrowotne i zainwestować w profilaktykę zamiast w leczenie konsekwencji. Projekt miałby obejmować wczesną diagnostykę dla dzieci oraz osoby z grup ryzyka. Ponadto, wczesne wykrycie cukrzycy może ograniczyć koszty związane z hospitalizacją oraz polepszyć jakość życia pacjentów i ich rodzin.

Komentarz: Siła odnowy. Dlaczego żywotność KPCh ma kluczowe znaczenie dla przyszłości Chin?

Komentarz: Siła odnowy. Dlaczego żywotność KPCh ma kluczowe znaczenie dla przyszłości Chin?

W lipcu 1945 roku Mao Zedong wskazał, że demokracja jest kluczem do uniknięcia upadku władzy, w co wpisał się Xi Jinping w 2021 roku, proponując samorewolucję KPCh jako sposób na dostosowanie się do zmieniającego się świata. KPCh, poprzez ciągłą modernizację i odpowiedzialne zarządzanie, osiągnęła znaczący rozwój gospodarczy, występując jako druga potęga światowa. Przykładem lokalnych reform jest zielona skrzynka na listy w Chongqingu, która umożliwia mieszkańcom zgłaszanie problemów. Efekty tych działań oraz przeciwdziałanie korupcji podkreślają znaczenie odpowiednich kadr dla przyszłości Chin i globalnej gospodarki.

Sprawdź również

Samo-zamachujące się państwo

Samo-zamachujące się państwo

W wymiarze socjologicznym polscy politycy urządzają wokół Trybunału Konstytucyjnego swego rodzaju "zajazd szlachecki". Obie strony sporu - korzystając zarówno z własnych środków bezpośredniego oddziaływania (PiS, Konfederacja), jak i z pomocy służb mundurowych (KO) -...

Światowy Dzień Cukrzycy 

Światowy Dzień Cukrzycy 

Ponad połowa dzieci z nowo rozpoznaną cukrzycą typu 1 w Polsce doświadcza kwasicy ketonowej, która może prowadzić do śpiączki, a nawet śmierci. Tymczasem chorobę można wykryć znacznie wcześniej, zanim pojawią się niebezpieczne objawy. Polskie Stowarzyszenie Diabetyków...